edyta95
30.09.08, 20:39
niektóre kluby zobowiązują klintów do podpisania kontraktu na
określony czas. Rozumiem takie posunięcia w klubach sieciowych, mają
taką ofertę, że mogą sobie na to pozwolić. Ostatnio niestety
wprowadził taki kontrakt klub do którego chodziłam, ponieważ nie
lubię takiej formy przymusu, klub posiada tylko 2 dobrych
instruktorów a ja bywam jeszcze w innych miejscach, zrezygnowałam.
Teraz wprowadzono ten zwyczaj w klubie, gdzie moje dziecko chodzi na
karate. Zastanawiam się po co?
Chciałaby się Was zapytać, czy taki kontrakt przywiązuje was
bardziej do jednego miejsca? Jakie widzicie zalety? Bo ja i tak
ćwiczę i tak, a takie zobowiązanie tylko mnie irytuje. Jakość usługi
bardziej mnie przywiązuje do miejsca niż papier. Czekam na
wypowiedzi :)