Dodaj do ulubionych

PRACOHOLIZM?????

IP: 213.76.173.* 24.04.02, 19:35
Poznałam mężczyzne,na początku było wspaniale ,często rozmawialiśmy,
spotykaliśmy sie ,dzwonił.
Ostatnio ciągle jest zajęty pracą, brakuje mi go, tęsknie, mówie mu o tym
ciągle i słysze tylko MAM OSTATNIO TYLE PRACY KOCHANIE i tak w kółko.
Nasze kontakty zjechały prawie do zera, martwi mnie to i boli bo wiem,ze na
początku naszej znajomosci nie był takim pracoholikiem potrafił znaleśc czas
dla mnie..dla nas!
Wiem,że mnie nie zdradza a może tego nie wiem???
Zapewnia mnie,ze wszystko jest Ok ma tylko mnóstwo pracy ...
Rozmowy nic tutaj nie pomagają i co ja mam biedna robić:(
Obserwuj wątek
    • Gość: Belbo Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 19:38
      jedz w góry.. lub na mazury..morze tez będzie dobre.. niech sie zastanawia
      czemu.. po co .. niech bedzie troche zazdrosny.. Poza tym odpoczniesz:)
      • Gość: Monite Re: PRACOHOLIZM????? IP: 213.76.173.* 24.04.02, 19:44
        a wiesz drogi Belbo,ze to całkiem dobry pomysł:)
        Niech sie zastanawia!!:)
        • Gość: Belbo Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 19:47
          Bo dobre pomysły to ja:)
    • zxc1973 Re: PRACOHOLIZM????? 24.04.02, 19:50
      Gość portalu: Monite napisał(a):

      > Zapewnia mnie,ze wszystko jest Ok ma tylko mnóstwo
      pracy ...
      > Rozmowy nic tutaj nie pomagają i co ja mam biedna
      robić:(

      Nie wiem, ale gdyby bylo ok, to na pewno znalazl by ze
      2-3 razy w tygodniu chociaz po godzinie aby sie spotkac
      lub pojsc na spacer. Nie chce byc zlym prorokiem, ale
      cos tu nie gra. Powiedz mu, ze nie musicie spedzac
      calego dnia lub wieczora, a chociaz ta godzinke lub pol
      o ile jest naprawde zajety...
      • Gość: Belbo Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 19:54
        zxc1973 napisał(a):

        > Gość portalu: Monite napisał(a):
        >
        > > Zapewnia mnie,ze wszystko jest Ok ma tylko mnóstwo
        > pracy ...
        > > Rozmowy nic tutaj nie pomagają i co ja mam biedna
        > robić:(
        >
        > Nie wiem, ale gdyby bylo ok, to na pewno znalazl by ze
        > 2-3 razy w tygodniu chociaz po godzinie aby sie spotkac
        > lub pojsc na spacer. Nie chce byc zlym prorokiem, ale
        > cos tu nie gra. Powiedz mu, ze nie musicie spedzac
        > calego dnia lub wieczora, a chociaz ta godzinke lub pol
        > o ile jest naprawde zajety...

        Przeciez napisała ze rozmowy nie pomagają.....
        Więc rada mija sie z celem.

        • zxc1973 Re: PRACOHOLIZM????? 24.04.02, 20:01
          Nie powiedziala, jakie rozmowy. Przecietnie poprzez
          "spotkanie" rozumie sie spedzenie calego wieczora,
          lub nawet dnia (w dzien wolny od pracy). W trudnych
          chwilach (braku czasu) mozna je zastapic chociaz
          chwilami (0,5-1h) - lepsze to niz nic.
          Pewnym dobrym wyjsciem jest tez wspolne jedzenie
          obiadu - o ile przerwa obiadowa wypada w tych samych
          godzinach i oczywiscie obydwoje maja przerwe obiadowa
          oraz nie pracuja dalej niz 10-15minut drogi od
          siebie. Czemu nie.
          Pozatym ja nie wypowiadam sie na temat sensu Twoich
          rad. IMHO z reguly go nie maja.
          EOT
      • Gość: Monite Re: PRACOHOLIZM????? IP: 213.76.173.* 24.04.02, 20:00
        zxc1973 napisał(a):

        > Nie wiem, ale gdyby bylo ok, to na pewno znalazl by ze
        > 2-3 razy w tygodniu chociaz po godzinie aby sie spotkac
        > lub pojsc na spacer. Nie chce byc zlym prorokiem, ale
        > cos tu nie gra. Powiedz mu, ze nie musicie spedzac
        > calego dnia lub wieczora, a chociaz ta godzinke lub pol
        > o ile jest naprawde zajety...

        Mówiłam, mowiłam...i nic... wieczorem pada niby ze zmęczenia po pracy.
        Doszły mu nowe obowiązki ponoć i ledwie sie wyrabia, bierze też robote do domu i
        siedzi przy niej wieczorami.
        Wiem,że coś tu nie gra bo kiedyś tak nie było, praca była na II PLANIE a teraz
        zdecydowanie zajeła I PLAN :(

        • Gość: monite Re: PRACOHOLIZM????? IP: 213.76.173.* 24.04.02, 20:03
          Kochani rozmowy na prawde nie pomagają.
          Pierwsze co robiłam to rozmawialismy i nadal rozmawiamy.On ciągle twierdzi,ze
          jest między nami cały czas tak jak dawniej a przecież widze,ze nie jest :(
        • zxc1973 Re: PRACOHOLIZM????? 24.04.02, 20:03
          Gość portalu: Monite napisał(a):

          > Mówiłam, mowiłam...i nic... wieczorem pada niby ze
          zmęczenia po pracy.
          > Doszły mu nowe obowiązki ponoć i ledwie sie wyrabia,
          bierze też robote do domu
          > i
          > siedzi przy niej wieczorami.
          > Wiem,że coś tu nie gra bo kiedyś tak nie było, praca
          była na II PLANIE a teraz
          > zdecydowanie zajeła I PLAN :(
          >

          Jak dlugo to trwa? Jezeliod paru tygodni, to chyba
          musisz z nim porozmawiac bardzo powaznie :-(((
          • Gość: Monite Re: PRACOHOLIZM????? IP: 213.76.173.* 24.04.02, 20:10
            Wyjaśnie moze kilka spraw.
            Jesteśmy razem około 8 miesięcy, nie mieszkamy razem a ja wcale nie rzadam od
            niego poświecania mi całych dni.Rzeczywiscie wystarczyłaby godzinka lub pół co
            drugi, trzeci dzień chociaż:(
            wspólne obiadki odpadają , za daleko pracuje ode mnie a ja teraz szukam pracy i
            siedze niestety w domku i myśle, zdecydowanie za dużo mysle.
            Ale poważnie mówiąć widze rożnice w naszych kontaktach
          • Gość: Beblo Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 20:12

            >
            > Jak dlugo to trwa? Jezeliod paru tygodni, to chyba
            > musisz z nim porozmawiac bardzo powaznie :-(((

            Rozmowy nie pomagają!!!
            Rozumiesz?
            • Gość: Monite Re: PRACOHOLIZM????? IP: 213.76.173.* 24.04.02, 20:15
              ROZMOWY NAPRAWDE NIE POMAGAJĄ!
              :((((((((((((((((
              • Gość: Beblo Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 20:17
                Tez kiedyś myslalem ze rozmowa mozna wszystko zalatwić ( tak jak mysli kolega)
                Ale prawda jest taka ze trzeba zmusic partnera do myslenia..
                Musi sam dojsc do tego ze cos jest nie tak..
                • Gość: messja Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.04.02, 20:20
                  Gość portalu: Beblo napisał(a):

                  > Tez kiedyś myslalem ze rozmowa mozna wszystko zalatwić ( tak jak mysli kolega)
                  > Ale prawda jest taka ze trzeba zmusic partnera do myslenia..
                  > Musi sam dojsc do tego ze cos jest nie tak..

                  tja... i co, wszystko dobrze sie skonczylo?:)))

                  • Gość: Beblo Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 20:22
                    To było juz po:)
                    A u Ciebie wszystko dobrze?
                    • Gość: messja Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.04.02, 20:24
                      Gość portalu: Beblo napisał(a):

                      > To było juz po:)
                      > A u Ciebie wszystko dobrze?

                      jesli powaznie - to pytanie na priv.
                      jesli zart - ja jej nie udzielam rad, jak sobie poradzic z "zapracowanym"
                      chlopakiem

                      • Gość: Beblo Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 20:26
                        Co do intonacji to masz dylemat i zostawie Cie z nim...
                        • Gość: messja Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.04.02, 20:29
                          Gość portalu: Beblo napisał(a):

                          > Co do intonacji to masz dylemat i zostawie Cie z nim...

                          nie mam dylematu, ty miales pytanie, a jesli ci nie zalezy na odpowiedzi, to nie
                          ma sensu pytac...

                          • Gość: Beblo Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 20:30
                            widzisz.. ktos ma problem..a ty załatwiasz swoje porachunki tu....
                            • Gość: messja Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.04.02, 20:33
                              Gość portalu: Beblo napisał(a):

                              > widzisz.. ktos ma problem..a ty załatwiasz swoje porachunki tu....

                              nie zalatwiam porachunkow, tylko bylam ciekawa jak ma sie praktyka do twoich
                              rad... ale jak nie chcesz to nie musisz mowic:)

                              • Gość: Beblo Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 20:36
                                Praktyka?.. co ty piszesz.. Kazdy jest inny.. Kazdy problem jest inny.. nie ma
                                praktyki.
                                Jak sie nie uda to dziewczyna przynajmniej odpocznie sobie..

                                • Gość: messja Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.04.02, 20:38
                                  Gość portalu: Beblo napisał(a):

                                  > Praktyka?.. co ty piszesz.. Kazdy jest inny.. Kazdy problem jest inny.. nie ma
                                  > praktyki.
                                  > Jak sie nie uda to dziewczyna przynajmniej odpocznie sobie..
                                  >

                                  ja pytalam o twoja praktyke... w jaki sposob ty "zmusiles do myslenia" i jakie
                                  todalo rezultaty, ze kazdy jest inny dobrze wiem:)
                                  • Gość: Beblo Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 20:41
                                    W jaki sposób?.. Nie wiem.. duzo myslałem.. i to przyniosło pewne rezultaty..
                                    nie woem czy dobre czy złe..Ale mam inne podejscie do wielu spraw nizpowiedzmy
                                    rok temu.. inne niz 3 miesiace temu..
              • Gość: Monite Re: PRACOHOLIZM????? IP: 213.76.173.* 24.04.02, 20:19
                Nie pomagają bo on ciągle twierdzi,że kocha mnie bardzo, wszystko jest ok ma
                tylko MNÓSTWO PRACY.
                I tak jest od jakiegoś miesiąca, może dwóch...:(
                • Gość: Monite Re: PRACOHOLIZM????? IP: 213.76.173.* 24.04.02, 20:21
                  Rzeczywiście może wyjade..znikne na jakiś czas..a jak będzie dzwonił? Zna
                  przecież moją komórke...mam nie odbierać, głupio wyjść może...
                  Wtedy to on może pomysleć,że już go nie kocham,ze nie chce go znać i co
                  wtedy????
                  • Gość: Beblo Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 20:23
                    Odbieraj.. czemu masz nie odbierac..
                    W tle muzyka..a ty masz wesoly głos..
                    Zazdrosc murowana:)..
                    • spinoczet Re: PRACOHOLIZM????? 24.04.02, 23:07
                      Musisz mu pokazać że masz swoje życie,że nie żyjesz nim, powinnaś zniknąć na
                      trochę żeby on znowu zaczą za tobą tęsknić.To tak jak z czekoladą zjesz jedną
                      tabliczkę jest pycha zjesz całą zwymiotujesz.A tak na powaznie to większość
                      facetów uwielbia swoją pracę i wyciąganiem ich możemy sobie tylko pogorszyc,
                      trzeba faceta przyciagnąc czymś może fajną kolacją -pomysłowoscią rezby on
                      widział co traci, a jk bedziesz mu gadac nad uchem to ucieknie w prace i powie
                      ze tyko ci sie tak wydaje i ze nic sie nie zmienilo.
    • Gość: messja Re: PRACOHOLIZM????? IP: *.proxy.aol.com 25.04.02, 01:01
      jesli interesuje cie moja opinia ( a przyznaje bez bicia, ze expertem w tych
      sprawach jestem zadnym) to sklanialbym sie ku opcji rozmowy...ale...
      rozmowy zasadniczej, na zasadzie: albo rybki, albo akwarium...
      spokojnie bym wyjasnila (bez zlosci czy placzu) ze chodz wierzysz w jego
      zapewnienia o milosci, to takie zapewnienia malo znacza jesli nie sa poparte
      czynami...
      jesli naprawde cie kocha zawsze powinnas byc na miejscu 1 i powinien zadbac o
      to by znalezc dla ciebie czas (bez wzgledu na wszystko) tu daj do zrozumienia,
      ze nie wymagasz by z niczego rezygnowal, czy cokolwiek zaniedbywal i rozumiesz
      jak wazna jest jego praca) bo jesli nie to nie musisz w nieskonczonosc
      tolerowac, to ze jestes zaniedbywana i spychana na plan dalszy...
      Fakt, ze facet przekdlada nad ciebie prace nie wrozy zbyt dobrze zwiazkowi...
      prace rownie dobrze moze w tym wypadku zastapic jego rodzina, matka, koledzy ,
      hobby,... a wazne jest to by chcial zawsze znalezc czas dla ciebie.
      jesli takiego wysilku nie podejmie, moze wcale nie jest wart by w
      nieskonczonosc czekac...
      Moja dyskusja z belbo miala zas na celu udowodnienie, ze znajac jego historie
      wystarczajaco dobrze, wiem ze zastosowanie (jesli byla taka proba) jego rady w
      praktyce byla nie skuteczna...
      pomysl wyjazdu, moze byc dobry pod warunkiem, ze wiesz po co wyjezdzasz. jesli
      po to by odpoczac, wszystko przemyslec i sie zdystansowac - to tak, polecam...
      (przy zalozeniu oczywiscie, ze masz na to czas i pieniadze)
      w celu wzbudzenia zadrosci, odradzam.
      po 1-wsze, kazda gra pociaga nieuchronnie ryzyko przegranej: moze poprostu zbyt
      sie nie przejac tym, ze zniknelas...
      po 2-gie jesli nadal ci na nim zalezy, a chyba tak, to twoja gra moze skonczyc
      sie tym, ze on zorientuje sie i tez zacznie cos udawac...
      a kiedy ludzie graja, udaja, zaczynaja cos ukrywac, moze skonczyc sie tym, ze
      gubi sie granica gdzie konczy sie gra, a jest jeszcze prawdziwe uczucie...
      pozdrawiam
      • kusy666 Re: PRACOHOLIZM????? 26.04.02, 09:04
        Jak sie kocha to sie nie tyra w robocie po godzinach tylko leci do swojej pani
        jak najszybciej, spusc faceta z woda niech spada, bo zwasze bedzesz sama a on w
        pracy(na tyleczku kochanki).Jestem brutalny ale to prawda.
        Poz.
    • Gość: oak PRACOHOLIZM, EGOIZM i krokodyl )))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 11:12
      No i fajnie, jeszcze jeden temat w stylu jak jest nie jest białe, to jest
      czarne. Czyli jak go ze mną nie ma to pracuje, jak nie pracuje to jest przy
      mnie i trzymamy się za rączki. A ja wolałabym, żeby był ze mną, niż żeby
      pracował.
      Proste łatwe i banalne. ALE...... ALE gdzie cała reszta zakichanego życia, tak
      banalna przyziemna i ułomna jak:
      ... no fajnie kochanie, ale puść już tą moją rączkę bo:
      - trzeba by gdzieś pojechać na wypad, w końcu długi weekend się zbliża, a
      Kiepscy wyjeżdżają w bory tucholskie, a my co w TV się będziemy gapić
      - nie mam co na siebie włożyć, a w tym płaszczu już chodzę drugi rok
      i tym podobne
      Dobra ...jak przypuszczam na podstawie tego enigmatycznego opisu, nie jesteście
      jeszcze małżeństwem a związkiem no i dobra, ale może skoro oczekujesz opinii,
      to się bardziej określ, ....bo co ? ma wpadać kawkę i dzwonić ? i tak do końca
      życia, chyba jakieś plany masz, więc może on też jakieś ma. Może nieco odmienne
      od życia w kartonie i przykrywania się gazetą w nocy. Bo może na początku
      waszej znajomości nie miał takich planów jak obecnie
      A może Tobie tylko chodzi o poklask społeczny i napiętnowanie gościa, /to ci
      się już udało patrz. Kusy /
      Właściwie z twego wątku wynika wszystko i nic, bo może rzeczywiście facet
      wybrał karierę zawodową zamiast Ciebie, ale równie dobrze może mieć bardzo
      dalekosiężne plany wobec Ciebie, tylko zbyt poważne jak na rozumowanie tu
      poniektórych, z tym że niekoniecznie dane mu było znaleźć sponsora swoich idei
      i musi haratać, żeby kiedyś wcielić je w życie. Może właśnie poluje na tego
      krokodyla, którego otrzymasz by uniknąć swojej zguby.

      A tak na marginesie, niektórym doprawdy łatwo przychodzi ferować wyroki.
      • Gość: Monite Re: PRACOHOLIZM????? IP: 213.76.173.* 26.04.02, 21:42
        Nie przesadzasz oby troche OAK?
        • Gość: oak Re: PRACOHOLIZM????? bez przesady IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 22:20
          może przeczytaj moją poprzednią wypowiedź jeszcze raz... tyle tylko że POWOLI
          i na początek odpowiedz sobie na jedno pytanie:
          "Dlaczego facet zatraca się w pracy ????"
          a) bo lubi być zmęczony /to rozumiem ja też to uwielbiam, kocham padać na ryj z
          potem zaleawającym mi oczy/
          b) bo chce zostać najbogatszym obywatelem RP /coś a'la lista 100 najbogatszych/
          c) kariera ponad wszystko
          d) bo może ma w planach założyć rodzinę i to nie patologiczną, z powodów
          notorycznych braków funduszy na czynsz, papu, futra, wakacje, wódkę, chleb,
          igrzyska, denaturat, /niepotrzebne skreślić/
          odpowiedź na to pytanie to może będzie pierwszy krok w kierunku zrozumienia
          problemu.
          dobranoc, miłego myślenia - oak
          • Gość: Belbo Re: PRACOHOLIZM????? bez przesady IP: *.acn.waw.pl 26.04.02, 22:33
            A moze on zawsze chciał byc niebieskim ptakiem?
            Tego nie wiesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka