Dodaj do ulubionych

Ofiara własnej głupoty !

IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 18.11.04, 16:47
Poznaliśmy się 3 lata temu, chodzimy do jednej klasy LO. Ona jest dziewczyną,
która potrafi swoją urodą przyciągnąć naprawde wielu facetów. Gdy się
poznaliśmy miała chłopaka, jednak to nie przeszkadzało, żeby prowadzić swoje
podchody :) Wszystkie wypady, wycieczki czy spotkania tak naprawdę kręciły
się wokół niej, mimo że nikt otwarcie o tym nie mówił, wyczuwało się to.
Chłopaków z klasy traktowała normalnie, jak kolegów jednak każdy miał jakieś
większe oczekiwania. Po jakimś czasie a już napewno po tym jak zerwał z nią
chłopak, wszystko to zaczęło wychodzić na wierzch. Podsyciło to jeszcze
bardziej tych wszystkich adoratorów, w tym i mnie :) Lubiła towarzystwo
facetów, widać było jak do niej lgną. Było tak jakby każdego chciała
rozkochać w sobie, każdemu dawała swoje pięć minut, żeby potem nawymyślać mu
od pedałów, oczywiście za jego placami a złudzenia w jego głowie pozostawały.
Sam byłem świadkiem kilku takich sytuacji. Swoje 5 minut także przeżyłem,
zasnęliśmy kiedyś w namiocie razem po iprezce, przytuliłem ją i tak
zasnęliśmy, tyle mi wystarczyło. Wszystkie te sytuacje dały mi do myślenia,
nie wiem czy robiła to nieświadomie, czy chiała się odbić za to że facet ją
rzucił nie mam pojęcia. Wiedziałem jedno, że strasznie mi się podoba i że nie
mogę być "jednym z...". Zacząłem swoją grę, poprostu olewałem ją, stałem na
uboczu. Chciałem jej pokazać, że wcale nie wzbudza mojego zainteresowania.
Zacząłem "postrzegać" inne dziewczyny i troszke sobie pogrywalem, jako że nie
jestem strasznie brzydki całkiem nieźle mi to szło. Tylko, że
to "postrzeganie" tak naprawdę miało jedno na celu, ściągnąć jej uwagę. Teraz
wiem, że swoimi działania mogłem skrzywdzić kilka osób, ale wtedy o tym nie
myślałem. W między czasie kilku chłopaków postanowiło wyznać swoje uczucie,
wszyscy poszli z dymem, powiem nawet że bardzo się za każdym razem cieszyłem.
Dalej kontynuowałem swoje działania i coraz bardziej się od niej
dystansowałem. Dużo od tego czasu się zmieniło a przede wszystkim ja się
zmieniłem. Jakiś czas później mogło dojść do bliższego spotkania, jednak ja
niby to nieświadomie, sugerując się sugestią kumpla zrezygnowałem. Rano
widziałem jej wzrok taki jakiego nigdy nie widziałem, widziałem w jej oczach
smutek czy żal, przeszywała mnie wzrokiem, speszyłem się. Od tego czasu
zmieniła się, zupełnie inaczej ze mną rozmawiała, dawała pewne sygnały. I
wiecie co, ku.. przegapiłem ten moment, nie byłem na to przygotowany,
speszyłem sie. Bardzo mi na niej zależało ale dalej byłem tak jakby obojętny
wobec niej, doszło do tego że uczucie które do niej czułem przybrało zupełnie
inny kierunek. Im bardziej mi zależało tym bardziej się dystansowałem, nie
potrafiłem zrobić tego pierwszego kroku. W końcu i ona się tym znudziła i
teraz jest jak jest. Prawie zero kontaktu, czasem jak nasz wzrok sie spotyka
widze, że coś w tym jest ale nie potrafie nic zrobić. Czasu mam nie wiele bo
jak nie teraz to nigdy, niedługo kończymy szkołe i nic już z tego nie
wyjdzie. Musiałem się troszkę wyżalic :) nie oczekuję, że będziecie mi pisać
nie wiadomo co, ale miło mi będzie jeśli ktoś to przeczyta. Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 18.11.04, 17:07
      masz dar grafomański:)))
      • Gość: bajka_32 Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.11.04, 19:23
        Szkoda...
        Przegapiłeś jeden ważny moment, a niestety życie bywa okrutne i to co było już
        przeważnie się nie powtarza...
        Pozdrawiam i rozumiem...
      • lesio958 Re: Ofiara własnej głupoty ! 18.11.04, 19:34
        długie...faktycznie masz talent. Powinienes to dac jej do przeczytania.Drugi
        raz sie juz nie skusze .
    • lala-z-castingu Re: Ofiara własnej głupoty ! 18.11.04, 20:11
      >ale miło mi będzie jeśli ktoś to przeczyta. Dziękuję.

      przeczytalam, prosze bardzo.
      • Gość: jak zapomniec1 8 L Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 20:22
        Napewno nie jestes sam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bo ja chyba tez cos
        podobnego odwalilem no do konca nie wiem czy cos takiego bo ona mnie olala ale
        w dalszym ciagu nie wiem czy chciala byc ze mna a ja za dulgo czekalem
        i "zatakowalem" w nieodpowiednim momecie czy to bylo tylko moje zludzenie ale
        lekarstwo na to jest tylko jedno porozmawiaj z nia szczeze i wyznaj swoje
        glupote no i oczywiscie przepros !!!!!!!!!!!!!!! .
        Powodzienia
        • Gość: hetor Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.11.04, 20:06
          NIE PRZYZNAWAJ SIĘ. TYLKO ZACZNIJ MOCNO KRĘCIĆ. i TAK I TAK BĘDZIESZ ŻAŁOWAŁ,
          ALE LEPIEJ, ŻEBYŚCIE SIĘ POPRZTYKALI, NIŻ NIC
          • Gość: on_głupiec Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 21.11.04, 20:15
            Dziewczyny pomóżcie, wolałybyście żeby chłopak okazał dziewczynie że popełnił
            błąd, że wie że tego już się nie da przywrócić, czy raczej twardo udawał , że
            nic się nie stało ? Ja tego nie odpuszcze, za długo sie namęczyłem, czekam na
            wasze zdanie.
    • alberigo Re: Ofiara własnej głupoty ! 18.11.04, 21:24
      facet nie stresuj sie!!
      zapros ja na drinka albo do kina i tyle.
      tak po prostu. i tyle.
      a potem nam opowiesz jak poszlo
    • Gość: molekuła Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.11.04, 20:36
      Mlody,ale wcale nie taki glupi. Masz instynkt, ale brak ci doświadczenia. Nie
      rezygnuj z kontaktów z nią, traktuj ja normalnie, jak koleżankę. Piszesz, że
      niedługo kończycie szkołę, a więc przed maturą będzie wiele okazji do
      kontaktowania się w sprawie nauki. To może was zblizyć. Jeśli to jest normalna
      dziewczyna, to doceni i moze sytuacja rozwinie się w kierunku oczekiwanym przez
      ciebie, ale jeśli to jakaś tam "niedojrzała panienka", to lepiej sobie odpuść.
    • Gość: kasia Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 21:24
      Najprościej będzie, jak powiesz jej, że od dawna podoba Ci się i chciałbyś
      spotkać się z nią po lekcjach. Jak do tej pory nie miała chyba okazji
      dowiedzieć sie o tym. Raczej widziała Cię jako chłopaka "postrzegającego" inne
      dziewczyny i może nie chciała być jedną z nich. Twoje niedojrzałe zachowanie
      wytłumaczyć można brakiem doświadczenia w postępowaniu z dziewczynami i wiekim.
      Z czasem dojrzejesz.
      I jeszcze moja dobra rada. Jeśli chodzi o uczucia, to im mniejsza widownia tym
      lepiej. W przyszłości nie korzystaj z rad i sugestii kumpli, prawie zawsze są
      złe niekiedy przez zazdrość, nieraz dla zabawy. W tej sprawie należy liczyć
      wyłącznie na siebie.
      Życzę powodzenia.
      • Gość: karola Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 21:41
        Na początek chce się zwrocić do ludzi, ktorzy odpisali na twoj list: prawioe
        kazdy z was doradza mu żeby powiedział dziewczynie co mu lezy na sercu i wyznał
        jej miloś, ale czy was byłoby na to stać???? watpie bo wymaga to ogromnej
        odwagi,chyba ze ktos z was jest taki ODWAŻNY;D. Teraz zwracam sie do Ciebie, no
        więc moim zdanie skoro do tej pory nic pomiedzy wami nie zaszło to może tak ma
        byc, poprostu nie jesteście sobie pisani i tyle. Najbardziej z tego wszystkiego
        jest mi zal tych wszystkich dziewczyn, z ktorymi byłeś aby tylko zwrocić na
        siebie uwage owej pannicy. Chyba nie powinienes już zawracać sobie Nią głowki,
        a tak poza tym to chyba dobrze, że kończysz liceum- może spotkasz KOGOŚ kto nie
        bedzie wymagał takich podchodów;)
        • Gość: kasia Re: do karoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 22:34
          Pewnie też jesteś bardzo młody/y i dlatego niwdokładnie odczytałaś/eś moje
          rady. Chłopak nie powinien wyznawać od razu miłości, bo może wprawić
          dziewczynę w zakłopotanie, ale może powiedzieć, że bardzo mu się podoba. To do
          niczego nie zobowiązuje i zawsze można to zamienić w żart, i przede wszystkim
          nie trzeba do tego wielkiej odwagi. To jeden ze sposobów zawierania
          znajomości, oczywiście nie przypadkowej np. na ulicy, ale takiej gdzie znamy
          osobę chociaż z widzenia.
          Nie wiem, czy byłoby mnie stać na takie słowa, ale zdarzyło się, że je
          usłyszałam. I swiat się nie zawalił się z tego powodu.
          Mężczyźni są zdobywcami, dlatego sa odważniejsi. Może z wyjatkiem tych, którzy
          czekają, żeby ich podrywać.
          Serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: on Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 23.11.04, 21:04
      • Gość: on Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 23.11.04, 21:13
        Co do tego sugerowania się, to albo nie zrozumiałaś albo źle to sformułowałem,
        w każdym bądź razie na tyle sprytny to ja nie jestem żeby słuchać innych a nie
        siebie. Napiszcie coś jeszcze, może nie odpisuje za dużu, ale wszystko to sobie
        w główce układam i jakiś jeden spójny obraz z tego powstanie :)
    • Gość: on Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 06.12.04, 22:53
      dalej stoję w miejscu, nie potrafię zrobić żadnego konkretnego ruchu,
      żenujące...
    • Gość: ene due Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 23:11
      rozumiem, smutne to co napisałes, smutne ponieważ na razie nie jest zakończone
      pozytywnie tzn. nie jesteście para. to juz czasem w życiu tak bywa, takie
      zaplatanie, zagmatwanie. nie wiadomo jakimi, tak naprawde, intencjami na
      poczatku kierowała sie ta dziewczyna, byc moze "mściła sie" takim zachowaniem
      po tym jak rozstała sie ze swoim chłopakiem, może pwoód był inny, może
      sprawiało jej to "przyjemnosc" róznie moglo byc....może teraz coś ja do
      Ciebie "przyciąga", wiesz mineło troche czasu, od tych waszych zagrywek,...bo
      to jest to coś robiliscie sobie gestami, zachowaniem naprzekór, ale żadne z Was
      nie powiedziało drugiemu po co to robiliście, no bo i jak. moze jest jeszcze
      szansa na porozmawianie o tym, skoro jeszcze chodzicie do tej samej szkoły.
      może trafi sie okazja, sytuacja by porozmawiac, jakas wycieczka, dyskoteka,
      wiesz coś prócz szkolnego korytarza. po prostu byscie mogli sobie wyjasnic, te
      Wasze wcześniejsze "gierki". rozumiem, że czujesz sie byc może troszeczke
      rozgoryczony obecną sytuacją, hmm...kto by sie tak nie czuł :(, ale życzę Tobie
      aby zaszła jakaś "okazja" byście mogli porozmawiać, nie wiem co trzeba zrobic,
      mysle że nie ma "złotego środka", musisz sam to wyczuc jak dalej potoczy sie
      sytuacja, byc moze jeszcze sie uda, życze Ci tego, powodzenia :))
      • Gość: toja Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 22:05
        Najpierw dziękuję autorowi słów:"...jeszcze moja dobra rada. Jeśli chodzi o
        uczucia, to im mniejsza widownia tym
        lepiej. W przyszłości nie korzystaj z rad i sugestii kumpli, prawie zawsze są
        złe niekiedy przez zazdrość, nieraz dla zabawy. W tej sprawie należy liczyć
        wyłącznie na siebie."
        Uważam, że powinieneś jeszcze zadziałać, bo jak stracisz definitywnie tą
        szansę, to będziesz żałował. A jeśli spróbujesz i da Ci kosza, to nie będziesz
        miał przynajmniej sobie nic do zarzucenia, że pozostawiłeś sprawę swojemu
        biegowi. Ja tak kiedyś zrobiłam i chociaż dostałąm kosza, to nie żałuję, bo
        wcześniej parę razy ja mu go dałam. Po prostu "nie zgraliśmy się" razem, ale
        nie żałuję, że spróbowałam.
        Poza tym uważam, że szczęściu trzeba pomagać!!!
        Ps: a jak to jest z facetami, gdy podoba im się jakaś dziewczyna? Rozmawiają o
        tym czy bardziej rywalizują między sobą? Czy jak np. stoją razem w grupie i
        rozmawiają o niej to chcą zwrócić jej uwagę czy np. ją speszyć?? Faceci,
        odpiszcie!!!
    • Gość: gb Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.toya.net.pl 08.12.04, 10:40
      Moim zdaniem nie masz szans, chociaż w zasadzie nie zrobiłeś niczego złego bo
      pokazanie własnej głupoty należałoby nazwać raczej aktem odwagi. Najbardziej
      jednak intryguje mnie w jaki sposób w tym pustym łbie wylęgło Ci się
      przekonananie, że możesz brać na kimś odwet za wyimaginowanych innych. To już
      szczyt głupoty. Ale pozdrawiam, czlowiek uczy się najskuteczniej na błędach :)
      • Gość: toja Re: Ofiara własnej głupoty ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.04, 21:47
        ??? o co Ci właściwie chodzi, bo trochę niejasno ubrałaś-łes to w słowa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka