Gość: Cioteczka
IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.02.05, 06:50
Byłam kilka lat w związku, chyba szczęśliwym i wszystko wyglądała fajnie do
czasu mojego wyjazdu z koleżanką do Turcji. Mój mąż nie dostał urlopu, a ja
chciałam sobie z koleżanką poszaleć i pojechałyśmy na tydzień sama. Jak teraz
o tym pomyślę to zachowywałam się jak zerwana ze smyczy i jest mi głupio
nawet przed swoja koleżanka, która o tym wie i mogła robić to samo ale
pozostała wierna. To może głupie ale teraz jej nawet zazdroszczę bo ona nie
ma tych problemów i jest szczęśliwa ze swoim mężem. Na dodatke to są wielcy
koledzy i czasami mam obawę, że w chwili nieszczęścia może się ten mój
przelotny romans wydać. Może podświadomie nawet żyję w ciągłym stresie. Tam w
Turcji podrywali nas tubylcy i o dziwo pomimo, że miałeam o nich złe zdanie
spodobał mi się jeden z nich. Miał kasę fajne auto był przystojny i oczarował
mnie całkowicie. Do dziś nie wiem dlaczego ale poszłam z nim do łóźka i to
wiele razy, może zciekawości, może że byłam zakochana a może dlatego że
chciałam zobaczyć jak to będzie z innym facetem. No i stało się było
cudownie. Do dziś pytam się dlaczego tak było czy jest to fakt iż było
obrzeznay i mógł lepiej zaspokoic potrzeby kobiety. Czy męszczyźnie nie
obrzezani moga być tak dobrzy w seksie? Bardzo mi to w obecnym pozyciu z
mężem przeszkadza i nie wiem co roboić bo nie jestem maniaczką seksualna ale
po seksie z moim męzem myślę o tamtych przelotnych chwilach choć było to już
parę lat temu.