Gość: Asik
IP: 212.160.144.*
24.05.02, 10:20
Co robić w następującej sytuacji... Kiedyś nie miałam żadnych problemów z
brzuchem - zawsze był płaski jak deseczka. Jeśli tylko przybierałam trochę na
wadze to wszystko "szło" mi niestety w pupę i uda - brzuszek, podkreślam, był
zawsze bez zastrzeżeń. Od dwóch lat ćwiczę codziennie w domu, od 3 miesięcy 2
razy w tygodniu po 1,5 godz. na siłowni. Co do innych części ciała, nad którymi
ciężko pracuję - na razie bez wyraźnych efektów (wizualnych, bo to, że są
ogólnie mocniejsze to prawda) - na razie się nie zrażam - walka trwa. Jednak
stan mojego brzucha zaczyna mnie niepokoić. Brzuch mam nadal sprawny - co
potwierdza mój trener ale brakuje mi oczekiwanej rzeźby. Poza tym - co
najgorsze w tym wszystkim mam wrażenie, że odstaje mi teraz bardziej niż
kiedykolwiek. Nie wiem co dalej bo naprawdę robię wiele, żeby utrzymać go w
dobrej kondycji - również jeśli chodzi o dietę. Zadawalający wygląd przybiera
jedynie po dniu głodówki albo dwóch dniach ścisłego ograniczania jedzenia.
Wiem, że wiek robi swoje (29 lat) ale ja naprawdę zrobię wiele żebym nie
musiała ciągle "się wciągać" tylko powiedzcie co? Przecież nie mogę ciągle
głodować - to jakiś totalny absurd...