Dodaj do ulubionych

przyjaźń & miłość

IP: 213.25.92.* 04.05.02, 16:01
Nie proszę o poradę. Z życiem trzeba sobie radzić samemu i lepiej nie liczyć na
nikogo. Chyba, że jest to wierny i wypróbowany przyjaciel. I tu przechodzę do
meritum. Mam przyjaciółkę. Od wielu lat. Jestesmy przyjaciółmi jeszcze od
czasów kiedy nie znałem mojej żony. Teraz ona musi z tym żyć. Czasem narzeka,
ale musi to zaakceptować. Wazniejsze jest to, że poza przyjaźnią czuję do tej
kobiety o wiele więcej. Kocham ja oczywiscie, ona też mnie kocha, ale przecież
tródno nie kochać przyjaciół, prawda? Także jej pożądam i chyba jej uroda nie
ma tu większego znaczenia. Nie twierdzę, że jest brzydka. Dla mnie jest bardzo
piękna, ale wiecie jak to bywa po urodzeniu dwójki dzieci. Dlatego więc nie
jestem zauroczony jej pięknem. Znam ją tak dobrze jak tylko można poznać innego
człowieka. Zawsze byłem przekonany że nie chcialbym się z nią ożenić. Nigdy nie
było między nami nic wiekszego, pare pocałunków, drobnych pieszczot. Pragnę jej
jak niczego na świecie. Nie będę jej jednak miał. Ona kocha swego męża i wie że
ja kocham swoją żonę. Nigdy nie dopusci do seksu między nami. Obawia się utraty
przyjaźni na której tak jak i mnie bardzo jej zależy. Odwiedzamy sie więc,
dzwonimy, ja piszę listy. I tak żyjemy juz kilkanaście lat. I chyba dobrze nam
z tym. Może nie warto nic zmieniać. Zwłaszcza, że bardziej mi zalezy na jej
przyjaźni niż jej ciele. Ona wie o tym wszystkim, ale jakoś miałem chęć jeszcze
komuś o tym powiedzieć.
Pozdrawiam czytelników.
Obserwuj wątek
    • Gość: marek Re: przyjaźń & miłość IP: *.ewndsr01.nj.comcast.net 04.05.02, 16:32
      po tym so powiesziles tutaj ja mysle, ze ty wisz sam, ze najlepiej jest nic nie
      zminiac .. jak americanie mowia ..nie naprawiaj co nie jest zepsute ..
      ja mialem przyajciolke, poznalem ja na internecie ... spotkalismy sie ..on
      jest zamezna .. ale potrzebuje inteluktualnych kontaktow .. po jakims chasie
      poszlismy dalej i mielismy romans .. spalismy ze soba .. ja sie zakochalem ..
      i to byl poczatek konca .. sprawy sie popsuly miedzy name .. ten romans
      zniszczyl nasza przyjazn .. jest bardzo trudno zrezygnowac z tego co sie
      mialo ..nigdy nie malem tak dobrego sexu z nikim .. zeby zgniesc moje uczucia
      nie moge nawet kontaktowac sie z nia .. kazdy kontakt odnawia gorace puczucie
      milosci .. ja zaluje teraz, ze ne porzestalismy na przyjazni .. nie mam mojej
      kochnej i nie mam przyjaciolki
      • jarkos.j Re: przyjaźń & miłość 04.05.02, 17:16
        Rafa, nic nie zmieniaj pozostaw wszystko tak jak jest. Masz zone, ona ma meza,
        jestescie szczesliwi w swoich ukladach. Przyjazn to bardzo cenna wiez pomiedzy
        ludzmi , jesli jest prawdziwa. Dzis, tak niewielu ludziom mozna zaufac, z tak
        niewieloma porozmawiac, wyzalic sie. Przyjaciele po prostu sa, choc na pewno
        przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna jest niezwykle trudna do wykonania. Jesli
        mowimy oczywiscie o klasycznym ukladzie. Ale co to znaczy klasyka i standardy?
        Moze trzeba wyznaczac nowe - wbrew ogolnym zalozeniom i doswiadczeniom?
        Ja mam tez wieloletnia przyjaciolke. To moja byla zona (wspominam o niej gdzie
        indziej). Potrafimy nie widziec sie tygodniami, czasem miesiacami ( ale mam
        kontakt z dzieckiem). Gdy usiadziemy jednak przy kawie potrafimy przegadac
        godziny. Ona opowiada o swoim zyciu, radosciach, problemach, ja o swoich. Jesli
        jest szczesliwa ciesze sie jej szczesciem, jesli cierpi a wiem , jest mi przykro. Ona
        odbiera nas podobnie. W przyjazni, obok wzajemnego zaufania, szacunku wazna
        jest umiejetnosc cieszenia sie dobrem drugiego czlowieka. To moja definicja,
        ktora staram sie realizowac. Czy sie udaje? Musialbym ja zapytac.

        Marek, czy to byla prawdziwa przyjazn?

        Pozdrawiam Was chlopaki,
        jarkos

        • Gość: marek Re: przyjaźń & miłość IP: *.ewndsr01.nj.comcast.net 04.05.02, 18:23
          mysle, ze tak .. mielismy takie fantastyczne porozumienie .. jedno slowo
          wystarczalo, zeby przekazac mysl .. tak jak mowisz opowidalismy sobie o
          naszych sprawach, staralismy sie pocieszac w problemach ..ona i ja moglismy
          powiedziec sobie wszystko .. teraz ja jestem sam.. ja mysle o niej czesto, ale
          unikam tego, bo wtenczas ogarnia mnie taki smutek, ze ni chce mi sie nic
          robic ..tak wiec odpucham te mysli i probuje myselc o czyms innym .. zeby sie
          wyzwolic i szukac nowgo zycia musz o niej zapomniec .. nawet teraz poniewaz o
          tym pisz moj nastruj sie popsul ..wiec koncze .. pozdrowienia ..
          • jarkos.j Re: przyjaźń & miłość 04.05.02, 18:44
            Gość portalu: marek napisał(a):

            > mysle, ze tak .. mielismy takie fantastyczne porozumienie .. jedno slowo
            > wystarczalo, zeby przekazac mysl .. tak jak mowisz opowidalismy sobie o
            > naszych sprawach, staralismy sie pocieszac w problemach ..ona i ja moglismy
            > powiedziec sobie wszystko .. teraz ja jestem sam.. ja mysle o niej czesto, ale
            > unikam tego, bo wtenczas ogarnia mnie taki smutek, ze ni chce mi sie nic
            > robic ..tak wiec odpucham te mysli i probuje myselc o czyms innym .. zeby sie
            > wyzwolic i szukac nowgo zycia musz o niej zapomniec .. nawet teraz poniewaz o
            > tym pisz moj nastruj sie popsul ..wiec koncze .. pozdrowienia ..
            Nie chcialem psuc humoru, dopisalem sie tylko od Twoim listem.
            Trzymaj sie wiec Marku. Zeby zapomniec (jesli jest to w ogole mozliwe) trzeba zerwac
            kontakty i byc konsekwentnym. Kontakty, jak piszesz, juz zerwaliscie, wiec jedyne co
            pozostaje to zyczyc przyplywu uczucia zapomnienia i znalezienia drogi do nowego
            zycia.
            Rozumiem Cie bardzo. Tez juz koncze i pozdrawiam serdecznie.
            jarkos
    • Gość: Ada sz. Re: przyjaźń & miłość IP: *.kaliny.szn.pl 04.05.02, 18:57
    • Gość: Ada sz. Re: przyjaźń & miłość IP: *.kaliny.szn.pl 04.05.02, 19:02
      Wiesz? Mam wrażenie, że cierpisz na schizofrenię. Naprawdę. Poza tym jesteś
      strasznym egoistą. Nie licz zatem na jakieś budujące rady.
      • Gość: mark Re: przyjaźń & miłość IP: *.ewndsr01.nj.comcast.net 04.05.02, 21:24
        dla ciebie jest tylko jeden swiat .. ten w twoich oczach ..
        on mowi o uczuciach .. tych my nie kontrolujemy ..
        ja mysle, ze ty masz problem nie umiesz wspolczuc innemu czlowiekowi
        • Gość: Ada sz. Re: przyjaźń & miłość IP: *.kaliny.szn.pl 05.05.02, 19:15
          Komu mam współczuć, Marku? Komuś, kto najpierw wiąże się z kobietą której
          mydlił oczy zapewnieniami, że ona to właśnie ta jedyna, a niedługo potem
          niszczy nie tylko swój związek (wcześniej czy później to nastąpi), ale i
          przyjaźń? Albo Tobie, który wiedziałeś, z kim się spotykasz? I później
          narzekasz? Nie zrozum mnie źle, Marku, proszę. Wiem, o czym piszesz, ale Ty
          chyba też wiesz, że zawsze trzeba liczyć się z konsekwencjami naszego
          postępowania? Zwłaszcza gdy okoliczności są tak jasne... Przepraszam, jeśli
          uraziłam, naprawdę. Tylko takie posty same proszą się o taki komentarz.
    • Gość: maryjo2 Re: przyjaźń & miłość IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 14:41
      Nie wierzę w przyjaźń między kobietą a mężczyzną. Nie da rady, zawsze jest
      jakiś podtekst erotyczny, a ten wyklucza pojęcie czystej przyjaźni.
      • apf Re: przyjaźń & miłość 05.05.02, 14:58
        Podtekst, a nawet lekki pociąg może być, ale wystarczy mieć hamulce moralne by
        nie dopowadzić do spełnienia - i dlaczego tego nie nazwać przyjaźnią?
        • Gość: maryjo2 Re: przyjaźń & miłość IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 15:01
          Bo nie. Przyjaźń jest a-seksualna. Inaczej to mydlenie oczu. :))
          • ja_nek Re: przyjaźń & miłość 05.05.02, 15:11
            Maryjko, ależ jest przyjaźń między mężczyzną i kobietą.
            Może być jakieś przekomarzanie się z drobnymi aluzjami i nic więcej, dla zabawy.

            Pozdrawiam
            Ja_nek
            • Gość: maryjo2 Re: przyjaźń & miłość IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 15:17
              Przykro mi, Janku, ale nie jestem w stanie w to uwierzyć. A już na pewno nie w
              przyjaźń żonatego mężczyżny do innej kobiety.
              • apf Re: przyjaźń & miłość 05.05.02, 15:46
                w w przyjaźń księdza i kobiet z koła różańcowego?
                • Gość: maryjo2 Re: przyjaźń & miłość IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 06:41
                  Apf, daj spokój. To dozór tylko.
          • Gość: Piotr Re: przyjaźń & miłość IP: *.ccc.govt.nz 06.05.02, 07:40
            Wiesz jest jedno rozwiazanie tego problemu. Mozna miec aseksualna kobiete jako
            przyjaciolke. Co ty na to?
            Hi hi hi hi hi.
            • Gość: maryjo2 Re: przyjaźń & miłość IP: *.ppp.polbox.pl 06.05.02, 12:59
              Aha. Albo taka stara, albo taka brzydka.
              • jegelskerdeg Ktos kiedys powiedzial 07.05.02, 12:43
                ze przyjazn moze sie przeksztalcic w milosc, ale milosc nigdy nie zmieni sie w
                przyjazn.

                I chyba w tym cos jest. Probowalam przyjaznic sie z kims kogo kocham i z
                ktorym byc razem nie moglam, ale ZAWSZE po jakims czasie kazde z nas pragnelo
                czegos wiecej.

                A zatem pomysl, czy warto...
    • Gość: Iwona Re: Prosze o odp.Raf! IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 20.05.02, 17:52
      Od niedawna zaczęłam pracować i tam poznałam wspaniałego przyjaciela.Dużo ze
      sobą rozmawiamy,umawiamy sie po pracy.Na początku dużo rozmawialiśmy,ale
      ostatnio byliśmy na imprezie z pracy i wziął ze sobą żonę.Oczywiście poprosił
      mnie do tańca,strasznie czule mnie pieścił i dotykał.Zauważyła to jego
      żona,było jej strasznie przykro.Ja sie czuje z tego powodu bardzo głupio.Ja mam
      chłopaka którego bardzo kocham i nie wyobrażam sobie bez niego żyć,ale coś
      ciągnie mnie do mężczyzny który ma żone i dziecko.Uwielbiam z nim być i
      pracować,ale nie chce zrujnować ani swojego związku ani przyjaciela.Niewiem czy
      powinnam może zwolnić się z pracy?Nie chce nikogo ranić.Być może że zostane i
      coś zacznie iskrzyć bardziej tego się obawiam.Odpisz prosze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka