firliti
16.04.04, 09:49
zawsze wydawalo mi sie ze milosc do kogos to przede wszystkim dawanie, dbanie
przede wszystkim o dobro i interes tej drugiej osoby, bycie pomimo..itd., w
imie milosci trzeba czasem odejsc,
a zycie pokazuje ze ta szumnie obwieszczona milosc to prosta kalkulacja
wygody wlasnej z duza domieszka feromonow, i na fali tzw.milosci zalatwia sie
egoistyczne interesy tylko swojego szczescia