Dodaj do ulubionych

Spalanie kalorii

25.02.08, 04:34
Chcialabym wiedziec, czy jesli zjem posilek zawierajacy np. 300
kalorii i po jakims czasie ide na bierznie i cwicze doputy dopoki
spale 300 kalorii, to moge uwazac, ze tego posilku nigdy nie bylo,
bo zostal caly spalony?
Wlasciwie bardzo dbam o siebie, duzoe cwicze i uwazam co jem, ale
czasami mam chwile slabosci i jem np. slodycze. Dzis zjadlam 4
ciastka (350 kalorii) i zaraz po zjedzeniu poszlam na bierznie.
Cwiczylam przez 50 minut i licznik pokazal, ze spalilam 450 kalorii.
Chcialabym wiedziec czy takie cos ma wogole sens. Wiem, ze nie
spalilam dokladnie "tych" ciastek, bo nie zdazyly sie strawic, ale
czy wogole moge uwazac, ze taka sama ilosc kalorii jaka zostala
zjedzona, zostala rowniez spalona? prosze o jakies rady...
Obserwuj wątek
    • beatrix_75 Re: Spalanie kalorii 25.02.08, 08:39
      Przede wszystkim wyluzuj ..bo idąc tym tropem dojdziesz do bulimii
      albo anoreksji .
      Ciastka to nie trucizna , musisz zminic swoje spojrzenie na
      jedzenie...
      Diety i wagi trzeba pilnowac ,ale nie do przesady....
    • falafala Re: Spalanie kalorii 25.02.08, 08:51
      Nie nie robisz dobrze pod zadnym wzgledem, ani fizycznym, ani psychicznym.
      Szczerze mowiac, mam powazne obawy, gdy slysze takie wypowiedzi. Obawy o to, czy
      nie zahaczasz swoim zachowaniem o sklonnosci anorektyczno/bulimiczne.
      Niestety zachwanie w tym stylu, ze cwicze tyle by spalic tyle kalorii ile
      zjadlam to juz obsesja, przepraszam, ze tak mowie, ale chcialabym bys
      przemyslala. Jesz, masz wyrzuty sumienia, ze jesz wiec cwiczysz liczac ze to
      spalisz.
      Nie jestesmy robotami nie da sie dokladnie wyliczyc ile weszlo ile wyszlo, to
      nie takie proste. Kalorie kaloriom nierowne, zjadajac 300kcal w ciastku
      powodujesz ze chetniej organizm te kalorie odklada w tluszcz niz jedzac 300kcal
      w bialku nawet z tluszczem. Dodatkowo to co pokazuja urzadzenia to ilosc
      szacunkowa odbiegajaca znacznie od rzeczywistosci.
      Przy zdrowej, konsekwentnie normalnie, diecie pojedyncze zjedzenia ciastek nic
      nie zmieniaja w bilnsie kalorycznym i nie rujnuja diety. Sa mila i pożądana
      odskocznia od monotonni.
      Cwiczy sie po to by utrzymac zdrowie, sprawnosc fizyczna i to jest glowna
      zasada, spalanie kalorii jest rzecza czysto umowna, bardzo zmienna w zaleznosci
      od typu czlowieka, od diety, ktora stosuje, od ilosci rodzaju cwiczen.
      Jezeli sie odchudzasz to staraj sie utrzymywac diete a odskoki planuj i ciesz
      sie nimi, jezeli cwiczysz nie majac na celu zrzucenie tluszczu, a jedynie nie
      zdobycie go to tez pojedyncze ciastka tego nie zmienia. Byleby nie weszly w krew
      a byly rzeczywiscie wyjatkami raz, dwa razy w tygodniu. Choc wielu ludzi pozwala
      sobie na jedzenie ciasteczek na codzien i ich figura na tym nie traci ;-)
      300kcal w bilansie calodziennym u osoby z dobra przemiana materii jest
      "niezauwazalna"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka