Gość: Viviene IP: 212.59.248.* 29.11.09, 18:06 ma imie i wiele pseudonimów.. cos w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
veest Re: Miłośc niejedno.. 29.11.09, 18:37 jak ze wszystko w zyciu..;P mowi się np, Prus a pisze Głowacki;DDD wszystko to jakies skomplikowane;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viviene Re: Miłośc niejedno.. IP: 212.59.248.* 29.11.09, 18:46 skomplikowane to delikatnie powiedziane,tylko człowiek gubi sie w tym gaszczu mysli,uczuc,ktore potrafia zdominowac wszystko pozostałe...ale po co własciwie? zadawac sobie wciaz to samo pytanie,czy warto,chce sie powiedziec,nie powinno bac sie miłosci,a z drugiej strony jest jak ciern,bo ciagle nie wiesz czy wolno ci ja nazwac.. Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: Miłośc niejedno.. 29.11.09, 19:40 bez kompasu i przewodnika tzw.pisanego ..ani rusz;DDDD ale niektorym przez ten gąszcz udaje się przejsć na drugą stronę.wiec nie jest to niemozliwe;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viviene Re: Miłośc niejedno.. IP: 212.59.248.* 29.11.09, 19:53 jak odszukac te fanty ? :) kompas,przewodnik... chocby mała wskazówka,jesli jest ?? a czy jest? a jak nie ma.. i trzeba sie cieszyc wraz z nimi bo fakt,tylko nieliczni moga doswiadczyc... czyli ciagle i wciaz sprawdzaja sie słowa Jerzego: " człowieka nie ma gdy go nikt nie kocha " Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: Miłośc niejedno.. 29.11.09, 19:56 oj jest czlowiek ale moze trochę mniej aktywny i widoczny..;) brak motywacji nieraz usypia a nawet zniecęca..;) ale znowu stanie w miejscu nic nie daje,wiec niejako zycie wymusza aby szukac.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viviene Re: Miłośc niejedno.. IP: 212.59.248.* 29.11.09, 21:12 ufff,szukac,szukac,jak sie pewnosci nie ma a jak sie ma a tu ,hehe,klody,progi i bariery,szukanie bezcelowe sie wydaje nie smakuje,nie chce sie... ale czekanie na cud tez niczego nie zmieni :) wtedy własnie jest ten brak motywacji bo te złudzenia popuscic nie chca za cholere :)) zawieszasz sie wówczas jak nietoperek i tkwisz :)) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: Miłośc niejedno.. 29.11.09, 21:16 nietoperek tkwi dla zdrowia;) moze tylko pozycja nieciekawa i trudna;P oj fakt między mniem a snem duzo trzeba spraw rozwikłać;P Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 18:06 yton napisał: > przetrzyma gdy trzeba :) - no problem..zaprawiony w bojach.;P Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 17:47 Gość portalu: Viviene napisał(a): > ma imie i wiele pseudonimów.. > > cos w tym jest. taaaa.... tym bardziej że występuje tylko w jednej formie - własna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanifencja Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 17:52 taaaa.... tym bardziej że występuje tylko w jednej formie - własna :-) tylko współczuć osobom które nie doświadczyły innej miłości niż własna.....taaaa tylko współczuć... Odpowiedz Link Zgłoś
wladiawladia Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 18:36 veest napisał: > na pół? to chyba z piernika było;D no na pół, plastikowe z wiejskiego odpustu i ot wypadek taki... Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 18:38 oj..odpusty np na terenach wschodnich..to wielka uroczystość..przekonałem się jak bywałem w tych stronach..;) prawie bale...;P Odpowiedz Link Zgłoś
wladiawladia Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 18:44 veest napisał: > oj..odpusty np na terenach wschodnich..to wielka uroczystość..przekonałem się j > ak bywałem w tych stronach..;) prawie bale...;P taaaa...Panie to wielkie świętowanie jest, toż i tych serdeniok wiela połamanych gdzieś po wiejskich polach leży... Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 18:47 wladiawladia napisała: taaaa...Panie to wielkie świętowanie jest, toż i tych serdeniok wiela połamanych gdzieś po wiejskich polach leży... -- powiem nieskormnie..ze masz Pani rację;D Odpowiedz Link Zgłoś
wladiawladia Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 18:56 veest napisał: > wladiawladia napisała: > taaaa...Panie to wielkie świętowanie jest, toż i tych serdeniok wiela połamanyc > h gdzieś po wiejskich polach leży... > -- > powiem nieskormnie..ze masz Pani rację;D Taaa...skromność to nie cecha wielkich Panów....a te serdeńka leżą po próżnicy i na zmarnowanie i zatracenie wielkie...żal Panie, żal... Odpowiedz Link Zgłoś
zymaner Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 18:47 Dla Wladiawladia www.youtube.com/watch?v=UIPVRarjeV0 Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 18:50 na łodzi pewnie spiewa i bez wzmacniacza;:PPP Odpowiedz Link Zgłoś
ugebuge Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 18:53 veest napisał: > na łodzi pewnie spiewa i bez wzmacniacza;:PPP widać cienko przędzie, kryzys wszędzie :P Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 18:55 ugebuge napisał: widać cienko przędzie, kryzys wszędzie :P - moze z winyla jedzie;D szum starej płyty pasuje..DDD Odpowiedz Link Zgłoś
ugebuge Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 19:03 veest napisał: > ugebuge napisał: > widać cienko przędzie, kryzys wszędzie :P > - > moze z winyla jedzie;D szum starej płyty pasuje..DDD > troszkę widać płyta porysowana, czegoż tu oczekiwać po starociach :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 19:09 > tylko współczuć osobom które nie doświadczyły innej miłości niż > własna..... obejdzie się paniusiu, obejdzie. Rozumiem, że waski rozumek nie dopuszcza innej definicji szczęścia niż dostępna w "Klaudi" czy "Pani domu", niemniej to raczej szczęście nie jedno ma imię. buziaczki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanifencja Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 19:19 tytus_flawiusz napisał: > > tylko współczuć osobom które nie doświadczyły innej miłości niż > > własna..... > > obejdzie się paniusiu, obejdzie. Rozumiem, że waski rozumek nie dopuszcza innej > definicji szczęścia niż dostępna w "Klaudi" czy "Pani domu", niemniej to raczej > szczęście nie jedno ma imię. > > buziaczki :-) Proszę mi tu nie paniusiować proszę wielce szanownego Pana, jak mniemam te czasopisma czytują gospodynie domowe, może Pan w tym charakterze dorabia po godzinach i dlatego dorobił sobie Pan teorię do mojej wypowiedzi. Buziaczki to proszę sobie zostawić dla tych gospodyń o wąskim rozumku, które czytują podobne bzdety i dla pseudo bizneswomen które cieszą się każdą chwilą życia :) Po godzinach proszę pozdrowić te wszystkie maleńkie kruszynki i myszki zaczytujące się w kolorowych chłamach. P.S. Żegnam ozięble... Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 19:25 aaaa...rozumiem Paniusia, nie czytuje popularnych czasopism poruszających problematykę społeczną :-))), a swą wiedzę na temat miłości i szczęścia zaczerpnęła z literatury i kinematografii znacznie wyższego lotu, nie przymierzając klasy Harlekina, Ani z zielonych świątek i M wie Liebe Odpowiedz Link Zgłoś
immanifencja Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 19:39 tytus_flawiusz napisał: > aaaa...rozumiem Paniusia, nie czytuje popularnych czasopism poruszających > problematykę społeczną :-))), a swą wiedzę na temat miłości i szczęścia > zaczerpnęła z literatury i kinematografii znacznie wyższego lotu, nie > przymierzając klasy Harlekina, Ani z zielonych świątek i M wie Liebe Myślę , że nie odnajdziemy wspolnego języka, bo w dyskusji brutalnie mówiąc Pan szlifujesz tyłkiem chodnik co w sferze moich lotów jest poziomem o krok od dna. Co do literatury to proponuję Panu szczególnie " Myśli " Pascala, ewentualnie radze poczytać coś o retoryce wybór jest naprawdę przebogaty. Odpowiedz Link Zgłoś
lentivia Re: Miłośc 30.11.09, 19:45 niejedną drogę zna.... www.youtube.com/watch?v=BZZokgKMdkk Odpowiedz Link Zgłoś
eufemalle Re: Miłośc 30.11.09, 19:56 bo to najważniejsze Wiara Wiara jest wtedy, kiedy ktoś zobaczy Listek na wodzie albo kroplę rosy I wie, że one są - bo są konieczne. Choćby się oczy zamknęło, marzyło, Na świecie będzie tylko to, co było, A liść uniosą dalej wody rzeczne. Wiara jest także, jeżeli ktoś zrani Nogę kamieniem i wie, że kamienie Są po to, żeby nogi nam raniły. Patrzcie, jak drzewo rzuca długie cienie, I nasz, i kwiatów cień pada na ziemię: Co nie ma cienia, istnieć nie ma siły. Nadzieja Nadzieja bywa, jeżeli ktoś wierzy, Że ziemia nie jest snem, lecz żywym ciałem, I że wzrok, dotyk ani słuch nie kłamie. A wszystkie rzeczy, które tutaj znałem, Są niby ogród, kiedy stoisz w bramie. Wejść tam nie można. Ale jest na pewno. Gdybyśmy lepiej i mądrzej patrzyli, Jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną W ogrodzie świata byśmy zobaczyli. Niektórzy mówią, że nas oko łudzi I że nic nie ma, tylko się wydaje, Ale ci właśnie nie mają nadziei. Myślą, że kiedy człowiek się odwróci, Cały świat za nim zaraz być przestaje, Jakby porwały go ręce złodziei. Miłość Miłość to znaczy popatrzeć na siebie, Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy, Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu. A kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie, Ze zmartwień różnych swoje serce leczy, Ptak mu i drzewo mówią: przyjacielu. Wtedy i siebie, i rzeczy chce użyć, Żeby stanęły w wypełnienia łunie. To nic, że czasem nie wie, czemu służyć: Nie ten najlepiej służy, kto rozumie. Cz. M. Odpowiedz Link Zgłoś
lentivia Re: Miłośc 30.11.09, 20:11 Chorału Bacha Chorału Bacha słyszę dźwięki, Na niebo ciągną szare mgły I wszystko mi już leci z ręki: Miłość i rozkosz, prawda, sny. I w którąkolwiek pójdę stronę, Wszędzie jesienny chrzęści chrust. A jeszcze nic nie załatwione I nie odjęte nic od ust. Patrz! Dzikiej róży krzak serdeczny W wichurze zeschły traci liść. Ach!I Sąd jeszcze Ostateczny, Na który trzeba będzie iść. Odpowiedz Link Zgłoś
eufemalle Re: Miłośc 30.11.09, 20:28 DZIEŁO MIŁOŚCI Wydobyć z niebytu jak żyjątko z piasku, stłumić ciemnością, oślepić blaskiem, zakmnąc w czasie, dać cel bezkresny... Z tym człowiek sobie ma radzić. Taki jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lentivia Re: Miłośc 30.11.09, 20:31 I ZNOWU, ZNOWU... I znowu, znowu miłość bezsensowniejsza niż wszystko do rozmokłych płaskich pól, do zrudziałych brzozowych listków, do byle jakich płatków, co nad drogami się chwieją, do oczu szaroniebieskich bez łez i bez nadziei. Był człowiek wolny jak duch, był człowiek samotny jak obłok, zniósł wszystko, co było trzeba, i nic mu się już zdarzyć nie mogło. Odczulił się od czułości, odżalił od smętku, I stąpał raźno i mocno, i myślał jasno i prędko. Teraz wszystko nieuchronne znów się dokoła zamyka: popiół spalonych kości przylepia się do trzewika, każde źdźbło - ciężkie od wspomnień, a każdy kamień - od krzywdy... Oplata mnie polska tkliwość i już nie opuści mnie nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
hurian Re: Miłośc 30.11.09, 20:35 lentivia napisała: > niejedną drogę zna.... > > www.youtube.com/watch?v=BZZokgKMdkk Jan Kasprowicz - Droga Wybrałem sobie drogę, której sanie Moich sąsiadów nie ruszyły. W lecie Krzewna tu rosła trawa, dziś zamiecie Biel swą pokładły na przemarzłym łanie. Brnę po pas w śniegu, pot mi czoło zlewa, Choć takie zimno, że kawki i wrony Znikły, a wczoraj tłum ich wygłodzony Wrzaskiem oprzędzał te samotne drzewa. Śmieją się ze mnie poczciwi ludziska; Po co wam, panie, trud ten ? Tak się żali Chłop, który czasu dość miał poznać z bliska Potrzeby życia... Lecz ja brodzę dalej, Zda mi się bowiem, że z tej drogi końca Zobaczę lepiej zachód mego słońca... Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 19:52 > Myślę , że nie odnajdziemy wspolnego języka lepszy spóźniony trafny wniosek, niż żaden > Pan szlifujesz tyłkiem chodnik co w sferze moich lotów jest poziomem o krok od dna. Tak egzaltowana paniusia, nie powinna używać plebejskiego sformułowania "chodnik" lecz szlachetnego "trotuar". Przy tak wysmakowanej lekturze, nie powinno używać się tak mało wysublimowanych, pospolitych słów, godnych plebsu. Jak widać zaczytywanie się w "Pascal'u" może i jest pomocne przy wyborze kostek rosołowych podczas gotowania obiadu, jednakże kiepsko się nadaje do pozowania na domorosłe damulki, co to o miłości długo mogą prowadzić jałowe dysputy, dopóki globus nie przerwie ich słodkiego pierdzenia. Za listę "lektur obowiązkowych" serdecznie dziękuję lecz nie skorzystam. Ostatnią rzeczą jaką jestem zainteresowany to prowadzenie faryzejskich tyrad po forach, kreując się na lokalną, forumową "kwintesencję pierredolencji" Odpowiedz Link Zgłoś
immanifencja Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:06 Coś jednak z retoryki Pan liznął, jak widać po powyżej spłodzonym samodzielnie jak mniemam elaboracie. Jednakże z spostrzegawczością kiepsko, pożegnałam Pana ozięble czego Pan nie raczył zauważyć, widocznie oczka parą zaszły przy wspólnym kucharzeniu z Pascalem. Radzę swoje wypociny przeznaczyć dla osób podobnej rangi, które Pan uszczęśliwi swym aksamitnym bełkotem. Paniusie proszę zostawić w spokoju i nie tracić na nie swego cennego czasu, tylko spożytkować go gotując coś wyśmienitego dla Koła Gospodyń Wiejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:15 Zauważyłem Paniusiu. Jednakowoż wiara u was samek, jako koło ruchoma, więc czemuż miałbym dawać wiarę w twoje "ostatnie pożegnanie". Co najwyżej, Ty Paniusiu, straciłaś szansę udowodnienia, że ścianą prowadzę konwersację, a Ty patrzysz na to dumą nadęta, obojętnie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jebolum Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:25 tytus_flawiusz napisał: > Zauważyłem Paniusiu. Jednakowoż wiara u was samek, jako koło ruchoma, więc > czemuż miałbym dawać wiarę w twoje "ostatnie pożegnanie". > Co najwyżej, Ty Paniusiu, straciłaś szansę udowodnienia, że ścianą prowadzę > konwersację, a Ty patrzysz na to dumą nadęta, obojętnie :-) Jak was tak poczytać to widać jak na załączonym obrazku, jak bardzo wielkopaństwo małością trąci :) Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:31 jebolum napisał: > Jak was tak poczytać to widać jak na załączonym obrazku, jak bardzo wielkopaństwo małością trąci :) czyż nie lepiej trącić "małością" niźli "bezinteresowną życzliwością" ? Odpowiedz Link Zgłoś
jebolum Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:39 tytus_flawiusz napisał: > jebolum napisał: > > > Jak was tak poczytać to widać jak na załączonym obrazku, jak bardzo > wielkopaństwo małością trąci :) > > czyż nie lepiej trącić "małością" niźli "bezinteresowną życzliwością" ? najlepiej żadnym fałszem nie trącić, wprawne ucho muzyka każdą fałszywą nutę wyłapie { nawiasem mówiąc ta paniusia nie obrażając myszka trąci a nawet kulkami na mole z leksza zalatuje :) } Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:43 > najlepiej żadnym fałszem nie trącić, skoro już jesteś taki "krzyżowiec" na punkcie obłudy uczulony, to weź się czep tych nadętych, słodkich do zerzygania farmazonów powyżej mego dialogu z Paniusią Odpowiedz Link Zgłoś
jebolum Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:46 tytus_flawiusz napisał: > > najlepiej żadnym fałszem nie trącić, > > skoro już jesteś taki "krzyżowiec" na punkcie obłudy uczulony, to weź się czep > tych nadętych, słodkich do zerzygania farmazonów powyżej mego dialogu z Paniusi > ą kto ma uszy do słuchania niechaj słucha... w poezji jak w bajkach ziarno prawdy jest, tylko usłyszeć trzeba.... Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:49 > kto ma uszy do słuchania niechaj słucha... tak, pamiętam: "proście,a będziecie prości", "amor omnia vincit", "laska se ne vypina i ne nadyma"... znam, znam tymi pierdołami nie jedno piekło wybrukowano Odpowiedz Link Zgłoś
jebolum Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:52 tytus_flawiusz napisał: > > kto ma uszy do słuchania niechaj słucha... > > tak, pamiętam: "proście,a będziecie prości", "amor omnia vincit", "laska se ne > vypina i ne nadyma"... znam, znam tymi pierdołami nie jedno piekło wybrukowano każdy ma własne piekło, takimi kostkami wybrukowane jakie sobie wybrał... Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:54 > każdy ma własne piekło, takimi kostkami wybrukowane jakie sobie wybrał... widocznie nie miałem szczęścia gdy to reglamentowane dobro rozdawali i mnie pominięto, no chyba, że mi się dostała jakaś przyjemna wersja piekielnych katuszy Odpowiedz Link Zgłoś
jebolum Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 21:02 tytus_flawiusz napisał: > > każdy ma własne piekło, takimi kostkami wybrukowane jakie sobie wybrał... > > widocznie nie miałem szczęścia gdy to reglamentowane dobro rozdawali i mnie > pominięto, no chyba, że mi się dostała jakaś przyjemna wersja piekielnych katus > zy w piekle przyjemności wiele a i towarzystwo doborowe , tylko jak dla mnie temperatura za wysoka i tlenu niewiele mi się trafiły jakieś kostki kolcami najeżone tak, że powinieneś być zadowolony... Odpowiedz Link Zgłoś
lentivia Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:49 tytus_flawiusz napisał: > > najlepiej żadnym fałszem nie trącić, > > skoro już jesteś taki "krzyżowiec" na punkcie obłudy uczulony, to weź się czep > tych nadętych, słodkich do zerzygania farmazonów powyżej mego dialogu z Paniusi > ą w poezji jest dusza zaklęta, nie trzeba było tyle kiepskiej jakości trunków pić do których cale tłumy pluły, to by mdłości nie było Panie Tytus ! Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:52 > w poezji jest dusza zaklęta, o tak, nie jedna dupa była poezją zaklęta, tak zaklęta, że aż jej nogi same się rozchodziły, stąd i tych poetów wenery i egzemy wszelakiej maści kładły jak zboże :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jebolum Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 20:58 tytus_flawiusz napisał: > > w poezji jest dusza zaklęta, > > o tak, nie jedna dupa była poezją zaklęta, tak zaklęta, że aż jej nogi same się > rozchodziły, stąd i tych poetów wenery i egzemy wszelakiej maści kładły jak > zboże :-) kurde ale bezwzględny cynik z ciebie, wnioski płynące z autopsji jak sądzę , szczęśliwie ja do innych doszłem :) Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 21:10 > wnioski płynące z autopsji jak sądzę , jeśli do swoich doszedłeś toak ja k do powyższego, to gratuluję primo: jak widać żyje więc na trypra nie zlazłem z tego łez padołu. secundo: każdy względnie rozgarnięty (dawny) licealista orientował się na jakie to "suchoty i cholery" padali wszelkiej maści Mickiewicze czy insze Wyspiańskie tertio: nie pisuję obłudnych wzniosłych dupereli, do których naiwne panieneczki mogłyby sobie powzdychać gdzie zatem tu autopsja ? Odpowiedz Link Zgłoś
jebolum Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 21:23 o tak, nie jedna dupa była poezją zaklęta, tak zaklęta, że aż jej nogi same się > rozchodziły, autopsja dotyczyła tego fragmentu, pomyślałem jak każdy facet, że wypróbowałeś jaka w poezji jest moc zaklęta ...:) choroby weneryczne, kazirodztwa i inne atrakcje wielkich ludzi z przeszłości zostawmy historykom. A pro po tertio to zdradz co pisujesz do tych naiwnych, ze im się te nogi rozchodziły samoczynnie :) No męskiej porady oczekuję... Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 21:30 Człowieku, aż takie problemy w czytaniu ze zrozumieniem ? Słowackiego np. się spytaj co pisywał do tych wszystkich swoich "uduchowionych" dup. Dziwne pytanie, tym bardziej, że to Ty się masz za miłosnika poezji Odpowiedz Link Zgłoś
jebolum Re: Miłośc niejedno.. 30.11.09, 21:32 tytus_flawiusz napisał: > Człowieku, aż takie problemy w czytaniu ze zrozumieniem ? > Słowackiego np. się spytaj co pisywał do tych wszystkich swoich "uduchowionych" > dup. > Dziwne pytanie, tym bardziej, że to Ty się masz za miłosnika poezji Słowacki to żył chłopie dawno i na to to tylko stara matrona poleci a ja to w tych młodszych gustuję a ich te starocie nie biorą :) Odpowiedz Link Zgłoś
gocha033 Vena Cie nie popuszcza, Flavi 30.11.09, 21:49 a tylko glupiej, czyli mnie, czasu brak. eeehhh... Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz nie znam Veny 30.11.09, 21:53 ... i tej wersji zamierzam się trzymać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viviene Re: nie znam Veny IP: 212.59.248.* 02.12.09, 09:56 i kto to mówi :) Odpowiedz Link Zgłoś
chromannek Re: Miłośc niejedno.. 22.12.09, 19:33 Szum luminancji i szum chromatyczny są oddzielnie redukowane w układzie Venus ..... do 2 stopni jest możliwa zgodnie lub przeciwnie do wskazówek zegara. ... Odpowiedz Link Zgłoś
logikachaosu Re: Miłośc niejedno.. 18.01.10, 12:37 ma imię i cel nie jeden , raczej chadza prostymi ścieżkami a ta wyższa duchowa do kraju, do rodziny jest najwartościowsza... www.youtube.com/watch?v=QzkObh5hPzw Odpowiedz Link Zgłoś
katinka6 Re: Miłośc niejedno.. 18.01.10, 13:03 logikachaosu napisał: a ta wyższa duchowa > do kraju, do rodziny jest najwartościowsza... Nie masz racji, logiko:) > > www.youtube.com/watch?v=QzkObh5hPzw Odpowiedz Link Zgłoś