Dodaj do ulubionych

Samomotywacja... własny plan

11.03.05, 11:52
Napiszę sobie do was żeby się upoić swoimi własnymi słowami i zmianami w
sobie jakie mi się udało w ostatnim czasie dostrzec. Jako babsztyl z niską
wiarą we własne siły i słabą wolą... Mam 164 cm wzrostu, waga 70 kg (obecnie,
w styczniu bylo 75), płuca palacza, brzuszek piwkoszka... i co dalej.
Powiedziałam sobie STOP... i polecam wszystkim niezdecydowanym,
zakompleksionym, z nadwagą i rezygnacją że się nie uda.
Najważniejsze żeby zacząć. Jako że baxteria z którą pracuję w swoim życiu
niejedno już sprawdziła, stała się dla mnie kopalnią wiedzy więc podłoże już
było. Drugą kopalnią byl Internet. I co..
Odstawiłam chlebusiek, ziemniaczki, słodycze itp... Rowerek stacjonarny
odkurzyłam i wydrukowałam plan ćwiczeń.. I udało się! Są efekty! Nawet
znajomi którzy zauważyli zmiany sami wzięli się za siebie i zaczęli chodzić
na siłownię. Ja na siłownię kaski nie mam.
Przyszedł mały dół... apetyt na normalny obiadek, brak węglowodanów, kochane
piwko porzucić...oj ciężko, ale.... znów jestem na górze :) Choć przed chwilą
zjadłam kawał torta, wiem że gdybym katowała się totalnie, odniosłoby to
odwrotny skutek i potem rzuciłabym się na żarcie.

Wymyśliłyśmy z koleżanką patencik. Ona mieszka blisko mnie i w piwnicy ma coś
ala siłownię. Codziennie (lub prawie) się spotykamy, śmigamy na orbitreku lub
ciczymy przy godzinnym treningu aerobikowym z CD. Mamy atlas plus ab swinga
no i maty. Dajemy czadu, razem raźniej i motywacja większa. Na ścianach
przykłady ćwiczeń, pot z czoła leci, a samopoczucie... HA! o wiele lepsze.
Papieroski zminimalizowane z 20 do 3 a piwko do 1-2 w tygodniu.
Ludziska najważniejsze żeby coś zacząć, coś robić i podporządkować się do
podstawowych zasad (typu 30-40 minut aeroby, potem gimnastyka, węglowodany
ograniczone do minimum) ale nie katować się, bo odniesie to odwrotny skutek.
Ja pukałam się w czoło jak słyszałam że od aktywności fizycznej można się
uzależnić, a jednak - potrafi sprawić niesamowitą przyjemność. Jeśli
przestawi się myślenie na - lubię zmęczenie, lecisz jak na skrzydłach.
Choć w innych dziedzinach życia nie idzie mi wszystko najlepiej ale to też
poprawię, bo już wiem, że jak się chce to można baaaaardzo wiele!

A jakie są wasze początki i pomysły...
Obserwuj wątek
    • Gość: beata Re: Samomotywacja... własny plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 15:24
      czesc! no wiec ja zawsze raczej stroniłam od jakiegokolwiek wysiłku siłowego...
      zero ruchu, złe odzywiwnie, papieroski itp.
      Jednak gdy poznałam moja druga połowke wszystko sie zmieniło.POniewaz on
      cwiczy ,ja jakos tez sie zmobilizowałam i zaczełam,poza tym jezdzimy w góry bo
      mamy blisko lub na narty, lub długie spacery,..a latem rower, siatkowka i
      basen:)Rzuciłam palenie, zdrowo sie odzywiam.
      Jesli chodzi o cwiczenia to od dwóch lat cwiczyłam sobie tak rekreacyjnie, tzn.
      jakis step czy aerobik 2 razy w tygodniu itp.
      Jednak od jakichs 2 ch miesiecy wziełam sie porzadnie za siebie! cwicze 4 razy
      w tygodniu ponad godzine w domu, z hantlami ,dodatkowo 2 razy w tygodniu biegam
      po 30 minut i wykupilismy sobie jeszcze karnet na basen:)
      Tak sie przyzwyczaiłam do cwiczen ze nie odpuszczam ...a gdy juz musze to mam
      na sumieniu i odrabiam :)
      Cwicze sama , na siłke chodze 2 razy w tygodniu i jest tam pusto! zadnych
      babek, zadna z moich kolezanek tez raczej o sporcie nie mysli,wiec powiem ci ze
      masz sie super ze cwiczysz z kolezanka ! i zawsze gdy sie niechce ta druga
      osoba moze cie zmotywowac !
      Jestem takze w trakcie odchudzania ale robie to z głowa, tzn od miesiaca
      schudłam dopiero 2 kilo ,w sumie mam 172 cm i waze teraz 57/58 ale cxhce
      jeszcze kilo zrzucic.Czasem tez sobie wiecej zjem ale sie tym nie martwie bo
      pocwicze i ogranicze sie nastepnego dnia...
      ps.nie raz mi sie niechcve cwiczyc ale gdy sie wezme, wypije kawe i pocwicze to
      to pozniejsze zadowolenie z siebie ..ta endorfinka ,mm ...to jest to :)
      Pozdrawiam wszystkich walczących ..:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka