Gość: ada
IP: *.cable.mindspring.com
21.05.05, 22:32
jestem idiotka dobrze ze chociaz sobie to uswiadamiam szkoda tylko ze to nic
nie daje .
Jestem z facetem od 6 lat mieszkamy razem prawie 3 lata ,niby jest ok,ale on
jak mowi nie chce sie jeszcze zenic ,mowi tak od dawna , a ja wciaz czekam
.Wiem ze skoro nie chce to wychodzi na ta ze nie chce ze mna ,jestesmy juz
kawal czasu ,znamy sie dobrze a on co nie moze sie zdeklarowac.Kazda rozmowa
na ten temat konczy sie klotnia ,o nie chce rozmawiac ,nie chce powiedziec tak
lub nie -wygodnicki , wreszcie zawsze slysze -teraz nie chce ,i najgorsze jest
to ze uswiadamiam sobie ze teraz ja dolaczam do rzeczy idiotek ktore robia
rozne rzeczy dla faceta i wierza w cuda.
Jakas sila albo jej brak nie pozwala mi powiedziec ostatecznie:" dosc!"
Niech mi sie tu zaraz nie sypia glosy ze kobiety chca facetow biednych
zaciagnac do oltarza .Oboje powinni tego chcec a jesli jest inaczej to znaczy
ze jest zle ,dla mnie jesli on nie chce sie ze mna wiazac oznacza ze jest
wygodnicki i czeka na swoja gwiazde a poki co ja mu umilam to czekanie .
Myslama ze jak to napisze to mi ulzy a tu nic ,narasta we mnie zal ,poczucie
ponizenia ,smutek.