bluszcz
04.10.01, 17:33
Czytając wątek "czy byłaś kochanką lub zdradzaną żoną" - doszłam do wniosku, że
wiele osób traktuje zdradę jak koniec związku. Natomiast czy tak musi być?
Czy zdarzają się takie związki, w których po zdradzie można odbudować miłość,
szczęście i zaufanie? Od czego to zależy? A co jeśli pozostają "owoce zdrady" -
dzieci? Czy nadal można coś zbudować? Może jest ktoś, któ zna jakąś
optymistyczną wersję tego dramatu?