lopo8
29.06.07, 23:17
2 tygodnie temu stwierdzono u mnie endometrioze w bliźnie bo nacięciu krocza
przy porodzie. Naychmiast wysłano mnie na zabieg chirurgiczny, juz jestem po,
przedwczoraj zdięto mi szwy. Mniejsza o to. Ja sie pytam , dlaczego lekarze
nie powiedzieli mi co to jest ta cholerna endometrioza?!!!!!!! Jestem
przerażona, siedze i wyje. Jak mam sprawdzić czy tego paskudztwa nie ma
więcej? Jeden góz był na zewnątrz na bliźnie ale podczas zabiegu okazało sie
że od wewnętrzbej strony znajdowało sie kilka malutkich. Wszystko wycięto ale
skąd mam miec pewnośc ze nie ma tego więcej? Lekarz mi tylko powiedzaiał , ze
podczas porodu do rany po cięciu dostały sie tkanki błony śluzowej i dlatego
doszło do endometriozy ale nawet nie wspomniał , ze to jest taka straszna
choroba, nie pisnął o laparoskopii a o tym , ze grozi mi niepłodnośc to juz
wogóle!!! Czy to możliwe , ze miałam tylko tych kilka guzów w bliźnie i na
tym koniec? Błagam napiszcie co mam robić zeby nie bylo za późno!! Nie
znalazłam na tym forum takiego przypadku jak mój. Laparoskopia,
niepłodnośc... to jakis koszmar!! Czy mówimy o tym samym? Patrze na wypis ze
szpitala i widze wyraźnie :TUMOR ENDOMETROSUS REG PERINEI DEX.!!!