Dodaj do ulubionych

To jest forum dla starych panien i nieudaczników

IP: *.lcs.net.pl / 195.205.150.* 07.02.04, 09:17
Bo jak widzę, romantyzmu tu nie ma wcale. Starych panien mnóstwo, i to od
dawna, tylko kilku kawalerów (?). Może trzeba zmienić nazwę tego forum na
bardziej adekwatną? Macie jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • brytan Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 07.02.04, 11:48
      oczywiscie masz racje. sprawa finito
    • mandaryn_ka Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 07.02.04, 11:51
      Chłopoki, za sprzątanie się weźcie, a nie za plotki !;-)To takie niemęskie ...
    • yaroni nie ma tu Romantyzmu? - nie ma Milosci? 07.02.04, 16:44
      i jej pragnienia?
      jest w calej masie i krasie...
      przymusu pobytu na Tym Forum nie masz.

      Wlacz jakis mecz pilki noznej w TV.
      I poczujesz sie od razu lepiej
      A o badaniach socjologicznych (skladu dyskutantow)
      tez pisz na forum:
      Socjologia i spoleczenstwo.
      Tu
      pisze sie po prostu o uczuciach i Milosci
      MIANEJ
      czy chocby chcianej
      i UPRAGNIONEJ.

      PS. Nie jestem Panna, ani Panienka,
      tylko choopem.
    • Gość: cal-ineczka Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni IP: *.media4.pl / 81.219.224.* 07.02.04, 17:52
      No nie wiesz - bo tro jest tak. Pewna grupa jest doradcó - oni doradzaja jak
      zyc, moze tak, moze inaczej. Jedni sie ciagle kloca, inni z kolei wyjezdzaja
      na romantyczne wakacje i opowiadaja ... opowiadaja.... a Ci ostatni to
      desperaci zyciowi - sa, i nagle ich nie ma. Przepadli. Umieraja sobie.
      Ale co tam zyjcie sobie dalej, poplakujcie nad nimi, moze was kiedys zatrudni
      ktos jako placzki pogrzebowe, powodzenia.
    • taka_tam Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 07.02.04, 19:02
      a ty do której grupy się zaliczasz? ;-)

      Gość portalu: clickkey napisał(a):

      > Bo jak widzę, romantyzmu tu nie ma wcale. Starych panien mnóstwo, i to od
      > dawna, tylko kilku kawalerów (?). Może trzeba zmienić nazwę tego forum na
      > bardziej adekwatną? Macie jakieś pomysły?
    • Gość: Obiekt Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.04, 21:18
      Dla starych panien i nieudaczników powiadasz? A Ty do której kategorii się
      zaliczasz? Jeżeli do żadnej to fora ze dwora, a raczej fora z forum, bo
      przecież to forum dla starych panien i nieudaczników, nieprawdaż?
      • schizoo Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 07.02.04, 23:41
        odezwała się stara panna.........
        • Gość: Obiekt Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 01:54
          O proszę, kolejny nieudacznik do kółeczka, do pieczenia chleba, prosiemy:)
    • jmx Frustrica ;-)))) (n/txt) 08.02.04, 02:25

      • white.falcon To tylko kolejny krok ewolucji ;) 08.02.04, 14:32
        Oj, Jmx. Co to się porobiło. Krytyk się objawił, któremu jest chyba aż tak źle,
        że innych szufladkuje, by poczuć się lepiej. Ale się przyzwyczaiłam do
        różnorodnych stopni ewolucyjnych FR, choć starą panna, ani nieudacznikiem nie
        jestem. Poprostu lubię lud ziemi Forum Romantica. :)
        • jmx Re: To tylko kolejny krok ewolucji ;) 09.02.04, 00:11

          Boszsz... aż strach pomyśleć jaki będzie następny ;-DDDDDDD
          • white.falcon A wszystkiemu winien profesor Zucinski ;) 09.02.04, 19:15
            Gdyby nie teorie profesora Zucinskiego nie byłoby chyba Krytyka. Coś powoduje
            coś, moim zdaniem. Ciekawe, co spowoduje coś następnego. Jmx, chowamy się w
            łopianach i patrzymy spod liści ukradkiem, czy zakrywamy łapkami oczy ze
            strachu i stawiamy odważnie czoła? Powinnyśmy chyba naszą towarzyszkę
            niegdysiejszych wędrówek przywołać - Kwaśną Cytrynkę. Zawszeć to raźniej. ;D
            • jmx Re: A wszystkiemu winien profesor Zucinski ;) 09.02.04, 21:37

              Nie ma tego złego złego co by na dobre nie wyszło. Patrząc na ilość wpisów i
              popularnośc tego forum mozna stwierdzić, że starych panien i sfrustrowanych
              jest bardzo niewiele. Czyż to nie optymistyczna prognoza? Ciekawe co na to
              Cytryna... i prof. Zucinski oczywiście ;-D
              • white.falcon Re: A wszystkiemu winien profesor Zucinski ;) 09.02.04, 22:46
                Cytryna - to niewiadomo, a prof. Zucinski, to już wiadomo, co najpierw powie.
                Potem można będzie dodać: "Amen" i zapytać się o dalsze jego przemyślenia na
                temat zblizony do tematu wątku. ;D
                • jmx Re: A wszystkiemu winien profesor Zucinski ;) 10.02.04, 00:57

                  Ale profesora tak daaawno nie było.... Może obmyśla jakąs nową, równie
                  rewolucyjną teorię? Kto to może wiedzieć... ;-D
                  • white.falcon Re: A wszystkiemu winien profesor Zucinski ;) 11.02.04, 21:41
                    Zamiast profesora wystąpili godni Następcy. Nie wiem, ale wolę profesora
                    Zucinskiego - jakoś tak oswoiłam się z jego teoriami, jakoś tak się "udomowił"
                    w moich myślach. Może zawołamy głośno: "Profesorze Zucinski, tęsknimy za Pana
                    teoriami!" ;D
                    • jmx Re: A wszystkiemu winien profesor Zucinski ;) 12.02.04, 03:30

                      Och, nie! Nasz profesor jest jedyny, niepowtarzalny i nie do zastąpienia! ;-)))
                      Może pojawi się na walentynki? ;-D
                      • white.falcon Profesor Zucinski, a Walentynki ;) 13.02.04, 20:07
                        Jakżeby niepowtarzalny, uroczy i pełen cech wszelakich Profesoro Zucinski
                        mógłby nas zawieść? Zawsze przecież jego ożywcze odkrycia osładzały byt Ziemi
                        Romantici, a jego intelekt jaśniał tutaj jak jakowaś pochodnia. ;)

                        P.S. Jmx, nie zagalopowałam się trochę? Jakoś kwieciście mi wyszło. ;D
                        • jmx Re: Profesor Zucinski, a Walentynki ;) 14.02.04, 00:05

                          A skąd! Powinien być zachwycony ;-D
                          • white.falcon Re: Profesor Zucinski, a Walentynki ;) 14.02.04, 00:16
                            Zachwyci się tak, że jeszcze nam przypisze bycie jeszcze kimś innym
                            w "nagrodę". Jedno pewne, że nie przypisze nam bywanie Jankiem, bo czepialskie
                            jesteśmy, a Janek nie. Zbyt duże różnice by wyszły. ;D
                            • jmx Re: Profesor Zucinski, a Walentynki ;) 14.02.04, 00:49

                              Nawet taka różnica dla naszego profesora jest drobnostką ;-DDDDDD
                              • white.falcon Re: Profesor Zucinski, a Walentynki ;) 16.02.04, 18:21
                                Szanowny profesoro tak się chyba zakałapućkał w rozważaniach i tworzeniu nowych
                                teorii, że... przegapił Walentynki. Zapewne opracowuje skomplikowaną teorię
                                dwoistości lub troistości bytów netowych. ;D
                                • jmx Re: Profesor Zucinski, a Walentynki ;) 17.02.04, 02:13

                                  Taaak... Zajął się teoriami dotyczącymi wielości bytów netowych do tego stopnia
                                  że aż... sam zniknął :-(

                                  ;-)
                                  • white.falcon Profesor Zucinski - makabreska ;) 18.02.04, 22:17
                                    Sądzisz, że byty owe zamiast naukowo pochłąnąć, wchłonęły go? ;D
    • erbatka Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 09.02.04, 22:11
      Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

      > na romantyczne wakacje i opowiadaja ... opowiadaja.... a Ci ostatni to
      > desperaci zyciowi - sa, i nagle ich nie ma. Przepadli. Umieraja sobie.

      Co Ty opowiadasz? Ktos umarl z tego Forum?
      • white.falcon Cal-ineczka przesadza :) 09.02.04, 22:49
        Szczęśliwie nikt nie umarł. Poprostu Cal-ineczka ma chyba na myśli, że ludzie
        przychodzą na forum, a potem znikają, czyli niejako "umierają" w bycie netowym,
        a niektórzy przyzwyczajają się do znajomych nicków i potem tęsknią za wpisami
        tych osób. Sądzę, że może Cal-ineczka tak za kimś tęskni.:)
        • brytan Re: Cal-ineczka przesadza :) 10.02.04, 12:24
          white.falcon napisała:

          > Szczęśliwie nikt nie umarł. Poprostu Cal-ineczka ma chyba na myśli, że ludzie
          > przychodzą na forum, a potem znikają, czyli niejako "umierają" w bycie
          netowym,

          A czy Calineczka nie potrafi mowic za siebie?
          • krawatko Re: Cal-ineczka przesadza :) 10.02.04, 13:19
            brytan napisała:

            > white.falcon napisała:

            > A czy Calineczka nie potrafi mowic za siebie?

            No przecie mowi za siebie, bo Calineczka to white.falcon
            • white.falcon Nie jestem Cal-ineczka, czyli nowy Zucinski :) 11.02.04, 21:35
              Krawatko, nie przesadzaj. Jeżeli uważniej poczytasz jej i moje wpisy, to
              dojdziesz do logicznego wniosku, że w żadnym wypadku nie mogę być Cal-ineczką,
              choć poniekąd szkoda. Chciałabym jeszcze studiować i być w jej wieku, choć to
              nie oznacza, że mi się nie podoba wykonywać mój ulubiony zawód i mieć tyle
              latek, ile mam - nie za dużo i nie za mało. Gdzie te czasy, gdy moim problemem
              były egzaminy? Ehhhh... Szanowny Krawatko, nie popadaj w zarazę chorobą
              profesora Zucinskiego, który uważa, że ja jestem Jmx lub naodwrót. ;)

              Wpisy Cal-ineczki zaś znam od dłuższego czasu i zdarza się jej nieco zagmatwać
              wypowiedź. Nauczyłam się czytać je pomiędzy wierszami niejako. Dlatego
              wyjaśniłam, o co jej mogło chodzić, moim zdaniem. Skoro nie oprotestowała
              mojego zdania - oznacza to, że trafiłam w 10-kę. :)
              • krawatko Re: Nie jestem Cal-ineczka, czyli nowy Zucinski : 11.02.04, 22:33
                white.falcon napisała:

                >> Wpisy Cal-ineczki zaś znam od dłuższego czasu i zdarza się jej nieco
                zagmatwać
                > wypowiedź. Nauczyłam się czytać je pomiędzy wierszami niejako. Dlatego
                > wyjaśniłam, o co jej mogło chodzić, moim zdaniem.

                Na Boga white.falcon daj kobiecie zyc. Ostatecznie jak tutaj wspomniano, kobita
                ma juz 25 lat. Niech sama odpowiada na pytania.Zadusisz ja swoja "dobrocia".

                PS A swoja droga zycie ma fajnie - studiuje w tym wieku
                Zadnych obowiazkow.
                • white.falcon Egzaminkowe :) 11.02.04, 22:55
                  Nie "zaduszę" - nie ma obaw. :) Najwyżej mogłabym zadziabać. To krawatem można
                  kogoś udusić. ;)

                  A na serio - Krawatko, ja jej też trochę zazdroszczę i tak zastanawiam się, czy
                  nie zrobić jakichś studiów podyplomowych, by sobie przypomnieć, jak to było.
                  Ciekawe, czy przeżywałabym znów egzaminy tak, jak kiedyś, czy inaczej bym do
                  nich podeszła.
                  • krawatko Re: Egzaminkowe :) 12.02.04, 00:01
                    white.falcon napisała:

                    >> A na serio - Krawatko, ja jej też trochę zazdroszczę i tak zastanawiam się,
                    czy
                    >
                    > nie zrobić jakichś studiów podyplomowych,

                    Ale w kotryms z watkow ona napisala, ze nie robi podyplomowych jeszcze, tylko
                    te "glowne". Troche to dlugo trwa, chyba ze chce byc wieczna studentka.
                    • harriet_makepeace Re: Egzaminkowe :) 12.02.04, 08:51

                      Ale w kotryms z watkow ona napisala, ze nie robi podyplomowych jeszcze, tylko
                      > te "glowne". Troche to dlugo trwa, chyba ze chce byc wieczna studentka.


                      jak to dlugo trwa? a do czego tu sie spieszyc tak swoja droga? do pracy? sorry
                      ale wieczny student to jest gosciu 30-letni ktory jest caly czas na pierwszym
                      roku geologii... ;)))))))))))))
                      • samowolny Re: Egzaminkowe :) 12.02.04, 09:14
                        harriet_makepeace napisała:

                        > ale wieczny student to jest gosciu 30-letni ktory jest caly czas na pierwszym
                        > roku geologii... ;)))))))))))))

                        uściślijmy...kierunek:geologia , wydział :łopatologia , specjalizacja:
                        sztyloznawstwo :))
                      • krawatko Re: Egzaminkowe :) 12.02.04, 21:59
                        harriet_makepeace napisała:

                        > jak to dlugo trwa? a do czego tu sie spieszyc tak swoja droga? do pracy?
                        sorry
                        > ale wieczny student to jest gosciu 30-letni ktory jest caly czas na pierwszym
                        > roku geologii... ;)))))))))))))

                        Jak sie ma srodki przez caly ten czas nauki, to zyc nie umierac. Ale nie kazdy
                        ma ten przywilej.
                        Chyba ze utrzymuja rodzice wiecznego studenta "doroslaka". Troche glupio...
                        • harriet_makepeace Re: Egzaminkowe :) 13.02.04, 08:47
                          no tak ciagnac kase od rodzicow to fakt nieuczciwie, ale ja mam takich kilku
                          znajomych wiecznych studentow - jeden wzial np ostatnio dziekanke i pojechal na
                          rok do australii pracowal w barze, szkolil angielski, a w wolnych chwilach
                          surfowal... sam na siebie zarabial w kazdym razie.
                          • samowolny Re: Egzaminkowe :) 13.02.04, 09:12
                            harriet_makepeace napisała:

                            jeden wzial np ostatnio dziekanke i pojechal na
                            > rok do australii pracowal w barze, szkolil angielski, a w wolnych chwilach
                            > surfowal... sam na siebie zarabial w kazdym razie.

                            bo w każdym normalnym kraju jak ktos ma prace to sam jest sie w stanie
                            utrzymać:))
                            • Gość: cal-ineczka Re: Egzaminkowe :) IP: *.media4.pl / 81.219.224.* 13.02.04, 13:32
                              Czemu nie?
                              Od lat wybieram sie bna podyplomowe, niedawno wzielam informator z polibudy -
                              tak przegladam go i przegladam - nic tam nie ma droga white.falcon. Jedyne co
                              znalazlam, co by sie jeszcze moglo oplacac to zarzadzanie jakoscia - ponoc
                              dobry zawod. Ale niewiem, moze na inna uczelnie pojde. Ale warto, droga white,
                              warto - tylko, zeby przekwalifikowywac sie z zawodu w zawod trzeba miec dobra
                              glowe i duzo .. odwagi. Znam kogos kto tak robil i bardzo daleko zaszedl,
                              dlatego mysle ze warto.

                              A ludzie? Tak, mowilam o tych ktorzy narzekaja i znikaja - gdzie oni sa?
                              Komputer i m sie popsul? Ockneli sie?
                              • krawatko Re: Egzaminkowe :) 13.02.04, 22:27
                                Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

                                > Czemu nie?
                                > Od lat wybieram sie bna podyplomowe, niedawno wzielam informator z polibudy -
                                > tak przegladam go i przegladam - nic tam nie ma droga white.falcon. Jedyne co
                                > znalazlam, co by sie jeszcze moglo oplacac to zarzadzanie jakoscia - ponoc
                                > dobry zawod. Ale niewiem, moze na inna uczelnie pojde. Ale warto, droga
                                white,

                                - O kurde, to znowu chcesz isc na inna uczelnie na pare lat? I tak w kolko?
                                to bedziesz studiowac do 60 lat?

                                > warto - tylko, zeby przekwalifikowywac sie z zawodu w zawod trzeba miec dobra
                                > glowe i duzo .. odwagi. Znam kogos kto tak robil i bardzo daleko zaszedl,
                                > dlatego mysle ze warto.

                                I tak bedziesz pasozytowac na rodzicach do starosci? Nie wydaje Ci sie ze
                                raczej oni beda wymagac Twojej opieki? Niesmaczne.

                              • white.falcon Studia :) 13.02.04, 23:09
                                Droga Cal-ineczko, ja mam dość ciekawe doświadczenie pod względem zawodowym.
                                Mianowicie - studiowałam coś innego, pracowałam w zawodzie wyuczonym przez
                                sześć lat i zmieniłam pracę na równie ciekawą, choć nadal pewne nabyte
                                umiejętności i wiedza przydają mi się w wykonywanym zawodzie. Poprostu
                                zastanawiam się, czy nie powinnam uzupełnić wiedzy w zakresie rzeczy mi
                                potrzebnych w pracy zawodowej, takich n.p., jak psychologia (ciągle doszkalają
                                nas w różnych aspektach psychologicznych, lecz wiedza zdobyta w ten sposób jest
                                wiedzą wyrywkową) lub prawo. Jeżeli już na coś bym się decydowała, to byłyby to
                                studia zaoczne, gdyż pracę swoją uwielbiam, jest to zawód twórczy i niebanalny
                                i wcale, a wcale nie chciałabym go zmieniać na inny, jedynie uzupełnić wiedzę w
                                zakresie potrzebnym do lepszego wykonywania.:)
                                • kredo0 Re: Studia :) 14.02.04, 09:28
                                  white.falcon napisała:

                                  > takich n.p., jak psychologia (ciągle doszkalają
                                  > nas w różnych aspektach psychologicznych, lecz wiedza zdobyta w ten sposób
                                  jest

                                  A to ciekawe - jmx tez "siedzi" w psychologii...
                                  • white.falcon Re: Studia :) 16.02.04, 18:22
                                    Doprawdy? Nic mi o tym niewiadomo. Ale widocznie jesteś lepiej doinformowany. :)
                                    • Gość: calka co tam 1 rok studiow... IP: *.media4.pl / 81.219.224.* 18.02.04, 15:47
                                      kredo - czemu sie mnie czepiasz - gdzie ja ujelam ze rodzice beda mnie
                                      utrzymywac? No gdzie? Poprostu w dniu w ktorym skoncze 3 rok swoich studiow
                                      bede miala prawo do iscia na podyplomowe, taka procedura. A praca mi nie
                                      przeszkadza, zreszta nie chce studiowac czyims kosztem - niezle to wprawia w
                                      nerwy, po co?

                                      No tak, a ta osoba o ktorej mowilam ciagle zmieniala zawody - przyczym najpierw
                                      zmieniala - a potem sie doksztalcala - czy to kursy, czy studia - ale
                                      studiowanie nie przeszkadzalo jej w pracy. Owszem, troche napewno, ale
                                      podyplomowe zwykle sa wlasnie zaoczne albo wieczorowe.
                                      Z tym zarzadzaniem jakoscia to teraz takie modne - ale juz niedlugo, jednak
                                      chyba nie warto sie tam pchac. Chodzilo mi o unie - wszystko sie przeinacza pod
                                      normy europejskie - ulepsza sie produkty i dlatego wlasnie ludzie u nas to
                                      wybieraja, drogie studia. Ale jak sie wszystkie firmy przeksztalca to juz nie
                                      bedzie pracy w tym zawodzie.
                                      White falkon - warto inwestowac - nawet w swoim zawodzie - zawsze to milej
                                      widziane - pozatym ze sie jest na biezaco ze wszystkim. Psychologia - ale to
                                      przeciez przedmiot teoretyczny, ma jakotakowe zastosowanie?
                                      • white.falcon Psychologia - nie tylko teoria :) 18.02.04, 22:31
                                        Droga Cal-ineczko, w moim zawodzie akurat psychologia ma bardzo praktyczne
                                        zachowanie. Mam do czynienia z ludźmi, bardzo często z ludźmi po traumatycznych
                                        doświadczeniach życiowych, z dziećmi, którzy n.p. widzieli smierć rodziców,
                                        doświadczyli rzeczy, których żadne dziecko nie powinno ani widzieć, ani znać. Z
                                        takimi ludxmi nie wystarczy życzliwie rozmawiać, trzeba okazać im
                                        tzw. "pierwszą pomoc", wypytać dość szczegółowo, choć ostrożnie i z taktem o
                                        bolesne i traumatyczne przeżycia. Przecież nie chodzi o to, by człowiek
                                        przypomniał nagle coś i wpędził się wspomnieniami w gorszy stan ducha, niż
                                        jest, a o to, by powiedział nam, co właściwie wpłynęło na takie, a nie inne
                                        jego decyzje życiowe. Z dziećmi rozmawia się inaczej, bo dziecko - to nie
                                        dorosły człowiek i ma ograniczone z racji wieku mozliwości percepcji. Takich
                                        rozmów w trakcie pełnienia obowiązków służbowych, nie uniknie się. Jesteśmy
                                        doszkalani regularnie w "obchodzeniu się z osobami po traumie", uczeni
                                        odróżniania prawdy od zgrabnie spreparowanego fałszu i p.t. .

                                        Równiezż pożyteczną rzeczą i przydatna jest gromadzenie wiedzy na temat różnic
                                        kulturowych, mentalnych, występujących w różnych krajach. Środowisko kulturowe
                                        bowiem ma ogromny wpływ na sposób zachowania, myślenia ludzi. Ludzie, a pojmują
                                        i widzą świat w innych kolorach, niż ja. To jest fascynujące - próbować
                                        zrozumieć świat tak, jak Ci ludzie go widzą. I bardzo dużą sztuką jest
                                        nauczenie się nie narzucania swojego pojmowania świata ludziom z zupełnie
                                        innego - obcego nam świata. Kulturoznawstwo się "kłania", no i oczywiście
                                        znajomość języków obcych, przy czym języków rzadkich i egzotycznych, takich jak
                                        paszto, penżabi. Zawsze człowiek chętniej rozmawia z kimś, kto mówi w jego
                                        ojczystym języku.

                                        Tak więc, Cal-ineczko zastanawiam się nad wyborem.:)
                                      • kredo0 Re: co tam 1 rok studiow... 18.02.04, 22:42
                                        Gość portalu: calka napisał(a):

                                        > kredo - czemu sie mnie czepiasz - gdzie ja ujelam ze rodzice beda mnie
                                        > utrzymywac?
                                        A sama sie teraz utrzymujesz??

                                        <No gdzie? Poprostu w dniu w ktorym skoncze 3 rok swoich studiow>
                                        Ale ty te 3letnie studia robisz juz 7my ...na koszt rodzicow. Glupio
                                        troche. W pewnym wieku to juz nie przystoi.
                                        • kredo0 Re: co tam 1 rok studiow... 18.02.04, 22:44
                                          calka napisala:

                                          <No gdzie? Poprostu w dniu w ktorym skoncze 3 rok swoich studiow>

                                          Ale ty te 3letnie studia robisz juz 7my rok!
                                          • Gość: calka Re: co tam 1 rok studiow... IP: *.ok.ae.wroc.pl 19.02.04, 10:48
                                            jaki 7my rok? Najpierw bylam w studium 2letnim a teraz jestem na 3m rku, mam 23
                                            lata - policz sobie roczniki.
                                            No dobra, juz nic wiecej na moj temat. To przesluchanie?
                                            • Gość: calka pozatym IP: *.ok.ae.wroc.pl 19.02.04, 11:44
                                              jakies poltora roku temu alarmowalam ze nie zdam jednego egzaminu, tutaj.
                                              Pare lat temu alarmowalam, ze nie poradze sobie na moich studiach. Chcialam isc
                                              tam gdzie sobie poradze - bo i sobie radzilam na innych niezle.
                                              Nie bylo innego wyjscia - nauczylam sie ksiazki z tego egzaminu na pamiec slowo
                                              w slowo bo swoimi slowami nie wolno bylo pisac egzaminu - dzien przed egzaminem
                                              dostalam ataku.
                                              wszystkie scisle zdawalam - ale ekonomii nigdy nie rozumialam - i o tym mowilam.
                                              A teraz po tym wszystkim alarmuje: w nic nie wierze. Nie zdam niczego i z
                                              niczym sobie nie poradze. Czy ktos mnie uslyszy? Czy ktos cos zrobi zeby mi
                                              pomoc? Czy moglabym zmienic uczelnie?
                                              Nie.
                                              To odchrzan sie ode mnie kredo.
                                            • kredo0 Re: co tam 1 rok studiow... 19.02.04, 22:46
                                              Gość portalu: calka napisał(a):

                                              > jaki 7my rok? Najpierw bylam w studium 2letnim a teraz jestem na 3m rku, mam
                                              23
                                              >
                                              > lata -

                                              cos z matma nie tak. O tym ze masz 23 lat pisalas tutaj 2 lata temu...
                                              • Gość: calka Re: co tam 1 rok studiow... IP: *.media4.pl / 81.219.224.* 20.02.04, 10:27
                                                to niemożliwe.
    • Gość: facet Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 22:55
      czy raczej jęczenia ?:)
      • white.falcon Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 09.02.04, 22:57
        O, a kto tu jęczy poza Autorem wątku vel Krytykiem? Dawno Cię nie było widać,
        Facet i jakoś dawno się nie kłóciliśmy o jakieś coś tam. ;)
        • hetacus Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 09.02.04, 22:58
          Powiedzcie sobie po jednym brzydkim słówku,
          umyjcie ząbki i idźcie spać !
          Dobranoc :-)
          • white.falcon Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 09.02.04, 23:01
            Oj, Hecatusie, ja lubię droczyć się z Facetem i on chyba też. Co mamy sobie
            zabawę psuć. Ponadto, brzydko się nie wyrażamy - najwyżej sobie małe szpileczki
            wbijamy. ;)
            • hetacus Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 09.02.04, 23:05
              Ha, ha ja też lubię czasem się droczyć ;-)
              I bardzo lubię to słowo, mało kto go
              współcześnie używa ;-)
              • white.falcon Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 09.02.04, 23:13
                Moim zdaniem, ludzie z reguły niesłusznie dążą do upraszczania języka, tym
                samym zubażając wyrażane w formie pisanej emocje.
                • hetacus Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 09.02.04, 23:22
                  Tak, tak, a my możemy sobie uczynić z FR poletko doświadczalne
                  odnośnie możliwości ubarwiania języka uczuć i emocji !
                  • white.falcon Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 09.02.04, 23:32
                    Hmm. Poletka doświadczalnego w tym zakresie jeszcze tu nie było. Czemu
                    właściwie nie? Można.:) Ale to już jutro, bo idę, zgodnie z wcześniejszą
                    sugestią, spać, życząc tym samym dobrej nocy i urokliwych snów. :)
        • Gość: facet Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 23:03
          Ty też chyba nie należysz do częstych gości tutaj ?

          Po co się kłócić, wystarczy jak poczytam sobie Twoją nową sygnaturkę - nic
          dodać, nic ująć :)

          white.falcon napisała:

          > O, a kto tu jęczy poza Autorem wątku vel Krytykiem? Dawno Cię nie było widać,
          > Facet i jakoś dawno się nie kłóciliśmy o jakieś coś tam. ;)
          • white.falcon Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 09.02.04, 23:14
            To zależy. Czytać, to nie oznacza koniecznie pisać.

            A co Ci w mojej sygnaturce znowu się nie podoba? ;)
            • Gość: facet Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 23:35
              Jak zwykle prosta, zwięzła, zrozumiała - znaczy się sygnaturka :)
              • jmx Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 10.02.04, 00:42
                Gość portalu: facet napisał(a):

                > Jak zwykle prosta, zwięzła, zrozumiała - znaczy się sygnaturka :)

                No popatrz... do Ciebie też to idealnie pasuje ;-)
                • white.falcon Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 10.02.04, 21:35
                  Jmx, sądzisz, że moja sygnaturka dokładnie oddaje obraz tu bywającego Faceta? ;)
                  • jmx Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 11.02.04, 02:04

                    Formą - tak, treścią - nie ;-)
                    • white.falcon Re: Forum Zbiorowego Biadolenia, 11.02.04, 07:22
                      Czyli doszło do przerostu formy nad treścią? Niektórych może to zainteresować
                      jako ... materiał do analizy osobliwości osobistości, występujących w
                      otoczeniu. Takim czasem pomniki stawiają. Ciekawe, jak wyglądałby pomnik Faceta
                      na FR? ;)
    • stary_nudziarz Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 10.02.04, 14:24
      Gość portalu: clickkey napisał(a):

      > Bo jak widzę, romantyzmu tu nie ma wcale. Starych panien mnóstwo, i to od
      > dawna, tylko kilku kawalerów (?).

      Dlaczego pominąłeś starych nudziarzy?
      • ja_nek Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 11.02.04, 01:10
        stary_nudziarz napisał:

        > Dlaczego pominąłeś starych nudziarzy?

        O!!! o mnie mówią;)))))

        Pozdrawiam
        janek
        • jmx Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 11.02.04, 01:57

          I z tego można wysnuć wniosek, że starzy nudziarze są bardzo romantyczni ;-)))
          • white.falcon Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 11.02.04, 07:23
            Lepszy stary nudziarz, niż udający Romantyka Cynik i Egoista. ;)
            • brytan Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 11.02.04, 08:36
              white.falcon - krawatko napisal powyzej ze Ty to Calineczka, prawda to?
              • white.falcon Do Brytana i ku uwadze Jmx. :) 11.02.04, 21:38
                To przeczytaj też moją odpowiedź - także powyżej. :)

                Jmx, narodziła się nam nowa świecka tradycja - przypisywania wszystkim bycia
                wszystkimi lub wybranymi. Co Zucinski narobił - rany kota! ;D
                • Gość: facet Re: winni się tłumaczą, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 22:01
                  a to ci heca !:)
                  • white.falcon Hwe, hwe, hwe - powtarzasz się. :) 11.02.04, 22:48
                    A Ty zawsze musisz w stosunku do moich wypowiedzi skorzystać ze stereotypu lub
                    męskiego punktu widzenia i głosić odkurzone prawdy, które prawdami nie są,
                    tylko masz wrażenie, że takimi są. Mówię o "syndromie Zucinskiego", a Ty
                    niewieść czemu uważasz, że tłumaczę się. ;)
                    • jmx Re: Hwe, hwe, hwe - powtarzasz się. :) 12.02.04, 03:26
                      white.falcon napisała:

                      > Mówię o "syndromie Zucinskiego", a Ty
                      > niewieść czemu uważasz, że tłumaczę się. ;)

                      Bo na złodzieju czapka gore... ;-)))
                      • Gość: clickkey Świetnie ! Spodziewałem się jakiegoś ruchu, ale IP: *.lcs.net.pl / 195.205.150.* 12.02.04, 05:51
                        50 postów to nie! Przekroczyło moje oczekiwania!
                        Pozdrowionka dla wszystkich, którzy zabrali tu głos !
                        Dziękuję white.falcon za ciepłe słowa o mnie !
                      • Gość: facet Re: przepraszam wszystkie prawdziwe papużki :)ntx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 08:44

                        jmx napisała:

                        > Bo na złodzieju czapka gore... ;-)))
                        >

                    • Gość: facet A nie mówiłem (pisałem) ?:)ntx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 08:42
                      white.falcon napisała:

                      > A Ty zawsze musisz w stosunku do moich wypowiedzi skorzystać ze stereotypu
                      lub
                      > męskiego punktu widzenia i głosić odkurzone prawdy, które prawdami nie są,
                      > tylko masz wrażenie, że takimi są. Mówię o "syndromie Zucinskiego", a Ty
                      > niewieść czemu uważasz, że tłumaczę się. ;)
                      • taka_tam Re: A nie mówiłem (pisałem) ?:)ntx 12.02.04, 12:20
                        ale właściwie o co te wasze swary? :-)
                        • white.falcon Potrosze sztuka dla sztuki. :) 12.02.04, 22:01
                          Et, droczę się z Facetem właściwie po to, by nie stracić formy w droczeniu się.
                          Sztuka dla sztuki, mozna powiedzieć. A może prawdziwe jest przysłowie: "Kto się
                          czubi, ten się lubi"? I może jaką Walentynkę od niego wyżebram. ;)
                          • jmx Re: Po trosze sztuka dla sztuki. :) 12.02.04, 22:50

                            No Ty jako sokół, to się załapiesz ale ja to nie mam żadnych szans ;-DDDDDDDDD
                            • white.falcon Re: Po trosze sztuka dla sztuki. :) 13.02.04, 20:04
                              Dżemiksiu, przecież i z Tobą się droczy, więc też masz szanse. Choć istnieje
                              możliwość, że złośliwie żadnej z nas nie wyśle zakichanej Walentynki i potem
                              przez rok będzie z naszej dużej wiary w Faceta nabijał się. ;DDDD
                              • jmx Re: Po trosze sztuka dla sztuki. :) 13.02.04, 23:51

                                Ale co sokól to sokół (i to biały!) a nie jakaś tam... papuszka ;-DDDDDDDDDDDD
                                • white.falcon Re: Po trosze sztuka dla sztuki. :) 14.02.04, 00:21
                                  Facet lubuje się jak widać w ptakach, szczególnie droczących się z nim, więc
                                  nie powinien jakiegoś jednego wyróżniać tylko dlatego, że plącze się po forum
                                  na biało. A wynalezienie przez niego określenia "papuszka" jest ciekawe. Nauki
                                  profesoro nie poszły, jak widać, w las. Profesoro zdobył pilnego ucznia. ;DDDD
                                  • jmx Re: Po trosze sztuka dla sztuki. :) 14.02.04, 00:54

                                    Ach, nie od dziś wiadomo, że po forum przechadzają się sami orginalni i zdolni
                                    mężczyźni... Ale Facet ma na pewno wrażliwe uszy i mojego papuszkowego
                                    skrzeczenia nie znosi ;-DDDD
                                  • Gość: facet Re:ponieważ drób jest zdrowy :)ntx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 16:39
                                    • white.falcon Re:ponieważ drób jest zdrowy :)ntx 16.02.04, 18:27
                                      Sokoły i papuŻki są niejadalne. Drobne kosteczki by Ci utkwiły w gardle, a
                                      piórka byś długo wydłubywał z ząbków. Nie szkoda trudu dla marmej
                                      przyjemności? ;D
                                      • Gość: facet Re:PauŻki, Sokoły itp., IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 19:00
                                        i tak wszystkie przepoczwarzają się w kury domowe :)
                                        • white.falcon Re:PauŻki, Sokoły itp., 16.02.04, 21:39
                                          Nie kracz, bo się przepoczwarzash we wronę. Nie wyrosły Ci posępne piórka
                                          jeszcze? ;D
                                          • Gość: facet Re:uważaj, bo dalej to już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 23:19
                                            tylko kwoka :)
                                            • jmx Re:uważaj, bo dalej to już 17.02.04, 02:10
                                              Gość portalu: facet napisał(a):

                                              > tylko kwoka :)

                                              To w sam raz dla koguta, nie sądzisz? ;-D


                                              PS. Co to jest "pauŻka"?
                                              • Gość: facet Re:łasisz się, żeby awansować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 22:34
                                                na kurczaczka albo kwoczkę ?:)

                                                p.s.: nie bądź za ciekawska...
                                                • white.falcon Re:łasisz się, żeby awansować 18.02.04, 22:37
                                                  Obawiasz się, Facet, że zajmie Ci ktoś rolę do obsadzenia kurczaczka? ;D
                                                  • Gość: facet Re: o to sie nie boję, papuŻka chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 12:42
                                                    sie przekwalifikować.

                                                    a ty się nie boisz o utratę roli gołębicy na tym forum ?:)
                          • Gość: facet Re: Potrosze sztuka dla sztuki. :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 16:44
                            Nie zrozumiałem do końca - miało być "patrosze" dla sztuki ?:)

                            white.falcon napisała:

                            > Et, droczę się z Facetem właściwie po to, by nie stracić formy w droczeniu
                            się.
                            >
                            > Sztuka dla sztuki, mozna powiedzieć. A może prawdziwe jest przysłowie: "Kto
                            się
                            >
                            > czubi, ten się lubi"? I może jaką Walentynkę od niego wyżebram. ;)
                            • white.falcon Re: Potrosze sztuka dla sztuki. :) 16.02.04, 18:25
                              Wcale Ciebie nie mam zamiaru patroszyć. Słówka mi się skleiły. Gdybyś był kimś
                              innym, to już by była burza w misce wody i skarżenie na groźby do Adminów.
                              Przynajmniej zadałeś sobie trud dowiedzieć się, czy to przypadkiem nie pomyłka
                              gramatyczna. :)
                              • Gość: facet Re: Potrosze sztuka dla sztuki. :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 20:58
                                A może Komuś też przydałaby się jedna lekcja u Profesoro :)
                                • white.falcon Re: Potrosze sztuka dla sztuki. :) 16.02.04, 21:38
                                  Przecież Wielki profesoro znikł jak sen jaki złoty. Zapewne duma nad teorią,
                                  która przyniesie mu Nobla. Dopiero potem wróci do krzewienia swoich idei na
                                  naszym zacnym forum. :) A czy Ty, Facet, nie masz siebie na myśli - jako ucznia
                                  Profesoro przypadkiem? ;D
                                  • Gość: facet Re: Może stwierdził, że nauka idzie w las ?:)ntx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 23:19
                                    • white.falcon Kaganek oświaty... :) 18.02.04, 22:39
                                      Podobno kaganek oświaty świeci tylko temu, kto go niesie. I przypomniało się mi
                                      przysłowie o rzucaniu pereł... Profesoro zapewne przydałby się taki uczeń, jak
                                      Ty, Facet. ;D
                                      • Gość: facet Re: mnie już się nie chce rzucać tych perełek:)ntx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 12:43
    • Gość: luka41 Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 23:35
      hmm... rzadko tu bywam... ale mysle clickkkey, ze twoj pomysl na nową nazwę
      jest swietny - Forum Starych Panien I Nieudacznikow, w skrocie FSPIN.
      :-/
    • wiernosc Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 18.02.04, 18:43
      ejjjj dlaczego ??
    • m_alina Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni 18.02.04, 20:59
      pląta mi sie ten wątek od kilku dni przed oczami. To forum jest tez dla płaczek
      zważywszy mój nastrój tego wieczorka:)
      Telefon i głos, który mnie zwodzi...
      No nic, dam sobie radę, chcę i muszę.Pa pa:)
      • Gość: Do aliny. Re: To jest forum dla starych panien i nieudaczni IP: 66.147.136.* 18.02.04, 22:27
        ...niemartw sie Alinko, nie zawsze bedzie tak jak dzis...W.
        ps.Wpadnij do mnie na kawe to pogadamy.
        • white.falcon Stara panna i nieudacznik :) 18.02.04, 23:02
          Jest ciekawa, co ma na myśli Autor wpisu, używając określeń "stara panna"
          i "nieudacznik". Jakie cechy składają się na to, że ktoś dla niego jest
          n.p. "nieudacznikiem", a ktoś nie jest.

          A więc, Kim jest nieudacznik i kim jest stara panna? ;)

          P.S. Chyba "złapałam" setny wpis. ;D
          • Gość: clickkey Re: Stara panna i nieudacznik :) IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 23:31
            Gratuluję Powszechnie Szanowanej Sokolicy setnego wpisu w tym wątku!!!
            Nie chciałem nikogo obrażać tym wpisem, chodziło mi o rozruszanie ludków "ziemi
            FR". Jak widać, udało się.
            Wybacz, Falconetto, ale nie będę próbował tworzyć żadnych definicji.
            I tak próby takie są skazane z góry na niepowodzenie.
            Pozdrawiam wszystkich ludzi z ziemi Forum Romantica !

            • white.falcon Re: Stara panna i nieudacznik :) 19.02.04, 00:14
              Szkoda, bo można byłoby zintensyfikować dyskusję i poszukać jakiejś definicji,
              która byłaby do w miarę (ile ludzi - tyle zdań) przyjęcia. Za gratulacje
              dziękuję, aczkolwiek z tym "powszechnie szanowaniem" nie przesadzaj może. Nie
              wszystko jest tak białe, jak sokole piórka. :)
          • m_alina Re: Stara panna i nieudacznik :) 19.02.04, 07:31
            "nieudacznik" i "strara panna" - ładna para:)
            Jesli ktoś myśli, że jest nieudacznikiem to nie ma racji:))) nigdy nie jest tak
            zeby totalnie wszystko się zawalało (od czasu do czasu coś się udaje) więc to
            już nie jest nieudacznik:)) Jeśli ktoś tak o sobie powie to mówi tylko
            półprawdy czyli fałsz:))
            Stara panna - należy domyślać się, że chodzi o kobietę. Ale definicja nie
            wyznacza żadnego wieku granicznego - 18? 20? 30? 40? 50? lat - więc istot
            takich też nie ma:))
            Czyje więc odciski palców pozostały na tym wątku skoro nieudacznicy i stare
            panny nie istnieją? Bardzo ciekawy wątek z zagadką niemal kryminalną:))
            Pozdrowienia dla forumowiczów:))
            • clickkey Re: Stara panna i nieudacznik :) 19.02.04, 16:09
              M_alinko ! W socjologi rodziny uważa się, że po ukończeniu 35 roku życia
              kobieta jest na tzw. wtórnym rynku małżeńskim. Nie wiem, czy w obecnych latach
              jest to właściwa granica, gdyz podnosi się u kobiet w Polsce wiek zamążpójścia
              i wiek rodzenia pierwszego dziecka.
              Jeśli Ty, Ma_alinko i Falkonetta chcecie koniecznie jakiejś definicji, to może
              ta się nada?
              Natomiast "nieudacznika" jest mi trudniej zdefiniować, chociaż sam jestem
              mężczyzną, a może właśnie dlatego? Może to będzie facet po 35 r.ż.,kawaler, nie
              będący nigdy dotychczas w dłuższym związku z kobietą i mający kłopoty w
              nawiązaniu z kobietami bliższych relacji?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka