IP: 213.25.33.* 27.01.04, 13:10
Poznałam mężczyznę, prosił, nalegał,był romantyczny...uległam.Potem jemu
zabrakło zapału i odszedł. Dzwoni jeszcze czasami, sama nie wiem po co. Nic
nie mówię, choć czuję się upokorzona. Wiele wysiłku kosztuje mnie zachowanie
zimnej krwi. Wiem, że powinnam mu powiedzieć co o tym myślę, ale nie dam mu
satysfakcji. Za wszelką cenę chcę udawać, że obchodzi mnie to jak
zeszłoroczny śnieg. Historia jak wiele innych, nic nowego mi się nie
przytrafiło. Piszę, bo chciałam żal z siebie wyrzucić. Jak dajecie sobie radę
w takich sytuacjach?
Obserwuj wątek
    • harriet_makepeace Re: Zdrada 27.01.04, 13:40
      ja mojemu eksowi nigdy nie powiedzialam jak duze cierpienie mi zadal swoja
      zdrada i tym ze mnie zwodzil i oklamywal, ani nie oczernialam go przed naszymi
      znajomymi i nie zalilam sie im jaki to on podly. wyplakalam sie mamie,
      posmecilam bratu, poszlam do psychologa, a teraz to po prostu o tym nie mysle,
      nie rozpamietuje, nie analizuje, zajelam sie czyms innym. :) i teraz juz
      naprawde coraz mniej mnie obchodzi jego zycie - a ja mam poczucie ze
      zachowalam klase i szacunek dla siebie. no i przede wszystkim zyje pelna
      para :)))))
    • nrmalna-1 Re: Zdrada 27.01.04, 13:41
      Pokaz ze Ty masz klase skoro jemu brakuje. Nie odzywaj sie, badz luzna i soba i
      nie daj mu do zorzumienia ze zalezy Ci badz nie na nim. Lepiej zeby nie
      zalezalo.wiem ze to sie tak pisze latwo, ale sama mam/mialam podobny przypadek.
      Poznalam faceta, zafascynowal mnie, ale nic wiecej nas nie laczylo mimo, ze
      tego chcielismy. Robil ze mna co chcial w sensie, wracal kiedy chcial,
      zostawial kiedy chcial......do czasu az powiedzialam co o tym mysle i stanelam
      twardo ze nie bedzie zabawy osoba itd. Mimo, ze cierpie do dzis to nie okazuje
      tego. Kobiety sa zbyt emocjonalne niz faceci. Szkoda, bo czasem gdyby zalezalo
      obu stronom moznaby stworzyc super zwiazek. Zycie jednak chce inaczej...........
      Trzymaj sie!!1
    • Gość: Malina Harriet, Nrmalna_1 IP: 213.25.33.* 27.01.04, 13:57
      bardzo dziękuję za posty.Będę się trzymać. Przekonujecie mnie,że chyba słusznie
      postępuję. Nie będę ujawniać co o nim myślę, niech żyje w niepewności. Nigdy
      ode mnie nie usłyszy,że był świetnym kochankiem, choć pewnie na to czeka.
      Dziękuję.
      • harriet_makepeace Re: Harriet, Nrmalna_1 27.01.04, 14:03
        powodzenia malino dzielna dziewczyno :)))) - z braku samowolnego staram sie go
        nieudolnie zastapic. :)))
      • draconessa Re: Harriet, Nrmalna_1 31.01.04, 20:13
        Malinko. Nie Ty pierwsza, i nie ostatnia. Wiem, wiem, truizmy pisze, ale tak
        to jest. Mysle, ze wiele dziewczyn to postkalo. Nie jest latwo sie otrzasnac.
        Ale musisz z tym zyc - i to zyc tak, abys sie nie czula upokorzona,
        niedowartosciowana...Nie rozmawiaj z nim. Faceci czasem lubia sie w swoich
        trudnych chwilach wieszac na swoich eks- i zawsze zostawiaja sobie furtke - a
        my im wierzymy, ze to znaczy cos wiecej. Staraj sie wypelnic sobie czas.
        Odswiez znajomosci z dawnymi przyjaciolmi. Idz na babskie ploty. Zmien
        fryzure, Przemebluj mieszkanie. Zrob cos, zeby bylo inaczej wokol Ciebie, zeby
        nic Ci juz nie przypominalo tego czlowieka, a przynajmniej - jak najmniej.
        Troche to pomoze. A tesknic...coz, bedziesz dlugo. Ale i to minie. Trzymaj
        sie!!!
    • taka_tam Re: Zdrada 27.01.04, 14:41
      jak odszedł to pal go sześć! nie zawracaj sobie nim głowy, a jak zadzwoni
      następnym razem to powiedz, że nie możesz długo rozmawiać, bo spieszysz się na
      randkę.
      • nrmalna-1 Re: Zdrada 27.01.04, 14:44
        taka_tam napisała:

        > jak odszedł to pal go sześć! nie zawracaj sobie nim głowy, a jak zadzwoni
        > następnym razem to powiedz, że nie możesz długo rozmawiać, bo spieszysz się
        na
        > randkę.

        Popieram!!!!!!!!!!!!!:))))))) Musimy trzymac i pokazywac klase. Nie ten to
        nastepny , lepiej pozno niz wcale pokazal jaki jest. Wiem ze to slowa ale ona
        daja nam jakas nadzieje, ze nie jest tak zle jak myslimy. Jeszcze napisze na
        forum jaka jestes szczesliwa a my tz ja bede czytala i moze przekonam sie ze sa
        szczesliwe zwiazki.

        Pozdrawiam,
        • harriet_makepeace nrmalna-1 przeczytaj takie cos mojego pomyslu 27.01.04, 14:57
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=10260137&a=10290980
          tez bedziesz szczesliwa w milosci :)
    • samowolny Re: Zdrada 27.01.04, 15:03
      musisz mieć siły w ramionach aby trud ten dokonac i owego faceta ze swego
      życia wyrzucic i przestac sie wreszcie smucić...skoda zycia twego na pacana
      takiego:))))
      • harriet_makepeace Re: Zdrada 27.01.04, 15:04
        powrot w wielkim stylu ;)))))))))))
        • samowolny Re: Zdrada 27.01.04, 15:13
          harriet_makepeace napisała:

          > powrot w wielkim stylu ;)))))))))))

          nie dbam o styl wypowiedzi gdy chce przekazac to co mi na sercu siedzi....
      • Gość: Malina do wszystkich,którzy napisali IP: 213.25.33.* 27.01.04, 15:24
        JESTEŚCIE MIODEM NA MOJE SERCE:))))
        • Gość: Malina Re: do wszystkich,którzy napisali IP: 213.25.33.* 28.01.04, 11:42
          dziś jest znacznie lepiej:-) chyba dam sobie radę, dodaliście mi sił do walki o
          siebie, dziękuję.
          • harriet_makepeace Re: do wszystkich,którzy napisali 28.01.04, 11:48
            trzymaj sie malina :) milego dnia :)
            • Gość: Malina Re: do wszystkich,którzy napisali IP: 213.25.33.* 29.01.04, 09:26
              Harriet, zdażył mi się cud! On Wczoraj zadzwonił, a ja po burzy śnieżnej byłam
              wesolutka bardzo. Zaskoczyłam go całkowitym luzem, chyba nawet był kompletnie
              zbity z tropu. Myślał, że kolejną wiosnę będę płakać w kąciku:))Nic z tego!!!
              Będę ZYĆ, TA WIOSNA BĘDZIE MOJA:))))
              • harriet_makepeace Re: do wszystkich,którzy napisali 29.01.04, 09:55
                brawo - nie ma nic bardziej podbudowujacego kobiete zadradzona niz zaskoczona
                mina/glos/mail eksa - u ciebie _wszystko_ w porzadku?!! jestes szczesliwa?!!
                ale jak to??!! przeciez juz nie jestes ze _mna_ - a jednak - to sie da zrobic.
                to jest dopiero "zemsta" na miare kobiety z klasa - ze ty sie _naprawde_
                dobrze czujesz i zyjesz szczesliwa dla siebie a nie dla jakiegos gnojka.
                • Gość: Malina Re: do wszystkich,którzy napisali IP: 213.25.33.* 29.01.04, 10:01
                  dzisiaj jestem jeszcze weselsza niż wczoraj, bo nawet emaila mie chce mi się do
                  niego napisać. Niech siedzi i myśli, albo i nie mysli, niech sobie robi co
                  chce:)))
                  • harriet_makepeace Re: do wszystkich,którzy napisali 29.01.04, 10:03
                    piekny objaw ;)))) - jestem z ciebie dumna - moj eks mnie teraz zamecza na
                    gadu gadu - wiec mu bez ogrodek ostatnio napisalam - jestem w pracy -
                    przeszkadzasz mi - hmmm zgadnij od kogo dostalam wiadomosc identycznej tesci
                    jak jeszcze bylismy razem - zycie jest takie piekne a goraca czekolada z bita
                    smietana taka slodka i tuczaca :)))))))))))))))
                    • harriet_makepeace Re: do wszystkich,którzy napisali 29.01.04, 10:05
                      aha - a naprawde mi przeszkadzal :))))))))))))) i strasznie mnie nudzil tym ze
                      go boli zab - no to mu uprzejmie napisalam -t moze pojdziesz do dentysty - no
                      tak ale ja sie boje - no stary nie badz dzieckiem - itp. czyz to nie piekne?
                      to poczucie wladzy? ;))))))))))) i know I`m bad ;)))))) ale jakie to przyjemne
                      cholera
                      • Gość: Malina Re: do wszystkich,którzy napisali IP: 213.25.33.* 29.01.04, 10:11
                        o rany, to piękne!!! Jednak zemsta jest rozkoszą bogów:))))) (czyli nas:)))
                        • harriet_makepeace Re: do wszystkich,którzy napisali 29.01.04, 10:17
                          proponuje ci zrobic sobie sobote dla urody - wypac sie, kapiel w pianie,
                          peeling, maseczka, kremik, balsam, perfumy - bedzie jeszcze fajniej. i same
                          zdrowe lekkostrawne jedzenie :)))))
                          • Gość: Malina Re: do wszystkich,którzy napisali IP: 213.25.33.* 29.01.04, 14:29
                            :))))to dopiero w sobotę:) a dziś wielka beza z kremem...
                      • zenek6 Re: do wszystkich,którzy napisali 29.01.04, 11:05
                        Wszystkie macie rację. Tylko pytanie. Czy nie dałoby się załatwić rozstania
                        kulturalnie. dlaczego musimy przechodzić od wielkiej miłości do nienawiści.
                        • gazeg Re: do wszystkich,którzy napisali 29.01.04, 11:09
                          a nie pomyslalas ze on doszedl do wniosku po jakims czasie ze mu ie podobasz?
                          czesto to nie odrazu czlowieka rabnie,
                          • gazeg Re: do wszystkich,którzy napisali 29.01.04, 11:11
                            to ze nadal jest w kontakcie chyba wkoncu o czyms swiadczy?
                            • Gość: Malina Re: do wszystkich,którzy napisali IP: 213.25.33.* 29.01.04, 11:18
                              rzeczywiście, o czyms świadczy, ale jestem już zmęczona myśleniem o czym to
                              może świadczyć:))))
                        • Gość: Malina Re: do wszystkich,którzy napisali IP: 213.25.33.* 29.01.04, 11:24
                          Ależ to nie jest nienawiść, życzę mu jak najlepiej:)) Sobie też, więc musiałam
                          coś z tym zrobić, jak długo mogę się męczyć? Pzrecież to nie on mnie dręczy,
                          tylko ja sama siebie:)))
                          • brytan do Maliny 30.01.04, 00:45
                            daj chlopu szanse. Spytaj co ma w planie - czy zwiazek czy takie uniki.
                            ale jezeli sie kolo Ciebie nadal kreci, to faktycznie jestes w jego myslach.
                            • Gość: Malina Re: do Maliny IP: 213.25.33.* 30.01.04, 09:03
                              No własnie już się określił: uniki:( z powodu....chęci bycia wciąż wolnym. Więc
                              mogę postukać się w głowię jeśli nadal o nim myślę:))
                        • harriet_makepeace ja sie z eksem rozstalam mega kulturalnie 29.01.04, 11:52
                          wynajelam sobie mieszkanie, porozmawialam z nim w cztery oczy w domu - jak
                          mielismy duzo czasu na te rozmowe - powiedzialm ze klad ja = on = ta trzecia (
                          od roku) to nie dla mnie ze ja sobie z tym nieradze, ze jego zapewnienia o tym
                          ze mnie kocha i chce byc ze mna mimo wszystko przestaly do mnie przemawaic, ze
                          ja chce zwizaku ja+dempsey - bez harriet 1 lub 2 lub 3. POwiedzialm - jezeli
                          chcesz juz dzis pojde spac do mamy i umowimy sie na sobote na pakowanie moich
                          rzeczy. No i co sie okzalo - ze on mi sie pomagal pakowac, pomogl mi sie
                          przeprowadzic - jeszcze nigdy nie widzialm zeby tak dla mnie zapieprzal ;)))))
                          on sam wyrazil chec widywania sie ze mna - ale powiedz jaki sens ma rozstanie?
                          nie da sie od tak przejsc od zwiazku do przyjazni - na to trzeba czasu - a jak
                          mowie zemsta - to przeciez sobie zartuje - no co to za zemsta na nim - jezeli
                          to ja sie dobrze czuje, spotykam sie ze znajomymi, chodze na silownie,
                          wyjezdzam, ciesze sie zyciem i spotykam nowego fajnego faceta? no chyba tylko
                          taka - ze on mi zazdrosci tego spokoju i szczescia. ale przeciez sam nie
                          chcial? no to co mam byc teraz na jego zawolanie? o nie. chocby sie ostal
                          tylko on na tej ziemi to ja z nim co najwyzej wdam sie w uprzejma gadke o
                          pogodzie. :)))))
                          • samowolny Re: ja sie z eksem rozstalam mega kulturalnie 29.01.04, 12:05
                            harriet_makepeace napisała:

                            > chocby sie ostal tylko on na tej ziemi to ja z nim co najwyzej wdam sie w
                            >uprzejma gadke o pogodzie. :)))))

                            a zapisano gdzieś ze "ostatni bedą pierwszymi"..:)))
                        • harriet_makepeace aha Zenku i jeszcze 29.01.04, 12:02
                          w swej kulturalnosci posunelam sie nawet do tego ze zaprosilam eksa na moje
                          urodziny - razem z reszta naszych znajomych (oni wszyscy postanowili
                          utrzymywac kontakty z nami obojgiem) - stwierdzilam ze to nieladnie byloby go
                          wykluczac z paczki - ale uprzedzilam lojalnie ze bedzie rowniez moj obecny
                          dempsey. Ale powiem ci szczerze ze mam nadzieje ze w swej przyzwoitosi eks sie
                          jednak nie pojawi - to za wczesnie moim zdaniem, ale ido tego dojdziemy - w
                          kazdym razie z mojej winy nasze towarzystwo sie nie podzieli. powiedzialam.
                          • sennna do harriet 29.01.04, 13:21
                            Kiedy i jak dowiedzialas sie o tej "trzeciej"?
                            • harriet_makepeace Re: do harriet 29.01.04, 13:34
                              poznalam ja w grudniu 2003 - ale bylo jeszcze w porzo z reszta - ma faceta
                              (jak dotad z tego co wiem) z ktorym mieszka. od lutego 2003 intuicja mi
                              podpowiadala ze to nie jest wbrew zapewnieniom eksa tylko kolezanka - ale ja
                              sobie nie wyobrazalam zycia bez niego. potem bylo coraz gorzej. we wrzesniu
                              eks mi powiedzial ze obydwie jestesmy dla niego tak samo wazne. w listopadzie
                              stwierdzilam ze to nie ma sensu, bo nawet jezeli on sie opamieta to ja juz go
                              nie chce. wiedzialam duzo wczesniej zanim to przyjelam do wiadomosci,
                              przetrawilam, przemyslalam, zaakceptowalam i odpuscilam. zreszta tak z
                              perspektywy czasu widze ze nie bylam z tym eksem za szczesliwa, ze sie wlasnie
                              poswiecalam i zylam w poczuciu winy - ale czlowiek tego nie widzi albo nie
                              chce widziec jak jest zaangazowany. ale jedno chce powiedziec - nie zaluje
                              tego 4 letniego zwiazku - moze ostatnich paru miesiecy troche, ale wydaje mi
                              sie ze ten okres dal mi sile na samodzielne zycie :)))))
              • draconessa Re: do wszystkich,którzy napisali 02.02.04, 17:31
                malinko, i oto jest prawidlowe podejscie do sprawy. Skoro on tak Ciebie
                potraktowal, to znaczy tylko, ze nie jest Ciebie wart. Wiesz, tak naprawde
                przeciez nigdy go nei mialas - bo taki chcial byc wolny. Nigdy go nie mialas -
                bo nie warto go miec. Tak sobie to tlumacz. POmysl - oto rozpoczyna sie nowy
                rozdzial w Twoim zyciu. Los daje Ci szanse - wiec wykorzystaj ja!!!
    • Gość: bezpruderyjna Re: Zdrada IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 02.02.04, 17:01
      Zdecydowanie źle sobie radzę w takiej sytuacji. Tylko że u mnie sprawa dotyczy
      szefa. Fakt, to ja uwiodłam, ale potem on i to 2 razy. Z głupoty, chęci
      przeżycia czegoś super uległam całkiem wbrew zdrowemu rozsądkowi. Za wszystko
      się płaci, więc teraz płacę - nawet nie mogę zapomnieć bo widzimy się
      codziennie. On - zimny i opanowany, ja na zewnątrz staram się jak mogę wyglądać
      podobnie, ale bardzo duzo mnie to kosztuje. I tak od ponad 4 miesięcy - żyć nie
      umierać!
    • Gość: Danielka Re: Zdrada IP: *.centertel.pl 10.09.13, 13:46
      Nie wiem dlaczego ludzie zdradzają swoich partnerów przed ślubem to jest jakiś absurd dosłownie, ja właśnie przeżywam swoją historię więc temat takiej zdrady powiem szczerze to syf Moja historia
    • maly.jasio a myslalem, ze seks to dla przyjemnosci sie robi.. 11.09.13, 18:26
      Gość portalu: Malina napisał(a):
      > Poznałam mężczyznę, prosił, nalegał, był romantyczny...uległam.


      a myslalem, ze seks to dla przyjemnosci sie robi..

      PS. tyle lat minelo...
      i jak ?
      lepiej ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka