Dodaj do ulubionych

NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI

IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.08.03, 20:05
Nieuczciwość naukowa (Plagiatomafia "Wprost", Nr 1072 ,16 czerwca 2003) w
Polsce nie dyskredytuje, lecz nobilituje.W internecie aż się roi od ofert
kupna/sprzedaży prac magisterskich.Uczelnie-fabryki dyplomów, często bez
pokrycia, są kuźnią nieuczciwości. Po co się męczyć skoro można kupić.
Promotor czy recenzent na ogół się nie zorientuje. Tych, którzy bez problemu
wykrywali plagiaty (nawet jednostronicowe) uczelnie się pozbyły. To
negatywnie wpływało na młodzież ! i utrudniało płynny proces produkcji
dyplomów.
Niestety obecna kadra w nauce polskiej na ogół jest obojętna na plagiaty i
inne nieuczciwości bo albo sama doszła do władzy na drodze nierzetelnej, albo
jest słaba intelektualnie i nie potrafi wykryć nieuczciwości, albo jest słaba
moralnie i nie chce nieuczciwościami się zajmować. Kadra ta albo chowa głowę
w piasek na wieści o nieuczciwościach, albo je zamiata pod dywan. Jak się
dobrze zamiecie pod gruby dywan to nic nie słychać (o trzepaczki teraz
trudno a odkurzacze coraz ciszej pracują). Mistrzowie zamiatania pod dywan
cieszą się duży prestiżem w środowiskach nauki polskiej.
Na UJ, z okazji 600-lecia uczelni, napisano historię nauk geologicznych
opartą na wielu nieprawdziwych danych. Poinformowane o nierzetelności
komisje dyscyplinarne i etyczne nie mają ochoty się tym zająć. Władze uczelni
również! Czemu miałyby dyskredytować swoich i ich dzieła, które
finansowały ? Żeby być w zgodzie z obyczajami panującymi w uczelniach władze
UJ zmieniły ostatnio statut uczelni. W nowym statucie uniwersytetu już się
nie określa mianem korporacji nauczanych i nauczających poszukujących razem
prawdy. Więc nieuczciwość naukowa, fałszowanie faktów, nieujawnianie prawdy
nie są w rażący sposób sprzeczne ze statutem. Dla nieuczciwości naukowej
klimat w uczelniach jest przyjazny.
KBN dla nierzetelnych jest rajem. Bezkarność grzechów w zakresie
nierzetelności naukowej, w tym 'wykorzystywania informacji uzyskanych w
trakcie poufnego recenzowania prac', gwarantowana jest prawem. Komisje
etyczne opracowały 'Dobre obyczaje w nauce', ale same nie mają zamiaru tych
obyczajów przestrzegać. Nieuczciwi nie są obejmowani infamią. Infamia grozi
ujawniającym nieuczciwość. Kto chce zdobyć, czy zachować pozycję w nauce
polskiej lepiej niech nie widzi nieuczciwości.

Obserwuj wątek
    • Gość: hm?? Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 22.08.03, 17:45
      Ciekawe. Co na to Ministerstwo Edukacji? Ogladałem wczoraj bardzo krytyczna
      wypowiedź w jednym z dzienników telewizyjnych. podobno nasza nauka jest liczac
      po wynikach kilka razy gorsza niz Czesi czy Węgrzy, a te kraje maja kilka razy
      mniej ludności, to pewnie i uczonych tez sporo mniej. jak to rozumiec? Czy
      reforma nauko - ma powstać ministerstwo nauki - moze to zmienic. Nie znam się
      na nauce, ale mam sporo obaw. To wazny temat, bo Finlandioa, Irlandia i Izrael
      na nauce zbudowały swój dobrobyt. Może odezwie sie ktos z naukowców?
      • Gość: porządny glina Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: 80.51.244.* 26.08.03, 18:01
        A czego się spodziewacie promując odtwórczość w postaci egzaminów?
    • Gość: ka Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 19:50
      Sytuacji takiej spodziewałem się już od 5-10lat tzn. od kiedy zaczęły masowo
      powstawać prywatne uczelnie,zupełnie pozbawione własnego środowiska
      naukowego.Skutek jest taki,że pracownicy państwowych uczelni jeżdżą po Polsce
      pracując w kilku uczelniach.Nie wierzę żeby w takich okolicznościach można było
      utrzymać wysoki poziom wykładów nie mówiąc już o pracy naukowej.Bywam czasami
      na imprezach szumnie zwanych sesjami czy seminariami naukowymi.Często
      wystąpienia ludzi z naukowymi tytułami są na tak żenującym poziomie,że ja z
      takim przygotowaniem nie odważyłbym się pójść na lekcję w szkole średniej.Co do
      moralnego poziomu to posłużę się przykładem recenzji podręczników
      do ,,zreformowanego'' liceum.Profesorowie uniwersytetów piszą entuzjastyczne
      recenzje tragicznie słabych podręczników(oczywiście za pieniądze wydawcy).Z
      zarzutem poprzednika,że egzaminy są odtwórcze się nie zgadzam. Na egzaminie
      nikt jeszcze dynamitu nie wynalazł-nie czas i miejsce. Od kilku lat na maturze
      z historii jeden z tematów polega na "interpretacji żródeł".jest to kompletne
      nieporozumienie,tym bardziej,że teksty są przypadkowe,pytania nieprzemyślane a
      odpowiedzi przysyłane przez Komisję Egzaminacyjną jako obowiązujące polegają
      na cytowaniu fragmentu żródła.Zdarza się,że odpowiedz ucznia jest mądrzejsza
      niż zalecana w kluczu.
      • Gość: jw Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 28.08.03, 10:03
        Niestety ta wypowiedź pokrywa się z moimi obserwacjami. Nie jest to powód do
        zadowolenia lecz do zadumy nad kondycją nauki i edukacji w Polsce. Niestety
        reformy prowadzone bez głowy spowodowały, ze edukacja głowy nie ma. Pion
        szkolnictwa wyższego nie jest jakościowo zreformowany i nic nie wskazuje na to,
        ze zostanie . Aby go zreformować należy przeprowadzić reformę kompleksowo –
        jednocześnie w nauce i edukacji i to zgodnie ze standardami w krajach
        rozwiniętych. Niestety mimo woli społeczeństwa wejścia do UE trwają prace nad
        ustawą o szkolnictwie wyższym pod patronatem prezydenta, które idą w kierunku
        petryfikacji obecnej strukturę nauki tak silnie zakorzenioną w nie do końca
        upadłym systemie komunistycznym. Nie zanosi się na to aby ta sfera była
        kompatibilna z nauka światową w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat. A bez
        tego nie ma co marzyć o rzeczywistych zmianach w edukacji.
        • nemo007 Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI 28.08.03, 19:35
          Aby cos reformowac, musisz znać stan faktyczny. A do tego jeszcze daleko.
          Pierwszym krokiem powinno byc oddtajnienie informacji o tym kto kim jest i
          mechanizmów oraz kryteriów podejmowania decyzji. Jak sobie to wyobrazasz?!
          • Gość: ka Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 28.08.03, 22:35
            Zgadzam się,że pierwszym błędem w tej ''reformy'' jest brak diagnozy.Kiedyś na
            konferencji z propagandzistą reformy powiedziałem, że przypomina to trochę
            sytuację,kiedy przychodzi pacjent do lekarza i mówi,że boli go głowa-na co ten
            nie badając go zabiera się za trepanację czaszki.Moim zdaniem niesłuszny jest
            dogmat,że powinniśmy się wzorować na zachodnim szkolnictwie,bo szkolnictwo to
            przeżywa kryzys a u nas usiłuje się powtarzać ich błędy.Wniosek,że w
            rozwiniętym gospodarczo kraju musi być dobra oświata jest wnioskiem bardzo
            uproszczonym.Trzeba wziąć pod uwagę zjawisko drenażu mózgów i stopień
            wykorzystania wykształconych kadr co wiąże się z nakładami na naukę.Statystyki
            mówią,że w Polsce na naukę wydaje się 0,45%PKB;w Unii około1,5% a w USA 3%-
            biorąc pod uwagę różnice w wielkości PKB to jest to przepaść.Inny przykład-jak
            doniosły media ok.30% pracowników amerykańskiej Doliny Krzemowej to Hindusi
            (!).Prawda jest również taka że poziom polskiej oświaty wyprzedza poziom
            gospodarki, podczas kiedy stan oświaty wielu rozwiniętych państw pozostaje
            daleko w tyle za gospodarką.Słyszałem,że gdyby USA pozbawić importu mózgów
            gospodarka ta bardzo szybko ległaby w gruzach.Opinia,że polska szkoła była taka
            zła są niesłuszne.Wiadomo,że polscy studenci świetnie sobie radzą na zachodnich
            uczelniach.Mam przykłady swoich uczniów,wcale nie najwybitniejszych,którzy
            należą do najlepzych studentów zachodnich uczelni.Oczywiście nie znaczy to,że
            nie należy reformować polskiej oświaty, ale trzeba przede wszystkim wiedzieć co
            jest złe no i trzeba mieć pomysł na reformę.Tego nie zrobi się za biurkiem.To
            jest praca twórcza i jak ktoś nie ma koncepcji to żeby się wściekł i żeby
            napisał nie wiem ile stron projektów to nic nie zrobi.Konsultacje z
            nauczycielami to kpiny.Jakieś bełkotliwe ankiety,do komputerowego odczytu.W
            jednej z ankiet na przykład, dotyczących programu szkolnego, było pytanie czy
            program umożliwia aktywność ruchową uczniów(zaznaczam,że nie uczę WF-u, ale
            historii).
            • Gość: jw Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.08.03, 19:11

              Na naukę wydaje się u nas niewiele, ale wiele z tego się po prostu marnotrawi.-
              por. 'dane' www.opi.org.pl/
              Przy zachowaniu obecnego systemu nauka potrafi spożytkować nie tylko 0.45 PKB
              ale i 4,5 czy 45% a nawet więcej bez zmiany na lepsze
              • Gość: Kaja Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 20:14
                Uczelnie przygotowujące przyszłych nauczycieli nadal nie uczą ich nowoczesnych,
                aktywizujących metod pracy, króluje teoria, encyklopedyczne nauczanie. My-
                nauczyciele z kilkunastoletnim stażem jesteśmy po wielu podyplomówkach,kursach,
                warsztatach.Wystarczy spojrzeć na www.literka.pl,profesor.pl, by przekonać się
                jaką pracę wykonują obecnie nauczyciele. Czas, by uczelnie się obudziły!!!!!!!!
                Reforma oświaty powinna zacząć się od reformy wyższych uczelni.
                • Gość: jw Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.08.03, 20:59
                  W pełni się zgadzam. Bez zreformowania głowy nie ma mowy o rozumnym
                  zreformowaniu 'tułowia'. Niestety 'profesorowie' pracuja nad tym aby pozostało
                  tak jak jest i to jak najdłużej. Mają w tym interes.
              • nemo007 Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI 30.08.03, 14:04
                Gość portalu: jw napisał(a):

                >
                > Na naukę wydaje się u nas niewiele, ale wiele z tego się po prostu
                marnotrawi.-
                >
                > por. 'dane' www.opi.org.pl/
                > Przy zachowaniu obecnego systemu nauka potrafi spożytkować nie tylko 0.45
                PKB
                >
                > ale i 4,5 czy 45% a nawet więcej bez zmiany na lepsze

                Masz wieksze poczucie humaru niż rzeczywistości. Te bazy są dzis gorsze niż
                kilka lat temu. Komu chcesz to polecić?!!
    • Gość: ka Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 23:30
      Jestem otwarty na reformę oświaty, jednak uważam,że aktualnie większym
      problemem niż konserwatyzm są nawiedzeni reformatorzy.Zgadzam się ze zdaniem,że
      nadmiar encyklopedycznej wiedzy niczemu nie służy, ale bez wiedzy nie ma mowy o
      żadnych aktywizujących formach,bo to będzie rozmowa ze ślepym o
      kolorach.Przestrzegałbym przed ''sofistyką''.Sprawność argumentacji nie zastąpi
      wiedzy.W ten sposób kształci się pozerów,którzy braki w wykształceniu
      nadrabiają pewnymi ''umiejętnościami'' jak np. tupet.Jeden z wybitnych
      współczesnych pisarzy przytoczył kiedyś słowa Iwaszkiewicza,który powiedział mu
      tak:,,kiedy ja zaczynałem pisać nikt nie brał się za pisanie póki nie
      przeczytał1000 książek;teraz biorą się za pisanie ludzie,którzy przeczytali
      ledwie 100książek,ale pan dożyje czasów kiedy zanim ktoś cokolwiek przeczyta
      już będzie chciał wydać własną książkę.Obawiam się,że w tym kierunku poszła
      reforma.''Zreformowane'' podręczniki do historii,zakładając,że po gimnazjum
      młodzież zna historię,zaproponowały intelektualne rozważania pomijając fakty-
      skutki są tragiczne,rok można uznać za stracony.Normalna kariera historyka
      polega na tym,że na początku pisze on prace monograficzne o faktach, potem
      dochodzi do syntezy i pisze podręcznik a jeśli wystarczy mu życia zabiera się
      za historiozofię, jeżeli ktoś proponuje odwrócenie tej kolejności to proponuje
      karykaturę wykształcenia.Skutki takiej edukacji obserwujemy na każdym kroku -
      odpowiedzialne stanowiska okupowane są przez miernoty -ale za to z tupetem.
      To samo dotyczy problemu awansu nauczycieli-nie jest ważne kto jak uczy,ale kto
      lepiej potrafi chwalić się swoją pracą(programy,projekty,plany,sprawozdania) a
      wiadomo, że papier wszystko przyjmie.Cała procedura z tym związana uwłacza
      godności człowieka(podobno myślącego).
      • Gość: nauczycielka podst Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 18:20
        Nie bardzo chce mi sie juz pisac i dyskutowac o reformie w szkolnictwie. Ilez
        to ja piany nabilam na roznego typu spotkaniach, kiedy pojawila sie
        slynna "pomaranczowa ksiazeczka". Ile argumantow przytoczylam. I po co? Na czym
        polega reforma w naszym szkolnictwie? Na wydaniu rzekomo nowych programow,
        setkach podrecznikow, z ktorych wiele roi sie od bledow, pisaniu misji i
        wizji,i w gruncie rzeczy ogromnymi ograniczeniami nauczyciela. Odwolam sie
        tutaj do organizacji szkoly podstawowej tylko bardzo prosze nie smiejcie sie.
        To naprawde nie jest dowcip. Jaka ilosc godzin przewidzial ustawodawca na
        przerobienie materialu. Kilka przykladow dotyczacych cyklu w klasach IV-VI.
        Historia 4 godziny na 3 lata
        Informatyka 2 godziny na 3 lata
        Plastyka 2 godziny na 3 lata
        Muzyka 2 godziny na 3 lata
        Jezyk obcy 8 godzin na 3lata
        Przyroda to kociol, w ktory wrzucono geografie, biologie, fizyke, chemie. Ilu
        nauczycieli potrafi tego tak naprawde nauczyc.
        religia 6 godzin na 3lata to jedyny przedmiot, ktory ma zagwarantowane co roku
        2 godziny poczynajac od I klasy!
        Powiem tylko, ze np z historii w ciagu roku jest do "przerobienia" 500 lat.
        Niech ktos mi wytlumaczy jak poza przedstawieniem ogolnikowym faktow, mozna
        nauczyc dzieci "historycznego" myslenia przez godzine tygodniowo? Niech ktos mi
        powie jak mozna nauczyc informatyki poza podstawowa wiedza.
        Co komu dzisiaj/ jesli to go nie interesuje/ po pantofelku i euglenie? Czy
        wybitnie uzdolniony matematycznie uczen bedzie sie zstanawial co jest przydawka
        a co blizszym lub dalszym dopelnieniem? Kiedy mamy uczyc zastosowania zdobytej
        wiedzy jak czasu nie starcza na przerobienie materialu, ze juz o powtorzeniu i
        utrwaleniu nie wspomne? Dlaczego u nas nie moze byc tak, ze 2 czy 3 przedmioty
        sa obowiazkowe a pozostale do wyboru? Dlaczego nie mozna od najwczesniejszych
        lat zamiast stopni wprowadzic punktow. Kazdy przedmiot punktowany i aby uzyskac
        promocje trzeba zdobyc okreslona ilosc punktow czyli zaliczyc wybrane
        przedmioty. Truizmem jest mowienie ze 5 nie rowna jest 5 jak 2 nierowna jest
        2. Piatka w jednej szkole nie dalaby nawet trojki w innej.
        A sprawdziany i egzaminy koncowe? Mozesz dostac 0 punktow i tak zdasz. No to po
        co tyle papieru, czasu i pieniedzy jesli OKE ciagle tylko wyjasnia czego taki
        egzamin NIE SPRAWDZA!
        Awans zawodowy. 7 lat pracy i nauczyciel dyplomowany. Pusty smiech ogarnia.
        Znam wybitnego nauczyciela. Nigdy nie bedzie dyplomowanym bo nie ma "talentu"
        do zbierania papierkow i znam przecietniaka ale juz dyplomowanego. Nie mowcie
        mi wiec o reformie!
    • Gość: doradca Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 20:39
      Wy tutaj popisujecie sie swoimi watpliwosciami a pod tym adresem na tej
      stronie mozna znalezc to co probujecie pietnowac. Jakby komu bylo malo to
      prosze bardzo niech sobie tam zajrzy.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=7754543
      Pozdrawiam
      • Gość: nauczyciel Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 06:00
        Popisujemy sie watpliwosciami? Alez my nie mamy zadnych wtpliwosci. Dokladnie
        wiemy co mamy myslec o polskiej edukacji.
      • nemo007 Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI 03.09.03, 12:31
        Gość portalu: doradca napisał(a):

        > Wy tutaj popisujecie sie swoimi watpliwosciami a pod tym adresem na tej
        > stronie mozna znalezc to co probujecie pietnowac. Jakby komu bylo malo to
        > prosze bardzo niech sobie tam zajrzy.
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=7754543
        > Pozdrawiam

        Chciałem przeczytać, ale otrzymałem komunikat o błędzie (wiadomość nie
        istnieje) O czym to jest. Załącz jesli możesz.
      • Gość: ka Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 21:16
        Ja podobnie jak mój poprzednik nie mogłem połączyć się z podanym przez doradcę
        adresem,ale szczerze mówiąc naczytałem się już bełkotu tworzonego przez
        metodyków tyle,że nie jestem ciekawy.Dla mnie całe to środowisko reformatorów
        ma wszelkie cechy sekty - stworzyło swoją nowomowę,która ma ukryć kompletny
        brak kompetencji;nie przyjmuje żadnej krytyki i co najgorsze ci ludzie już
        zaczynają wierzyć, że bełkot jakim się posługują ma sens.Wielokrotnie
        usiłowałem wymóc na metodyku zaproszenie na konferencje kogoś z decydentów z
        MEN-u lub CKE - niestety nie jest to możliwe.Kochani metodycy,chyba to już
        wcześniej pisałem,ale powtarzam jeszcze raz nauczanie to nie sztuka ale
        rzemiosło i ma być nie oryginalne ale solidne; a szkoła to nie fabryka,w której
        proces nauczania da się zautomatyzować ale manufaktura(żeby nie powiedzieć
        Cepelia), gdzie żeby żadnego elementu dobrego wykształcenia nie uronić trzeba
        maksymalnego wysiłku nauczyciela i ucznia a metody-cud są tak samo bez sensu
        jak diety-cud.
        Dokumentację awansu zawodowego nauczycieli gorąco polecam twórcom kabaretu.
    • kociamama Bylejakosc uczelni 03.09.03, 13:31
      Na polskich uczelniach kroluje bylejakosc. Tutaj nie zacheca sie studentow do
      rozwoju i poglebiania wiedzy, ale do "odwalania" prac. Ja obecnie koncze tak
      zwany elitarny kierunek, ktorego elitarnosc polega na trudnych egzaminach
      wstepnych i malej liczbie przyjetych i na tym koniec. Oczywiscie stawia nam
      sie wysokie wymagania na niektorych egzaminach. Problem w tym, ze wykladowcy
      nie przygotowuja sie do (obowiazkowych) zajec i czesto czas jest spedzany na
      pogaduchach i plotach, po polsku, mimo ze jest to filologia, wiec nalezaloby
      cwiczyc zadki jezyk, ktorego sie ucze, bo kontakt jest z nim nie wielki.
      Poziom kadry jest zenujacy, za to maja o sobie bardzo wysokie mniemanie.
      Bylejakosc przekazuja nam w sposobie prowadzenia zajec, a takze ucza nas, ze
      poprostu lepiej jest cos odwalic na czas, jak glupie by to nie bylo, niz
      zrobic cos lepszego. Oddana praca oznacza zaliczona, cos co w moim liceum by
      nie przeszlo.
      Na zajeciach w wiekszosci wystarczy poprostu odwalic "dupogodziny", tylko przy
      wyjatkowym poziomie nudy wysiedzenie jest czesto niewykonalne. Niewazne ile
      sie umie, wazne zeby byc obecnym w 100%.

      Wszystkim odradzam studia w Polsce, szczegolnie na malych kierunkach, bo tam
      rzadzi klika, i nie ma ludzi na wymiane, bo zbyt malo zostalo wyksztalconych w
      tej dziedzinie.
      • Gość: jw Re: Bylejakosc uczelni IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 03.09.03, 18:47
        Mam podobne poglądy na jakośc uczelni. Jestem jednak za tym aby cały system
        nauki i edukacji zreformować. Problem w tym, ze bez udziału Polaków pracująych
        za granicami, ktorzy nie bardzo chca wracać do skanesnow PRL-u będzie to bardzo
        trudne, o ile możliwe.
        • Gość: jw NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 04.09.03, 18:43
          więcej na stronie: www.jwieczorek.ans.pl
          • Gość: jw Re: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.09.03, 15:25
            www1.gazeta.pl/kraj/1093892,34309,1659102.html?v=0&f=59
            to też nieuczciwość

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka