joolla
03.09.04, 19:41
Hej,
mam wrażenie, że się "wypaliłam". Chodzi głównie o facetów,aczkolwiek nie
tylko. Wiele podjęłam prób, wiele przeżyłam i już mi się nie chce... dalej
próbować. Zmęczona jestem? Napewno. Ale chyba też po drodze zatraciłam
spontaniczność... może romantyczność? a może też naiwność... co akurat nie
byłoby takie złe.
Nieprawdaż?
Poza tym, mam wrażenie, że pozjadałam wszystkie rozumy :-) i nic mnie już
nie zaskoczy. A może powinnam zaskoczyć siebie samą... bo przecież wiem,
że "innych ludzi nie możemy zmienić, możemy zmienić tylko siebie". Ale to
inna para kaloszy... nadal czuję się "wypalona".
Jola
Ps. taki sam topik zamieściłam na "psychologii".