Dodaj do ulubionych

Nauczyciel na wakacjach

03.08.09, 15:11
Nauczyciel-zawod dla wybitnych leniuchow.200 wolnych dni w roku?Ja
mam 10 wolnych dni w roku od 40 lat.I mi starcza.Ale zarabiam 5-10
razy tyle,co mianowany nauczyciel.Zaczynal dzien o 6-7 rano,koncze o
20-21-szej,a czesto o polnocy.No i jestem na swoim.
Dopoty takie pensje i tyle udogodnien/najwiecej w Europie/
dopoty nauka w szkole to bedzie nieporozumienie.Moja corka rzucila
nauke w wieku 16 lat.Szesc lat zwiedzala swiat pracujac i obserwujac
sprawy,ktore ja zajmowaly.Wrocila pare miesiecy temu do Polski w
wieku 22lat i napisala kilka pism do ulubionych pracodawcow.Od
kazdego dostala odpowiedz z zaproszeniem na rozmowe.Podczas
nieuczenia sie w szkole Kornelia poznala cztery jezyki obce
biegle,pracowala w dwoch wielkich bankach,byla oficerem rozrywkowym
na transatlantyku,uprawiala kwiaty w Nowej Zelandii i byla
stewardessa w British Airways.
Obecnie pracuje w Warszawie w dwoch super firmach o randze
swiatowej.A nie ma matury.Ale ma wiedze,ktorej zadna szkola,nawet
Eton,nie moglaby jej przekazac.I do tego tlumaczy literature
szwedzka.Czyli jej niechodzenie do szkoly,ktora wyjalawia i malo
czego uczy,bylo dla niej zbawieniem.Obecnie podejmuje studia na
UW.Mature zdala eksternistycznie w ciagu jednej godziny.I to jest
przyszlosc nauczania...
Obserwuj wątek
    • g.suss Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 15:38
      samozwaniec1 napisał:

      > Nauczyciel-zawod dla wybitnych leniuchow.200 wolnych dni w roku?Ja
      > mam 10 wolnych dni w roku od 40 lat.I mi starcza.

      Szczęściarz! Ja w Twoim wieku musiałem się zrywać do roboty o 10 wieczorem -
      półtorej godziny przed położeniem się spać. Jadłem kawałek trucizny, pracowałem
      29 godzin na dobę w kopalni, płaciłem właścicielowi kopalni za pozwolenie
      przychodzenia do pracy, a gdy przychodziliśmy do domu, nasz ojciec zabijał nas i
      tańczył na naszych trupach śpiewając Alleluja.
      • szuwarek75 Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 21:42
        Jak przyjemnie nie wstawać wcześnie rano, pić kawę w łóżku i nie
        martwić się sprawdzianami, lekcjami, pracami domowymi.


        buhahaha, jak to się nasze belfry każdego dnia zamartwiają
        sprawdzianami! Chyba tylko tym, że znów w "okienku" zamiast
        poleniuchować i poplotkować, będą musieli podkreślać czerwonym
        flamastrem byki podopiecznych

        Trzeba pamiętać, że nauczycielowi nie przysługuje płatny urlop
        "na żądanie", a urzędy najczęściej są czynne właśnie w godzinach
        lekcyjnych


        No po prostu żenujące... Nauczyciel zwykle kończy lekcje około 13-14,
        jak nie wcześniej, więc ma spokojnie zdecydowanie więcej okazji na
        załatwianie papierkowych urzędowych spraw, niż pracownik rypiący od 8
        do 16

        dalej nie czytam, bo nie znoszę takiej propagandy
        • black_halo Re: Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 12:05
          Dokladnie to samo pomyslalam. Dodajmy, ze sprawdzianami, kartkowkami
          i przygptowaniem do lekcji to martwi sie uczn i nauczyciel, ktory
          jest pierwszy rok w szkole. Reszta naczycieli ma gotowae zeszyciki z
          notatakami, z ktorych dyktuje kolejnym pokoleniem co latwo mozna
          zobaczyc porownujac zeszyty roznych rocznikow. Miedzy mna a siostra
          jest 8 lat roznicy a zeszyt do geografii z tego liceum ma identyczny
          uklad, nawet kserowki te same. I nauczyiclke geografii sie martwila o
          klasowki, ktore co roku byly te same? Nauczyciele w 99% to obiboki,
          ktore przychodza odbebnic swoje pensum. I wsio. Zapominaja, ze ich
          pensum to 18 godzin, klasowek nie robia codziennie a czas ktory
          poswiecaja na sprawdzanie to czas spedzony w domu, kiedy mozna sobie
          miedzy jedna klasowka a druga nastawic pranie, rozwiesic, ugotowac
          zupe i poplotkowac przez telefon, wyskoczyc po zakupy do warzywniaka
          i zrobic mnostwo innych rzeczy jak obejrzenie ulubionego serialu itd.
          • angrusz1 Re: Nauczyciel na wakacjach 10.08.09, 21:52
            Do black_halo :

            Masz sporo racji .
            To jednak duży plus - móc sobie ułożyć pracę w domu .
            Ja oglądam/ słucham TV - wiadomości ( piąte przez dziesiąte ale
            jednak ) podczas sprawdzania klasówek i kartkówek .

            Klasówek zwykle robię 2,3 na semestr i kilka kartkówek - sporo ale
            zwykle powstaje rwetes ( rodzice i uczniowie ) , że co chwila, co
            lekcje - nieobecność nie chroni przed pisaniem w innym terminie .

            Są tacy nauczyciele, którzy wychodzą podczas klasówki zrobić sobie
            kawę itp .
            Potem ta wiedza wychodzi na maturze .

            Zważ jednak ,że nie wszyscy nauczyciele pracuja w jednej szkole cały
            czas .
            Są tacy , ja , którzy zmieniają często pracę - to nie moja wola ale
            takie czasy . Umowy na czas określony , często na zastępstwo i żeby
            mieć to pensum to trzeba pracować w kilku szkołach i do nich
            dojechać , czasem dość daleko .

            Ale będzie jeszcze gorzej . Idzie , już dawno jest niż demograficzny.
            Nauczycieli nie potrzeba , nawet nauczycieli języka angielskiego .


            Jednak chyba sporo nauczycieli robi klasówki rzadko
      • marzenaglu Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 22:49
        Ja jestem nauczycielem od 7 lat. Wcale nie jest słodko byc nauczycielem. A
        wakacje faktycznie służą nauczycielom na podreperowanie zdrowia psychicznego.
      • marzenaglu Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 22:51
        Bycie nauczycielem to jest powołanie.
        • michal-f Re: Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 10:14
          Szczególnie nie zazdroszczę nauczycielom, chociaż też nie twierdzę, że ta praca nie ma wielu istotnych zalet. Samemu mógłbym być nauczycielem, bo bardzo lubię przekazywać ludziom wiedzę, ale szkoła kojarzy mi się ze wszystkim co najgorsze i pewnie psychicznie nie wytrzymałbym kontaktów z młodzieżą szkolną. ;]
          • michal-f Re: Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 10:15
            No może przesadziłem z tym nie wytrzymaniem ;) ale na pewno byłoby to doświadczenie wysoce nieprzyjemne.
    • lolek_do_kfadratu Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 15:44
      "Ja mam 10 wolnych dni w roku od 40 lat.I mi starcza.Ale zarabiam 5-
      10 razy tyle,co mianowany nauczyciel.Zaczynal dzien o 6-7
      rano,koncze o 20-21-szej,a czesto o polnocy.No i jestem na swoim."
      Ja bym to nazwał tak: zmarnowałeś swoje życie siedząc w robocie. Co
      ci z tego że tyle zarabiasz skoro nie masz nawet 10 minut zeby sie
      tym nacieszyć? Swoich dzieci tak naprawde pewnie nawet dobrze nie
      znasz...
    • motylanoga71 Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 15:56
      i myslisz ze kogos to obchodzi ile pracujesz i ile zarabiasz ?
      • jezoslaw Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 16:43
        dacie mu spokój, przecież widać że gość się leczy z potężnych kompleksów
    • princessofbabylon Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 16:48

      samozwaniec1 napisał:

      > Ja
      > mam 10 wolnych dni w roku od 40 lat.I mi starcza.Ale zarabiam 5-10
      > razy tyle,co mianowany nauczyciel.Zaczynal dzien o 6-7 rano,koncze
      o
      > 20-21-szej,a czesto o polnocy.No i jestem na swoim.

      No i co z tego masz, oprócz tego że jesteś na swoim? Na
      jakim "swoim"? Przecież bywasz tam gościem. Cały dzień w robocie?
      Ile tak można?
    • bri Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 16:52
      Hm.. A w każdej dyskusji na temat zawodu nauczyciela nauczyciele
      mówią, że te wszystkie dni wolne to mit, bo tak naprawdę to mają
      tylko dwa tygodnie urlopu, jak wszyscy :/ Kto ściemnia.
      • grazkaa Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 17:39
        Trzy pierwsze tygodnie wakacji uczniowskich to zamykanie dokumentacji z
        poprzedniego roku szkolnego i psychiczne "odrywanie się" od ciągłego napięcia
        związanego ze stałą odpowiedzialnością za podopiecznych, towarzyszącą każdemu
        nauczycielowi aż do ostatniego dzwonka. Potem - 2 tygodnie odpoczynku. Dwa
        ostatnie tygodnie sierpnia to poprawkowe egzaminy, matury, pisanie planów na rok
        następny, rady pedagogiczne, przygotowanie gabinetów przed rokiem szkolnym i
        szkolenia dokształcające. Serdecznie pozdrawiam nauczycieli i nienauczycieli też.
        • kura28 Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 20:47
          Nie twierdzę, ze praca nauczyciela jest lekka ale z tą stałą odpowiedzialnością
          za podopiecznych i napięciem od którego trzeba się "odrywać" przez trzy tygodnie
          to chyba przesadzasz.
          A jeśli nie to wyobraź sobie, że np. pracownicy domów pomocy społecznej,
          sprawujący stałą opiekę nad osobami upośledzonymi, ciężko chorymi psychicznie i
          somatycznie mają urlopy w wymiarze wynikającym z kodeksu pracy.
        • fun88 Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 20:54
          grazkaa napisała:

          > Trzy pierwsze tygodnie wakacji uczniowskich to zamykanie
          dokumentacji z
          > poprzedniego roku szkolnego i psychiczne "odrywanie się" od
          ciągłego napięcia
          > związanego ze stałą odpowiedzialnością za podopiecznych,
          towarzyszącą każdemu
          > nauczycielowi aż do ostatniego dzwonka. Potem - 2 tygodnie
          odpoczynku. Dwa
          > ostatnie tygodnie sierpnia to poprawkowe egzaminy, matury, pisanie
          planów na ro
          > k
          > następny, rady pedagogiczne, przygotowanie gabinetów przed rokiem
          szkolnym i
          > szkolenia dokształcające. Serdecznie pozdrawiam nauczycieli i
          nienauczycieli te
          > ż.
          Nie cierpię hipokryzji. Przez pisanie takich głupot psujesz opinię
          innym nauczycielom. Jeżeli naprawdę robisz w czasie umownych wakacji
          to wszystko, to chyba powinnaś zmienić zawód a nie się tak męczyć. I
          jeszcze raz piszę: nie wciskaj ciemnoty ludziom, bo potem myślą, że
          wszyscy nauczyciele są tacy zakłamani.
          Pozdrawiam Cię w sensie zdrowia psychicznego.
        • kkokos Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 22:22
          grazkaa napisała:

          > Trzy pierwsze tygodnie wakacji uczniowskich to zamykanie dokumentacji z
          > poprzedniego roku szkolnego i psychiczne "odrywanie się" od ciągłego napięcia
          > związanego ze stałą odpowiedzialnością za podopiecznych, towarzyszącą każdemu
          > nauczycielowi aż do ostatniego dzwonka. Potem - 2 tygodnie odpoczynku. Dwa
          > ostatnie tygodnie sierpnia to poprawkowe egzaminy, matury, pisanie planów na ro
          > k
          > następny, rady pedagogiczne, przygotowanie gabinetów przed rokiem szkolnym i
          > szkolenia dokształcające. Serdecznie pozdrawiam nauczycieli i nienauczycieli te
          > ż.

          mam nadzieję, że nie uczysz matematyki
          3 plus 2 plus 2 to tylko 7
          wakacje są od (w tym roku) 19 czerwca do końca sierpnia. jakby nie liczył, to 10
          tygodni. więc nie mydl plis oczu tymi dwoma tygodniami odpoczynku :)
    • cafea Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 17:50
      A ja jestem uczniem i spróbowałam policzyć te wolne dni. Wyszło mi 186 dni
      wolnych razem z sobotami i niedzielami. A nauczyciele są jeszcze w szkole jak my
      mamy wakacje i w sierpniu pod koniec też.
      Chcę mieć 190 dni wolnych!!!
    • kiwit74 Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 19:17
      Coś mi się wydaje, że nieźle się nakręciłeś. Szczególnie te fantastyczne
      historie o swojej córce. Na pewno jest kimś wyjątkowym i bardzo byś chciał, żeby
      była Supermenką. Ale zejdź na ziemię. Pozdrawiam.
    • olga2207 Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 20:09
      A ja jestem nauczycielem i mam zasluzone wolne. w ciagu roku szkolnego bywa
      bardzo ciezko, wiec teraz ciesze sie kazdym dniem. nie stac mnie na wczasy
      inne niz te "pod grusza", ale moze kiedys sobie odbije. poki co kombinuje jak
      moge, by ten czas spedzic kreatywnie (np. codziennie, gdy dzieci spia w ciagu
      dnia sama ucze sie hiszpanskiego)i wyjezdzam, gdzie sie da na miare moich
      zarobkow. nie narzekam, bo decyzje o zostaniu nauczycielem podjelam swiadomie
      biorac pod uwage wszystkie za i przeciw. ciesze sie, ze mam duzo czasu dla
      moich dzieci. pana samozwanca zachecam do wziecia sobie miesiecznego urlopu
      (zapewne zasluzonego), wylaczeniu telefonu i zmiany perspektywy.
      • paweluskkk Kasa to nie wszystko!!! 03.08.09, 20:52
        Nie wiem kiedy w Polsce ludzie zrozumieją że pieniądze szczęścia nie
        dają... To wolne, które mają nauczyciele jest więcej warte niż te
        dodatkowe 2-3 tysie miesięcznie możliwe do zgarnięcia jak pójdzie
        się do innej roboty. Sam długo błądziłem, pracowałem w dużej firmie
        konsultingowej przez 2 lata, zarobki jak na gościa po studiach były
        super ale co z tego? Praca codziennie do późna w nocy, w soboty i
        zero czasu na życie osobiste. Odszedłem, znalazłem pracę w której
        zarabiam 3300 brutto ( w Warszawie to mało, uwierzcie) , za to
        pracuje w praktyce jakieś 24-25 godzin w tygodniu - mam deal z
        szefem że wszystko biegusiem robię w 4 dni po 6 ha a on mnie nie
        rozlicza z pozostałych godzin. On jest happy i ja także. Czas
        zaoszczędzony poświęcam na mnóstwo fajnych rzeczy, poznałem
        dziewczynę, jestem szczęsliwy. Może nie będę jeździł lexusem i nie
        wybuduję sobie domku pod Wilanowem ale to, co mam, nie da się
        przeliczyć na kasę. Jeśli ktoś jet z powołania nauczycielem to
        zazdroszczę tych wakacji bardzo, choć wiem że to cięzka robota.
        Pozdrawiam niematerialistów ;P
    • justynawol Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 20:49
      Nauczycielom to wiecznie źle. Tylko narzekają jak to oni mało
      zarabiają i czasu nie mają. Moim zdaniem wystarczająco do ilości
      przepracowanych godzin. Ich etat to 18 godzin w tygodniu. Mam
      nauczycieli w rodzinie i nie widzę aby się przepracowywali.Córka
      chodzi do szkoły i też nie widać aby na zajęciach nauczyciele jakoś
      się wysilali. W innych zawodach nie ma rocznych urlopów zdrowotnych
      ani żadnych tego typu innych wynalazów. Odpoczynku każdy potrzebuje
      nietylko nauczyciele. Ja też wykorzystuję swój urlop aby załatwić
      sprawy w urzędzie albo iść do lekarza. Taką mam pracę, że tygodniowy
      urlop jest problemem i nie narzekam bo tak jak ja świadomie podjęłam
      tą pracę tak świadomie nauczyciele podjęli swoją. Jeśli im źle niech
      się zwolnią i szukają pracy w innym zawodzie, tylko gdzie dostaną
      takie przywileje.... o kwiatkach i prezentach na koniec roku, dzień
      nauczyciela i co tam jeszcze nie wspomnę.
      Nauczyciela z powołania trzeba teraz ze świecą trzeba szukać.
      Tylko nikt nie pomyśli o rodzicach pracujących którzy nie mają z kim
      zostawić dziecka bo są wakacje a nie stać rodziców na kolonie 10
      dniowe za 1200 zł.Dziecko nie ma już babć i dziadków i nie ma od
      oczekiwać pomocy albo dziadkowie są setki kilometrów od rodziców.
      • aw34 Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 21:10
        No tak - jak o nauczycielach to trzeba im zaraz dokopać. A tu
        artykuł wcale nie o tym że im źle. Zawód jak zawód. Ma swoje minusy
        ma plusy i napewno nie 18 godzin w tygodniu bo to tylko pensum i
        często ono jest większe. Moje to 30 godzin. Lubię swoją pracę choć w
        czerwcu padam na pysk. Fakt duzą zaletą sa wakacje (tak ma ten zawód
        na świecie). Zgadzam sie, ze w tym czasie nauczyciel nie powinien
        pracować z dziećmi dla swojego zdrowia psychicznego. Zarobki marne,
        jak się ma męza budżetowca to na wyjazdy nie starcza, zostaje
        działka u rodziny.
      • trasiad Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 21:32
        Ucz córkę od września sama. To zgodne z przepisami, ciekawe czy poświęcisz jej
        te 18 godzin w tygodniu. Właśnie po to są wakacje, żeby nie widzieć i nie
        słyszeć takich wiecznie niezadowolonych matek, które traktują nauczyciela
        gorzej niż psa, bo 'im się należy', a to darmowy obiad, a to piątka 'bo to takie
        zdolne dziecko a pan nie zauważył'.
        • nicram112 i znow jakis sfrsutrowany nauczyciel... 03.08.09, 22:02
          ... te matki odreagowujesz na uczniach czy jakos inaczej?

          Zmien prace, poki nie jestes zgorzknialym belfrem skoro tak cie to meczy.
          • guru133 Czy powiedzenie paru słów prawdy świadczy o 04.08.09, 12:02
            frustracji? Nauczyciel może wspomóc, ale nie zastąpi rodzica w wychowaniu
            dziecka a niestety wielu rodziców nie chce pomocy, tylko uważają że szkoła
            powinna spełniać wszystkie zachcianki bachorów i być wyłącznie na ich usługi, bo
            rodzice na to nie mają czasu.
            • mmx28 Re: Czy powiedzenie paru słów prawdy świadczy o 04.08.09, 12:08
              guru133 napisał:

              > frustracji? Nauczyciel może wspomóc, ale nie zastąpi rodzica w
              wychowaniu
              > dziecka a niestety wielu rodziców nie chce pomocy, tylko uważają
              że szkoła
              > powinna spełniać wszystkie zachcianki bachorów i być wyłącznie na
              ich usługi, b
              > o
              > rodzice na to nie mają czasu.

              święta prawda...
      • fun88 Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 22:19
        justynawol napisała:

        > Tylko narzekają jak to oni mało
        > zarabiają i czasu nie mają.
        Nie wszyscy narzekają. Ci co narzekają to hipokryci często nie
        nadający sie do niczego innego.
        > Moim zdaniem wystarczająco do ilości
        > przepracowanych godzin. Ich etat to 18 godzin w tygodniu.
        Głupoty piszesz. Etat to nie wszystko.
        > Mam nauczycieli w rodzinie i nie widzę aby się przepracowywali.
        Jesteś z nimi w szkole, czy ich śledzisz? Na pewno jak na nich
        patrzysz, to cie zawiść zżera.
        > Córka chodzi do szkoły i też nie widać aby na zajęciach
        nauczyciele jakoś się wysilali.
        Z córką tez jesteś w szkole (bo widzisz pracę nauczycieli)?
        To razem już jestes w 3 osobach - to prawie, jak bóg.
        > W innych zawodach nie ma rocznych urlopów zdrowotnych
        > ani żadnych tego typu innych wynalazów. Odpoczynku każdy
        potrzebuje
        > nietylko nauczyciele. Ja też wykorzystuję swój urlop aby załatwić
        > sprawy w urzędzie albo iść do lekarza. Taką mam pracę, że
        tygodniowy
        > urlop jest problemem i nie narzekam bo tak jak ja świadomie
        podjęłam
        > tą pracę tak świadomie nauczyciele podjęli swoją. Jeśli im źle
        niech
        > się zwolnią i szukają pracy w innym zawodzie, tylko gdzie dostaną
        > takie przywileje.... o kwiatkach i prezentach na koniec roku,
        dzień
        > nauczyciela i co tam jeszcze nie wspomnę.
        Te kwiatki to chyba nieszczere (więc po co dawane - nie słyszałem,
        żeby nauczyciele sie o nie dopraszali), bo szybko więdną.
        > Nauczyciela z powołania trzeba teraz ze świecą trzeba szukać.
        To jedyna twoja racja.
        > Tylko nikt nie pomyśli o rodzicach pracujących którzy nie mają z
        kim
        > zostawić dziecka bo są wakacje a nie stać rodziców na kolonie 10
        > dniowe za 1200 zł.
        Wyslij na 14dniowe za 600 - kto ci broni?

        > Dziecko nie ma już babć i dziadków i nie ma od
        > oczekiwać pomocy albo dziadkowie są setki kilometrów od rodziców.
        Trzeba było od rodziców tak daleko nie uciekac.
      • lefort Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 22:21
        O co te żale. Jak nauczycielom za dobrze, to proszę bardzo - każdy
        może nim zostać.
      • mmx28 Re: Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 11:56
        justynawol napisała:

        > Nauczycielom to wiecznie źle. Tylko narzekają jak to oni mało
        > zarabiają i czasu nie mają. Moim zdaniem wystarczająco do ilości
        > przepracowanych godzin. Ich etat to 18 godzin w tygodniu. Mam
        > nauczycieli w rodzinie i nie widzę aby się przepracowywali.Córka
        > chodzi do szkoły i też nie widać aby na zajęciach nauczyciele
        jakoś
        > się wysilali. W innych zawodach nie ma rocznych urlopów
        zdrowotnych
        > ani żadnych tego typu innych wynalazów. Odpoczynku każdy
        potrzebuje
        > nietylko nauczyciele. Ja też wykorzystuję swój urlop aby załatwić
        > sprawy w urzędzie albo iść do lekarza. Taką mam pracę, że
        tygodniowy
        > urlop jest problemem i nie narzekam bo tak jak ja świadomie
        podjęłam
        > tą pracę tak świadomie nauczyciele podjęli swoją. Jeśli im źle
        niech
        > się zwolnią i szukają pracy w innym zawodzie, tylko gdzie dostaną
        > takie przywileje.... o kwiatkach i prezentach na koniec roku,
        dzień
        > nauczyciela i co tam jeszcze nie wspomnę.
        > Nauczyciela z powołania trzeba teraz ze świecą trzeba szukać.
        > Tylko nikt nie pomyśli o rodzicach pracujących którzy nie mają z
        kim
        > zostawić dziecka bo są wakacje a nie stać rodziców na kolonie 10
        > dniowe za 1200 zł.Dziecko nie ma już babć i dziadków i nie ma od
        > oczekiwać pomocy albo dziadkowie są setki kilometrów od rodziców.

        Szkoła to nie przechowalnia. Nie miej pretensji do nauczycieli, że
        nie masz co z dzieckiem zrobić na wakacjach tylko do MEN że tyle
        tych wakacji Twojemu dziecku dało...
      • guru133 Niedouczona Justynko, etat nauczyciela to 04.08.09, 11:57
        40 godzin tygodniowo, w tym 18 godzin dydaktycznych, tak więc nie pisz głupot a
        skoro tak zazdrościsz nauczycielom, to czemu sama nie uczysz? czyzby możliwości
        intelektualne były nie dość wystarczające?
    • anka780 Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 21:20
      samozwaniec1 napisał:

      >
      > Obecnie pracuje w Warszawie w dwoch super firmach o randze
      > swiatowej.A nie ma matury.Ale ma wiedze,ktorej zadna szkola,nawet
      > Eton,nie moglaby jej przekazac.I do tego tlumaczy literature
      > szwedzka.Czyli jej niechodzenie do szkoly,ktora wyjalawia i malo
      > czego uczy,bylo dla niej zbawieniem.Obecnie podejmuje studia na
      > UW.Mature zdala eksternistycznie w ciagu jednej godziny.I to jest
      > przyszlosc nauczania...

      Czekaj, czekaj, ... to zdała tę maturę, czy też nie zdała? Miłych wakacji -
      chociaż widzę, że niektórym się strasznie nudzi :-)
    • eulalia11 Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 22:03
      do samozwaniec1:
      Ty marnujesz życie jak idiota - umrzesz i nie zauważysz, że żyłeś. Byłam
      nauczycielką i obecnie młodzież to ciężki kawałek do obrobienia -przekleństwo
      obyś cudze dzieci uczył nabiera nowego, smutnego sensu. Ale świat ma tyle wyzwań
      i propozycji, można zarobić nawet więcej niż w szkole i mieć wolność 365 do
      zaplanowania przez siebie!!!Praca tak, ale według zasady sam sobie sterem i
      żeglarzem. Szkoła w moim wypadku odpada na zawsze....Chociaż jest sporo fajnych
      dzieciaków:-)))
    • tydell Re: Nauczyciel na wakacjach 03.08.09, 22:04
      200 dni w roku, chłopie, pomyśl logicznie a nie wierzysz we wszystko co Ci piszą
      rok ma 365 dni a nauczyciel miałby mieć wolnych 200 ??? kto takie bzdury wypisuje,
      licząc wszystkie weekendy święta itp to każdy przeciętny Polak będzie miał tyle wolnego
    • marcuslupus Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 00:15
      jestem młodym nauczycielem (2 lata stażu) i nie przeszkadzało by mi siedzenie
      od 8 do 16 od poniedziałku do piątku. Potrzebne by mi były dwa warunki: sala,
      w której mógłbym zmieścić małą biblioteczkę oraz komputer z internetem (w
      przygotowaniu lekcji sięgam do internetu) i drukarką.
      Jeśli chodzi o wakacje, to co niby nauczyciel miałby robić przez dwa miesiące,
      skoro nie ma w szkole dzieci, a nawet jak są półkolonie, to gimnazjaliści
      raczej nie są skorzy do pojawiania się w miejscu, które kojarzy im się nie
      najprzyjemniej?
      co do kolonii to jeżdżę od 3 lat i choć rzeczywiście czasem jest to męczące,
      to w pewien sposób odpoczywam. To zupełnie coś innego, niż uczenie w szkole,
      to często przednia zabawa :)
    • fiut-filut Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 04:02
      oczywiscie ze leniuchy (nie tylko oni, nie tylko! a wczesniejsze "emeryturki"
      pozostalych). W USA wiekszosc nauczycieli PRACUJE w wakacje, np. jako
      edukatorzy w parkach narodowych, na koloniach, obozach. Pytalem dlaczego to
      robia. Bo lubia uczyc (zboczency, nieprawdaz?), bo inna praca to jest
      doskonala forma odpoczynku (kompletne zboczenie!), dodatkowa kasa (no, to
      mozna zrozumiec).

      Kazdy wysilek (czy to fizyczny, czy to umyslowy) dla osoby ktora do tego sie
      nie nadaje (nie ma predyspozycji) jest meczacy. Ot i odpowiedz.

      A dlaczego w zawodzie nauczyciela pracuja ludzie, ktorzy sie do tego nie
      nadaja? Bo ich chroni ZNP. Proste? Proste jak drut.
    • muminos1975 Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 08:14
      wakacje wolne, ferie wolne, przerwy świąteczne macie dłuższe niż
      inni pracujący ludzie i jeszcze
      Wam mało???
      • lolarun Re: Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 10:10
        Ale przecież nikt nie pisał, że mało. I nikt z nauczycieli się nie skarżył.
        Bądźcie obiektywni i do swoich 24 dni urlopu doliczcie również wszystkie
        weekendy i święta.
        Zgadza się, że nauczyciele mają wolne wakacje i ferie. Również prawdą jest, że
        kilka dni z ferii i wakacji muszą poświęcić na robotę papierkową, uporządkowanie
        sal, wszelkiego rodzaju egzaminy poprawkowe, a w ferie dochodzą fakultety bądź
        po prostu zapewnienie opieki uczniom chcącym do szkoły przychodzić lub
        przygotowywanie do konkursów wiedzowych.
        Zgadza się również, że pensum to 18 (już w gruncie rzeczy 19) godzin. Jednak
        większość z nauczycieli tych godzin ma więcej. Do tego trzeba doliczyć czas,
        który poświęcają na przygotowanie lekcji, sprawdzianów, sprawdzanie prac plus
        praca z uczniem zdolnym lub wymagającym pomocy. Więc jest to zbliżone do godzin
        40 (czasem nawet więcej). Pensje jakie są każdy wie.
        Ale nie w tym rzecz. Tak jak ktoś wyżej na pisał ten zawód to powołanie.
        Wykonuje się go za pieniądze, ale nie dla nich. Decydujemy się na niego
        świadomie. I nie narzekamy. Jak widzę w tej dyskusji te skargi przez niektórych
        forumowiczów są wsadzane w nauczycielskie usta. I tak jak ktoś powiedziała,
        każdy potencjalnie może zostać nauczycielem tylko trzeba mieć wiedzę i
        predyspozycje.
        Pozdrawiam.
        Nienarzekająca i zadowolona,
        L.
    • hildegunst gorzka prawda finansowa o nauczycielach: 04.08.09, 08:15
      www.youtube.com/watch?v=hLEcD4nxuj8
      Pozdrawiam wszystkie Siłaczki (i Siłaczy)!
    • zbychow Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 10:01
      Pozdrawiam wszystkich tych, którzy piszą, jak to nauczycielom jest
      dobrze, wspaniale i mają tylko 18 godzin tygodniowo. Żyjcie w tej
      błogiej świadomości i tylko od czasu do czasu pomódlcie się o
      nauczyciela z powołania dla waszych pociech. Pozdrowienia dla
      normalnych...
      • kontestatorbg Re: Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 10:45
        Nie jestem nauczycielem i nie chaiłbym być nawet gdyby płacili 10 tysięcy
        złotych. Zresztą za żadne pieniądze nie uczył bym tych dzisiejszych
        rozwydrzonych bachorów zwłaszcza w gimnazjach i z ich jeszcze bardziej
        poje....ymi rodzicami. Mam kolegę nauczyciela, który jak opowiada historie ze
        szkoły to się dziwię że jeszcze nikomu nie przywalił ( szczególnie powalonym
        mamuśkom ).
        Jedna krótka opowieść. Wpada wyfiołkowana bizneswoman-mamuśka z ryjem od wejścia.
        Dlaczego dał Pan mojemu synowi jedynkę??
        Kolega najnormalniej w świecie
        - Bo nie odrobił zadania domowego
        A na to Pani mamuśka
        - To Pan jest niepoważny. Przecież ma Pan numer telefonu do mnie i jak Pan
        dziecku zadaje zadanie to powinien Pan zadzwonić do rodziców i ich o tym
        poinformować. Czego Pan wymaga od 14 latka, zę będzie wszystko pamiętał???

        A takich mamusiek średnio jak mówi kolega ma 2-3 tygodniowo
        • eulalia11 Prawie każdy może mieć tyle wolnego... 04.08.09, 11:42
          Wystarczy wziąć dwa miesiące bezpłatnego urlopu - i tak roczny dochód co
          najmniej połowy pracujących przy takim urlopie będzie kilkakrotnie wyższy, poza
          tym na Kanary można wyjechać , nie na kolonie....
    • lolek_do_kfadratu Re: Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 11:52
      >Ale zarabiam 5-10 razy tyle,co mianowany nauczyciel.Zaczynal dzien
      >o 6-7 rano,koncze o 20-21-szej,a czesto o polnocy.No i jestem na
      >swoim.

      A i jeszcze jedno, żeby cie tak troche sprowadzić na ziemie. Mówisz
      że pracujesz od 6 rano do 21 a często do pólnocy, co daje jakoś tak
      ponad 16 h pracy dziennie. Zarabiasz 5-10 razy tyle co mianowany
      nauczyciel (zarobki takowego to od 1126 do 1829 pln brutto - dajmy
      że średnio 1450 brutto) czyli weźmy że zarabiasz 7,5 razy 1450 =
      10875 brutto) - i teraz najlepsze - za co? Pracujesz de facto 2
      etaty (1 etat - 5500 brutto), nie widujesz żony nie widujesz dzieci,
      nie masz czasu na żadne swoje zainteresowania, nie masz czasu na
      urlop. Po czterdzestu latach pracy jesteś taki no-life.
      PS ja po 3 latach pracy mam pensje wyższą od ciebie (licząc
      wynagrodzenie/przepracowany czas), i mam życie. Pozdrawiam frajerów.
      • anaisanais96 Re: Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 11:55
        1200-1800 zł brutto? bez jaj. na innym forum nauczyciel napisał,że w jego szkole
        rzadko kto zarabia mniej niż 2000 na rękę.
        • seydlitz Re: Nauczyciel na wakacjach 04.08.09, 14:10
          anaisanais96 napisała:

          > 1200-1800 zł brutto? bez jaj. na innym forum nauczyciel napisał,że w jego
          szkol > e > rzadko kto zarabia mniej niż 2000 na rękę.

          Czy aby nie pracuje w prywatnej, bo średnia 2000 na rączkę oznacza że to brutto
          ponad trzy koła, a prawdę mówiąc taka pensja dla nauczyciela mianowanego jak
          moja zona z 12 letnim stażem pracy to mrzonka.
    • ynruj Nie lubie nauczycieli 04.08.09, 13:17
      Nie są to osoby najlepiej rozgarnięte. mają wiele kompleksów i problemów ze
      soba samymi i stąd ich projekcja bezużyteczności publicznej na swoich uczniów.
    • opozycja-online Nauczyciel na wakacjach 10.08.09, 20:37
      Ech! Ludzie!

      Opiszę Wam prawdziwe zdarzenie... Dzwoni do mnie rodzic (czyli wy :)) i pyta, czy mogę wypisać jego synowi oceny do zeszytu. Tłumaczę, że nie mam dziennika przy sobie, że sal w szkole jest około sto, więc trudno mi powiedzieć, kto teraz i gdzie "na nim siedzi". Chwila milczenia i dalej to samo z tym, że na końcu padło pytanie ,dlaczego nie chcę podać ocen :) Zaprosiłem tatusia na spotkanie, jakie zwyczajowo mam w szkole - konsultacje. Coś to nie było w smak. Tłumaczy mi, że on późno z pracy wraca. Wyjaśniłem, że nie ma sprawy poczekam, bo zawsze mam w pracowni dużo roboty - jak sobie pracowni nie przygotuję, to tego nikt za mnie nie zrobi :). Tato przyszedł. Podałem oceny. Przedstawiłem frekwencję. Ale tato nie był coś zadowolony. Podsuwa mi kartkę z ocenami i pyta o oceny z przedmiotów, których nie prowadzę :) Patrzę po nim i widzę, że facet pyta na serio... Syn skończył lat siedemnaście, tata lat czterdzieści. To tylko tylko jeden z tysiąca przypadków z mojego roku szkolnego.

      Narodzie kochany! Siepacze, mędrcy, ludzie! Przetrwanie gatunku zależy nie tylko od tego ile. Postawcie też na jakość...

    • angrusz1 Twoja wola 10.08.09, 21:25
      Do samozwańca :

      Twoja wola i twój wybór . I twojej córki .
      Ja jednak wolę by się kształuły ( już się wykształciły ) moje dzieci
      w dobrych szkołach i na dobrych uczelniach .

    • m.blizard Re: Nauczyciel na wakacjach 11.08.09, 09:43
      Kiedy czytam wypowiedzi wielu z Was, to po prostu robi mi się niedobrze.
      Nauczyciele w ciągu wakacji mają około miesiąca wolnego. I co z tego? Co mają robić przez ten miesiąc? Mamy wydłużyć rok szkolny czy kazać nauczycielom iść w tym czasie zamiatać ulicę albo pracować na budowie?
      Nie jest prawdą, jak twierdzą niektórzy demagogowie, że nauczyciel ma 200 dni wolnych w ciągu roku. Nawet zakładając, że nie pracuje on przez całe wakacje, wychodzi ok. 170 dni, z czego ok. 100 są to weekendy albo dni ustawowo wolne (warto tu zaznaczyć, że urzędniczka czy lekarz pierwszego kontaktu, również pracuje tylko od poniedziałku do piątku).
      Dla porządku dodam jeszcze, że rok szkolny nie skończył się 19 czerwca, ale trwa do końca sierpnia.
      Kolejna sprawa, w dobrym tonie jest powiedzieć, że nauczyciele to kretyni i lenie, którzy mają uczniów gdzieś. Cóż, mam wrażenie, że autorami tego typu wypowiedzi są albo uczniowie albo też sfrustrowani rodzice, którzy nie mogą uwierzyć, że ich pociecha zamiast czerwonego paska, ma same dwójki i trójki na świadectwie.
      Rodzice nie powinni w ogóle wypowiadać się na temat nauczycieli, ponieważ nie wiedzą nic o ich pracy. Mogą być przekonani, że nauczyciel jest beznadziejny i nic nie robi na lekcjach albo, że wyżywa się na uczniach. Jednak wiedzę swoją będą oni czerpać z bardzo subiektywnych, często złośliwie przejaskrawionych albo nawet zmyślonych relacji swoich dzieci. Łatwiej przecież powiedzieć: "Mamo, dostałem jedynkę z klasówki z matematyki, ale ten kretyn w ogóle nam nie wytłumaczył tych logarytmów!" niż "cóż, jestem leniem, nie rozumiem matematyki".
      Bardzo mnie denerwuje, że forumowicze tak bardzo lubią generalizować i obrażać ludzi. 99% nauczycieli to obiboki, którym nie zależy na uczniach. Albo jest to totalna bzdura, albo ja żyję w jakieś alternatywnej rzeczywistości, bo jeśli w ogóle spotkałam w swojej karierze szkolnej takich nauczycieli, to nie stanowili oni nawet 10%.
      Osobiście podziwiam wielu nauczycieli i bardzo im współczuję. Wielu z nich wybiera ten zawód z pasji (bo przecież nie dla pieniędzy) niebędac chyba świadomymi z jaką rozwydrzoną hałastrą przyjdzie im się zetknąć.
      • angrusz1 No właśnie 11.08.09, 19:49
        Do M.Blizard :

        Piszesz " Mogą być przekonani, że nauczyciel jest beznadziejny i nic
        nie robi na lekcjach albo, że wyżywa się na uczniach. Jednak wiedzę
        swoją będą oni czerpać z bardzo subiektywnych, często złośliwie
        przejaskrawionych albo nawet zmyślonych "

        I co ma zrobić nauczyciel , kiedy opinia i decyzje dyrektora
        bardziej polegają na takich właśnie subiektywnych opiniach ucznia i
        rodzica , bo to wpływowa osoba ( w komisji wyborczej wybierającej
        dyrektora )?

        To wcale nie takie rzadkie - lokalne układy i zależności .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka