Dodaj do ulubionych

Samochód na dłuuugi objazd

22.06.09, 21:28
Jako mistrzowie działań spontanicznych właśnie kupiliśmy bilety do DF na 4.lipca. Mamy 17 dni na objazd, myślimy o pożyczeniu samochodu i zrobieniu wielkiego koła z Ciudad de Mexico przez Oaxace i San Cristobal, po Jukatan - i z powrotem do DF przez Veracruz.

Czy taka długa trasa jest fizycznie możliwa do wykonania bez zadyszki? Czy lepiej nastawić się na kilka dni w autobusach, a samochód wypożyczyć tylko na objazd Jukatanu i wrócić samolotem z Cancun do CdM, odpuszczając Veracruz?

Dużo się tez ostatnio mówi o pogorszeniu bezpieczeństwa w M. - czy śmiganie samochodem przez Chiapas itd. nosi znamiona szaleństwa?

Będę wdzięczna za info :)
Obserwuj wątek
    • gosienda Re: Samochód na dłuuugi objazd 22.06.09, 21:47
      hej,
      paru moich znajomych zrobiło podobną trasę i nie wydaje się, żeby
      byli jakoś bardzo zmęczeni.
      Z koleżanką natomiast zrobiłyśmy w maju trasę z FD do Meridy
      autobusami i podczas ostatniego odcinaka z San Cristobal byłam
      naprawdę wdzięczna losowi, że to nie ja muszę prowadzić samochodu na
      tej drodze - można się bardzo namęczyć. Wypożyczyłyśmy furkę dopiero
      na Jukatan i potem z Meridy do FD zamiast jechac autobusem 24godziny
      (samochodem moze odrobine krócej) przelecialyśmy samolotem - lot ok
      2h (płaciłyśmy po 134USD).
      Według mnie na Jukatanie jest b. bezpiecznie. Jesli chodzi o
      Chiapas, to jeździłyśmy busami, więc za dużo nie pomogę.
      • megasia Re: Samochód na dłuuugi objazd 22.06.09, 22:48
        Tak, wiem, czytałam wątek, (cenota punkyem obowiązkowym :)) i to właśnie Wy zainspirowałyście pomysł "samochód tylko na Jukatanie" :))
        Boję się tylko czy można się z walizeczką na kółkach, a nie z plecakiem, przemieszczać po Meksyku podrózując autobusami? działają jakieś przechowalnie bagażu? (przy dobrej organizacji można zostawiać graty w hotelach...)
        czy w nocnych autobusach można się skutecznie wyspać?
        • milka-8111 Re: Samochód na dłuuugi objazd 23.06.09, 09:25
          walizka na kolkach ujdzie w tloku, tylko maja bardzo wysokie
          krawezniki i nie wiem czy nie bedziesz jej wiecej nosic niz ciagnac
          przechowalnie bagazu maja na dworcach (sprawdzone w Puebli, San
          Cristobal), w hostelu czy hotelu tez pozwola Ci zazwyczaj zostawic,
          czasami za dodatkowa kase np 20 pesos
          ale macie fajnie, ze jedziecie!!!
      • megasia Re: Samochód na dłuuugi objazd 22.06.09, 23:04
        A czemu z SanChristobal taka niefajna droga? dziurawa, długa, źle oznaczona? wszystkie odpowiedzi są poprawne?
        • milka-8111 Re: Samochód na dłuuugi objazd 23.06.09, 09:13
          Najgorsze dla mnie przejazdy autobusowe to było: Oaxaca-San
          Cristobal i San Cristobal-Palenque. W S.C. wysiadlam totalnie
          wypluta, droga musiala byc bardzo kreta (pewnie gorska, za duzo sie
          nie przygladalam bo byla noc i probowalam spac) i bylo duzo topes. A
          droga do Palenque to nie ma juz nic wspolnego z autostrada, wije sie
          tysiacem zakretow i topes przez dzungle, gorzysta dzungle, doslownie
          jeden zakret za drugim, musisz sie dobrze zaklinowac w fotelu, zeby
          nie wypasc. Po drodze wypalali i karczowali lasy, wiec bylo sporo
          dymu, mgiel, panowie na poboczu z maczetkami, w wioskach strasznie
          napastliwe dzieci sprzedajace owoce, banany. Widzialam tez kilku
          mezczyzn w ubrankach zapatystow, no wiec nie wiem czy to fajna droga
          dla zmeczonych osob...Jak wjezdzasz na Jukatan juz robi sie lajtowo,
          autostrady i plasko. Z powrotem mysle, ze naprawde warto wziac
          samolot
        • gosienda Re: Samochód na dłuuugi objazd 23.06.09, 18:12
          Jesli chodzi o drogi w Meksyku, to odniosłam wrażenie, że nie są za
          bardzo oznaczone, ilość znaków zarówno pionych i poziomych jest
          niewielka, ale my jezdzilysmy w zasadzie kierując się mapami z
          przewodnika LP i starczyło;)
          A jesli chodzi o droge z SC to jak poniżej.
          • megasia Re: Samochód na dłuuugi objazd 26.06.09, 01:32
            Dzięki za informacje :) już czuję lekkie reise fuber!
            musimy oczywiście jescze dopracować trasę i załatwić mnóstwo innych rzeczy :)

            jak coś mnie będzie nurtować, zgłoszę się ponownie :)
            • gosienda Re: Samochód na dłuuugi objazd 26.06.09, 08:57
              Nie ma problemu, jak tylko będę mogła w czymś pomóc...
              A tak w ogóle to bardzo Wam zazdroszczę, bo reise fiber to czuje
              codziennie!!!;)
              • megasia Re: Samochód na dłuuugi objazd 30.06.09, 00:34
                A więc nurtuje mnie kwestia pogody. Czy jest naprawdę gorąco? chodzi
                o to, że jestem zmarźluch, a nie chcę, żeby było jak z polarkiem w
                Egipcie - targałam go przez prawie 2 tygodnie bez sensu, narażając
                się na kąśliwe uwagi. Za to rok później w Maroku marzłam.
                Temperatury podawane w internecie mogą bardzo się różnić od
                odczuwanych. No i te deszcze...czy opłaca się gotować w sztormiakach
                czy schronić pod parasolem?
                BTW co mi tam deszcze w Meksyku po dzisiejszym gradobiciu i ulewie :)
                • gosienda Re: Samochód na dłuuugi objazd 30.06.09, 15:08
                  Trudne pytanie. W sumie ja spakowałam się beznadziejnie - w plecaku
                  było za dużo ciepłych, a przez to ciężkich rzeczy. W centralnej
                  części, aż do Jukatanu nie było zbyt upalnie (więc długie spodnie,
                  jakaś bluza mogą się przydać). Dodatkowo w autobusach jest cholernie
                  zimno, najgorszy jest przejazd z SC do Meridy, bluza + koc, to i tak
                  za mało;( Jeśli chodzi o deszcz, to zaczęło padać od 1 czerwca
                  popołudniami, czyli były to ostatnie dni naszego pobytu. Deszcze
                  dosyć mocne, ale bardzo ciepłe. Nie miałyśmy ani parasolek, ani
                  żadnych nakryć, ale akurat nie musiałyśmy zbyt dużo przebywać na
                  zewnątrz, więc nie było takiej potrzeby. Dobrze jest tak
                  zorganizować dzień, żeby ranno zwiedzać, a popołudnia raczej spędzać
                  pod dachem;)
              • megasia Re: Samochód na dłuuugi objazd 30.06.09, 01:31
                Aha, jeszcze jedno - czy polecacie Hostel Moneda w CdM? w
                tripadvisor ludzie piszą, że brudno wilgotno i pchły (???)
                • gosienda Re: Samochód na dłuuugi objazd 30.06.09, 15:01
                  W CdM byłyśmy tylko w tym hostelu, więc nie wiem, jak się ma jego
                  standard do innych w tym mieście. W każdym razie, jak czytałam
                  relacje innych osób przed swoim wyjazdem, to bardzo
                  zachwalali...hmmm, jeśli chodzi o moje odczucia....to był nasz
                  pierwszy nocleg w Meksyku, jak weszłam do pokoju po podróży, z
                  wielkim plecakiem, rozejrzałam się po pomieszczeniu wyposażonym w
                  dwa szpitalne łóżka, zasłane nie do końca czystą pościelą, a okno
                  wychodziło na jakiś szyb wentylacyjny w środku budynku, to sobie
                  pomyślałam - "oj będzie ciężko..." potem jeszcze zaliczyłyśmy wizytę
                  karalucha giganta....minęły trzy tygodnie, nasz ostatni nocleg przed
                  wylotem, wróciłyśmy do hostelu, tym razem pokój nr 15 (poprzednio
                  14). Wchodzę do pokoju, żadnego szoku, żadnych problemów, prawie jak
                  w domu;) lekko zdziwona, bo przyszły wspomnienia z poprzednigo
                  pobytu...więc się pytam Mileny, "dostałyśmy jakiś lepszy pokój?;)"
                  odpowiedz - "nie, obniżyły ci się standardy";)
                  Podsumowując, w żadnym hostelu nie natrafiłyśmy ani na pchły, ani
                  pluskwy...ale chyba miałyśmy szczęście...
                  • milka-8111 Re: Samochód na dłuuugi objazd 01.07.09, 00:27
                    hehe Gosia, zapomnialas jeszcze dodac ze w ostatnia nocke dostalysmy
                    wspolne loze a i tak bylo cool, coz po spaniu w jednym hamaku
                    no ale bez spamowania...
                    w Monedzie jest fajnie, 3 kroki do zocalo, moga Cie odebrac za 10
                    dolka z lotniska, sniadanie+kolacja w cenie, super obsluga mowiaca
                    po ang, zorganizowane wycieczki jak chcesz to Ci wykombinuja,
                    klimatyczny taras na samej gorze z widokiem na dachy zocalo i
                    okolic, za darmo Ci przechowaja bagaze na parterze... minusy-musisz
                    czekac na ciepla wode, a raczej nie bylo strasznie upalnie, zeby
                    moczyc leb w zimnej wodzie.. i to tyle, polecam, aaa i nam sie
                    akurat trafila super impreza z narodowa muzyczka-banda :)
                    co do pogody, to nie wiem jak jest teraz, wszyscy tubylcy na
                    wybrzezu mowili, ze lipiec sierpien jest najgorszy, powietrze stoi,
                    upal, skwar, duchota, ze odechciewa sie zycia w Meksyku+deszcze i
                    mozliwe huragany
                    maj byl bombowy, dla tych, ktorym upal nie doskwiera, deszcze,
                    doslownie kilka, to byly ulewy, cos jak burze teraz w Wawie, ale
                    potem wychodzi sloneczko i suszy wszystko
                    ja pelerynki nie polecam, upocisz sie jak prosiak, jesli juz to
                    parasolka
    • megasia Re: Samochód na dłuuugi objazd 04.07.09, 00:40
      No to o 6. odlot, a my się pakujemy :))tydzień w pracy był morderczy.

      Dziękuję Wam za wszelkie rady, odezwę się po - miejmy nadzieję - szczęśliwym
      powrocie
      • megasia Re: Samochód na dłuuugi objazd 25.07.09, 01:56
        Wrócili! Żyją, serdecznie dziękują i niebawem się odezwą z opisem:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka