Dodaj do ulubionych

Syndrom złamanego serca

IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 15.02.05, 23:14
[...]

Tymczasem brytyjscy specjaliści twierdzą, iż nieodwzajemnioną miłość lekarze
i psychologowie powinni traktować wręcz jak rodzaj choroby, która może
doprowadzić nawet do próby samobójstwa. Walentynkowe rewelacje - powie ktoś.
Ale jest to opinia prof. psychologii klinicznej Aleksa Gardnera, członka
Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego, wyrażona na łamach
magazynu "Psychologist".

Zdaniem Gardnera nieszczęśliwie zakochana osoba może mieć objawy typowe dla
innych chorób - m.in. depresji (bezsenność), manii (pobudzenie, podwyższony
nastrój i samoocena), a nawet nerwicy natręctw. Czekaliście kiedyś na telefon
od ukochanej osoby (ci młodsi - na e-mail)? Zdaniem prof. Gardnera to typowy
przypadek. Podobnie jak przesadne analizowanie zachowania ukochanej
osoby. "Stan zakochania, zwłaszcza gdy miłość jest nieodwzajemniona, może
doprowadzić człowieka do wyczerpania fizycznego i psychicznego" - uważa prof.
Gardner.

[...]

Cały tekst:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050215/nauka/nauka_a_1.html
Obserwuj wątek
    • Gość: minia Re: Syndrom złamanego serca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 23:16
      miłość to w takim razie jedyna choroba, która jest lekarstwem... na samotność:)
      • Gość: Gość Re: Syndrom złamanego serca IP: *.devs.futuro.pl 16.02.05, 08:44
        Tak - jest lekarstwem pod warunkiem że jest odwzajemniona. Nieodwzajemniona
        miłośc to jedna z najbardziej przykrych i uciązliwych rzeczy jakie moga
        człowieka spotkać. Lepiej więc trzymac sie od tego cholerstwa jak najdalej...
        jak od jadowitego węża.
        Gość
    • mickey.mouse Re: Syndrom złamanego serca 16.02.05, 08:57
      Wystarczy raz przez to przejsc, aby wiedziec o czym mowa.
      • Gość: jedna_kobieta Re: Syndrom złamanego serca IP: 212.191.169.* 16.02.05, 18:13
        Znam prawie wszystkie objawy z autopsji,przyznam szczerze,że co do tej choroby
        to sie zgadzam,tylko dlaczego nikt nie wymyślił jednej tabletki,łykasz i już po bólu
        • wietka Re: Syndrom złamanego serca 16.02.05, 18:17
          " pigułka zapomnienia"? - oj, przydałaby się czasem...
    • sonopaolo Re: Syndrom złamanego serca 16.02.05, 22:11
      ja to znam ale z praktyki :-( i to nie raz lecz dwa, jedno minelo a 2 raz nadal
      trwa, zgadzam sie z objawami depresji (bezsenność), przesadnym analizowaniem
      zachowania ukochanej reszta sie mnie nie tyczy
      jednym slowem P R Z E J E B A N E ! ! !
      • Gość: iwona Re: Syndrom złamanego serca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 00:20
        tak, obiecałam sobie, że nie sprawię swemu sercu takiego prezentu;i jak się
        czuję? Jakbym żyły miała w przegubach dłoni podcięte i na kostkach też (jak
        opuchłonoga siostra Edypa). Lecę, wszystko się przemienia we mnie aż tchu brak.
        Nie, to żaden idiota i masochista. Nic z tych rzeczy. Po kilku latach absencji
        w temacie: miłość, kogoś poznałam. Ale jego kariera adwokacka i wszystko, co z
        tym związane...przegrałam z wymuskanymi prawniczkami i paragrafami. Muszę to
        sobie jasno powiedzieć! Wybić sobie z głowy i serca kogoś, kto wywołał we mnie
        to jedynie niepowtarzalne uczucie motylków w brzuchu! I muszę też mojemu
        rozumowi powiedzieć, że rozumiem! A na Boga, niepojęte to i za wiele drążącego
        bólu sprawia! Więc jak ma przeżyć zahukana introwertyczka? I czy przeżyje?
        -----------------------------------------------------------------------
        no i kto się pchał na ten świat, bo ja z pewnością nie
        • Gość: pesymizm Re: Syndrom złamanego serca IP: *.chello.pl 17.02.05, 15:50
          niestety chyba każdy to przezył, nie ma lekarstwa , cudownego antidotum -
          aszkoda. Reakcje i zachowanie różne w zależności od osobnika. W sumie raczej
          dno i pare metrów mułu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka