Dodaj do ulubionych

narodowa obsesja

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 14:10
witam, od kilku miesięcy czytam to forum i jka widze kopenhaska jest
najbardziej pożądaną dietą, bez względu na wszystko inne.
Doszłam do wniosku, ze rzucamy się na diety dlatego, że chchemy SZYBKO
starcić to, co w ciagu wielu miesięcy zaniedbań dietetycznych, zywieniowych
itp. sobie zrobiłysmy. Dlatego 13 dni kopenhaskiej wydaje się zbawieniem, i
tydzien każdej innej diety również.
problem polega jednak na czyms innym - zakładam, że wiele z nas tutaj jest w
wieku, gdy mysli się juz o dziecku, o zajściu w ciążę. I nie wydaje mi się,
żeby w takim momencie zycia, jakim jest czas myslenia o dziecku, dieta
kopenhaska była idealnym rozwiązaniem. Każda dieta niedoborowa ( a w koncu
kopenhaska jest taką) zostawia trwały ślad w organizmie i nie sądzę, żeby
mozna ja było bezkarnie i samemu, posiłkując się tylko forum i joggerem - do
którego naparwde nic nie mam - prowadzić. Zwłaszcza tyczy się to kobiet,
które chciałyby w niedługim czasie zajść w ciążę.
Sama nie jestem hipokrytką i nie chce wam dac do zrozumienia, że nigdy nie
stosowałam żadnej diety ... bo stosowałam, ale głównie dietę 1000 -1500kcal,
opartą na zywieniu śródziemnomorskim, a więc dietę, którą bezstronnie wielu
lekarzy uważa za najbardziej wskazana dla ludzi jako stały schemat zywienia
(mówię o śródziemnomorskiej).
Dlatego, zwłaszcza jesli nie ma się do zrzucenia "45 kg w tydzień", ale np.
4 kg, które się odłozyły w skutek jedzenia słodyczy, to uważam, że lepiej
sobie kopenhaska i inne cuda odpuścić, a zastanowić się nad długofalowym,
mądrze skomponowanym odzywianiem - mając w perspektywie nie tylko utrate
paru kg, ale i inne wydarzenia w naszym zyciu, w których dieta odgrywa ważną
rolę, a więc m. in. zajćie w ciążę czy karmienie.
Chce dodac, żewierzę, że dla wielu osób kopenhaska jest wybawieniem i cudem,
ale tak naparwdę nie mozna jej stosowac całe życie.
Więc zamiast miotania sie między dietami, serdecznie zachęcałabym do
zastanowienia się nad odzywianiem w szerszym kontekście - a zwłaszcza w
kontekście roli,jaką pełni nasze ciało i nasze narządy. Bo nie urodziłysmy
sie tylko po to, by pieknie prezentowac się w bikini, a pzrede wszytskim po
to, by cieszyć się zdrowiem, samym zyciem i miłoscią.

howgh.
Obserwuj wątek
    • dona_p Re: narodowa obsesja 24.09.02, 15:35
      Krótka analiza postu Palumpalum z Krakowa.
      Sprawa dotyczy diety kopenhaskiej i wszystkich, którzy ją stosowali i stosują
      czyli mnie też :)

      >> witam, od kilku miesięcy czytam to forum i jka widze kopenhaska jest
      najbardziej pożądaną dietą, bez względu na wszystko inne. <<
      czemu tak jest ? a czy ktoś potrafi objaśnić na czym polega dieta monti lub
      atkins? Ja bym bardzo chętnie skorzystała z takich właśnie diet, tylko że
      nigdzie nie ma dostatecznie prostych objaśnień co można jeść a czego nie.
      Książek też niestety w księgarniach nie ma. A dieta kopenh. określa co i kiedy
      mamy jeść i to właśnie zadecydowało, że się na nią skusiłam.

      >>Doszłam do wniosku, ze rzucamy się na diety dlatego, że chchemy
      SZYBKO
      starcić to, co w ciagu wielu miesięcy zaniedbań dietetycznych, zywieniowych
      itp. sobie zrobiłysmy. Dlatego 13 dni kopenhaskiej wydaje się zbawieniem, i
      tydzien każdej innej diety również.<<
      tak? A mnie się wydawało, że w kopenhaskiej jest dosyć wyraźnie napisane, że to
      nie jest dieta odchudzająca a: (...) „Dieta zmierza do zmiany przemiany materii
      co sprawia że po 13 dniach można jeść normalnie bez efektu tycia, przez
      pierwsze dwa lata. Nie jest to więc żadna dieta odchudzająca lecz dieta
      zwiększająca przemianę materii dlatego spokojnie działa nawet po zakończeniu
      kuracji” (...)

      >>Sama nie jestem hipokrytką i nie chce wam dac do zrozumienia, że
      nigdy nie
      stosowałam żadnej diety ... bo stosowałam, ale głównie dietę 1000 -1500kcal,
      opartą na zywieniu śródziemnomorskim, a więc dietę, którą bezstronnie wielu
      lekarzy uważa za najbardziej wskazana dla ludzi jako stały schemat zywienia
      (mówię o śródziemnomorskiej).<<
      a co to jest ta dieta śródziemnomorska? Na czym ona polega? Nie widziałam żeby
      na forum (jakimkolwiek) ktoś pisał, że stosowa bądź stosuje tę właśnie dietę.
      Na czym ona polega? Na wydawaniu kasy na jakieś nie POLSKIE produkty? Ile
      trzeba w to zainwestować? Każdego na to stać ? Chętnie bym o tej diecie
      poczytała- tylko nie wiem gdzie.

      >>Dlatego, zwłaszcza jesli nie ma się do zrzucenia "45 kg w tydzień",
      ale np.
      4 kg, które się odłozyły w skutek jedzenia słodyczy, to uważam, że lepiej
      sobie kopenhaska i inne cuda odpuścić, a zastanowić się nad długofalowym,
      mądrze skomponowanym odzywianiem - mając w perspektywie nie tylko utrate
      paru kg, ale i inne wydarzenia w naszym zyciu, w których dieta odgrywa ważną
      rolę, a więc m. in. zajćie w ciążę czy karmienie.<<
      czemu wszyscy myślą że dodatkowe kg biorą się ze słodyczy? Naprawdę wszyscy się
      zmówili czy jak? A jeśli ktoś nie je słodyczy? Nie zażera się batonami, ciastem
      i bitą śmietaną? Czemu nagle wrzuca się wszystkich do jednego wora? To już nie
      na świecie dziewczyn, które np. przybrały na wadze po wydaleniu nikotyny z
      organizmu ? czyli po polsku – rzuciły palenie!!! Albo czy nie ma kobiet, które
      urodziły i odchowały dzieci? A teraz chce coś dla siebie zrobić ?


      Nikt nie stosuje diety kopenhaskiej przez całe życie. Ja rzuciłam palenie i po
      tym fakcie po 3 miesiącach zaczęło mi wagi przybywać. Nie wstydzę się tego że
      stosuje kopenhaską, śmiać mi się chce jak czytam że nikt nie chce na tej diecie
      oszukiwać ale mam swoje wpadki o swoich pisałam o wpadkach innych czytałam.
      Cieszę się że mogę z kimś to takim odżywianiu pogadać, że nie jestem sama. A
      takie slogany w stylu postu Palumpalum z Krakowa mnie zastanawiają. Jeśli ktoś
      ma ochotę być na jakiejkolwiek diecie to jego własna indywidualna sprawa.
      Trzeba człeka wspierać a nie dobijać. Może właśnie utrata paru kg daje wielu
      dziewczynom radość. Sprawia że są zadowolone z życia, podobają się samym sobie
      a co za tym idzie uśmiechają się do świata i innych ludzisków. Może aby cieszyć
      się w pełni życiem najpierw trzeba się pozbyć się wzdęć, zaparć i tego
      wszystkiego co nas jeszcze męczy. Chyba lepsza jest „dieta która zmierza do
      zmiany przemiany materii co sprawia że po 13 dniach można jeść normalnie bez
      efektu tycia, przez pierwsze dwa lata, dieta zwiększająca przemianę materii
      dlatego spokojnie działa nawet po zakończeniu kuracji” niż tony i litry chemii
      jakiej pełno w mediach.
      Pozdrawiam.A.

      • Gość: palumpalum Re: narodowa obsesja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 16:14
        nie zrozumiałas mojego postu: nie atakuje diety kopenhaskiej, jako diety,
        chodzi mi o to, że wazniejsze od diet, ktore mają szybko zaleczyc zaniedbania
        zywnoścowe, skutkujące nadwaga, wazniejsze jest stałe, systematyczne rozsadne
        odzywianie w oparciu o np. dietę śródziemnomorską.
        Dziwię się, ze nie słysząłas nogdy o niej, i nie polega ona na
        kupowaniu "drogich zagranicnych produktów "( bardzo mnie zdziwiła taka
        interpretacja), ale jest to dieta typowa dla temetgo regionu
        swiata,,obfitująca w warzywa, owoce, ryby, czosnek, oliwę i tym podobne,
        ogólnie dostepne produkty. Duzo o tej diecie pisze czaspoismo o fitnessie
        SHAPE.
        • Gość: mika_nice Re: narodowa obsesja IP: *.tele2.pl 24.09.02, 16:42
          Mnie tez strasznie dziwi ten szał pał na Kopenhaską. Weszłam na to forum
          wczoraj po raz pierwszy i tylko to widzę. Czy to forum nazywa się Kopenhaska
          czy fitness?? Może to jekies przejściowe zauroczenie tą dietą i potem już
          wszyscy będa zgrabni i szczupli. W każdym razie rozumiem osoby, które stosuja
          tą samą dietę i dzielą się swoimi wrażeniami, bo to na pewno pomaga. Jestem
          tylko w szoku, że tak dużo osób to stosuje. No jeszcze widziałam jakies posty o
          ATKINSIE i można tam sie zajadać kiełbasą i serami żółtymi. No sorry, ale w
          takie cuda to już nie uwierzę.

          Zauważyłam też, że 3/4 wypowiadających się tu osób pozdrawia i pyta się o radę
          Joggera. A któż to jest? Czy to jest lekarz dietetyk? Jeżeli tak to też mam
          parę pytań.

          CO do tematu tego postu, to nie jest narodowa obsesja to jest kobieca obsesja.
          Kobiety będą się zawsze odchudzać i dużo mówić na ten tamat. Taki styl życia
          mają niektóre z nas. Jedne lubią być szczupłe, drugie lubia stać przy garach, a
          inne poświęcać się dzieciom. Zdarzaja sie Panie, które lubią wszystko naraz ;-0.

          Nie chce nikogo krytykować, trzeba akceptować życie innych bo inaczej to można
          zaworiować. Dlatego też zamierzam się tu udzielać, a jak mnie weżmie na
          odchudzanie to się poradze doświadczonych tutaj osób.

          W sumie to nawet miło poczytać, ze inne kobiety też cierpią przy odchudzaniu.
          No, ale dlaczego ta kopenhaska taka modna??

          Co do okresu przygotowania do ciąży to nie sądzę, żeby tu większość Pań myślała
          o zdrowiu dziecka planowanego na za "parę" lat, katując się dietą kopenhaską,
          śródziemnomorska czy jakąś inną . Sądzę, że Panie myślą na razie o tym czy
          dobrze się prezentują w bikini. ;-)
    • nikita!! Re: narodowa obsesja 24.09.02, 22:25
      a jak ja zrozumialam post palumpalum .. ?

      wlasnie skonczylam kopenhaska, mala przerwa i powrot do niej - a raczej nie
      tyle do diety co do pewnego sposobu odzywiania i mam nadzieje, ze efekt jo jo
      mnie ominie ...
      jestem zdziwiona informacja o zwiekszeniu spalania po kopenhaskiej, bo z
      drugiej strony czytalam, ze spowalnia sie metabolizm i musi (!) nastapic
      redukacja jedzenia, bo w innym przypadku jojo gwarantowane - wiec ?

      ale do rzeczy

      z moich absolutnie subiektywnych obserwacji wynika niestety, ze wiekszosc osob
      ubytek wagi kojarzy tylko z dieta, meczac sie, wyrzekajac wielu rzeczy, lecz
      rzadko lacza to z regularnym wysilkiem fizycznym typu fitness ....

      niestety uwazam, ze latwiej jednak szarpnac sie na 13 dniowa diete niz na
      wielomiesieczny wysilek typu aerobik, basen etc.

      to sa oczywiscie pewne generalizacje i oczywiscie nie dotycza wszystkich,
      jednak moja subiektywna srednia statystyczna potwierdza ww spostrzezenia ...

      z drugiej strony

      faktem jest, ze zdecydowalam sie na kopenhaska, ze wzgledu na ustalony, nie
      wymyslny jadlospis, mozliwy do zrealizowania nawet w warunkach biurowych

      faktem jest, ze bardzo motywujace na przyszlosc jest dla mnie stracenie w ciagu
      13 dni ok. 4 kg (wspartych cwiczeniami)

      Moim zdaniem kazdy wybiera sobie najlepsze rozwiazanie aczkolwiek czasami
      niektore posty nasuwaja mi podejrzenia, ze bledne kolo to podstawowa figura u
      wiekszosci odchudzajacych sie ....... (a moze wlasnie chodzi o to by kroliczka
      gonic a nie zlapac go ...... hi hi hi )
    • Gość: Szpilka Re: narodowa obsesja IP: *.acn.pl / 10.135.131.* 25.09.02, 00:39
      Cześć,
      Przez Palumpalum przemawia po prostu rozsądek.
      Tak pożądany w tej diecie stan, w jaki należy wprowadzić organizm, to, o czym
      była jużmowa, to ketoza.
      A co to jest:

      Acetonemia, czli obecność we krwi nadmiernej ilości ciał ketonowych (gł.
      acetonu), które powstają w organizmie przede wszystkim w procesach spalania
      tłuszczów. Acetonemia występuje w niektórych chorobach (np. w nie uregulowanej
      cukrzycy) lub w innych stanach, w których dochodzi do nadmiernego spalania
      tłuszczu obecnego w tkankach (np. w wyniku głodzenia). Duży nadmiar ciał
      ketonowych we krwi może prowadzić do śpiączki ketonemicznej, będącej stanem
      zagrożenia życia i wymagającej pilnego, intensywnego leczenia.

      Nie wiem, czy warto wprowadzać się w stan chorobowy lub na granicy chorobowego.
      Ale tak już jest, chcemy szybkich efektów nie mamy samodyscypliny i jesteśmy
      leniwe. Potrzeba bata nad głową i elementów szamanizmu,żeby trzymać się w
      ryzach. A przecież prawie każda z nas wie, skąd te nadmierne kilogramy.
      To po prostu żałosne.
      pozdrawiam
    • dona_p Re: narodowa obsesja 25.09.02, 08:16
      Palumpalum
      Nie chce zawalac forum. Jak mozesz odezwać sie do mnie na priv. Intersują mnie
      zasady diety stosowanej przez ciebie ( śródziemnomorskiej).
      Pozdrawiam.A.
      • Gość: palumpalum Re: narodowa obsesja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 08:58
        umieszcze w tym watku za jakies pare godzin tekst o tej diecie; w duzym
        stopniu jest ona zgodna z piramida racjonalnego żywienia, zapewnia organizmowi
        dostep do wszystkich noezbędnych składników mineralnych , weglowodanów (mózg
        pracuje na tym !), białek, witamin itp. Jest to nie tyle dieta, ile styl
        odzywiania, podpatrzony u nacji, które zyja w obrebie morza śródziemnego,
        ciesza sie dobrym zdrowiem, nie zapadają tak często na zawały serca i
        jkmiażdzycę jak np. europejczycy z krajów wysoko rozwinietych. W dodatku,
        dieta ta ma w sobie wiele tak smacznych i atrakcyjnych potraw, a przy tym
        zdrowych ( np. słynna grecka sałatka hortiki z serem i oliwą, albo ryby
        pieczone z ziołami, warzywa faszerowane ryżem, lekkie zupy warzywne, jogurty
        naturalne z dodatkami "naturalnymi" jak miód, ozrechy, owoce itp.), że
        odzywianie się wg tego "schematu" to sama przyjmność. Oczywiście, nie nalezy
        przesadzac z ilością, bo wiadomo, że nawet zjedzenie peczywa light w
        nadmiernych ilościach może zaszkodzić naszej wadze, ale za to mozna miec
        pwność, że nasz organizm dostanie wszytko to, co jest potrzebne do
        prawidłowego funkcjonowania.
        Od siebie wprowadziłam do tej diety sporo kasz, gdyż w naszym klimacie są
        bardzo pożadane. Zanim zamieszcze tu szerszy opis diety, zachęcam do
        zastanowienia sie nad tym, co w jedzeniu jest równiez ważne: nad przyjemnościa
        jedzenia. A zywienie sróziemnomorskie pozwala zachwoac rónowagę między
        rozkoszami podniebienia a wqymaganiami zdrowotnymi. Poza tym dietę taka może
        stosowac cała rodzina, co znacznie ułatwia zycie i pozwala ograniczac koszty.

        Oczywiście rozumiem, ze perpektywa zrzucenia kilku kilo w tydzień jest
        kusząca, i człowiek w obliczu potrzeby poświęci się i zacznie stosować
        drakońskie diety (poczytajcie jak jedna dziewczyna na kopenhaskiej zemdlała i
        wybiła sobie zęby - był tu taki wstrząsający watek), ale na dłuższą metę nie
        można byc cae zycie na diecie. Trzeba jeśc racjonalnie. POza tym, jest w tzw.
        tanich księgarniach b, dobra ksiązka prof. Zuzanny Celejowej pt"Diety w
        Żywieniu", gdzie autorka, uznany autorytet naukowy w dziedzinie odzywiania, na
        zimno rozprawia się z kilkoma popularnymi dietami, obnażając ich słabe strony
        i zagrożenia dla zdrowia i zycia. JA tę ksiązke np. kupiłam w krakowie na
        brackiej za 7 zł, i od tego czasu, w istotny sposób zmodyfikowałam swoje
        odzywianie, zbliżając sie do diety śródziemnomorskiej i tzw. piramidy zywienia
        w obrebie 1500 kcal dziennie.
        • Gość: palumpalum Re: narodowa obsesja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 09:19
          Tutaj skopiowałam jeszcze informację z SHAPE o odzywianiu wg piramdy zywienia
          opartej na diecie śródziemnomorskiej, może na poczatek to kogos zainspiruje, a
          ja sie juz biore za pisanie od DŚ.
          Aha, nie chciałabym żeby ktos napisał , że krytykując jedna obsesaję radze
          wpadac w drugą ;-)

          Pytanie : W jaki sposób powinnam układać codzienny jadłospis, aby nie
          brakowało w nim ważnych składników odżywczych?

          Odpowiedź : Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), a
          także międzynarodowych instytutów żywienia najlepsza jest dieta
          śródziemnomorska, gdyż dostarcza wszystkich cennych składników, służy zdrowiu
          oraz sprawia przyjemność podniebieniu. Na podstawie tej diety opracowano tzw.
          piramidę żywieniową. Jest ona przykładem najlepszego jadłospisu. Zgodnie z nią
          każdego dnia należy jeść:
          • 5 porcji produktów zbożowych,
          • 4 porcje warzyw,
          • 3 porcje owoców,
          • 2 porcje mleka i produktów mlecznych,
          • porcję mięsa lub innych wyrobów dostarczających białka.
          Porcją w piramidzie żywienia nazywa się danie ważące ok. 100–150 g oraz m.in.
          szklankę mleka lub jogurtu, kromkę chleba, mały serek topiony itp.
          By pożywienie było wartościowe – czyli dostarczało witamin, minerałów i innych
          substancji odżywczych – w każdym posiłku powinny znaleść się produkty z
          minimum trzech grup przedstawionych w piramidzie.
          Do produktów o wysokiej wartości odżywczej, których spożywanie jest korzystne
          dla zdrowia, należą m.in. mleko i nabiał, chude mięso i ryby, pieczywo razowe,
          warzywa korzenne i kapustne, rośliny strączkowe, większość krajowych owoców. I
          to one powinny znaleść się w codziennym menu.
          W jednym posiłku nie wolno łączyć ze sobą dań ciężkostrawnych, np. zupy
          grochowej, kalafiora, smażonych ziemniaków i schabowego. Unikać też należy
          spożywania przez kilka dni tych samych, odgrzewanych potraw.
          Dietę trzeba opracować tak, by uwzględniała produkty sezonowe. Wiosną i latem
          należy jeść więcej surowych warzyw i owoców, natomiast zimą – dań z roślin
          strączkowych, kiszonych oraz zbożowych. Dietetycy radzą, aby o tej porze roku
          korzystać z mrożonek, bo mają one więcej cennych składników odżywczych niż
          surowe i świeże warzywa i owoce, które zimą znajdujemy na sklepowych półkach.
          Należy też pamiętać, aby codzienny jadłospis dostarczał odpowiednią dawkę
          energii. Zgodnie z zaleceniami żywieniowców
          12 proc. energii powinno pochodzić z białka, do 30 proc. z tłuszczów i 58
          proc. z węglowodanów złożonych.
          Przyznajemy, że trudno samemu opracować menu zgodne z wymienionymi zasadami.
          Zawsze jednak możesz zgłosić się do Instytutu Þywności i Þywienia po bezpłatne
          broszury z przykładowymi kilkudniowymi jadłospisami.

          • Gość: palumpalum troche szczegółów o DŚ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 10:18
            Dieta śródziemnomorska

            W dużym stopniu odwirciedla nawyki żywieniowe Greków, Włochów, Chorwatów z lat
            60 XX wieku, kiedy zapadalnośc na choroby serca była tam niższa o 90% niż w
            USA.
            Piramida zyweniowa oparta na tej diecie zawiera 10 grup produktów.

            Od stopnia 1 do 6: skałdniki jedz codziennie
            7-8 – kilka razy w tygodniu
            9 – kilka razy w miesiącu
            10 – jedz sporadycznie, lub unikaj

            1: warzywa i owoce, soki rozcieńczane wodą
            2: woda ( 8 szklanek dziennie)
            3: pełnoziarniste produkty zbozowe – np. kromka chleba, filiżanka ryzu lub
            kaszy – ale bez przesady ! filizanka to wystarczająca ilość.
            4: mleko np. 0,5% i chude przetwory mleczne – nawet 3 porcje dziennie
            5: rośliny straczkowe (1-2 porcja na dzień, lub co 2 dzień) LUB ryby (3-4
            porcje na tydzień)
            6: oliwa z oliwek LUB olej canola, orzechy, oliwki… 1 porcja dziennie – np.
            oliwa do obiadu, lub garstka orzechów do jogurtu na sniadanie…porcja to np.
            jedna łyżeczka oliwy.

            7: jajka, piersi drobiowe, produkty z białej mąki  4-5 porcji na tydzień
            8: sosy, dresingi do sałatek, oleje roślinne niż w poz. 6 - 3-4 razy na
            tydzień

            9: czerwone mięso, i mieso drobiowe nie z piersi 3-4 porcje miesięcznie

            10- tłuszcze trans, tłuszcze nasycone, alkohol, rafinowane słodycze – rzadko
            lub wcale (tu SA różne opinie co do słynnego kieliszka czerwonego wina
            dziennie- jak ktos lubi, i mu nie szkodz i… czemu nie ? ja np. po winie mam
            bóle głowy)

            Zaleta tej diety jest duze znaczenie przypisywane roślinom straczkowym
            (ciecierzyca, fasolki, bób, soczewica), które są spzrymierzencami w walce z
            wieloma chorobami.
            Oliwa nie powinna być jedynym żrółem tłuszczów, bo może to spowodowac
            niedobory kwasu alfa linolenowego.
            Inne produkty i „smaczki” :
            - jogurt naturalny (bez cukru i dodatków) jako samodzielne danie lub baza
            sosów, dresingów, dodatek do zup
            -winogrona obniżające i redukujące złogi cholesterolu (zwróćcie uwage na olej
            z pestek winogron – bardzo pyszny i delikatny !)
            -błonnik- zapobiegający zaparciom i chorobom układu trawiennego ( pzy
            kopenhaskiej, zawierającej małą ilośc błonnika, wiele osób cierpi na zaparcia)
            -pomidory – zawierające likopen, silny antyutleniacz zapobiegający nowotworom
            -czosnek – zawierający powszechnie znanne właściwości zdrowotne, zwłaszcza
            dla serca i żył (obniza cholesterol)

            Są to główne składniki diety śródziemnomorskiej. Teraz tylko trzeba ,
            opierając się na tych składnikach, opracowac sobie posiłki o wartości dziennej
            np. 1200-1500 kcal, a możliwości jest mnóstwo. Podam przykładowy jadłospis (wg
            Shape)

            Sniadanie: filiżanka jogrtu nat. z łyżeczka miodu, kilkoma orzechami, morelką
            pokrojona w kostkę, grzanka z odtłuszczonym serkiem (np. figura ), kawa z
            chudym mlekiem
            II sniadanie w pracy: kanapka z pełnoziarnistego pieczywa z tuńczykiem, lub
            pasta z jednego jajka (+ cebulka + łyżka zieleniny), 2 szklanki wody z sokiem
            np. grejfutowym ( w proporcji 5:1), jabłko

            Obiad: ryba gotowana na parze, sałatka warzywna (sałatka, pomidory, cebula,
            ogórki, papryka) z sosem winegret (1 łyzeczka oliwy, można wycisnąć czosnek do
            smaku), mały ziemniak lub pól filiżanki ciemnego ryzu, 2 szkalnki wody

            Kolacja: np. filizanka zupy warzywnej typu „zmiksowane warzywa” (dobra jest z
            cukinii, porów, groszku zielonego, lub marchewki i pomidorów), z odrobinka
            masła.
            Pijemy dużo wody, można zielona herbatę, mleko – jak kto lubi.

            Inne pyszne potrawy w tej diecie:
            Spaghetti ze sosem ze świeżych pomodorów, ze świeżymi ziołami (nie posypujemy
            serem !)
            Risotto z warzywami
            Leczo bez kiełbasy i bez tłustych wędlin
            Soczewica z ryżem i pomidorami
            „Tzatziki” czyli jogurt z czosnkiem czosnkiem ogórkiem…

            mozoiwości jest wiele, można z tego pzryrządzac tysiące pysznych pysznych
            zdrowych potrwa, cieszyć się swim pożywieniem i mieć pewność, że nie żałujemy
            naszemu ciału niezbędnych składników. No i przestrzegamy reguł kalorycznych.

            Przy takim odzywianiu człowiek obojetnieje na słodycze, chipsy itp. paskudztwa.
    • Gość: Drzazga Polecam wątek "przestańcie narzekać i..." IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.09.02, 10:32
      Obiecałam sobie, że nie będę więcej reagować na podobne wątki, to już ostatni
      raz. Ciekawi mnie tylko, dlaczego
      • Gość: Drzazga Re: Polecam wątek 'przestańcie narzekać i...' IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.09.02, 11:11
        Gość portalu: Drzazga napisał(a):

        > Obiecałam sobie, że nie będę więcej reagować na podobne wątki, to już ostatni
        > raz. Ciekawi mnie tylko, dlaczego

        Ups, niechcący.
    • Gość: Drzazga Polecam wątek "Przestańcie narzekać i..." IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.09.02, 10:48
      założony niedawno przez osobę o nicku Gołąb. Istny wybuch troskliwości w
      stosunku do dorosłych ludzi, których zna tylko z wpisów na forum.


      Szkoda tylko, że autorzy tych "głosów rozsądku" nie zadadzą sobie trudu
      DOKŁADNEGO POZNANIA I ZROZUMIENIA WSZYSTKICH ZASAD krytykowanych diet zanim
      zaczną wykazywać, jakie to one są szkodliwe. To samo zresztą odnosi się do
      osób, które zaczynają te diety stosować mając zaledwie szczątkowe wiadomości.
      Tyle, że ci ostatni z reguły przerywają dietę po 3 dniach, więc nie sądzę, żeby
      im to jakoś zaszkodziło.

      W odpowiedzi na zarzuty mogłabym po prostu skopiować swoją polemikę z Gołębiem
      z wątku "Przestańcie narzekać i ...."

      Obiecałam sobie, że nie będę więcej odpisywać na podobne wątki, to już ostatni
      raz.
      • Gość: palumpalum Re: Polecam wątek 'Przestańcie narzekać i...' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 11:20
        nie rozumiem, drzazga, o co ci chodzi, naparwdę? uwżasz te ten watek, co
        załozyłam jest taki beznadziejnie niepotrzebny? w takim razie po co weszłas na
        niego 2 razy aby poprzysiąc ze nie bedziesz takich watków czytać?
        wybacz, ale nic nie kumam z tego co napisałaś.
        • Gość: Drzazga Re: Polecam wątek 'Przestańcie narzekać i...' IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.09.02, 11:39
          Gość portalu: palumpalum napisał(a):

          > nie rozumiem, drzazga, o co ci chodzi, naparwdę? uwżasz te ten watek, co
          > załozyłam jest taki beznadziejnie niepotrzebny? w takim razie po co weszłas
          na
          > niego 2 razy aby poprzysiąc ze nie bedziesz takich watków czytać?
          > wybacz, ale nic nie kumam z tego co napisałaś.

          Czytać może i będę, nie będę odpowiadać. Wątek rozwinął się ciekawie, ja akurat
          znałam dietę śródziemnomorską, ale na pewno komuś się przydadzą wiadomości o
          niej.

          Chodzi mi tylko o to, że jeżeli ktoś krytykuje jakiś sposób odżywiania i
          wszyskich przed nim ostrzega, to powinien przedmiot krytyki dokładnie poznać.
          Każdy ma inny metabolizm, skłonność do chorób, przyzwyczajenia i potrzeby, więc
          to co szkodzi jednym może być dobre dla innych. Przed zastosowaniem
          jakijkolwiek diety należy się dobrze zastanowić i wziąć pod uwagę wszystkie
          czynniki. Każdy odpowiada sam za siebie, więc niech każdy robi jak uważa.

          Ps. nie zamierzałam napadać akurat na Ciebie , po prostu forum jest pełne
          wątków osób, które kompletnie nie orientują się, w czym rzecz, bo nie chce im
          się przeczytać starych wątków i ich przemyśleć.
          • agul1 Re: Polecam wątek 'Przestańcie narzekać i...' 25.09.02, 16:39
            Zgadzam się z Tobą, palumpalum:-))
            Katowanie się takimi szalenie restrykcyjnymi dietami nie ma sensu i prowadzi
            tylko do wyniszczenia organizmu. Nie ma szans, żeby przy lekkostrawnej,
            niskokalorycznej diecie i wzmożonym wysiłku fizycznym nie schudnąć, więc po co
            tak się katować?
            Do tych, które zaraz na mnie napadną za to, że nie znam kopenhaskiej - znam. A
            poza tym niejeden post już tutaj był na temat tego, jakie wywołuje ona skutki
            uboczne - jak dziewczyny mdleją z wyczerpania albo leżą całe dnie w łóżku bo
            nie mają siły wstać.. brrr..
            Polecam dietę śródziemnomorską którą opisała palumpalum - lekka i pyszna.
            Pozwala schudnąć, moze nie w ciągu dwóch tygodni, ale po jakimś czasie na
            pewno. I dzięki niej będziecie nie tylko chudsze, ale i zdrowsze!
            • Gość: palumpalum Re: Polecam wątek 'Przestańcie narzekać i...' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 12:34
              dzieki agul, ze mnie poparłaś, dzis sobie zrobie bakłażany z ppmidorami !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka