Dodaj do ulubionych

moja dieta cud

20.09.04, 22:57
Witam,

jakieś 6 tygodni temu postanowiłem się odchudzić. Do tej pory próbowałem
różnych diet (1000 kalorii, Cambridge) i nic z tego nie było - po prostu
zaczynała mnie boleć głowa, nie mogłem się skupić i na tym kończyła się dieta.

6 tygodni temu zastosowałem własny rodzaj diety - MŻ (mniej żreć dla nie
wtajemniczonych), a konkretnie - jem śniadanie (płatki z jogurtem - cała
micha), oraz obiad (suty) o 14.00 (później nic!), po 6 tygodniach schudłem 9
kg, świetnie się czuję, nie mam żadnych dolegliwości. I jeść mi się nieche ;)
I już może dojdę do swojej wymarzonej wagi za jakiś miesiąc :)

Pozdrawiam,
W.
Obserwuj wątek
    • mamrysia201 Re: moja dieta cud 21.09.04, 17:25
      A ja mam pytanko - jak to robiłaś , że wieczorem np po 19 nie byłaś głodna ??
    • alyna Re: moja dieta cud 21.09.04, 18:44
      Sorry, ale twoja dieta jest zla, bo nie zmieniasz nawykow zywieniowych, a
      jedynie ograniczasz zarcie. Co zamierzasz zrobic gdy osiagniesz wymarzana wage?
      Powrocisz do dawnego systemu zywienia? Jojo murowane.
      • netek28 Re: moja dieta cud 21.09.04, 22:50
        Witam,

        jak napisałEM, nie czuję potrzeby jedzenie później - organizm się
        przyzwyczaił... więc dlaczego ma wystąpić jojo ? Hm, poza tym nie podoba mi się
        ta ostra krytyka, jakie to typowo polskie ;) Działa - 9 kg, 6 tygodni, bez
        efektów ubocznych... wystarczy.

        Pozdrawiam,
        W.
        • alyna Re: moja dieta cud 22.09.04, 01:34
          Ale ja nie watpie, ze dieta dziala i ze da sie na niej schudnac. Lecz choc na
          razie nie czujesz glodu wieczorami, po diecie moze on wrocic-niestety wraz z
          kilogramami. Jednak oczywiscie gdy bedziesz po zakonczeniu diety jadl mniej niz
          przed dieta to nie przytyjesz. Mam nadzieje, ze Ci sie uda. W sumie na kazdego
          dziala inny sposob odchudzania, a czy twoj jest wlasciwy przekonasz sie po
          kilku miesiacach. Powodzenia!
        • blanchet Re: moja dieta cud 22.09.04, 10:29
          jojo wystąpi gdyż przyzwyczaiłeś organizm że dostaje mało jedzenia , jeśli
          zaczniesz jeść "normalnie" nawet nie bardzo kalorycznie ale po prostu więcej-
          twój organizm przyzwyczajony do żywieniowego ubóstwa bedzie gromadził zapasy
          w "obawie".
          • netek28 Re: moja dieta cud 22.09.04, 11:33
            Witam,

            myślę, iż rozumiem gdzie jest problem. Otóż "dieta" to sposób żywienia, a nie
            jakiś chwilowy krótkotrwały "cud" na schudnięcie. Jeżeli "zacznę jeść normalnie"
            - ja jem normalnie. Dieta to sposób żywienia.

            Pozdrawiam,
            W.
            • blanchet Re: moja dieta cud 24.09.04, 07:16
              zakładasz rozumiem, że już zawsze będziesz jadał jedynie do 14?
              • Gość: ..... Re: moja dieta cud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:09
                ja chcialam dodać tyle od siebie ze dziekuje ze wreszcie znalazlam cos na
                pocieszenie. Poniewaz ja tez od jakiegos czasu nie jem kolacji i tylko jem
                sniadanie i obiad coprawda troszke pozniej niz o 14 jem ok 16. I nic poza tym
                no wiadomo jem owoce duzo marchewki ale nie jem kolacji, ktora tak naprawde w
                nasze diecie nie jest najwazniejszym posiłkiem.
                A śniadania jem strasznie różne. Z pieczywa jem tylko z ziarnami jakieś ciemne
                pieczywko, narazie jem tak od tygodnia no moze troszke dłuzej, i po obiedzie
                nie odczuwam glodu abym musiala cos jesc pije zielona herbate i duuuzo wody
                mineralnej. Mam nadzieje że mi sie uda schudnąć.
                Staram się i wiem że wytrwam. Hmm a co po diecie? jak niektorzy z was mówia ze
                jak zacznie sie normalnie jesc. A czy nie mozna potem mniej jeść, Nasz żołądek
                będzie na tyle skórczony że nie będę potrzebowała tyle jeść. Już teraz to
                zauważam czasami na śniadanie jem jedna małą kromeczke a czasami dwie.
                pozdrawiam:)
                • mejbi Re: moja dieta cud 06.10.04, 16:33
                  a ja jem nawet o 22 i też potrafię schudnąć. Liczy się dzienny bilans, a nie
                  to, o której zje się ostatni posiłek. Nie wyobrażam sobie, jak można głodnym
                  pójść spać. Ja nie unaję takich tortur
        • dzenifer Re: moja dieta cud 30.10.04, 22:03
          Na poczatku - gratuluje! Ja rowniez schudlam dzieki tej "diecie". Wczesniej
          probowalam jakichs specjalnych diet, ktore nie dawaly zadnych efektow. calymi
          dniami myslama o tych dietach, co bede jadla i jak (taka obsesja). do tego
          dochodzily rowniez cwiczenia (aerobik, step 3xtyg) i NIC. po przeprowadze na
          wies przybralo mi sie co-nie co. poniewaz nie lubie biegac (wszyscy sie gapia),
          zaczelam stosowac diete ZP + min 1,5godz spacer (mam psa) z wspanialymi
          rezultatami. polecam taka diete, jest latwiejsza do stosowania (nie grymasi sie
          przy "proszonym stole"). acha! aby jesc mniej stosowalam (i nadal stosuje)
          deserowe talerzyki i male miseczki, przeciez je sie oczami...
    • Gość: doswiadczonz Re: moja dieta cud IP: *.acn.waw.pl 09.10.04, 20:48
      Niewatpliwie Twoj sposob pozwoli Ci schudnac, ale mozesz miec pewnosc
      ze "odbijesz". nie bede Cie teraz przekonywac-sam zobaczysz

      problem jest w zmianie nawykow - to fakt
      trzeba jesc inaczej caly czas, a nie tylko okresowo sie "scisnac"

      znam to, bo odchudzilam sie ponad 10kg (siostre odchudzilam o ... 30kg)
      powrot byl jedynie 2-3kg, ale tylko dlatego ze zaraz znowu zaczynalysmy sie
      pilnowac

      podstawowa zasada byla (jest) taka: sa 3 grupy produktow: takie ktore mozna
      jesc w ilosciach i porach dowolnych, takie ktore mozna jesc, ale nie za pozno i
      nie codziennie i takie, ktorych sie nie jada (co nie znaczy ze sie nie jadalo:)
      jadalysmy sporo, ale glownie rzeczy niskokaloryczne
      zero majonezu, slodyczy, smazonego, pizzy, coca-coli, kluchow, pieczywa
      gdy chcialo sie czegos "niedozwolonego" pozwalalysmy sobie na to, ale wiadomo
      bylo ze trzeba to odpokutowac albo jedzeniem jeszcze mniej i tylko
      niskokalorycznych albo cwiczeniami
      jako wspomagacz - chrom organiczny
      nigdy nie bylam glodna
      czulam sie bosko fizycznie
      nigdy nie zapomne jak po kilku tygodniach niejedzenia slodyczu sprobowalam
      herbatnika - nigdy z zyciu nie jadlam nic takiego slodkiego:)))

      i ... podobalo mi sie:))

      dzisiaj moze juz nie tak drastycznie, ale odzywiam sie podobnie
      i trzymam wage

      trzeba bylo widzeic te usmieszki jak zamiast kanapki do pracy przynosi sie
      salatke
      i trzeba widziec te przynoszone przez innych salatki zaraz po tym jak widac
      bylo efekty:))


      wszystko zalezy od konsekwencji
      i wszystko siedzi w glowie a nie w zoladku


      powodzenia
    • Gość: aw1 Re: moja dieta cud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 22:08
      • edziulka6 Re: moja dieta cud 10.10.04, 11:24
        ile czasu chudlas te 10kg?/
        • edziulka6 Re: moja dieta cud 10.10.04, 11:52
          a i jecsze jedno , mozesz napisac jakie produkty zalizcasz do wymienionych
          przez Ciebie kategrii?
          • Gość: doswiadczona Re: moja dieta cud IP: *.acn.waw.pl 10.10.04, 18:11
            te 10 kg to bylo przez kilka m-cy, dokladnei nie pamietam bo sie nie wazylam
            pierwsze 7 kg bylo przez jakies 2 m-ce
            siostra 30kg przez jakis rok
            1 grupa to owoce i warzywa, otreby, mleko chude, woda min., salatki wszelakie
            ale bez majonezu, ser bialy chudy
            2 to np. chrupkie pieczywo, soki, chude mieso gotowane lub pieczone, wedliny
            chude, niektore sery (bron Boze zolty), pieczywo ciemne, jajka, ryby gotowane,
            jogurty, ryz, ser feta
            3. pizza, zapiekanki, ser zolty, majonez, smietana, makarony, alkohole (no piwa
            sobie nigdy nie moglam odmowic i to bylo jedyne odstepstwo:), potrawy maczne,
            smazone cokolwiek, slodycze - to wszystko co bardzo kaloryczne
            to tak mniej-wiecej

            to nie bylo scisle narzucone-tabela kalorii byla zawsze pod reka i jak mialam
            na cos ochote to sprawdzalam ile to ma kalorii i czy moge
            w pewnym momencie juz wiesz co mozesz i uodparniasz sie psychicznie na reszte
            w sumie najgorszy to byl pierwszy tydzien:)
            • Gość: malinka Re: moja dieta cud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 13:46
              mam pytanie do doswiadczonej osoby kurcze ja tez staram sie odchudzac i nawet
              nie mam z glodem problemu i tak: nie jadam wogole slodyczy i o dziwo nie
              ciagnie mnie do nich, na sniadanie jadam kromke ciemnego pieczywa i
              czymkolwiek, i potem jadam obiad. hmm i do tego jeszcze codziennie biegam.
              Coprawda stosuje sie do tego od okolo 2,5 tygodnia a biegam od tygodnia ale coz
              chce schudnac i jestem wytrwala. Natomiast moje pytanie do doswiadczonej osoby
              brzmi: jakie cwiczenia wykonywalas podczas diety?? i jesli mozesz mi napisac
              czy stosowalas sie do jakiejs ograniczonej liczby kalorii? moze jadalas nie
              wiecej niz 1000 dziennie? i jak wygladal twoj posilek w ciagu dnia czy moglabys
              napisac co na sniadanie na obiad i kolacje. Zdaje sobie sprawe z tego ze
              przeciez nie zawsze jadalas to samo.
              Wszystkie porcje ktore ja jadam, a jadam teraz naprawde bardzo malo i hmm kiedy
              mam sie spodziewac jakichkolwiek efektow
              • Gość: doswiadczona Re: moja dieta cud IP: *.acn.waw.pl 12.10.04, 18:36
                Napisze krotko bo mam malo czasu.
                Na efekty jeszcze musisz poczekac - ja na poczatku (przez ponad miesiac) tez
                nic nie widzialam.
                Nie cwicz za duzo bo jak sie zaczna miesnie wyrabiac to nie bedziesz czula ze
                chudniesz bo zaczniesz nabierac masy miesniowej(nie wiem czy z sensem pisze,
                ale mam nadzieje ze rozumiesz)
                Ja cwiczylam tylko przysiady, nozyce, brzuszki (o tego to robilam w szczytowej
                formie ze 100), glownie na nogi i biodra bo to u mnie najgrubsze.
                Owszem staralam sie na poczatku pilnowac 1000 kalorii, ale czesto nie liczylam
                tego, bo juz wiedzialam co mozna a co nie.
                Co jadalam to tak z tego co pamietam:
                sniadanie: najbardziej lubilam otreby pszenne z mlekiem+kawa z mlekiem
                (chudym) - po tych otrebach zoladeczek pracuje niezle
                potem w ciagu dnia owoce, marchewki chrupalam (zabijaja czas, rece i mecza tak,
                ze juz sie malo chce jesc - poza tym slyszalam ze podczas jedzenia marchewek to
                sie wiecej spala kalorii niz nabywa) i salatki (spora porcja, salatka z owocow,
                warzyw, ser feta bywal - co mi przyszlo do glowy + jogury nat.)
                po pracy ok 17: obiad np piers z kurczaka gotowana i gotowane warzywa lub masa
                warzyw gotowanych lub jajko sadzone ze szpinakiem
                a potem to juz tylko owoce ciagane
                i herbata czerwona cytrynowa Pu-erh firmy bioactive pita litrami (na poczatku
                smierdzi:)))

                Musze leciec
                poprzypominam sobie jeszcze co jadalam i napisze

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka