Gość: asia IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.02, 16:31 Szukam osób, które już mają tę procedurę za sobą. Ale jeszcze bardziej tych, które właśnie piszą "awans" na dyplomowanego. Mam mnóstwo pytań i jedno zasadnicze-czemu to wszystko ma służyć??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamosz Re: Awans na dyplomowanego 27.12.02, 01:38 Ja jestem w trakcie, ale właśnie się zastanawiam czy nie zrezygnować, ponieważ równiez zadaję sobie pytanie czemu ma to służyć -uzyskaniu paru złotych podwyzki? Chyba dorobię korkami i dam sobie spokój.Ktoś długo myślał żeby tę bzdurę wymyśleć.Nauczyciele nie dajmy sie ogłupić to hucpa a nie awans zawodowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bee Re: Awans na dyplomowanego IP: *.acn.pl 27.12.02, 12:06 zastanawiające jest jak nasi przedstawiciele(ZNP i Solidarnośc) bez problemu przełkneła awans, bo to nie dotyczy ich oni mają inną ścieżką i robia ciężkie pieniadze na prowadzeniu bzdurnych kursów dla awansujących.Okroprość. Są Święta , nie denerwujmy się. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
prenatka Re: Awans na dyplomowanego 27.12.02, 18:42 Właśnie jestem w połowie. Dokupiłam sobie nowe koszulki, na szczęście były w promocji:) w markecie. Stara paczka już się wyczerpała. Muszę też zainwestować w nową ryzę papieru, nowy tusz do drukarki(poczekam do promocji:)). No i komputer, stary kumpel, też już się psuje. No i masz odpowiedź po co to wszystko. Żeby ktos na nas mógł zarobić. Popatrz na wyższe uczelnie, które w soboty i niedziele zapełnieją się nauczycielami. Czy jakaś inna grupa tak się dokształca, płacąc pieniędzmi pożyczonymi od sąsiadów, babci , cioci i dziadka? Znam to z autopsji, muszę być też niezłą księgową w moim procesie awansu. Niesamowicie się dzięki temu rozwinęłam zawodowo. Prawdziwa erudytka. Łączę wyrazy szacunku i podziwu. Wspierajmy się i doceniajmy nawzajem, bo inni tego nie zrozumieją. Może dzięki naszym awansom nie upadnie fabryka papieru, jakaś wyższa uczelnia.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamosz Re: Awans na dyplomowanego 27.12.02, 22:16 Nic dodać nic ująć.Ferie własnie spedzę dajac zarobić Uniwersytetowi Łódzkiemu i jego pracownikom ,jeśli oczywiście ktoś mi pożyczy na drugą ratę za studia podyplomowe bo drobna suma 3000PLN jest nie do przelkniecia na raz ....a nikt mi nie chce refundować niestety, (pracuję w LO prywatnym) dlatego nie wiem czy nie poprzestanę na tych studiach bo są ciekawe a reszte mówiac brzydko oleję i zostanę sobie mianowanym Pozdrawiam i życze dużo szczęścia w Nowym Roczku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bugi Re: Awans na dyplomowanego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.12.02, 08:32 Takie bzdety tylko mozna w Europie tylko w Polsce wymyslic! U nas w Niemczech jak skonczy sie techniczny uniwersytet, polski odpowiednik politechnika, i obroni prace dyplomowa to otrzymuje sie tytul "Dyplomowany Inzynier = Dipl.-Ing." Wyglada na to, ze jest tak duzo nauczycieli po studiach w Polsce, ze ktos wymyslil dalsze ich stopniowanie. I patrzec, Polska pcha sie do UE z takimi bzdetami i marzy o wniesieniu do UE takich i innych wartosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka:-) Re: Awans na dyplomowanego IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 14:09 Prawdę mówiąc, nie rozumiem tego zbiorowego zrzędzenia. Ostatni stopień awansu jest CAŁKOWICIE dobrowolny. Nie ma przymusu ;-)Jedni decydują się ze względów finansowych, inni by się sprawdzić, jeszcze inni, bo mają zacięcie sportowe :-)) Jest to procedura pełna absurdów, zbiurokratyzowana, ale jeśli ktoś już z dobrej woli podjął to wyzwanie, to po co narzekać? Bugi, niemieccy nauczyciele kształcą się bez przerwy. Różnica jest taka, że płaci za nich system, nie opróżniają własnych kieszeni. Są to także szkolenia przemyślane, nie takie, że zarabia firma organizująca, a nauczyciel często - jako jedyną korzyść- wynosi papierek. Odpowiedz Link Zgłoś
prenatka Re: Awans na dyplomowanego 28.12.02, 18:21 OK, można poprzestać na mianowanym, tylko skoro w niektórych szkołach jest taki owczy pęd jak u mnie ( już mamy sześciu dyplomowanych), to jaka będzie pozycja mianowanych za powiedzmy, dziesięć lat? Może nowy minister coś wymyśli? Nie wiadomo co będzie za tych parę lat. Stąd część nauczycieli, ta część, która jeszcze nie myśli o emeryturze w 2006, stara się o dyplomowanego metodami ogólnie znanymi, czyli wypruwając sobie żyły, wtedy może będziemy mieć jako taki spokój. Marzę, żeby bez stresu, że np. zapomniałam aparatu fotograficznego czy kolejnego zaświadczenia, wykonywać swoją pracę, uczyć tak dobrze, jak mogę i coraz lepiej. Tylko niech ktoś zdejmie ze mnie to jarzmo i presję papierów!!!! Pozdrawiam wszystkich awansujących:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baśka Re: Awans na dyplomowanego IP: *.ats.pl / *.radom.pl 09.01.03, 00:21 Jestem po awansie, o dziwo naprawdę nie szalałam. Ukończyłam podyplomówkę z grantów i opisałam wszystko to co robię zwykle. Byłam zawsze aktywna (organizacje, konkursy, opiekun stażu itp.) dołączyłam autentyczne dokumenty współpracy, stopnie specjalizacji i poszło, co mnie złościło to ewaluacja. Te podpisy zbierane , szkoda czasu i lekko uwłaczające. Dlaczego robiłam, bo mogłam mieć skrócony staż więc wykorzystałam. Nie szalałam ze zdjęciami. My naprawdę sami się doprowadzamy do obsurdu, obserwuję wyczyny osób, które przez całe lata miały tylko lekcje i nic ponadto, a teraz wyprawiają cyrk. Uważam, że to dopiero jest nie w porządku jak się kopiuje osiągnięcia,scenariusze itd. innych. Odpowiedz Link Zgłoś
prenatka Re: Awans na dyplomowanego 10.01.03, 20:13 Gratuluję Baśce! Ja mam to przed sobą, dopiero w przyszłym roku. Niestety, tylko nieliczni u mnie maja szansę na granty, ja np. całe trzy tysiące na podyplomowe (już drugie, tym razem związane z oświatą) wyrzucam z własnej kieszeni. Od momentu rozpoczęcia pracy także się udzielam, ciągle coś robię (olimpiady, konkursy, lekcje łączone, pokazowe itp). Mam nadzieję, że zapewni mi to awans, tylko mnie drazni ta atmosfera wokół tego. Takie wyciąganie papierków, zbieranie podpisów , kiedyś zupełnie mnie to nie interesowało, a również robiłam wiele. Dziś czuję się, jakbym to robiła dla tych papierków. To właśnie jest w tym systemie obłędne. Pozdrawiam wszystkich nauczucieli życząc, żeby papierki nie zasłoniły nam całej przyjemnosci wynikającej z pracy w szkole:))) Odpowiedz Link Zgłoś