paraglider
10.05.05, 13:04
Czyli aktualny znak zodiaku. Dla tych, którzy dają wiarę takim przepowiedniom
i nim postanowią się zaobraćzkować z Bykiem polecam przeczytać poniższy
horoskop (niestety długi).
ps. i tak wiadomo od dawna, że najlepszy znak zodiaku, to baran ;-P
---
BYK
Jest 20 IV. Z nieba uśmiecha się Wenus, Słońce wchodzi w znak Byka. Wydawać
by się mogło, że jest to pora miłości i piękna. Otóż jest odwrotnie. Dużo
logiczniejsza dla tego znaku wydaje się nazwa KROWA, bowiem ludzie z tego
znaku są ciężcy, nieelastyczni, pozbawieni wdzięku i fantazji.
Dziecko tak urodzone jest rozwydrzonym lizusem, gadającym bez przerwy i
gromadzącym potworne ilości śmieci i zabawek. Wszystko im się przyda.
Ulubioną rozrywką jest strojenie się bez względu na płeć w stroje matki i
mizdrzenie się przed lustrem. Marzeniem, bez względu na płeć, jest być
Marylin Monroe.
PANI KROWA (sorry!)
Zalotnie leniwa, emanuje tandetną erotyką, której nabawia się z pochłanianych
w młodości romansów. Marząc o wielkiej miłości napycha się słodyczami i wabi
mężczyzn ciężkostrawną kuchnią. Uważając, że jest stworzona do wyższych celów
nie koncentruje się na niczym. Jej pasją jest obrzydzanie wszystkich i
wszystkiego. Najczęściej wplątuje się w sytuacje zbyt trudne dla swojego
nieskomplikowanego rozumku. Cały czas wini innych za swoje ciągłe
niepowodzenia. Chorobliwie próżna i ambitna, oczekuje hołdów i darów, które
coraz rzadziej dostaje. Z natury poczciwa, leniwa, powolna i pozbawiona
autentycznej pasji, o ile uda jej się wyjść za mąż, koncentruje się na domu,
pełnym konfitur, sosów i nijakich dzieci. O ile nie, zostaje coraz starszą
panną. Zamęcza żonatych kochanków neurastenicznymi opowieściami o swoich
byłych sukcesach. Na starość wystrojona operetkowo, myśląc, że popada w styl
klasyczny, obżera się wymyślnymi potrawami i zadręcza się dietami cud,
mrucząc do Księżyca.
PAN KROWA
W dzieciństwie, będąc małą, wdzięczną dziewczynką ubraną w suknie matki, z
wiekiem staje się coraz bardziej pozbawionym fantazji tumanem i tyranem.
Natura niemiecka. Boi się tylko silniejszych i odgrywa się na słabszych.
Ciężko i schematycznie myślący, działający powolnie, marzy o
byciu "kierownikiem wycieczki", choćby składającej się z półgłówków. Kupuje
książki, których nie jest w stanie czytać, gadżety, których nie rozpakowuje,
dżemy, które napoczyna i gubi. Wierny zamawiacz domów wysyłkowych. Swoich
poglądów Bogu dzięki nie ma. Jest kameleonem, który zlewa się z otoczeniem, o
ile jest silniejsze. Jego stosunek do pieniędzy jest niezwykle skomplikowany.
Nie lubi wydawać, a lubi kupować. Jak święta krowa snuje się po sklepach,
skąd przynosi potworne ilości niepotrzebnych rzeczy. Potem płacze nad pustym
portfelem. Obżera się bez litości, a resztki pakuje w słoiki, którymi
zastawia lodówkę. Zostają tam na zawsze, bo nic nie wyrzuca. Zakochuje się
dość łatwo, ale jest ostrożny i wygodny. Szans na łatwe złowienie KROWY ma
tylko osoba silniejsza, która go zgniecie bez litości. Wtedy chętnie staje
się niewolnikiem zasypującym ją niepotrzebnymi prezentami i wiernopoddańczym
uwielbieniem oraz konfiturami własnego wyrobu. W małżeństwie staje się
zaradną panią domu człapiącą w nie wyrzuconych starych kapciach. Jest
wsteczny, superkonserwatywny i bez polotu.
KROWA - żona
Praktyczna krowa bez fantazji, wyżywająca się w kuchni. Wcześnie się
zaokrągla i zaczyna zajmować się wyłącznie urządzaniem przytulnego gniazdka,
aby mieć gdzie drzemać na kanapie w starym szlafroku. Bardzo łasa na
pieniądze, prezenty, a nawet byle jakie hołdy, nie koncentruje się na niczym.
Nie ma żadnych zainteresowań. Takiego marazmu żąda od całej rodziny. Ideałem
dla niej jest ograniczony żarłok, siedzący na pluszowym stołeczku i
obsługujący maszynkę do robienia pieniędzy.
KROWA - mąż
Przyziemny pantoflarz, pozbawiony fantazji krypto-despota, ociężały domator,
ceniący wyżej u partnerki umiejętność kwaszenia kapusty, niż jakiekolwiek
zdolności umysłowe. Trzeźwy i sprytny kalkulator żeni się chętnie z kobietą,
która stoi towarzysko wyżej od niego, na której natychmiast zawisa. Żonę
słabszą terroryzuje i rozlicza z każdego, nawet jej własnego grosza. Lubi
chwalić się wyglądem żony i dzieci, acz bardzo cierpi kupując im, w swoim
pojęciu, za drogie i zbyt luksusowe rzeczy. Mimo poważnych skłonności do
tycia - je ciągle! Przekonany o swoim wyjątkowym intelekcie chętnie udziela
rodzinie napuszonych rad. W dodatku trudno się go pozbyć.