Gość: ina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.03.03, 21:25
Witam wszystkich. Od pół roku stosuję dietę MM. Niestety od 4 miesięcy muszę
przyjmować hormony, więc efekty są mizerne - przynajmniej nie tyję, co
przytrafia się sporej liczbie kobiet. Tak przynajmniej sobie tlumaczyłam do
tej pory brak efektów.
Ostatnio jednak zlokalizowałam swój błąd. Polega on na tym, że po powrocie z
pracy (około 17:00)spożywam zbyt obfitą obiado-kolację. Nie jestem w stanie
zakończyć posiłku. Zjadam zazwyczaj mięsko z sałatą czy innymi warzywami, a
na deser biały chudy ser. Niestety w ogromnej ilości 300-400 gr! Mój ośrodek
łaknienia nie odczuwa sygnału Jestem najedzona! Wystarczy! Próbowałam
różnych sposobów: wypełniacze - błonnik, obfite sniadania, obfite i sycące
posilki w ciągu dnia, Atkins, dietę wysokotłuszczową itd. Jem jak automat.
Jak sie ograniczyć, w sytuacji kiedy czuję głód? Proszę o radę, bo zaczynam
wątpić w mozliwość panowania nad sobą. Dodam, iż nie mam nadwagi, chcę
schudnąć 4 kg.