Zycie mi mile

IP: *.net81-65-141.noos.fr 30.03.04, 17:01
nie chce sie wierzyc ze ludzie tak bezkarnie sie w tak grozna diete
zapatruja!!!
czy wy nie slyszeliscie o pewnym panu doktorze ktory te diete przez kilka lat
na sobie testowal - i do 4 lat wszystko bylo super: swietne wyniki - jak
nigdy
przedtem!!!

a po tym 4 roku - trach!!! wszystko sie w nim zawalilo!!!! z wielkim hukiem...
i najgorsze ze "na mozg" mu sie ten caly tluszcz z Atkinsa rzucil - psychika
mu
sie skopala!!! Nie mogl wiecej praktyki lekarskiej wykonywac bo grozny dla
pacjentow byl!!!

Was to nie przeraza zupelnie??????????????????????
Ja sie Wam dziwie...
Bezkrytyczni jestescie - szkoda...
No ale nie zycze Wam byscie w slady Doktorka poszli (i jescze setek innych)

A z tego co zaobserwowalam to ten co tu najwieksze sukcesy odniosl to chyba
bardziej dzieki cwiczeniom i byciu fit: sorry ale ten basen, fat burning i
cos
tam jescze - to normalne ze tracisz na wadze!!!
Dla mnie jest jeden wniosek: nie potrzeba wcale diety atkinsa!!

RUCH + RUCH + RUCH + RUCH + RUCH + RUCH+...+RUCH + RUCH + RUCH + OGRANICZYC
JEDZENIE I SIE SLODYCZAMI NIE OBZERAC!!!!

Sorry ale to logiczne : bez cwiczen i dbania o forme fizyczna chocby nie wiem
jaka dieta nie przyniesie ladnego ciala!!!!!!!!!

A jak sie komus RUSZAC nie chce - no to wybaczcie... Kto tu w ogole sie
wypowiada na forum fitness....

NO COMMENTS!
    • mikrofal zieeeew 30.03.04, 22:52
      ludzie ile można w kóło o tym samym
      • Gość: Zycie_mi_mile he he he IP: *.net81-65-141.noos.fr 31.03.04, 01:15
        a przepraszam kochanie - ja pierwszy raz takie idiotyczne relacje z diety
        Atkinsa czytam :-)

        Czy wolno mi skomentowac?

        (A dopiero potem ziewnac;-o )

        ;-0 ;-0 ;-0

    • Gość: blodymarry Re: Zycie mi mile IP: *.rafineria-trzebinia.pl 31.03.04, 12:27
      Wiesz co pewnie Cię ucieszy fakt, że na forum zdrowie jest dużo wątków na temat
      diety kwaśniewskiego itp.. Tam trwają zażarte dyskusje i jak masz ochote to
      możesz się do nic włączyć. Natomiast nie pisz
      > A jak sie komus RUSZAC nie chce - no to wybaczcie... Kto tu w ogole sie
      > wypowiada na forum fitness....
      bo wększość osob, ktore wypowiada się na tym forum czynnie uprawia sport.
      • Gość: Zycie_mi_mile Re: Zycie mi mile IP: *.net81-65-141.noos.fr 01.04.04, 01:22
        przeczytaj uwaznie niektore posty - z nich wlasnie wcale nie wynika zeby
        ludzie "czynnie uprawiali sport" ... a chyba to powinno byc na 1. - pierwszym
        miejscu a nie szalona dieta, ktorej nie mozna przeciez kontynuowac do konca
        zycia a z kolei jak przerwiesz to co potem? Przytyjesz 20 kilo tylko ze o tym
        juz na forum nie napiszesz bo czym sie tu chwalic...

        Tak - ten co na tym forum najwiecej schudl (powtarzam sie) to, jak sam pisze,
        wysilku fizycznego w to wlozyl: i efekt widac... i byc moze diety az tak
        szalonej wcale mu nie potrzeba... A to co mu pomoglo to... ten "sport" :-)

        A niestety: ludziom w Polsce jeszcze jednak zamilowania do sportu czy ruchu
        ogolnie pojetego bardzo brakuje (oj brakuje!!)
        Wiec nie stwierdzaj tak po prostu ze "ludzie czynnie sport uprawiaja" (godzina
        basenu raz w tyg?)
        Spojrz na male miasta: wysmieja Cie jak wybiegniesz "jogging uprawiac"...a na
        silownie i do klubow fitness to przewaznie "pakerzy" chodza zeby jeszcze
        dopakowac i laski na wiejskich dyskotekach poderwac... Pojecie "fitness" w
        malych miastach nie istnieje... A warszawiacy, poznaniacy, krakowiacy itd... za
        caly kraj nie swiadcza!!!
        To nie jest jeszcze obraz spoleczenstwa ktore czynnie sport uprawia - to jets
        obraz spoleczenstwa, ktore sie objada bez umiaru a potem w szalenczych pseudo-
        dietach szarlatanow szuka ratunku dla swoich dziesiatko-kilogramo-lat
        obzarstwa!!!!

        Polacy - ruszcie dupska! Zamiast wczytywac sie w idiotyczne diety...
        • blodymarry Re: Zycie mi mile 01.04.04, 15:59
          > A niestety: ludziom w Polsce jeszcze jednak zamilowania do sportu czy ruchu
          > ogolnie pojetego bardzo brakuje (oj brakuje!!)
          > Wiec nie stwierdzaj tak po prostu ze "ludzie czynnie sport uprawiaja"
          (godzina
          > basenu raz w tyg?)

          Stwierdziłam, że więksszość osób na tym forum czynnie uprawia sport,, nie
          wypowiadałam się o całej Polsce.

          > Spojrz na male miasta: wysmieja Cie jak wybiegniesz "jogging uprawiac"...a na
          > silownie i do klubow fitness to przewaznie "pakerzy" chodza zeby jeszcze
          > dopakowac i laski na wiejskich dyskotekach poderwac...

          Mieszkam w małym mieście w którym wielu ludzi, fakt szczególnie młodych uprawia
          jogging i nikt nie wytyka ich palcem, ani nie patrzy jak na kosmitów. Dla
          każdego jakoś to jest normalne.
          Ja osobiście chodzę chodzę na aerobik i to nie do "klubu koła gospodyń
          wiejskich" jak pewnie sobie myślisz, tylko do profesjonalnego fitnes klubu i
          nie po to aby wyrywać gości na "wiejskiej dyskotece" tylko dla swojego dobrego
          samopoczucia. Mnostwo moich znajomych w różnym wieku uprawia różne sporty...
          pływa, biega, jeździ na rowerze. Nie można uogólniać, na pewno nie całe
          społeczeństwo uprawia sport, ale coraz więcej ludzi i takie forum jest po to,
          aby właśnie promować sport i wymieniać doświadczenia.
          • Gość: cherry Re: Zycie mi mile IP: *.net81-65-141.noos.fr 02.04.04, 01:07
            > Nie można uogólniać, na pewno nie całe
            > społeczeństwo uprawia sport, ale coraz więcej ludzi i takie forum jest po to,
            > aby właśnie promować sport i wymieniać doświadczenia.

            Tu sie calkowicie zgadzam z Toba!

            > Mieszkam w małym mieście w którym wielu ludzi, fakt szczególnie młodych
            uprawia
            >
            > jogging i nikt nie wytyka ich palcem, ani nie patrzy jak na kosmitów. Dla
            > każdego jakoś to jest normalne.

            A jednak w miasteczku, z ktorego pochodze wyglada to ZUPELNIE inaczej (fitness
            nie jest rzecza codzienna dla ludzi = normalna w ich oczach)...

            WNIOSEK: (jak sama napisalas) NIE MOZNA UOGOLNIAC!

            Pozdrawiam!

            ( i medal dla wszystkich uprawiajacych sport!!! :-)))





            • Gość: savena Re: Zycie mi mile IP: *.skynet.be 02.04.04, 11:22
              co za bzdury- atkins nie polega na jedzeniu tluszczu tylko produktow o niskiej
              zawartosci weglowodanow . pomylila sie dieta atkinsa z dieta kwasniewskiego.
              nie pomoze zaden sport jezeli po bieganiu, areobiku itp. zje sie czekolade,
              batonik lub ciacha, czipsy itp. ograniczenie weglowodanow to podstawa wielu
              diet nie tylko atkinsa. w diecie atkinsa znajdziesz i warzywa i
              owoce /wszystkie o niskim indeksie glikemicznym/i skomponowanie posilku
              dietetycznego nie sprawia klopotu a po za tym co jest najwazniejsze ,,nie jest
              sie glodnym,, przestajemy liczyc kalorie. w przypadku glodu mozemy stosowac
              przekaski np. orzechy, ser,jakis kabanosik itp.
              • Gość: Zycie_mi_mile Re: Zycie mi mile IP: *.net81-65-141.noos.fr 03.04.04, 18:57
                Alez mnie malo obchodzi jaka dieta jest jaka!!!

                (Sama stosuje po prostu rozsadne dawki zywieniowe - w tym wszystko "bio-" -
                ograniczenie <ale nie calkowite eliminowanie!!!> niezdrowych tluszczy i
                cukrow, niejedzenie po 18 ++++++ ok. 15 GODZIN INTENSYWNEGO SPORTU/TYG -
                wyniki??? SUPER!!! I nie musze miec zadnego guru ani mydlic sobie oczu zludnymi
                dietami... Zdrowy rozsadek, silna wola i sport - rzezbia pieknie moje cialo:-)

                Dziwie sie tylko jak inteligentni ludzie wiedzac, ze na skutek tej diety
                niektorym sie przykre rzeczy z organizmem i mozgiem dzialy (po kilku latach
                stosowania) - moga sie dalej kierowac ta "dieta"??????????
                Mnie nie obchodzi co jest "w srodku" - mnie obchodzi efekt dlugofalowy i jezeli
                wiem, ze dieta nie jest skuteczna, wiecej: powoduje szkodliwe dozywotnie
                konsekwencje dla organizmu - to po prostu mnieod czegos takiego odrzuca!!!

                No bo co z tego,ze schudniesz szybko ??? A co po skonczeniu??? Wiesz juz chyba
                o tym, ze wtedy wpadasz w pulapke bo gdy tkniesz cokolwiek spoza jadlospisu
                Atkinsa - wskazowka wagi strzela w gore jak rakieta... he he he... Wtedy to
                dopiero zalamanie...
                A stosowac jej latami nie mozesz - chyba ze marzy Ci sie miec w przeciagu kilku
                lat serce ociekajace tluszczem i organizm podupadly w kazdym zakamarku...
                To ci sie marzy???
                Czy Ty w ogole nie slyszalas co sie dzieje po skonczeniu tej diety??
                Aha - zapomnialam: Ci biedni rozczarowani ludzie ktorym wrocily spowrotem
                kilogramy tluszczu przeciez juz nie pisza na forum... No bo o czym tu pisac???
                A ci ktorym zdrowie sie zalamalo juz nie maja prawa glosu...
                Rany - jakie to smutne...
                Zalosni ci wszyscy, ktory wierza w demagogie Atkinsa...

                A tak - by the way: (moze nie czytalas tego)

                > R.Atkins IV.2002 mial atak serca.
                > IV.2003 zmarl w szpitalu nie odzyskawszy przytomnosci po upadku
                > na oblodzonym chodniku.
                > Po smierci wazyl 117kg przy 180cm. Mial 72 lata.
                > Rzekomo przed wypadkiem wazyl 89kg. Nawet gdyby mial taka wage to stawialoby
                >go to w kategorii osob otylych (nadwaga 11,5kg).
                >
                >Dieta ta jest w wielu przypadkach szkodliwa.
                >
                > Jesli ktos potrafil dopuscic do wagi np. 95kg to swiadczy to jedynie
                > o braku silnej woli i lenistwie.Do takiej wagi dochodzi sie latami.
                > Dieta w takich przypadkach jest dochodzeniem do celu na skroty.
                > "Spadek" wagi w poczatkowej fazie to nic innego jak utrata masy miesniowej
                > poprzez strate glikogenu w miesniach czyli totalne odwodnienie organizmu
                > bo glownym skladnikiem glikopgenu jest wlasnie woda.
                > Wprawdzie Atkins w swojej ostatniej ksiazce pisal,ze cwiczenia fizyczne
                > sa integralna czescia procesu gubienia zbednych kilogramow ale
                SPRAWE CWICZEN POTRAKTOWAL MARGINALNIE!!!!!!!!!
                Zaden znany amerykanski ekspert w tym zakresie nie podpisal sie pod
                zaleceniami Atkinsa.
                > Majac 20 kilka lat czujemy sie niesmiertelni, najwazniejszy jest obecny
                > wyglad, idziemy na skroty, nie dbamy o zdrowie, fitness.
                > Rezultaty sa zawsze oplakane w takich przypadkach.
                > Spector

                To tak dla Twojej - i wszystkich Atkinsowcow refleksji...
              • Gość: Zycie_mi_mile Re: Zycie mi mile IP: *.net81-65-141.noos.fr 03.04.04, 19:13
                aha - to moze smieszne ale z tym...

                > nie pomoze zaden sport jezeli po bieganiu, areobiku itp. zje sie czekolade,
                > batonik lub ciacha, czipsy itp.

                ... to sie akurat baaaaaardzo mylisz!!! Cytuje wypowiedz Jogger'a:

                > ...w ciągu 20min po treningu można zjeść bezkarnie węglowodany, które w tym
                > okresie idą w całości w mięśnie, a nie w tłuszcz :-)

                I dokladnie to robie:-))) i jakos sobieradze z brakiem slodyczy...
                A ludzie na diecie Atkinsa sa swoja droga bardzo biedni - bo smutni i
                rozstrojeni nerwowo (szczegolnie kobiety): brakuje im serotoniny (hormonu
                szczescia i zaspokojenia apetytu), ktory jest produkowany przez mozg gdy
                spozywasz weglowodany.
                ... zreszta jak znacie angielski przeczytajcie sami wyniki najnowszych badan:

                " The Atkins diet, which replaces bread and pasta with steaks and eggs, is
                likely to make many people - and especially women - irritable and depressed,
                according to researchers in the US.
                Carbohydrates have an effect on our mood, according to Judith Wurtman and
                colleagues at Massachusetts Institute of Technology (MIT). They have found that
                when we stop eating them our brains stop producing serotonin, the chemical in
                the brain that elevates mood and suppresses appetite.

                "When serotonin is made and becomes active in your brain its effect on your
                appetite is to make you feel full before your stomach is stuffed and
                stretched," said Dr Wurtman. "Serotonin is crucial not only to control your
                appetite and stop you from overeating; it's essential to keep your moods
                regulated."

                Some of us - and especially women, whose brains produce less serotonin than
                men's - are what she calls "carbohydrate cravers", who need to eat to stay
                happy. "Carbohydrate cravers experience a change in their mood, usually in the
                late afternoon or mid-evening. And with this mood change comes a yearning to
                eat something sweet or starchy," she said.

                It was her husband, Richard Wurtman, who is director of the MIT clinical
                research centre, who discovered that the brain makes serotonin only after a
                person consumes carbohydrate. It will not make serotonin, however, Dr Wurtman
                says, unless little or no protein is eaten at the same time.

                This appears to throw a major spanner in the Atkins works - the diet excludes
                carbohydrates and encourages high protein consumption. Atkins afficionados,
                however, are likely to fight back. Dr Wurtman has founded her own weight-loss
                programme called Adara on the back of the serotonin research.

                The Wurtman programme advocates carbohydrates and low fat foods, along with
                yoga, personalised fitness plans and wardrobe consultations. The website offers
                a "patented beverage called Serotrim" which "raises brain serotonin levels
                which reduces appetite and stress".

                Dr Wurtman says, however, that the pro-carbohydrate philosophy is all based on
                sound science. The brain sends out signals that more carbohydrate is needed. If
                the person eats protein instead, he or she will get grumpy, irritable or
                restless. Filling up on fatty foods such as bacon or cheese will induce
                tiredness, lethargy and apathy. Eating a lot of fat, she says, will make you an
                emotional zombie.

                "When you take away the carbohydrates, it's like taking away water from someone
                hiking in the desert," Dr Wurtman said. "If fat is the only alternative for a
                no-or low-carb dieter to consume to satiate the cravings, it's like giving a
                beer to the parched hiker to relieve the thirst - temporary relief, but
                ultimately not effective."

                Jak dla mnie : baaaaardzo madre!!!!
                I bardziej bliskie zyciu ...
              • Gość: cherry Pytanie... IP: *.net81-65-141.noos.fr 03.04.04, 22:20

                Is it better to believe what you are told until it is proven wrong, or not to
                believe it until it is proven right?

                Ja wybieram jednak to drugie.. :-))

Pełna wersja