Dodaj do ulubionych

no i pada...

08.12.05, 10:21
snieg,i jest pieknie..........:)
Az moj beret moherowy stracil fason,musze go ladnie wyczesac,coby wlosy mu
staly...
Obserwuj wątek
    • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 10:22
      moherowe berety nie traca fasonu nawet podczas burzy snieznej
      • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 10:33
        Ale może ona ma dopiero "początkowy"beret moherowy?
        • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 10:35
          sugerujesz ze poczatkowy nie pojal jeszcze glebi przeslania jakie za soba
          niesie?
          • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 10:49
            Delikatnie sugeruję.Każdy "żółtodziub" wymaga pielęgnacji-przynajmniej na
            początek,bo potem sobie radzi.
            A by pojął istotę przesłania trzeba czasu,oj trzeba czasu...
            • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 10:53
              ale to musi byc bardzo subtelna pielegnacja bo moze sie przerodzic w
              indoktrynacje a tego berecik by nie chcial
              • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 10:56
                Ja myśle że berecik sam się przed tym obroni dając znaki ułozeniem włosa w
                odpowiedniej chwili.A deliktna(subltelna) pielęgnacja to musowo;)Brutalom
                bereciki mówią stanowcze"nie!".
                • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 10:57
                  szczegolnie tym brutalnym homoseksualistom a fe:)
                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 11:00
                    i tym ku...tfu.tzn."kobietom lekkich obyczajów" co to szwędają się po
                    ulicach...-też im bereciki mówią "nie"
                    • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 11:02
                      mowia nie a same korzystaja co za hipokryzja
                      • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 11:05
                        Oj tam od razu hipokryzja.
                        Jeden ze znanych łódzkich posłów wywołaną burdę w jednej z dyskotek
                        argumentował troską o ludzi,tłumaczył że przyszedł tam by skontrolować
                        bezpieczeństwo.
                        Może bereciki też w tym kierunku?
                        • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 11:07
                          zasialas we mnie wiare w ludzi tyle empatii ze strony pana posla jestem
                          wzruszony
                          • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 11:13
                            Ja też.Z tego wzruszenia nawet zaczełam ubiegać się o azyl polityczny w krajach
                            trzeciego świata;)
                            • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 11:18
                              to nie mieszkasz w polsce?:)
                              • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 11:28
                                Jeszcze mieszkam -ale jak ilość beretów i ojców dyrektorów będzie przyrastać to
                                koniecznym będzie uciekać:)
                                • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 11:30
                                  trzeba walczyc a nie uciekac ja nie rzuce ziemi skad moj rod
                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 11:31
                                    nie walcze z mafią/wiatrakami:)
                                    • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 11:33
                                      mlodosci dodaj ci skrzydla
                                      • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 11:41
                                        wolałabym opcje"miłości" od"młodości"
                                        • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 11:46
                                          tego ci zycze z calego serca na pewno to juz niedlugo nastapi
                                          • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 11:48
                                            Na to trzeba czasu,te kwestie nie lubią pospiechu.I oczywiście nie dziękuje
                                            żeby nie zapeszyć;)
                                            • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 11:53
                                              jasne ze potrzeba mi tez by sie takie skrzydla bardzo przydaly
                                              • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 11:56
                                                i żeby nikt nigdy tych skrzydeł już nie podciął?
                                                • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 11:59
                                                  to byloby piekne i co dziwne ja w to wierze
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 12:04
                                                    To nie jest dziwne.Trzeba mieć tylko do tej wiary spory dystans by potem się
                                                    nie rozczarować.
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 12:09
                                                    ja sie nie boje rozczarowan wole patrzec w przyszlosc przez pryzmat
                                                    ewentualnego szczescia a nie ewentualnych porazek
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 12:11
                                                    z założenia jesteś optymistą?
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 12:16
                                                    od urodzenia mimo ze moj optymizm zostal kilka razy zachwiany wciaz sie go
                                                    trzymam i jest mi z tym dobrze
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 12:18
                                                    podziwiać tylko...
                                                    co nie znaczy że jestem pesymitką.
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 12:20
                                                    mysle ze posiadlem te sztuke o ktorej piszesz w sygnaturce
                                                    jestes osoba twardo stapajaca po ziemi?
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 12:24
                                                    jestem na etapie zrozumienian w szerszym sensie i zastosowania mej sygnatury
                                                    czasem aż za bardzo stąpam po ziemi,ale tylko czasem
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 12:26
                                                    czyli nick adekwatny do charakteru
                                                    naprawde fajnie jest tak unosic sie ponad jej powierzchnia
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 12:29
                                                    wsytarczy jedno twarde lądowanie by stać sie realistką,sztuka to
                                                    nie "potłuc"swych marzeń
                                                    nick z pozoru adekwatny
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 12:31
                                                    przykre ze musialas przezyc takie ladowanie ale mam nadzieje ze wszystkich
                                                    marzen nie potluklas ja "marzeniami zyje jak krol"
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 12:35
                                                    potłukłam tylko jedno,a co ciekawe stało się rzeczywistością szybciej niż
                                                    myślałam
                                                    nie mów że przykre-to dobre doświdczenie na początek,by umieć doceniać to co
                                                    wydaje się nieistotne:)
                                                    a poza marzeniami nie jesteś"królem"?
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 12:39
                                                    to w takim razie ciesze sie ze to potrafisz radowac sie ze szczegolikow to
                                                    piekna cecha
                                                    skad przypuszczenia co do mojej "krolewskosci"?
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 12:55
                                                    nawet nie śmiem przypuszczać z dośc prozaicznego powodu-nic o Tobie nie wiem
                                                    to było tylko pytanie-mówisz że w marzeniach jesteś króle a w życiu?Jak byś to
                                                    określił?
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 12:56
                                                    w takim razie nie dostrzegam w sobie zadnych znamion krolewskich ani
                                                    materialnych ani duchowych
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 12:58
                                                    i całe szczęscie:)
                                                    a może chociaż jakieś delikatne znamiona kobiece,czy też nie??
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:00
                                                    jezeli wrazliwosc i romantycznosc sa cechami kobiacymi to tak
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:03
                                                    szkoda że te cechy wymierają powoli u gatunku męskiego,masz u mnie"+"
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:06
                                                    dzieki mam nadzieje na kolejne:) nie u wszystkich wymieraja
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:09
                                                    wyjątki podtrzymują sens wiary w cokolwiek:)
                                                    cenisz sobie indywidualizm czy woli wtapiać się w tłum?
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:13
                                                    zdecydowanie to pierwsze jestem zdeklarowanym wrogiem takiej uniformizacji
                                                    zycia kocham ludzi "nienormalnych" innych wyrozniajacych sie
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:14
                                                    trafił swój na swojego;)
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:17
                                                    to fantastycznie moze jeszcze jakimis innymi cechami sie pochwalisz byloby
                                                    bardzo milo cie poznac nie musisz publicznie jezeli cie to krepuje
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:19
                                                    myśle że cechy to coś co powinno się w człowieku odkrywać a nie dostawać"na
                                                    tacy",bo autoreklama może być nieuczciwa
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:21
                                                    postaram sie tego dokonac ale mysle ze jakas drabinke swoich wartosci mozesz
                                                    przedstawic
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:22
                                                    tzn wartosci ktore sa dla ciebie najwazniejsze
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:25
                                                    najważniejsze?szczerość,odpowiedzialność,opiekuńczość
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:24
                                                    ależ te wartości to nic odkrywczego-właściwie standart który każdy człowiek
                                                    powinien sobą przedstawiać a niestety nie zawsze tak jest
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:25
                                                    to zapytam z innej beczki w jaki sposob starasz sie wyrozniac z otoczenia?
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:27
                                                    to nie jest staranie o wyróżnianie
                                                    wystarczy spojrzeć na styl życia
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:28
                                                    ale jestes no. antyglobalistka wegetarianka czy kims tego rodzaju
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:32
                                                    Ci wszyscy wegaterianie,antyglobaliści i tym podobne "zespoły" to nic innego
                                                    jak mocno przereklamowana grupa ludzi bez wyrazu
                                                    np.dawcy szpiku kostnego nie obnoszą się z tym a robią coś fantastycznego
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:34
                                                    ta odpowiedz mnie w 100% zadowala w koncu poznalem twoja kolejna wspaniala
                                                    ceche ze robisz wszystko dla kogos lub dla siebie a nie pod publiczke
                                                    a czy nalezysz do dych kobiet ktore mozna zapytac o wiek?
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:37
                                                    W metryce napisali że 23.
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:38
                                                    o to ty mlodziutka jestes a czym sie zajmujesz w swoimi miescie (jakim?)
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:41
                                                    miast Łódź
                                                    a zajęcie totalnie nieadekwatne do wieku-życie bywa przewrotne
                                                    szczegóły@
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:45
                                                    uwielbiam poznawac nowych ludzi jestem takim domoroslym psychologiem juz
                                                    troche o tobie wiem
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:49
                                                    ja nie będe dorosłym jak zakończę edukację w tym kierunku
                                                    nie dbam w ładne tytuły bo nie o to chodzi
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:51
                                                    kolejna kwestia w ktorej sie zgadzamy czlowieka reprezentuje jego ego a nie
                                                    papierki
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:55
                                                    zwłaszcza jeśli dość przewrotnie zaczyna się od doświadczenia a dopiero potem
                                                    wykształcenia:)
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 13:57
                                                    przewrotnosc jest pozadana bo urozmaica zycie ja nie znosze nudy i monotonii
                                                    bardzo milo mi sie z toba rozmawia i jestes naprawde interesujaca osoba ale
                                                    zaraz niestey bede musial odejsc od komputera ale jeszcze chwile mam
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 13:59
                                                    z tym też się zgodzę po części bo mimo obecności przy komputerze,powinnam zająć
                                                    się papierkami:)
                                                    Nie ma to jak miło się porozpraszać czasem:)
                                                    pozwolę sobie odbić piłeczkę-ile wiosen Waść liczysz?
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 14:01
                                                    wiosen to 20 ale zima juz prawie 21
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 14:02
                                                    po tym jak nazwałeś mnie mlodziutką to spodziewałam się tego wieku raz dwa:)
                                                    też nie należysz do "najstarszych":)
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 14:03
                                                    bo mnie zawsze interesowaly starsze panie po 40:)
                                                    ale mlodosc juz dawno za mna:))
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 14:05
                                                    teraz to zabrzmiało jak jęk emeryta
                                                    całe zycie przed Tobą dopiero,wszystko co najpiękniejsze:)
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 14:07
                                                    wiem o tym zartowalem tylko mam nadzieje ze nie tylko przede mna ale i ze mna
                                                    to co najpiekniejsze
                                                  • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 14:09
                                                    oczywiście życzę Ci tego
                                                    cóż...czas na małą przerwę w aktywnym tworzeniu forum:)
                                                    miłego dnia
                                                  • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 14:13
                                                    wzajemnie droga pani
      • white.falcon Re: no i pada... 08.12.05, 10:34
        Gdzieś - na gazecie - widziałam cały artykuł na temat dbania o taki beret i
        istotnie było o czesaniu. Ale nie pamiętam gdzie to było, bo mam kaptur, nie
        wymagający czesania i na trwale przytwierdzony do kurtki.
        • naprawde_fajna Re: no i pada... 08.12.05, 10:36
          KOchana,to nie jestes trendy-koniecznie kup beret,najlepiej fiolet lub lila:)
          • white.falcon Re: no i pada... 08.12.05, 10:54
            One GRYZĄ, a przeciez w łebek nie zacznę drapać się non stop. :-(
            • analityczka Re: no i pada... 08.12.05, 10:57
              Wypełnij wnętrze gazetą a gryźć będzie już tylko brzeżek:)
              • white.falcon Stosowna gazeta poszukiwana ;-D 08.12.05, 11:02
                I tu powstaje pytanie, jaką gazetą. Bo nie wypada "Naszym Dziennikiem" - brak
                szacunku by był, a jak by to wyglądało taką "Trybuną", czy "Playboyem" - jakoś
                grzesznie. "Misiem" - świadczy o zdziecinnieniu. Wybór gazety nastręcza
                trudności niejakich. ;-)
                • analityczka Re: Stosowna gazeta poszukiwana ;-D 08.12.05, 11:03
                  Wyborcza!Bo to szatańskie narzędzie na ziemi-tylko zgnieść i do tego
                  wykorzystać.Tylko ciekawe czy Ci druk na włosach nie zostanie jak wilgotno na
                  dworzu...hmm...trzeba przetestować:)
                  • white.falcon Re: Stosowna gazeta poszukiwana ;-D 08.12.05, 11:16
                    Wszystko by grało, gdyby nie chodziło o głowę - czyli to coś, gdzie muszą
                    pobożne mysli kłebić się. Niestosowna bliskość gazety z owymi myślami by
                    wyszła, zbrukałabym te ewentualne rozmodlone myslątka (skąd je wziąć - inna
                    sprawa kaloszy). Nie ma chyba stosownej treściowo gazety, którą zgnieść nie
                    byłoby obrazą, a sąsiedztwo zgniecionej nie brukałoby myślątek. ;-)
        • dyskopata Re: no i pada... 08.12.05, 10:36
          wystarczy dostarczac mu strawy duchowej a bedzie piekny
          • white.falcon Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 10:53
            Nie wiem, jak można kapturowi dostarczyć strawy duchowej. Poproszę o doradztwo
            w uduchowieniu kaptura. ;-D Wydaje mi się, że on niewrażliwy na to. ;-)
            • dyskopata Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 10:56
              no rzeczywiscie z kapturem moze byc gorzej bo sady kapturowe czuwaja ale mysle
              ze kilkugodzinna sesja z radiem maryja wystarczy
              • white.falcon Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 10:59
                A ja muszę przy tym być, czy też moge gdzieś uciec? Nie chcę patrzeć na
                męczarnie kaptura. Wrażliwa jestem. ;-)
                • nie_mam_czasu Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 11:00
                  chcilabym byc fioletowa czascia Twojego beretu :))
                  • white.falcon Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 11:03
                    Jak mam to rozumieć? :-)
                  • naprawde_fajna Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 11:16
                    Czyjeeeeeeegooooooooooooooo????????????????????????????????????
                    • nie_mam_czasu Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 11:20
                      naprawde_niezla napisala: :))
                      Czyjeeeeeeegooooooooooooooo????????????????????????????????????

                      ________________________________________

                      Twojego bo jedynie Ty posiadasz beret w tak czystym, niewinnym i eleganckim jak
                      na dzisiejsze czasy kolorze - fioletowym.
                      :)))
                      • naprawde_fajna Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 12:02
                        hmm
                • dyskopata Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 11:04
                  twoja wrazliwosc jest bardzo cenna ale mysle ze nie bedziesz musiala jej
                  narazac gdy kapturek nie bedzie czul wiezi z toba szybciej przyswoi sobie
                  pozadana ideologie
                  • white.falcon Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 11:13
                    Ale potem może już nie chcieć osłaniać mojej głowy, zbuntuje sie, odpruje i
                    pójdzie na skargę do Ojca Dyrektora, opowiadając na antenie wiadomego radia o
                    tym, jak go dręczyłam niecnie i jak Ojciec go uratował z opresji. I co ja będę
                    robić wtedy? ;-)
                    • dyskopata Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 11:15
                      oj ty na wszystko tak pesymistycznie patrzysz a moze staniesz sie po prostu
                      moherowa ikona radiomaryjnego spoleczenstwa zbuduj ci oltarze godne samego
                      ojca dyrektora
                      • white.falcon Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 11:19
                        Ty wiesz, jak głupio bym wyglądała? Teraz wyglądam niepoważnie, a co dopiero
                        wtedy. Hiiii. Swoją drogą, popatrzyłam na kurteczkę z kapturem i mam wyrzuty
                        sumienia - taki niewinny, sympatyczny i miły kapptur, tak mnie dobrze chroni i
                        ja mam go podstępnie na poniewierkę skazać? Chyba nie mam do tego serca. ;-)
                        • dyskopata Re: Uduchowiony kaptur ;-) 08.12.05, 11:21
                          masz wielkie serce kobieto wielkie ale czuwaj nad nim szczegolnie bo
                          niezmierzona jest dlugosc dyrektorskich rak
          • nie_mam_czasu Re: no i pada... 08.12.05, 10:53
            czolgiem moi mili

            Salmo to dla Ciebie definicja moherowego beretu :


            Najtrudniejszy typ klientki: skrzyżowanie fanki o. Tadeusza R. i przekupy ze
            Świebodzkiego. Nic jej się nie podoba, wszystko jest nie takie jak powinno być,
            inne niż było wczoraj o tej samej porze. Wychodząc od pytania o piernikowatość
            pierników dojdzie w swym wywodzie do motywu wyciętej miesiąc temu motylicy
            wątrobowej. Opowie ze szczegółami o przebiegu gastroskopii, a na koniec
            stwierdzi, że to Balcerowicz musi odejść. Chcąc utargować dwa grosze na bułce,
            nie potrafi zrozumieć, że to nie sprzedawczynie decydują o cenach!

            i pomysleć ze ja......
            :))))))))
            • naprawde_fajna Re: no i pada... 08.12.05, 10:58
              Antonio:)
              to byla definicja mnie-cala ja:)
              jeszcze tylko dodam,ze strsznie sapie w autobusie ,zeby mi ktos ustapil m-
              sce,albo poprostu wale laska po kopytach i wszyscy sie usuwaja...
    • ladyx Re: no i pada... 08.12.05, 10:51
      no pada....leje, ale deszcz brrrrrr
    • khinga Re: no i pada... 08.12.05, 11:03
      U mnie już padało parę dni temu,a teraz jest wielka plucha!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka