Dodaj do ulubionych

Samotność...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:32
Jeśli się zyje w samotnosci, nie mówi sie krzykliwie, ani nie pisze sie
zbyt "głośno":0.
Bo człowiek samotny poprostu boi się pustego głosu...,
a w samotności wszystkie głosy dzwonia inaczej, pełniej , nawet bardzo
wyraźnie!

--
trudno, jestem kobietą!
a ty nazywaj mnie jak chcesz
Obserwuj wątek
    • wolverine24 Re: Samotność... 14.05.05, 01:12
      A co powiesz o takiej samotnosci ... pomimo ze wokolo duzo ludzi, ktorzy Cie wysluchaja, zawsze cos sie dzieje wokolo, teoretycznie to nie samotnosc, a w praktyce.... nikt nie slyszy tego wlasciwego glosu, zostaje on gdzies po drodze wchloniety, zmienia swa barwe, ale ... to jednak samotnosc, taka bardziej przerazajaca, nikt Cie nie rozumie, nikt nie pomaga, to co "krzyczysz" wraca do Ciebie odbite, strasznie znieksztalcone, zupelnie inne niz od Ciebie wyszlo... wydaje Ci sie ze do kogos sie zwracasz, a tak naprawde to jest gorsze od mowienia do nicosci.
    • Gość: serduszkopoprostu Re: Samotność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 01:19
      To jest ten "pusty głos".
      • wolverine24 Re: Samotność... 14.05.05, 01:36
        okropne prawda ?
        • Gość: serduszkopoprostu Re: Samotność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 01:40
          napewno prawdziwe...
          • wolverine24 Re: Samotność... 14.05.05, 01:44
            Wynika z tego, ze prawda jest okropna, dlatego wiekszosc woli wierzyc w klamstwo, aby nie widziec tej brutalnej prawdy ... i moze dlatego zawsze jest tyle problemow.
            • Gość: serduszkopoprostu Re: Samotność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 02:03
              tak,ale zdarza sie niewinne ze kłamstwo,lepsze jest od prawdy, kiedy chcemy
              komus zaoszczędzic przykrych doznań...
              P.s a moze.. samotnik chce byc samotnikiem mowiąc sobie: takim jestem, takim
              chce byc, a was niech diabli wezma!

              --
              trudno,jestem kobietą!
              a ty nazywaj mnie jak chcesz
              • wolverine24 Re: Samotność... 14.05.05, 02:12
                Dla mnie lepsza prawda od nawet niewinnego klamstwa... czy po tym beda przykre doznania czy nie.

                P.S. co zlego w tym, ze ktos jest takim jakim chce byc i nie stara sie tego ukrywac (pod warunkiem ze "jakim chce byc" jest pozytywne) ?

                a diabli wezma to co im nalezne ;p
                • Gość: serduszkopoprostu Re: Samotność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 02:40
                  :) jest tak w zyciu, ze uciekamy sie do małych kłamstw... nie zparzeczysz?...
                  ale ja jestem zwolenniczka prawdy.. okrutnej "nagiej prawdy"!złej, dobrej...
                  Wiesz, co znaczy byc oszukanym? Czasem lepiej WIEDZIEC niz znać NIC!
                  P.s Nie ma nic złego w tym, jesli chcemy być SOBA!;))))
                  --
                  trudno,jestem kobieta!
                  a ty nazwywaj mnie jak chcesz
                  • wolverine24 Re: Samotność... 14.05.05, 02:58
                    Male klamstwa w malych sprawach, to na pewno sie kazdemu przytrafilo, ale klamstwa w sprawie uczuc i bardziej powanych spraw.... niedopuszczalne (wedlug mnie)... A oszukany bylem nie raz, nie dwa, niestety ... czy to sam musialem do tego dojsc, czy przypadkowo sie o tym dowiedzialem... nie wazne, wazne wlasnie ze WIEM... jak bardzo by nie bolalo, lepiej znac prawde, niz zyc w swiecie iluzji i wlasnych wyobrazen.
                    P.S. byc soba nie zawsze rowna sie byc akceptowanym ... ale jesli ktos dostrzega i rozumie indywidualnosc innej osoby, na pewno zdaje sobie sprawe z tego, ze kazdy jest odmienna jednostka.
                    • Gość: serduszkopoprostu Re: Samotność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 03:08
                      Nagą, ale swieta prawdę tu mowisz, człeku prawy...
                      P.S byc sobą = cenić i rozumieć siebie, a to niejednokrotnie = samotność/nawet
                      jesli jestes w tłumie!/, ale skoro tak wybrałeś...

                      --
                      trudno,jestem kobietą!
                      a ty nazywaj mnie jak chcesz
                      • wolverine24 Re: Samotność... 14.05.05, 03:18
                        A mowia, ze klamstwo musi byc biedniejsze od prawdy, bo szat od niego pozycza ...

                        P.S. wole wybrac tak, zeby zyc w zgodzie z samym soba, choc to czasem wymaga takich poswiecen, ze zycie w samotnosci bywa jedyna perspektywa, nie warto udawac innej osoby, niz sie jest, tylko po to zeby dobrze "umocowac kotwice" ... to trudne, ale lepiej zyc samotnie, niz krzywdzic innych... choc to boli, i czasem egoizm (kazdy jest egoista, co tu duzo mowic) probuje wymusic inne zachowanie.
                      • Gość: jula Re: Samotność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:40
                        Być sobą, to rozumieć siebie, w pełni akceptować swoje życie, i być szczęśliwym.
                        Jeśli brakuje szczęścia znaczy, że faktycznie nie akceptujemy siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka