Dodaj do ulubionych

kopehnaska od 31 marca

IP: *.acn.pl 30.03.03, 20:32
Witam wszystkich serdecznie, a zwlaszcza osoby, ktore zechcialyby sie
przylaczyc do wspolnego chudniecia i wspierania sie nawzajem. Rozpoczynam
kopenhaska od jutra i chociaz mam ogromne obawy czy mi sie uda dotrwac do
konca (jestem niemalze uzalezniona od slodyczy ;) to chce sprobowac. Zachecam
zatem do przylaczenia sie. Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • Gość: bozana Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 30.03.03, 23:01
      Witaj! No to jest nas dwie. Jajusia już ugotowane.Nie wiem tylko jak będzie z
      obiadkiem.W pracy trudno mi będzie ugotować brokuły.Ale myśle, że Panie z
      bufetu zechcą mi wyrządzić te przysługę i mi ugotują.
      Co do słodyczy, to jestem od nich uzależniona.W sklepir zanim dojdę do kasy
      zjadam 10 dkg cukierów. W nocy trzymam pod poduszką. Jak się przebudzę to
      wtranżalam je z zamkniętymi oczyma.Powiedziałam sobie stop!!!
      A Ty duszko moja przychodz tu często i daj znać, co u Ciebie.Powodzenia
      • Gość: bozula Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.centrala.kbsa / 10.3.35.* 31.03.03, 11:56
        Witam was serdecznie.Dzisiaj zaczynam czwarty dzień tej cudownej diety, narazie
        się trzymam, choć nie ukrywam ze mam chilę słabości i są momenty że bardzo chcę
        mi się jeść co objawia się burczeniem brzucha.Ale perspekty schudniecia dodają
        mi siły. Najgorszy dla mnie jest szpinak, ale zastępuję go gotowanymi
        brokułami.Nie wiem ile schudłam, zważę się dzisiaj wieczorem to wam powiem, ale
        brzuch mam już mniejszy. Trzymam kciuki.
        • Gość: Mosia Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 14:43
          Witam serdecznie :)
          Czy mogl by mi ktos przyslac rozpiske tej diety. Dzien po dniu. Byla bym bardzo
          wdzieczna :)
          monikabl1@wp.pl
          • agick Mosiu.. 31.03.03, 15:20
            załączam Ci link....:)

            www.poradnia2.ids.bielsko.pl/dieta.html
            • Gość: bibbka Re: Mosiu.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.03, 22:30
              agick napisała:

              > załączam Ci link....:)
              >
              > <a
              href="http://www.poradnia2.ids.bielsko.pl/dieta.html"target="_blank">www.por
              > adnia2.ids.bielsko.pl/dieta.html</a>


              Przeczytalam, no i mam problem. Nie jem miesa wcale, jakie produkty moge
              zajadac zamiast tych mięsiw??
              No i jak mozna na takich glodowych racjach wytrzymac? Gratuluje wytrwalym
              pozdrawiam i zycze wielu kilogramow zagubionych ;-)))
              • Gość: bibbka Re: Mosiu.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.03, 22:35
                Gość portalu: bibbka napisał(a):

                Acha, i jeszcze przy takich racjach zywnosciowych mozna trenowac dosc
                intensywnie 3-4 razy tygodniowo?
      • Gość: martuska Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.acn.pl 31.03.03, 17:05
        Jestem juz po obiadku (jesli to tak mozna nazwac :) i czuje sie troszke slabo.
        Zaraz pedze na aerobic, by przeczekac jakos czas glodu (zwlaszcza, ze lodowka
        pelna smakolykow pod bokiem). Pozniej upragnione miesko i salata i ide
        wczesniej spac.
        Musze przyznac, ze kawa na sniadanie to dla mnie stanowczo za malo. Jestem
        przyzwyczajona jesc zdrowe sniadania (takie nie za duze nie za male) i w ciagu
        dnia bardzo burczalo mi w brzuszku. Ale nie poddalam sie.
        Trzymam kciuki za Ciebie (a moze bedzie nas wiecej???) i zycze wytrwalosci.
        • Gość: bozana Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 31.03.03, 22:04
          Witaj MARTUSKO i wszystkie dziewczyny. Ja jestem 1 dzien na kopenhaskiej.Jak do
          tej pory nie jest zle.Tym bardziej, że kawa na czczo w pracy, to u mnie
          norma.Sniadanko było zwykle około 11. Teraz troche pózniej czyli koło 14
          zjadłam brokułke ugotowaną w pracowniczym bufecie, pomidorek i jajusia, które
          zabrałam z domu. Najadłam się nieprzyzwoicie.Około 18 był obiadek i również
          było dość. Wypiłam 2 herbaty czerwone i jak na razie tyle.Głodu specjalnie nie
          czuję.Jutro zamienię jednak posiłki, bo trudno mi prosić panie w bufecie o
          specjalne dania.Do szpinaku nawet się nie przymierzam.A może szkoda.Pamietam go
          z dzieciństwa i brrrr.
          Jak się zawezmę to może wytrzymam.Byle coś po drodze nie wypadło.Jakaś imprezka
          np.Ale sądzę, że jestem już po wszelkich imprezkach bo marzec bardzo w nie
          obfitował.
          Trzymam kciuki, powodzenia. W kupie(czyli w grupie)zawsze razniej.Pozdrówka
          • Gość: Layla Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.acn.waw.pl 07.04.03, 09:41
            Gość portalu: bozana napisał(a):

            >Do szpinaku nawet się nie przymierzam.A może szkoda.Pamietam go
            >
            > z dzieciństwa i brrrr.

            Sprobuj szpinaku z sokiem cytrynowym (z tego co wiem, jest dozwolony w tej
            diecie)- zmiana smaku ogromna! Zycze wytrwalosci, ja probowalam przeprowadzic
            ta diete, ale po 3 dniach- porazka:( Pozdrawiam i trzymam kciuki.
            Opiscie efekty!!!
    • Gość: lil Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 12:55
      czesc! ja zaczelam 30.!!!
      Dzis dzien 4. i mam problem... Na obiad zamiast 1 jaja zjadlam 2.
      Tak napisane bylo w diecie ktora dostalam od znajomego -pomylka. Nie wiem czy
      ten fakt ma duzy wplyw na przerwe w kuracji(?), pomozcie!!!
      • jogger Re: kopehnaska od 31 marca 02.04.03, 17:11
        To naprawdę żaden problem!!! :-)))))
        • Gość: bozana Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 02.04.03, 21:47
          Dzis jest 3 dzień. Ale jest mi źle.Dziś wyjątkowo.Bywało,że czasem w ciągu dnia
          mniej zjadłam i nie czułam się tak podle.Te stan nastąpił dopiero
          wieczorkiem.Burczenia wprawdzie nie słyszę ale "czuję" brzuch.Głód też. Jednym
          słowem jest mi źle, jest mi źle, jest mi licho. I smutno !!!
          A może tak musi być w 3 dniu? Jutro porcje są jeszcze bardziej skąpe,aż się
          boję.
          Pozdrawiam
          • jogger Re: kopehnaska od 31 marca 03.04.03, 18:41
            Samo uczucie głodu znika po napełnieniu żołądka - możesz powalczyć z tą
            przypadłością błonnikiem, in. otrębami, najlepiej owsianymi. Ja stosuję też
            Linię2000, ale starą (puszka ma chyba ze dwa lata :-) ), bo teraz jest jakaś
            nowa liniaplus, ale można spróbować : www.liniaplus.com.pl . Uczucie głodu
            utrudnia chudnięcie, bo organizm wtedy 'zwalnia obroty' i spada metabolizm.
            • Gość: bozana Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 03.04.03, 21:34
              Dzięki Ci wielkie. Jak to dobrze że jesteś z nami.
              A dziś nawet, nawet.Ratuję się wodą i herbatą czerwoną.Własnie popijam. Tylko
              te zapachy. Już teraz upiekłam na jutro pstrąga na grilu.Cały dom nim pachnie,
              tak mi się przynajmniej wydaje. A poza tym jest oki. Z wagi rano było o 1,5 kg
              mniej. Ale lepsze samopoczucie a co najwazniejsze jest to już
              widoczne.Koleżanki w pracy, które wiedzą że jestem na diecie twierdzą że
              schudłam, ale jedna nie widziała i w trakcie urlopu dziś wpadła.I również
              zauważyła. Aż mnie to dziwi, przy tak małym spadku wagi z 60 na 58,5.Ale cvhyba
              jednak widać.
              Mam jednak drogi Panie inny problem.Siusiam dużo ale od poniedziałku wogóle się
              nie wypróżniam.Zawsze miałam skłonności do zaparć, ale teraz to jest chyba
              niepokojące.Zaznaczam,że nie odczuwam żadnych dolegliwości.
              • jogger Re: kopehnaska od 31 marca 04.04.03, 16:33
                To właśnie napęczniały błonnik daje dużą masę kałową.
              • Gość: Maria Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 12:40
                dołączyłam do Was z jednodniowym poślizgiem, czyli w tej chwili u mnie jest 5
                dzień diety. Bozana mama identyczne spostrzeżenia jak Ty, na dodatek dzisiaj
                jak sie obudziłam bolała mnie głowa ( czego przedtem raczej nie doswiadczałam).
                Mam nadziej, ze to nic wielkiego. Popełniłam chyba błąd bo kupiłam szpinak ( 5
                paczek) z frosty a on jest przyprawiony i w dodatku ze smietana, czy to wielkie
                przewinienie? (ten szpinak jest pyszny i w dodatku uformowany w takie ładne
                serduszka:)). Jestem b. zadowolona bo mimo tego szpinaku z wagi ubyło ok. 2
                kg.
                Pozdrawiam wszystkich na diecie.
                • Gość: bozana do Joggera i Marii IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 05.04.03, 21:31
                  Cieszę sieę, że jesteś z nami.Ale wygląda mi, że tylko ze mną.Reszta koleżanek
                  jakoś dziwnie milczy.Czyżby słomiany zapał.Ja dalej trwam.Chociaż dziś mąż
                  przywlukł do domu swojska kiełbasę.RANY BOSKIE.....co mi się działo.Ten zapach
                  rozszedł się po domu, myślałam że oszleję.I udłubałam kęsek wielkości dużego
                  paznokcia.Myślę ze nie bardzo zgrzeszyłam, tymbardziej ze rygor trzymam.No może
                  nie piję 2 litry wody.Ale kawa, herbata czerwona i woda to będzie koło 2
                  litrów.Z wagi też około 2,5 poleciało.Zresztą to widać.Zleciałam cała prócz
                  miejcs na których mi najbardziej zależało.Czyli podwójny brzuchol.Jak sterczał
                  tak sterczy.Czyżby nie było na niego rady.Mnie głowa nie boli.Ogólnie czuję się
                  bardzo dobrze, samopoczucie z powodu wyglądu też tylko ten wstrętny brzuchol.I
                  jeszcze jedno.Ja mam taką dziwną budowę do pasa filigranowa a od pasa mocna
                  budowa i nogi to podstawa.Stwierdzam, że jeszcze w życiu nie miałam takich
                  zgrabnych nóg hahaha.A te problemy z wypróznianiem mam dalej.
                  TU MAM PROŚBĘ DO JOGGERA !!!
                  Podpowiedz co dalej po tej diecie coby nie było jo-ja.No i może poradzisz coś
                  na mój brzuchol.A tak wogóle to wspaniale, że jesteś z nami.Wielkie dzięki.
                  • Gość: bozana Re: do Joggera i Marii IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 08.04.03, 00:24
                    Jogger odezwij się bo się martwię o Ciebie.
                    • jogger Re: do Joggera i Marii 08.04.03, 20:32
                      No, nie zawsze trafiam na wszystkie posty :-). Co do brzuszka, to musisz zacząć
                      go niestety ćwiczyć, i to wytrwale, raz rano po kawce, drugi wieczorem przed
                      snem. Powinny to być najlepiej spięcia brzucha (leżysz na plecach, łydki
                      ugiętych nóg na tapczanie i wykonujesz jakby przybliżanie kl. piersiowej do
                      miednicy w osi poziomej). Po zakończeniu diety część stosujących przechodziła
                      na Atkinsa, część na Montignaca, ale jeśli Ci ta dieta odpowiada, to kontynuuj
                      ją dalej, utrzymując kawę na śniadanie, stopniowo urozmaicając pozostałe
                      posiłki, ale przede wszystkim zwiększając ilość białka i warzyw, uważając na
                      owoce, bez produktów mącznych, za to dodając orzechy i nasiona (słonecznik,
                      pestki dyni, sezam, prażone siemię lniane).
                • Gość: mimi Re: kopehnaska od 31 marca IP: aga:* / 192.168.5.* 06.04.03, 09:56
                  Jak pisze NIE UZYWAC PRZYPRAW to chyba jasne jest ze nie mozna Wyranie pisza
                  stosowac sie rygorystycznie .tak ciezko to zrozumiec!PS ja skonczylam wczoraj
                  po 13 dniach stosowalam sie scisle i jestem b.b. zadowolonadiete
                  • Gość: Maria Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 10:29
                    Bozana rozumiem,ze waga leci? będę o jeden dzionek za Tobą. Co do brzuszka
                    ( brzuchol-nie !!!)to myślę, że niezbędne byłyby ćwiczenia, ja ćwiczę od kilku
                    lat z efektem , jak dla damy w moim wieku, całkiem całkiem. Przyłączam się do
                    Twojej prośby z pytaniem do Joggera CO DALEJ ROBIĆ PO ZAKOŃCZENIU kOPENHASKIEJ?
                    Jogger w Tobie nasza nadzieja!:-))
                    Ból głowy minął, samopoczucie super (szczególnie po zważeniu się i
                    obmierzeniu :-)))), zaczynam gotowanie kurczaka, i ćwiczę silną wolę w sprawach
                    przyziemnych: sprawiając pieczeń wieprzową z sosem i nie próbując jej, uda się ?
                    A propos wypowiedzi ostatniej, no jasne, że jasne, może szare komórki na
                    diecie nie pracują mi prawidłowo, ale czytać umiem. Tylko nie tego
                    oczekiwałam, zresztą w diecie, którą ja znalazłam, sól i pieprz nie jest
                    zakazany.
                    Może przepis niewłaściwy? A swoją drogą pochwal się z jakim efektem zakończyłaś
                    dietę, a moze Ty podpowiesz co dalej z jedzeniem?
                    Pozdrawiam i apeluję do dziewczyn, które zakładały ten wątek odedzwijcie się!
                    to dzięki Wam ja się zmobilizowałam.
                    Pozdrawiam,
                  • Gość: bozana Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 06.04.03, 10:37
                    Gratuluję zazdroszczę że jesteś już po.A może jakieś szczególiki.Ile z wagi i
                    co dalej.Czy dawne normalne jedzonko ? Na forach jest wiele wątków stosujących
                    tę dietę ale nikt nie chce się pochwalić jak to jest później.
                    Pozdrówka
                    • Gość: mimi Re: kopehnaska od 31 marca IP: aga:* / 192.168.5.* 06.04.03, 17:39
                      A wiec odpowiadam ,startowalam z wagi 56 a teraz jest 50 .Diete skonczylam
                      wczoraj w sobote.Dzis bylo 600kcal .Od jutra zaczyma 3 dni chemicznej .A po
                      niej juz do konca zycia chya 1000kcal(jestem bylą anorektyczka i
                      bulimiczka,wiec moja PPM -podstawowa przem .mat jest obnizona):((((.Chce zejsc
                      do 48 kg,Nie wiem czy sie chudnie "po" bo dopiero mam to "po" od dzis .
                      Dieta jest warta tego wysilku .A co do przypraw ja mialam te wdiete w 2
                      wersjach(roznily sie tym ze w jednej dnia 3 nie bylo grzanki) ale w obydwu
                      pieprz i sol sa zakazane.Ja jednak dodawalam ziol prowansalskich i pieprzu
                      ziolowego,suchego czosnku.
                      • Gość: bozana do mimi IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 06.04.03, 19:18
                        Dzięki za odpowiedz.Może coś krótko o tej chemicznej?A tak na marginesie to
                        myślę że deczko przesadzasz.Zwłaszcza po takiej chorobie.Nie wiem też w jakim
                        jesteś wieku i ile masz wzrostu.Bądź ostrożna.Złe nie śpi.Nie wiem dlaczego w
                        każdym poście wspominasz o przyprawach.Ja nie używam żadnych przypraw.Pałaszuję
                        tę trawę i już.
                        • Gość: mimi Re: do mimi IP: aga:* / 192.168.5.* 06.04.03, 19:34
                          Hej Mam 164cm,I 23 no 24 lata.Studiuje na 5 r medycyne.I wiem co sobie
                          robie .Ale wiem w jakiej wadze jestem szczesliwa i jaka mam przemiane
                          materii.A co do przypraw to bylo do innej uczestniczki forum.Chemiczna hmmm
                          poszukaj na www.pro-ana.prv.pl.Trzymam za Ciebie pa
                          • Gość: bozana Re: do mimi IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 06.04.03, 22:46
                            To się bardzo cieszę, że wiesz co robisz bo już się zmartwiłam.A tak w ogóle to
                            jesteś szczapa no ale cóż taka moda.Gratuluję kończenia trudnych studiów. Mam
                            nadzieję,że nie obraziłaś się za tą szczapę.To raczej z zazdrości.Kiedyś też
                            tyle ważyłam ale się okropnie zaniedbałam.Pójdę Twoim śladem, ale bez ano i
                            bulimii.Wchodź tu czsem, zapraszam cieplutko.
                            • Gość: mimi Re: do mimi IP: aga:* / 192.168.5.* 07.04.03, 06:31
                              Bozano to byl cudowny komplement ktory poprawi mi humor :)"dzialam " na forum
                              www.users.nethit.pl/forum/rorum/necrosa/
                              Tam tez wiele osob stosuje diete 13,zreszta to forum dla odchudzajacych
                              sie ,Zapraszam mozna spotkac niesamowite osobki :)
                              A Tobie zycze powodzenia w kopenhaskiej ,warto wytrwac.Chetnie pozagladam
                              tutaj czasem.Trzymaj sie cieplusko niech zmrozi ten snieg ;)
    • Gość: bozana Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 08.04.03, 21:18
      Hej dziewczyny, czy tu nikt nie bywa.Co z wami.Gdzie "właścicielka" wątku
      martuska.Ja już walczę drugi tydzień idzie nieźle.Czuję się świetnie. Z
      przypływem energii to chyba prawda,tryskam nią a i psyche znacznie lepsze.Jest
      świetnie.A co u Was.Mimo że się nikt do mnie nie odzywa i tak tu będę do końca.
      • Gość: Maria Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 09:08
        Nie jesteś sama, ja też tu zaglądam bo najzwyczajniej potrzebuję wsparcia.
        Musze przyznać, ze takiej diety nigdy nie przeprowadzałam, zdecydowałam się na
        nią po odkryciu TEGO FORUM i jestem zachwycona. Nie spodziewałam się, że będe
        miała tyle energii, żadne ćwiczenia czy to na sali czy w basenie nie sprawiają
        mi kłopotów. A waga spada i spada ...:-))) Pewnie po świętach trzeba będzie
        udać się na zakupy, co też mnie cieszy. Bozana jak u Ciebie z wagą? i co dalej
        z jedzeniem? pozdrawiam Cię i wszystkich na diecie.
        • Gość: bozana Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 09.04.03, 21:36
          Witaj moja kochana Mario.A ja już myślałam, że zostałam tu sama i tylko czasem
          podtrzyma mnie Jogger.On ekstra.W jakimś wątku wyczytałam, że koleś wyśmiewa
          kopenhaską i podziwia Joggera. Joggera ja też podziwiam, jestem mu wdzięczna za
          podpowiedzi.A koleś się grubo myli.
          Co do mnie to sprawa ma sie tak. Z wagi poleciało 3 kg, głodu nie czuję wręcz
          racje z diety są nie do przejedzenia.A co najważniejsze w 2 tygodniu zjechały
          mi brzucholi.Bo ja miałam dwa, ten prawdziwy sterczący a nad nim żołądek
          (inaczej kałdun) wypchany.I to jest radocha.Ciekawa jestem czy w końcu diety
          dociągnę do 5. Ale gdyby nawet nie to dobre i to, będę zadowolona.Noi niemniej
          ważne: mam naprawdę wiele energii i pozytywnego myślenia. Taki stan ducha
          sprawił, że zafundowałam sobie nową fryzurkę, chodzę do solarium i na Święta
          będę laseczka jak się patrzy, hehehe.
          Ja popełniam chyba błąd odnośnie ilości płynów.W pierwszych dniach piłam dużo
          więcej.Teraz już nie mogę tyle.Wypijam rano kawkę na śniadanie,póżniej herbatkę
          pu-er, wieczorem 1 lub 2 pu-er i w międzuczasie trochę mineralnej.
          Wszystko pięknie ale te zapachy w kuchni.......
          • Gość: bozana Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 10.04.03, 21:58
            WITAM.
            W poście powyżej nie odpowiedziałąm Ci na wszystkie pytania.Waga leci ale już
            wolniej.Podejrzewam,że to sprawka małej ilości wypijanych płynów.Co będzie
            potem, to już się zastanawiałam.W tym wątku powyżej Jogger poddał mi pewne
            propozycje. Którą wybiorę i czy wytrzymam jesze nie wiem.Okropnie boję się jo-
            ja.Cieszę się bo u mnie już końcówka kopenhaskiej.Konkretnie kończę w sobotę.I
            wtedy nastąpi wielkie podsumowanie.
            • Gość: Maria do Bozany IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 09:37
              Witam Cię cieplutko, u mnie włączył się chyba jakiś spowalniacz bo waga jakby
              od 3-4 dni się zacięła. Myślę, że również korzystając z dobrych rad Joggera
              będę ją z lekka modyfikować aż do osiągnięcia celu - zostało mi jeszcze 4 kg. A
              potem przez rok należy uważać z jedzeniem, przynajmniej ja tak robiłam za
              pierwszym razem jak stosowałam dietę( niskoenergetyczną)a było to ok 6 lat
              temu. Musze przyznać ze w ciągu 2 lat po pierwszym odchudzaniu wagę
              utrzymywałam ( a właściwie sama się utrzymywała) bez zmian. Potem tak stopniowo
              pofolgowałam sobie, wieczorne piwka, drinki imprezy i takie tam....:))) czyli
              same przyjemności nocno-wieczorne. Teraz terż hartuję ducha , bo mimo
              przychylności rodzinki, jednak nie zwolnili mnie z całkowitego obowiązku
              gotowania.
              Bozana prosze podaj wagę końcową i odedzwij się czasem jak dalej z dietą, będę
              trzymać za ciebie kciuki abyś uchroniła się przed nieproszonym gościem czyli
              panem jo-jo.
              Właśnie skończyłam sniadanie (kawa) i zabieram się do pracy. Pa
            • Gość: Maria Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 12.04.03, 12:52
              Bozana, gdzie jesteś, rozumiem ze robisz wielkie podsumowanie. Proszę podaj co
              i jak. Pozdrawiam Cię
              • Gość: bozana Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 12.04.03, 22:09
                Witam równie cieplutko.Jestem, jestem i będę.Dziś miałam inną zabawkę niż
                internet.Mianowicie mycie okien.No i tu moje spostrzeżenie.Na codzień nie
                czułam osłabienia przez te prawie 13 dni.Jednak dzisiej poczułam.Robota nie
                paliła mi sie w rękach.Ale nic to, bo waga leci. Wprawdzie niewiele ale jednak.
                No ja już jestem po dietce.Tak mogę ją pieszczotliwie określić, ponieważ jestem
                zadowolona.
                A wielkie podsumowanie zrobię jutro i dopiero będziesz miała co czytać!
                Życzę Ci jutro bardzo miłego dnia, przeto to zdaje się Twoj ostatni diety.
                A potem porozmawiamy oki?
                Pozdrawiam
                • Gość: bozana Re: kopehnaska od 31 marca IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 14.04.03, 09:57
                  Witam najcieplej jak potrafie!
                  Czas na wielkie podsumowanie. Otóż z wagi poleciało 3,5 a może 4 kiloski.Waga
                  wprawdzie elektroniczna (nowa)ale różnie mnie informuje.Przy tm zero ruchu.Pod
                  schodami w samochód, 8 godz.przy biurku i znowu do samochodu pod schody.W domku
                  fotelik lub komputerek.Dlatego cieszę się i z tego.Samopoczucie wspaniałe a z
                  psyche jeszcze lepiej.Dolegliwości żadnych.Jedno zmartwienie to jak się ustrzec
                  jo-jo.Do świąt dam radę bo w tej gorączce zapomnę o jedzonku.Natomiast w święta
                  to już będzie gorzej.Zamierzam stosować dietę 1000 kalorii połączoną z
                  niełączenia.Zero białego pieczywa i ziemniaków, kluchów.Jak już od od wielkiego
                  święta jakieś śladowe ilości.No i koniec ze słodyczami.Jeść tylko do 19.Mnie do
                  tej pory to chyba zabijały takie sprawy:na śniadanko prawie nic, obiad o 17
                  (tak wracam z pracy) a o 20 lub nawet póżniej kolacja i to hoho.I cukiery pod
                  poduszką!!! Czyli u mnie przy wzroście 160 z wagi 60 poleciało do 56,5 to tak
                  około.I to by mi wystarczyło bo już nie mam 20 lat i bluzeczki z odkrytm
                  pępkiem są nie na miejscu.Więc cieszę się wiosną i sobą.Mąż mi wczoraj
                  powiedział komplement:ale z ciebie laska hahaha.
                  Czekam niecierpliwie na Twoje wielkie podsumowanie!!!!!
                  Pozdrawiam wiosennie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka