Dodaj do ulubionych

łyzeczkowanie macicy

27.10.05, 09:54
lekarz zaproponował mi wyłyzeczkowanie macicy i oddanie wyskrobin do
bad.histopatologicznego aby wykluczyć raka trzonu macicy.Mam endo 5 mm.dwa
małe mięsniaki,niepoliczalną ilość torbieli na piersiach,polipa na szyjce
macicy.Biorę proverę i mam od 15dc plamienia
Na co mam sie przygotować?
Czy to boli?
Do mojej miejscowości ginekolog przyjeżdza co czwartek.Dzisiaj jest czwartek a
ja do niego nie poszłam bo sie boje.
w jakim dniu @najlepiej jest badać hormony?(biorę proverę)i jakie inne wyniki
moge sobie zrobić?
Mój ginekolog nie lubi rozmawiac o badaniach bo sa dla niego zbyt
kosztowne..Wszystkie badania robię prywatnie.Poziom hormonów tez zrobilam sama
chociaż lekarz przepisał prowerę nie widzac jaki jest ich poziom.Morfologię
tez robie sobie sama bo mam hemoglobinę dużo poniżej normy.
W swoim życiu to nawet duzo sie nachodziłam do ginekologów.Do lepszych i
gorszych.Zastanawiam sie teraz czy może błędem było chodzenie do lekarzy
prywatnie.Chodzi o to ze prywatnie lekarze nie prowadza żadnych dokumentów
dotyczących historii choroby a jeżeli nawet to robia, to ich notatki są
pozałowania godne.Nie ponosza żadnej odpowiedzialnosci za to co robią i nie
konsultują się z innymi lekarzami.
No to jak jest z tym łyżeczkowaniem?Mam sie bać?
Obserwuj wątek
    • spczolka Re: łyzeczkowanie macicy 28.10.05, 20:20
      Ja to miałam. Mam 24 lata. Zabieg był przeprowadzony w narkozie. Trwał z 15 min.
      Nic nie czułam oczywiście w trakcie, a jak się obudziłam to miałam taki ból
      brzucha jak przy miesiączce. Nic wielkiego no i odrobinę krwawiłam ale to też
      jak przy miesiączce. Nawet mniej. Przez parę godzin należy leżeć i do końca dnia
      się nie forsować.
      Cały zabieg to naprawdę nic wielkiego. Nie ma się czego bać.

      Ja miałam wyłyżeczkowanie po depo proverze, a raczej po bezmyślnym zapisywaniu
      różnych hormonów przez lelarza, w tym depo provery w środku cyklu. Porobiły mi
      się skrzepy w macicy i trzeba było to oczyścić. Teraz jakoś mam mniej obfite
      miesiączki po tym zabiegu i mniej bolesne ale nie jestem pewna czy to właśnie
      ten zabieg wpłynął na to.

      Nie masz się czego bać. Naprawdę. No chyba, że będzie bez narkozy to wtedy nie
      wiem jakie są odczucia ale pewnie nie za ciekawe (szyjka macicy nie lubi się
      rozwierać i to jest zapewne najbardziej bolesne).

      Jeśli są podstway do zabiegu to się nie wahaj. Przy przetrzymanych skrzepach to
      się mogą pojawić stany zapalne w macicy. U mnie na przykład był to ostatni
      dzwonek bo te skrzepy się zaczęły wchłaniać a to nie dobrze bo taki stan rzeczy
      na trwałe upośledza ściankę macicy.

      Życzę dużo zdrowia i nie poddawaj się strachowi. W tym wypadku nie ma się czego bać.
      • locmang Re: łyzeczkowanie macicy 29.10.05, 21:39
        Spczolko, Ty to potrafisz uspokoic panikarę!
        Czeka mnie usuniecie macicy,ale może po łyzeczkowaniu i lekach przesunie sie
        zabieg chociaż na następny rok.Pracuje za granica i kazdy rok pracy jest dla
        mnie wazny.
        nara

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka