Dodaj do ulubionych

jogurty i biale sery

17.01.06, 17:03
czy tluszcz zawarty w takim nabiale jak jogurt nauturalny lub bialy ser,
twarog, serek wiejski jest zdrowy? taki np serek wiejski z garwolina 3%
tluszczu lub jogurt naturalny danone, bez cukru, 3% tluszczu, 6,1g
weglowodanow, 68kcal w 100g.

ile mozna dziennie spozywac takich produktow? (jesli to istotne to jestem 25
letnia kobieta, prowadze siedzacy tryb zycia, ale regularnie-codziennie
cwicze na zajeciach aerobowych godzine lub dwie, 171cm wzrostu, waga 68kg..
ale wygladam na mniej)

ostatnio mam wielka ochote na taki nabial i w sumie te produkty zdominowaly
moj jadlospis - glownie w polaczeniu z rybami, owocami morza i warzywami.
staram sie unikac dosladzanych jogurtow owocowych, tylko od czasu do czasu
pije jakis jogurt pitny w wersji fitness.

prosze o odpowiedz, zwlaszcza takiego eksperta jak jogger lub scept :-)

dziekuje i pozdrawiam wszystkich czytelnikow forum :-))
Obserwuj wątek
    • jogger Re: jogurty i biale sery 17.01.06, 17:10
      OK, byle ta ochota nie przerodziła się w uzależnienie :-) wtedy ujawnia się
      problem z tłuszczem podskórnym
      www.sfd.pl/temat243179/
      • gosia.goska Re: jogurty i biale sery 17.01.06, 17:15
        ja wyznaje teorie, ze jak organizm sie czegos domaga (mam na cos ochote), to
        znaczy, ze tego potrzebuje ;-) pieczywa/produktow macznych, slodczy i
        miesa/wedlin nie jadam w ogole. nie wiem - moze ten apetyt na taki bialy-bialy
        nabial, to wlasnie wynik braku czegos w diecie - do tej pory jadlam zwykle
        jedno opakowanie jogurtu lub serka na sniadanie, a teraz moglabym i na
        sniadanie i na obiad i na kolacje ;-P troche mnie to martwi..
        • jogger Re: jogurty i biale sery 17.01.06, 17:24
          Każdy z tych produktów potrafi uzależnić, tyle że inną drogą (oddziaływując na
          trzustkę, tarczycę...) ; organizm palacza domaga się nikotyny :-) . Generalnie
          szkodzi nam to, od czego się uzależniamy.
          • gosia.goska Re: jogurty i biale sery 17.01.06, 17:29
            no ja wiem. przesada jest nie-zdrowa. zastanawia mnie tylko w ktorym momencie
            ona sie zaczyna w przypadku jedzenia jogurtu. tyle jest teraz teorii nt
            zdrowego zywienia, ze mozna zglupiec ;-)) jak znam siebie, to za jakis czas
            jogurty mi sie znudza i dla odmiany nie bede sobie wyobrazac dnia bez np
            chrupania surowej marchewki, niestety tak mam. (szczescie, ze raczej takie
            uzaleznienie od snickersow mi nie grozi ;-) )
        • Gość: scept89 znaki organizmu IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 17.01.06, 18:11
          gosia.goska napisała:

          > ja wyznaje teorie, ze jak organizm sie czegos domaga (mam na cos ochote), to
          > znaczy, ze tego potrzebuje ;-)

          Gdzie tam. U niektorych takowymi pokarmami bylyby chipsy/hamburgery/ptysie i
          cola. Pokaz mi chlopa z Podkarpacia ktoremu to organizm domaga sie salatki z
          glonow morskich oraz sashimi (typowa rzecz dla Japonczykow i np. co niektorych
          ludzi z Kalifornii ;-)). To co jesz jest w duzym stopniu uwarunkowane byc moze
          poprzez imprinting (nieswiadome wtlaczanie) w okresie dziecinstwa i nawyki
          kulturowe. Mozna tez odzwyczaic sie od soli, cukru, miesa etc. tak wiec pisanie
          ze organizm wlasnie X sie domaga jest zwykle (choc nie zawsze) wymowka jedynie.

          • gosia.goska Re: znaki organizmu 17.01.06, 18:14
            aha. moze i slusznie prawisz ;-) pewnie to jednak bardziej wplyw reklam w tv ;-P
            tylko ciekawe, ze akurat ja jestem zupelnie odporna na reklamy batonikow i
            pizzy, a na reklame jogurtu nie.

            a tak btw. czym sie tlumaczy zachcianki jedzeniowe kobiet w ciazy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka