Dodaj do ulubionych

ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy.

08.07.10, 17:40
Witam, mam 20 lat i najprawdopodobniej pecha, że wyglądam być może
na więcej ponieważ raz już poznałam faceta 4 lata starszego i nie
wpadł nigdy na pomysł by zapytać mnie o wiek, na początku znajomości
wydało się jednak, że mam "tylko 20" lat i stwierdził, że jestem
gó...arą. Stąd obawy... poznałam faceta 5 lat starszego, jest
świadomy różnicy wieku, bo znamy się w tzw "widzenia" chyba od
zawsze... lecz teraz mam wrażenie, że iskrzy... jednak boję się
TEGO... bo już raz gó...arą mnie nazwano i boję się, że nie jestem
poważnie traktowana (oczywiście wiecie, nie w tym sensie, że śluby,
bo nie śpieszy mi się).
Ponad to przyznam, że od kiedy tylko wyrosłam zawsze miałam
wrażenie, że mu się podobam, bo długo mnie nie widział i był
zaskoczony jak się nagle z dzieciaka kobietą stałam.
Obserwuj wątek
    • facettt belkot 08.07.10, 18:16
      5 lat to Zadna roznica wieku.

      wystarczy, czy rozwinac ?
      • blue_phoebee Re: belkot 08.07.10, 21:01
        a jeżeli poproszę byś rozwinął?:) bo ja poważnie mam wątpliwości czy
        nie jestem za młoda:P
        • facettt Re: belkot 08.07.10, 23:25
          blue_phoebee napisała:

          > a jeżeli poproszę byś rozwinął?:) bo ja poważnie mam wątpliwości czy
          > nie jestem za młoda:P

          To nie rozwine.
          z czystej zazdrosci.
          • blue_phoebee Re: belkot 09.07.10, 14:53
            zazrości? przyznaję, zaskoczyłeś mnie;)
            a czego tu zazdrościć?:) płytkiego problemu?:P
            • Gość: +/- Re: nie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 15:03
              owemu panu twoich 20 lat:)
              • blue_phoebee Re: nie:) 09.07.10, 15:44
                oj Panowie, bądźmy poważni... ja mam przecież pstro w głowie:)
                i przecież tylko wyglądam, bo codziennie 2 godziny śmigam na
                rowerze... dwudziestolatka przecież jest gó...arą jak to jeden
                głupek zaznaczył mi w rozmowie ledwie mnie znając... cóż, jeżeli
                przygłupie dziewczyny studiują na politechnice to tym mądrym
                pozostaje tylko Harvard! cieszę się, że nie każdy szufladkuje ludzi
                na gó...arzy i "dorosłych", których dorosłymi czyni tylko metryka:P
                • Gość: +/- Re: nie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 17:53
                  ja jestem kobieta. poslugujac sie schematem myslowym, wyjasnilam,
                  czego moze w tej sytuacji zazdroscic facettt:)

                  studia na polietchnice moga dowodzic inteligencji a nie madrosci:)

                  • blue_phoebee Re: nie:) 09.07.10, 21:43
                    zgodzę się z tym:) mądrość to coś, co w miarę życiowych doświadczeń
                    człowiek gromadzi, uczy się na błędach. Inteligencja nie zawsze
                    idzie w parze z mądrością jednak jej nie wyklucza. Nie na temat to,
                    ale musiałam odpisać. Wybacz, że uznałam, że jesteś facetem:)
                • tapatik Re: nie:) 20.08.10, 07:38
                  blue_phoebee napisała:

                  > [...] dwudziestolatka przecież jest gó...arą jak to jeden
                  > głupek zaznaczył mi w rozmowie ledwie mnie znając...

                  To po co się przejmujesz opiniami głupków.
    • Gość: +/- Re: ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 11:41
      Dylematy bylyby chyba bardziej zrozumiale, gdyby byl 4 lata lub
      wiecej mlodszy. Choc chyba tez nie zawsze.
      • Gość: +/- Re: ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 12:38
        Z pospiechu zapomnialo mi sie - sporo zalezy tylko od tego, czy ów
        Pan pozwoli dorosnac owemu obrazowi nastolatki, ktory nosi w glowie.
    • Gość: Anna Re: ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy. IP: *.nyc.res.rr.com 10.07.10, 14:22
      25-latek to szczeniak - a nie mezczyzna; oni dojrzewaja pozniej od
      kobiet-jesli wogle; ja mam 30-maz 50 i swietnie nam ze soba
      • blue_phoebee Re: ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy. 10.07.10, 18:54
        :) 5 to przy 20 latach nic więc obawa powoli znika:) wydaje mi się,
        że masz sporo racji, bo przy facecie 25-letnim mam wrażenie, że
        jesteśmy na podobnym poziomie, a przy rówieśnikach czuję się jak
        przy młodszych braciach.
        Uświadomiłam sobie jakiś czas temu, że mój dobry znajomy ma 5 lat
        młodszą dziewczynę/narzeczoną więc w niektórych przypadkach to dobra
        różnica. W szczególności, gdy 24-25-letnie kobiety chciałby często
        brać już ślub, a "mojemu znajomemu" (nazwę go tak, bo póki co tylko
        iskrzy) do tego się nie śpieszy, chciałby się czegoś najpierw
        dorobić więc myślę, że młodsza kobieta to nawet pewne wybawienie i w
        pewnym stopniu możliwość późniejszego ślubu i dzieci:)
        • Gość: firlit Re: ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy. IP: 89.174.214.* 11.07.10, 12:47
          > brać już ślub, a "mojemu znajomemu" (nazwę go tak, bo póki co tylko
          > iskrzy) do tego się nie śpieszy, chciałby się czegoś najpierw
          > dorobić więc myślę, że młodsza kobieta to nawet pewne wybawienie i w
          > pewnym stopniu możliwość późniejszego ślubu i dzieci:)


          chcesz powiedzieć, że jeszcze się właściwie nie spotykacie tak na poważnie a
          tylko coś tam "iskrzy" a ty już rozwazasz kwestie ślubu i dzieci z nim??
          i kalkulujesz w stylu typowej "matkipolki->podporządkowanej potrzebom faceta" że
          możesz z nim być bo JEMU się nie śpieszy do ślubu wiec dla NIEGO będziesz dobra?
          co to za poza ofiary? zupełny brak poczucia WŁASNEJ WARTOŚCI? własnych potrzeb,
          planów? a może zastanów się jakie ty masz potrzeby i czy chcesz ślubu teraz czy
          nie chesz i pod to sobie dobieraj partnera.

          opamiętaj się dziecko.
          najpierw może go poznaj.
          porozmawiaj.
          obejrzyj z każdej strony i od srodka.
          popracuj nad poczuciem wartości i emocjami
          dorośnij do świadomości swoich potrzeb

          chyba, że zamierzasz wyjśc za mąż "korespondencyjnie" - obejrzysz delikwenta z
          zewnątrz, zamienisz 3 zdania i w czwartym zdaniu uzgodnicie termin ślubu.

          • Gość: firlit Re: ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy. IP: 89.174.214.* 11.07.10, 12:55
            i jeszcze jedno, to, ze jemu sie do slubu nie śpieszy może oznaczać to, że
            szuka panienki do łóżka i do rozrywki, a po kilku latach powie ci "bye!" a nie
            "czy chcesz zostać moją żoną".
            miej tego swiadomość, że tak też może być,
            i jeśli zalezy ci na ślubie to sobie tego tematu pilnuj
            i do łóżka za szybko nie wskakuj
            • facettt obawy i objawy 11.07.10, 13:41
              Gość portalu: firlit napisał(a):
              > i do łóżka za szybko nie wskakuj

              znaczy propagujesz tkzw. "kupczenie" doopa?
              • Gość: firlit Re: obawy i objawy IP: 89.174.214.* 11.07.10, 14:08
                dziewczyna o takim wychowaniu jak autorka postrzega świat na zasadzie
                "przespaliśmy się, więc na pewno się kiedyś ze mną ożeni".
                a potem płacz i kolejny spadek własnej wartości.
                (już się przejmuje bo jakiś pacan powiedział o niej gó...ara i dziewczyna siedzi
                w kompleksie niższości)

                Jesli potrafi bzykać się z byle kim na luzie i bez skrupułów to jej to nie
                dotyczy. Ale jeśli jeszcze nie chodzą ze sobą a ona już rozważa kwestie ślubu i
                dzieci to na pewno nie jest przypadkiem wyluzowanym na punkcie seksu (wtedy by
                nie zamartwiała się ile facet ma lat i jak będzie z dziećmi, tylko czy ma dobre
                "warunki" i czy ją jest w stanie zaspakoić)
                Nie ma nic złego w "szanowaniu się".
                Jak dziewczę z "tradycyjnego wychowania" (kobieta podporządkowana i seks=ślub)
                to może się oddawać facetowi tylko dlatego, że wypada mu dać skoro już jest jego
                dziewczyną, a nie pomyśli, że to ze ślubem równoznaczne wcale nie jest. Musi
                się nauczyć dopiero, co chce ze swoją seksualnością robić i jak z niej korzystać
                by sobie krzywdy samej nie zrobić.
                Jak na razie dziewczyna brzmi jako ta, ktora facetowi się będzie "oddawać" bo
                chłopak chce, a nie jako ta która "korzysta z seksu bo właśnie ma na to ochotę i
                lubi ten sport".
                Więc jeśli za seksem widzi ślub, to niech sobie szybko zmieni to spojrzenie bo
                ono nie jest stosowane w dzisiejszych czasach
                i niech do łóżka pójdzie wtedy kiedy sama naprawdę tego będzie chciała z tym
                właśnie kimś dobrze do niej dobranym, a nie wtedy gdy chłopu dać wypada bo już
                aż miesiąc ze sobą chodzą.

                ps.
                Panowie niskich lotów polują na doopeczki bez żenady i to żadna przyjemność dla
                niewinnego dziewczęcia tak trafić, nie każda musi się bzykac od podstawówki by
                tylko chłopu ciśnienie z krzyża spuścić.

                • facettt Podnioslas mi EGO :) 12.07.10, 11:28
                  Gdyz zawesze i z poczuciem odpowiedzialnosci laczylem seks ze slubem.

                  Mianowiecie w ten sposob, ze przygladalem sie dosc dokladnie kazdej Panience
                  pod katem tego, czy nie nalezy do grupy kobiet, dla ktorych lozko to droga do
                  Slubu. Przeciez nie bede dziewczeciu krzywdy robil i wystawial je potem do wiatru.
                  - Takiej wiec zawsze szcerze mowilem, ze jest za dobra dla mnie.
          • Gość: autor.postu Re: ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.10, 19:30
            chyba, że zamierzasz wyjśc za mąż "korespondencyjnie" - obejrzysz
            delikwenta z
            > zewnątrz, zamienisz 3 zdania i w czwartym zdaniu uzgodnicie termin
            ślubu.
            >
            no kto nie ryzykuje, ten nie zyje :/
            beda sie poznawac w trakcie tzw. pozycia i albo bedzie zycie albo
            bedzie po zyciu...
            a poza tym, w razie czego, zasili grono bywalczyn forum kobieta, na
            ktorym bedzie pomstowac na rod meski i napisze, ze z nim nie mozna
            obejsc sie bez kleski
    • Gość: jmx Re: ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy. IP: *.opera-mini.net 12.07.10, 22:52
      Nie przesadzaj, co to jest pięć lat w tym wieku? W odwrotną stronę byłoby gorzej ;) Poznajcie się, porozmawiajcie, pospotykajcie i samo wyjdzie. Czy się sobie spodobacie i czy będziecie chcieli być ze sobą "na poważnie". Ty jemu możesz nie przypaść do gustu, ale równie dobrze on Tobie... Piszesz, że znacie się "od zawsze" ale słabo więc wszystko jest możliwe.
    • pelasia87 Re: ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy. 07.08.10, 19:01
      Poniekąd rozumiem twój problem, od jakiegoś czasu jestem z facetem starszym ode mnie o 4 lata- ja mam 23. I powiem szczerze że na początku dziwnie się z tym czułam ponieważ 5 lat swojego życia
      spędziłam z chłopakiem starszym ode mnie jedynie o 4 miesiące (ale to
      już inna historia)... Wiesz kiedy minęły obawy? Przeczytałam kiedyś
      artykuł o tym że faceci rozwijają się 4 lata później niż kobiety..
      Wyszło mi więc że być może mentalnie jesteśmy równolatkami:) faktem
      jest że trafił mi się mężczyzna zbliżony charakterem do mnie,
      wiecznie szukający wrażeń, lubiący ludzi i dobrą zabawę, świetnie się
      dogadujemy, niedawno zamieszkaliśmy razem i różnice wieku dostrzegamy
      już tylko na zdjęciach: "Popatrz, to moja komunia", "O Matko, miałam
      wtedy 3 dopiero latka"...
    • tapatik Re: ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy. 20.08.10, 07:42
      5 lat to jest w kalendarzu. Pytanie co w umyśle, bo 25-letni mężczyzna może
      mentalnie być większym gó...arzem niż 20-latka.
    • blue_phoebee Re: ON- 5 lat starszy od NIEJ i jej obawy. 21.08.10, 21:08
      Teskt o ślubie- chodziło mi o to, że skoro sam go nie chce to może
      dobrze, że szuka sobie młodszej, która nie wyobraża sobie siebie na
      ślubnym kobiercu! Plus, bo oboje chcą tego samego.
      Dziękuję za rady- jest jeden minus- gosć mnie podrywał po czym
      stwierdził, że to koleżeństwo więc SŁUSZNIE SIĘ OBAWIAŁAM właśnie
      tego JAK ON MNIE TRAKRUJE. Jak widać- nie jako potencjalną
      dziewczynę.
      Amen.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka