Gość: magnolia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.01, 14:44 RODZI SIĘ W BÓLU Ale warto kochać do szaleństwa, by życie przeżyć w pełni. Czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: magnolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.01, 14:47 komentarz do ww. ,,kochaj głęboko i prawdziwie, możesz się zranić,ale to jedyny sposób, by przeżyć życie w całości" ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kropka! Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 10.10.01, 15:00 tzn. kochaj całą sobą...lecz to nie zawsze dobra metoda, choć w niektórych sytuacjach jak najbardziej słuszna, byle z wzajemnością, inaczej prowadzi do wielkiego bólu , rozczarowań...ale miłośc nie polega tylko na dawaniu, nie mozna przecież zubażać samej siebie... Gość portalu: magnolia napisał(a): > > komentarz do ww. > ,,kochaj głęboko i prawdziwie, możesz się zranić,ale to jedyny sposób, by > przeżyć życie w całości" > ??? Odpowiedz Link Zgłoś
pawel30 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 10.10.01, 15:47 Mysle ze niewarto szczegolnie jesli jest ona nieosiagalna. Milosc nie jest dla kazdego jedni ja przezyja inni beda ja miec a jeszcze inni w ogole jej nie doswiadcza. Nie wart nigdy cierpiec nawet dla milosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.01, 15:51 prawda, czy fałsz? ,,najlepszy zwiazek to taki, w którym bardziej potrzebujesz miłości drugiej osoby, niŻ jej samej" Odpowiedz Link Zgłoś
kropka! Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 10.10.01, 15:55 bo na czym polega miłość? między innymi na tęsknocie za drugą osobą, na ciągłym o niej myśleniu, chęci przebywania z nia jak najczęściej, to tak w najwiekszym skrócie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 12:30 to zakochanie , zauroczenie a nie milosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dagna Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.pl 19.10.01, 11:27 Witam zakochanych i rozczarowanych. Z pierwszymi się cieszę (bo należę do tej grupy), drugim współczuję.. Pamiętasz Magnolia, co napisałaś(eś??)w jednym z postów: "najlepszy związek to taki, w którym bardziej potrzebujemy miłości drugiej osoby, niż jej samej". Ja w tej sprawie - otóż uważam, że to bzdura. Właśnie kiedy zorientowałam się, że tak było ze mną za pierwszym razem (bardzo szalonym, magicznym wrecz stanem uniesienia), postanowiłam zebrać swoje manatki i powiedzieć do widzenia. Bo to proste, wtedy nie kochasz kogoś, bardziej kochasz siebie.. Bardzo sprytna pułapka, w którą wpadają żądni uczuć ludzie. A potem budzisz się - cytuję- "z ręką w nocniku", bo po prostu nie wiesz, co robisz z tym kimś. Oczywiście nie można tez kochać wyłacznie tej drugiej osoby, poświęcając sie w ofierze. Zdrowy jest pewnien egoizm. A na przekór cynikom powiem, że wierzę w miłość. Pozdrofka, 3majcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.01, 16:07 wielka miłość i wielkie osiągnięcia- to po prostu duże ryzyko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.01, 16:11 wydawałoby się ,że wystarczy właściwie ustawić priorytety w swoim życiu, ... lecz, czasem, później rodzą się wątpliwości, czy są one faktycznie właściwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel30 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: 213.25.166.* 10.10.01, 16:15 Kilka razy byłem zakochany i nic z tego nie wyszlo nie ja juz dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.01, 16:24 teraz poszukujesz tylko zakochania? Odpowiedz Link Zgłoś
kropka! Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 10.10.01, 16:25 i co postanowiłeś zamknąć się w skorupce na zawsze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel30 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: 213.25.166.* 10.10.01, 16:31 Nie chce cierpiec bylem powaznie chory i wiem ze bol fizyczny moge wytrzymac psychicznego dluzej bym nie zniosl Odpowiedz Link Zgłoś
kropka! Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 10.10.01, 16:41 nie Ty jeden przeżyłeś miłosne rozczarowanie i zawód, myslę ,że nie można dać się zaszufladkować, należy mieć nadzieję,że może spotkac nas tylko coś wspanialszego i lepszego, a to co było należy juz do przeszłości, którą należy odgrodzić i o której należy zapomnieć, chociaż wiem , że to może być trudne. Gość portalu: pawel30 napisał(a): > Nie chce cierpiec bylem powaznie chory i wiem ze bol fizyczny moge wytrzymac > psychicznego dluzej bym nie zniosl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 12:33 Czyli jestes slaby psychicznie i przez to tracisz , omija cie smak zycia Gość portalu: pawel30 napisał(a): > Nie chce cierpiec bylem powaznie chory i wiem ze bol fizyczny moge wytrzymac > psychicznego dluzej bym nie zniosl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julka Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: 217.8.161.* 10.10.01, 16:34 Ja swego czasu zatraciłam się do szleństwa , konsekwencje ponoszę do dnia dzisiejszego. Chce znowu się zakochać, ale to będzie rozsądne zakochanie, zanim zwiążę się z kimś na poważnie, będę musiała go naprawdę poznać i przekonać się czy mogę mu zaufać, Z tego co tu czytałam , raczej nikt nie poleca szalonej miłości z klapakami na oczach i słusznie. Wiem że to brzmi poważnie ale naważniejszą cechą u tej drugiej osoby jest odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel30 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: 213.25.166.* 10.10.01, 17:30 Nie tylko odpowiedzialnosc ale i szacunek oraz zaufanie nie mozna pilnowac sie nawzajem bezustannie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebo Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: 220.20.200.* 11.10.01, 07:19 Pewnie. Nic na siłę. I trzeba siebie szanować, aby możnabyło naprawdę szanować ukochaną osobę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: 212.244.252.* 11.10.01, 08:07 Ale bez iskry szaleństwa - na nic rozsądek i odpowiedzialność... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Victory Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.net.external.hp.com 11.10.01, 12:56 Tyle już napisałem i przy próbie powiększenia okienka wszystko się ulotniło... eech. Chcę powiedzieć w zasadzie tyle, że Miłość jest ogromnym darem, który przytrafia się niezwykle rzadko. Jeśli nadejdzie, nie sposób się jej nie poddać. Nie sposób nie żyć w ekstazie, z klapkami na oczach itd... Wierzę w Miłość, tę wielką, prawdziwą, wyjątkową. I potrafię ją docenić. Bo choćby razem z Nią pojawiło się zwątpienie i niemoc - wszak często kochamy kogoś, kogo "nie wolno" - to i tak warto. Warto cierpieć, warto ryzykować i spalać się. Nie zamieniłbym się za nic. To nic, że Miłość może być niespełniona. To nic, że czasem nie ma już nadziei - Zwykle przecież jest :) Za Miłość wolno oddać życie... (a teraz rozsądek): Oczywiście, by Miłość podtrzymać/utrzymać, należy jakoś żyć. Jeśli Miłość jest wyniszczająca, to wtedy klops... Znam to i wiem, jaki to pieprzony klops. Polecam użyć trochę rozumu na początku, tak, aby nie "utopić" się od razu. Miłość trzeba pielęgnować - jak ogień. Taka pielęgnowana Miłość daje OGROMNE szczęście, nawet jeśli nie ma przed Nią przyszłości, bo on albo ona żonaty / mężata, albo jeszcze coś innego... Ludzie, kochajcie... Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆVictory 12.10.01, 14:27 czym by więc było życie bez miłości:, albo ją mamy, albo za nią tęsknimy, albo cierpimy z jej powodu...i szukamy nowej... Pozdrowienia Victory! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆVictory IP: 213.25.124.* 15.10.01, 13:04 Sądzę, że w największej miłości najistotniejszy jest czas teraźniejszy - wtedy warto... ;-) Pozdr. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: most Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆVictory IP: *.pl 16.10.01, 02:10 A ja myślę, że warto dla samej miłości. Moj związek, taki prawdziwy, gdy okazało się, że potrafię być zakochany do szaleństwa, skończył się prawie cztery lata temu. Nie wyszło. Nie dlatego, że przestaliśmy się kochać - wykończyła nas "proza życia" jak sądze. Długo nie mogłem się z tym pogodzić. Nie wiem, czy tak do końca przeszło mi nawet dzisiaj, ale za żadne skarby nie zrezygnowałbym z tych przeżyć. Już wiem jak życie potrafi być piękne, co to znaczy, że jest dla ciebie ktoś sto razy ważniejszy niż ty sam i jaką radość może przynieść zrobienie najukochańszej osobie małej przyjemności... Gdybym miał wybierać po raz drugi, nie wahałbym się ani chwili. Po to warto żyć. Teraz sobie uważnie patrzę i liczę, że może jeszcze kiedyś zdarzy się coś równie pięknego. Na to warto czekać nawet dwadzieścia lat. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 16.10.01, 09:32 To nieprawda, bo nic takiego nie egzystuje. Milosc to stan przejsciowy, charakteryzujacy sie otepieniem, nadtolerancja, antyracjonalizmem. A bol porodu milosci jest pestka w porownaniu z bolem zawodu milosnego. Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 16.10.01, 10:28 I oto c.d. kamieni rzucanych na szaniec... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 16.10.01, 12:10 To nie sa kamienie. To ostrzezenie wszystkich naiwnych przed skutkami slepej pogoni za uczuciem. Czyz nie mozna zyc w/g potrzeb serca i ciala bez szukania uzasadnien i ukrywania wszystkiego pod parawanem pseudouczuc? Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 16.10.01, 12:29 Można i należy żyć wg potrzeb serca, ciała i duszy, tylko wygląda na to, że różnie te potrzby wyglądają u różnych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 16.10.01, 12:45 masz na mysli homosexualistow ? :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 16.10.01, 12:58 nie, Ciebie złośliwy prowokatorze, wyłuszczę Ci dokładnie: -jeśli przeczytałeś wszystkie powyższe wypowiedzi, to wiesz, że wiele z tych osób uważa miłość za ,,wielki dar"(zacytowałam kogoś, nie pamiętam kogo), ludzie tęsknią za mołością, z wyjątkiem Ciebie, bo Ty masz inne potrzeby. PA! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 16.10.01, 17:47 No mam potrzeby, wszystkie oprocz jednej- potrzeby wywlekania moich potrzeb przed wszystkimi na swiatlo dzienne. Ekshibicjonizm emocjonalny jest mi zupelnie obcy! Inni niech sie zastanowia czego tak naprawde uparcie szukaja- milosci, czy potwierdzenia u innych swoich pragnien??? Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 08:05 czego szukają? może tylko rozmowy, a poza tym, niektórzy mają naprawdę wiele do powiedzenia i potrafią te treści dobrze ,,ubrać w słowa", że całkiem miło się czyta Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 09:52 Nie spodziewalem sie po Tobie gloryfikacji wodolejstwa i oklamywania samych siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.01, 09:58 Kochanie! Jeśli nie podoba Ci się charakter tych rozmów, to co Ty tu w ogóle robisz. Mamy demokrację, każdy może powiedzieć co mu na sercu leży, a jeśli komuś się nie podoba niech nie czyta. bye! Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 10:29 Akurat sadze, ze kol. Mario ma racje. Kwitnie grafomania i ekshibicjonizm nie majacy z rzeczywistoscia nic wspolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 10:33 cześć shiwling! rzeczywistość jest szara, po więc opisywać szarzyzne? Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 10:35 Nie dostrzegasz innych kolorow??? Uwazam jednak, ze nie z wszystkimi mozna sie nimi dzielic, szczegolnie z takimi, ktorzy patrza na wszystko przez rozowe okulary Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 10:38 Twoi przedmówcy nie patrzą na wszystko przez róż, oni bardzo realistycznie wyrażają się na temat miłości; momenty zakochania-są kolorowe Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 10:41 a nieistniejaca milosc jest przezroczysta, ulotna, martwa. Przedmowcy zyja zludzeniami i marzeniami o nierealizmie Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 10:46 Jesteś zraniony przez miłość? Kochany, jeszcze zakochasz. I powiem Ci w tajemnicy, że zagorzale walczący ze mną Mario też pragnie miłości, tak samo jak Ty ja i wszyscy ludzie na świecie. PA! Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 10:53 Nie pragne milosci, z reguly nie pragne tego co nie ma racji bytu i co nie istnieje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orchidea Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆShiwling IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.01, 10:57 Zgadzam się z Magnolią, a nawet mogę Ci udowodnić, że miłość, przez wielkie MMMM istnieje, ale musiałabym Cię bliżej poznać (nie pożałujesz) ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.01, 11:11 Shiwling, załóż z Mario opzycje i wmawiajcie zakochanym, że zakochani nie są, bo to nie istnieje, PA! Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 11:20 o-pozycjach na razie nie rozmawiajmy :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 11:28 Hmmmm..czyzby poglady Mario byly bardziej zarazliwe jak waglik????? Zeby tylko terrorysci nie dowiedzieli sie o tym...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orchidea Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.01, 11:32 Shiwling, kochany, czy podać mój adres e-mail? Jestem (mówię Ci szeptem) czarodzieejkąą... ? Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 11:39 Nie zalezy mi na znajomosciach internetowych- wiec daruj sobie :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orchidea Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.01, 11:43 Kochanie, nie broń się przed miłością. Całuję po franzusku! PS Może wolałbyś nr telef.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.01, 11:40 shiwling napisał(a): > o-pozycjach na razie nie rozmawiajmy :o))) czyżbyś miał jakieś skojarzenia? ale, pozycje bez miłości...?hm.. Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 11:45 to taki aerobik pod ciepla kolderka :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.groupsci.pl 17.10.01, 14:00 shiwling napisał(a): > Nie pragne milosci, z reguly nie pragne tego co nie ma racji bytu i co nie > istnieje!!! No to teraz juz mnie zezłościła ta wypowiedź. Jak to nie ma racji bytu, i jak to nie istnieje?! Człowieku - otwórz oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 17.10.01, 15:01 Wlasnie dlatego, ze mam otwarte oczy- nieprzesloniete rozowymi okularami, moge twierdzic to co twierdze. Jesli milosc istnieje, moze powiesz mi jak ona wyglada? Obrazuje ja moze stale rosnaca liczba rozwodow? Moze liczba singli? Nie milosci nie ma. Sa tylko marzenia o niej i zauroczenia. To wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: 213.77.81.* 17.10.01, 16:22 kochanie ... a moze Ty zle przeczytales w slowniku definicje milosci ? bo strasznie sie przy terminologii upierasz ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.groupsci.pl 18.10.01, 09:17 shiwling napisał(a): > Wlasnie dlatego, ze mam otwarte oczy- nieprzesloniete rozowymi okularami, moge > twierdzic to co twierdze. Jesli milosc istnieje, moze powiesz mi jak ona > wyglada? Obrazuje ja moze stale rosnaca liczba rozwodow? Moze liczba singli? > Nie milosci nie ma. Sa tylko marzenia o niej i zauroczenia. To wszystko. Nie moge się z Tobą zgodzić, mimo wszystko twierdzę, że mogą to byc marzenia o miłości, czy zauroczenia (a jakież one są cudowne...hm...) ale to wspaniałe uczucie. Ty się chyba boisz, ze dostaniesz kopa. Przecież tak nie można. A jeżeli "przejdzie" Ci przed nosem TA JEDNA JEDYNA? Chyba czysta demagogia mi z tego wyszła. Chyba się zaplątałam. Miało być, że się z Tobą nie zgadzam i że czarno wszystko widzisz, i że jesteś pesymistą. I że tacy ludzie przeważnie dostają w nos, bo ściągają na siebie "nieszczęścia", zamiast cieszyć się życiem, i takie tam... Zmień poglądy na miłość, nawet jeżeli to jest chwilowa fascynacja. Daj sobie luz i pozwól sobie samemu się cieszyć z życia. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 18.10.01, 10:06 Droga Kasiu, A moze wytlumaczysz mi w imie jakiej idei mam ladowac sie w cos, co w 99% z gory skazane jest na niepowodzenie. Po co przezywac rozczarowania, po co martwic sie i smucic, podczas gdy moje podejscie do zycia chroni mnie przed rzeczami, ktore sa bardzo bolesne i w konsekwencji daja wiecej bolu niz szczescia. Dlaczego nie zyc w ten sposob, by cieszyc sie zyciem, miast w imie niedorzecznych ideii gonic za abstraktem, ktory tylko w poezji i brazylijskich serialach jest jakims wspanialym przezyciem. Moj sposob to kozystanie z zycia ile sie tylko da. 12 lat malzenstwa pozbawilo mnie wszelkich zludzen, teraz czas odreagowac i nadrobic stracony czas. Chociaz uwazam, ze zostal on stracony bezpowrotnie... Pozdrawiam serdecznie, i zycze wytrwalosci w trwaniu w iluzjach. Obys tylko nie obudzila sie z reka w nocniku . Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 18.10.01, 10:45 Czy życie w małżeństwie - nawet te dobre chwile - uważasz za stracony czas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.groupsci.pl 18.10.01, 10:46 Zawsze możemy się obudzic z ręką w nocniku, ale gdybym 20 lat temu nie rozwiodła się z facetem, który widział we mnie wyłącznie atrakcyjną kobietę, z która po prostu doskonale się wygląda, to nie trafiłabym na człowieka, z którym jestem już... niech policzę, prawie 17 lat po ślubie. Jak pisałam, dostałam parę razy w nos, ale takie jest życie, trzeba tylko umieć wyciągnąć z takich porażek wnioski. W końcu, okazało się, że istnieje facet, któremu podobałam się nie tylko fizycznie. Okazało się, ze można przeżyć wiele lat, mając zarówno o czym rozmawiać, jak i o czym milczeć, po prostu lubie z moim mężem BYĆ. Przykro mi, że Ty uważasz swoje 12 lat za stracone. I chyba Ci się nie dziwię. Gdybym została w związku z moim ex, tez pewnie miałabym takie same poglądy. Cały "wic" polega na tym, żeby w odpowiednim momencie strzegąc się samemu przed zgorzkieniem, wyrwać się z niedobrego związku. Tak więc nie zmienię mojego punktu widzenia. A może ja po prostu miałam więcej szczęścia, niż porażek. A może po prostu jestem optymistką. Nie wiem. pozdr. :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.groupsci.pl 18.10.01, 10:56 Hm, po raz drugi przeczytałam Twoją wypowiedz. Ty chyba musiałeś bardzo kochać, skoro taki jesteś zgorzkniały. Nie wierzę po prostu, że to Twój sposób na życie, raczej podejrzewam "skorupkę" do której możesz się schować. Uśmiechnij się, proszę, chociaż na chwilkę - do mnie. :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 18.10.01, 12:30 Kasiu Przeciez ja sie smieje caly czas, bez tego nie potrafie zyc. W srodowisku jestem uwazany za dusze towarzystwa. Mam tylko cyniczne podejscie do jakichkolwiek stalych zwiazkow i partnerow stalszych niz 2 tygodnie. Po tym okresie zaczynaja sie pierwsze wymagania, pierwsze nieporozumienia. tego wlasnie chce unikac. Moze nazwiesz to skorupka- niech Ci bedzie. jednak wole zachowanie slimaka, strzegoc sie przed zawodem, niz jakikolwiek ekshibicjonizm uczuciowy. Magnolia- Tak, z perspektywy widze, ze cale 12 lat to czas zmarnowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: 213.76.59.* 18.10.01, 12:41 Przepraszam ze sie wtracam ale..tak z ciekawosci ..jakie wymagania ,pretensje pojawiaja sie po dwoch tygodniach(??) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: 213.76.59.* 18.10.01, 12:58 A widzisz? A ja mam duuuze watpliwosci co do tych wymagan ale widze ze i Tobie nic do glowy nie przychodzi...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.groupsci.pl 18.10.01, 12:52 shiwling napisał(a): > Kasiu > Przeciez ja sie smieje caly czas, bez tego nie potrafie zyc. W srodowisku > jestem uwazany za dusze towarzystwa. Mam tylko cyniczne podejscie do > jakichkolwiek stalych zwiazkow i partnerow stalszych niz 2 tygodnie. Po tym > okresie zaczynaja sie pierwsze wymagania, pierwsze nieporozumienia. tego > wlasnie chce unikac. Moze nazwiesz to skorupka- niech Ci bedzie. jednak wole > zachowanie slimaka, strzegoc sie przed zawodem, niz jakikolwiek ekshibicjonizm > uczuciowy. jesteś paskudny "ślimaku cyniczny" ( o rany, ale mi wyszło!), po prostu paskudny! Uważaj, bo krótkie dystanse też bywają męczące. ;) A jeżeli te 12 lat było zmarnowanych, nie widziałeś tego, nie umiałeś skończyć, czy Ci było tak wygodnie? Bo jakos Ci nie wierzę, nie gniewaj się. Nie wierzę Ci i juz. > > Magnolia- Tak, z perspektywy widze, ze cale 12 lat to czas zmarnowany. Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 18.10.01, 16:24 Kasiu - to prawda- czynnikiem decydujacym bylo dziecko.... reszte sobie dospiewaj. Tylko ze wzgledu na nie ciagnalem te komedie pod jednym dachem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.groupsci.pl 19.10.01, 08:09 shiwling napisał(a): > Kasiu - to prawda- czynnikiem decydujacym bylo dziecko.... reszte sobie > dospiewaj. Tylko ze wzgledu na nie ciagnalem te komedie pod jednym dachem. Dośpiewałam. Jechaliśmy na tym samym wózku. Mimo wszystko - :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 19.10.01, 09:15 Wspolnota doswiadczen, doswiadczenie wspolnoty. Losy potoczyly sie jednak roznymi drogami. Tobie zycze szczescia i mocnego przezywania tego, co uwazasz za milosc. Sobie nie zycze niczego- zobaczymy co jutro przyniesie :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.groupsci.pl 19.10.01, 09:33 A jutro przyniesie kolejna sobotę. A poważnie - Ty sobie niczego nie zyczysz, ale JA Ci życzę, żebys wiedział, jak bardzo. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 19.10.01, 11:30 Dziekuje za zyczenie mi niczego :o))) Masz racje z ta sobota- alkohol zakupiony - mozna zaczac sie cieszyc :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 19.10.01, 11:34 A jaki alkohol zakupiłeś? Iluosobową imprezę robisz? Chyba załapię się też na jakąś wejściówkę? Obiecuję, nie spiję się nieświadomie. Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 19.10.01, 12:56 Jak pije na umor, to zazwyczaj sam! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 19.10.01, 13:11 Ja nigdy nie piję sama, więc dołącze do Ciebie, mogłabym coś miłego opowiedzieć. ??? Aha, no i wówczas nie upiłbyś się na umór, bo po co? Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 19.10.01, 15:46 Jak to po co?- Po to, bo ja lubie pijac samemu. Nikt mi wtedy nie zrzedzi nad uchem. Pozatym, po co ma mnie ktos w tak ekstremalnych sytuacjach ogladac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.01, 15:59 OK, nie obawiaj się mnie zatem w swych komnatach! udanej imprezy jednoosobowej! Cześć!! Odpowiedz Link Zgłoś
shiwling Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario 19.10.01, 16:24 Dzieki. To nie bedzie impreza jednoosobowa. To bedzie jednoosobowe dowalenie i splukiwanie stresu :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆMario IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 12:39 Lepiej zyc z dnia na dziec z pustka w sercu nie przezywac , nie czuc - TCHURZ!!! Jakis maly romansik dobrze by ci zrobil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 10:26 to bylo dawno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 10:28 to bylo dawno... :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sawa55 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: 134.65.217.* 18.10.01, 15:13 a dlaczego właśnie ta największa miłość jest zawsze nieodwzajemniona? Czy przypadkiem wybieranie tej osoby na resztę życia, nie jest obrona przed bycie samotnym i wybiera się mniejsze zło.??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.01, 15:42 najbardziej upragnione jest chyba zawsze to co nie może być spełnione, tak nam się zdaje, najbardziej tęsknimy za tym czego mieć nie możemy lub utraciliśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza DO KASI IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 12:14 moze masz jakas skrzynke do korespondencji, chetnie z Toba porozmawiam moja to ktlm@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "słonko" Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: 212.244.170.* 25.10.01, 11:48 Warto przeżyć chociaż raz tę największą, szaloną, tajemniczą i wpaniałą miłość, dla tej jednej chwili wielkiego uniesienia warto czasem zgłupieć. A póżniej pozostają juz tylko wspomnienia ciepłe i ciche które nas grzeją w chwilach samotności jak ciepły koc w długie zimowe noce. Ja też przeżyłam tą jedyna i niepowtarzalną miłość i wiem , że było warto. Chłopak okazał się niestety dwulicowy. Chciał być ze mną i z nią. Rozstaliśmy sie w zgodzie jak przyjaciele bez opluwania siebie nawzajem. Ale wniósł w moje życie trochę radościi zauważył we mnie kobiece piękno. Jestem mu wdzięczna, że potrafił w końcu przyznać się do swojego błędu. Pozostały mi miłe wspomnienia delikatnych rąk i czułych pocałunków. Pozostanie to wszystko we mnie na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deska Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.pl 25.10.01, 11:59 wiesz słonko, we mnie też zostały wszystkie czułe gesty, słowa, pocałunki itd. ale to miło tak powspominać teraz, kiedy już jestem na tyle daleko od tamtych dni, że mogę o tym myśleć bez bólu, bez żalu. uwolniłam się i tak jest lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "Słonko" Re: do deska IP: 212.244.170.* 26.10.01, 09:58 Chciałabym też sie uwolnic od tego uczucia, bo to bardzo, bardzo boli i czasami mam wrażenie , że już wszystko przezyłam i życie nie ma sensu. Ale muszę mysleć pozytywnie. Mam nadzieję, że jeszcze go spotkam za wiele wiele lat i spojrzę na niego bez żadnego westchnienia i żalu, że nie było nam dane byc ze sobą. Tak Ci zazdroszczę, że masz to juz za sobą. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
tully Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 26.10.01, 14:59 Gość portalu: magnolia napisał(a): > RODZI SIĘ W BÓLU > Ale warto kochać do szaleństwa, by życie przeżyć w pełni. > Czy to prawda? TO PRAWDA. MOJA MIŁOŚĆ BOLI BARDZO. CZASEM TAK BARDZO, ŻE BUDZĘ SIĘ I PŁACZĘ W NOCY - CICHUTKO, ŻEBY NIE OBUDZIĆ MOJEGO MĘŻCZYZNY SPIĄCEGO OBOK. CIĄGLE MARZĘ, ŻE PEWNEGO DNIA TEN KOSZMAR SIĘ SKOŃCZY, ŻE BĘDZIEMY MOGLI TAK NAPRAWDĘ BYĆ RAZEM, ZE ZNIKNĄ WSZYSTKIE POWODY CIERPIENIA. MOCNO WIERZĘ W TO, ŻE PRZEŻYJEMY NASZ WSPÓLNY CZAS W PEŁNI - DZIĘKI TEMU, ŻE WIELE ZAINWESTOWALIŚMY W TEN ZWIĄZEK WYTRWAŁOŚCI. Odpowiedz Link Zgłoś
jessie_ok Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ-warto.warto.warto 31.10.01, 19:40 Gość portalu: magnolia napisał(a): > RODZI SIĘ W BÓLU > Ale warto kochać do szaleństwa, by życie przeżyć w pełni. > Czy to prawda? OCZYWISCIE , ZE WARTO!!! NAJWAZNIEJSZE TO ZYC PELNIA ZYCIA!!! jak ON przesylal maila -swiat wirowal, jak dzwonil -umieralam , jak smsa - skakalam z radosci-zylam chwila- w zyciu nie zrobilam tylu glupich rzeczy i nie osiagnelam tyle w tak krotkim czasie!!! zylam prawie powietrzem- ( schudlam z milosci i radosci)-oczy mi sie swiecily, nie chcialo mi sie spac...kochalam jak mozna kochac tylko raz w zyciu... jak widzicie pisze wszystko w czasie przeszlym ale tylko dlatego , ze jestem 20 tysiecy km od niego- jak wroce musze powalczyc o ta milosc ... bo wlasnie tego chce i postawie wszystko na jedna karte... kazdemu zycze , zeby przezyl cos tak pieknego... Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 08.11.01, 09:58 a może należy szukać tylko bliskości? i zrozumienia? miłość może być destruktywna... ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadja Warto! IP: 62.233.138.* 10.11.01, 21:12 Warto. Jesli juz cos przezywac, to calym sercem. :) n. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomerank Nie wiem IP: *.*.*.* 12.11.01, 10:21 Ta... a ja przez mojego "ukochanego" dorobiłam się pierwszych siwych włosów. Przepraszam uprzejmie, ale odpadam z dyskusji, póki co... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadja Re: Nie wiem IP: *.devs.futuro.pl 14.11.01, 14:58 ... jestem idealistka. To chyba dopiero pierwszy stopien do piekla. Okaze sie. W sumie - nie boje sie tego... Pieklo moze byc roznie pojmowane...i tu mozna je miec... n. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arlen Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: 212.244.170.* 12.11.01, 13:43 Kochałam, ale nie byłam kochana, rozumiałam ale nie byłam rozumiana. Chciałabym abys wrócił do mnie jakąkolwiek z ludzkich dróg. Tak bardzo tęsknię za Tobą i za Twoimi iskierkami w oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki48 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.ltk.com.pl 13.12.01, 22:33 Ze wszystkich wypowiedzi najbardziej trafia mi doprzekonania to,co napisal Victory.Jezeliktos nie rozumie,jak wielkim darem jest milosc to bardzo mi go zal.Ubostwo uczuciowe to najsmutniejsze ubostwo.Ci,ktorzy twierdza,ze nie ma milosci po prostu boja sie zaangazowania,boja sie ryzykai bolu.Ale wszystko co jest wartoscia duzo kosztuje.Nie dostaniesz milosci w promocji,ze znizka.Jesli nie umiesz kochac to i Ciebie nikt nie pokocha,a Ty wtedy bedziesz mialkolejny niby dowod,ze milosci nie ma.Mam lat tyle ile mam,od paru jestem sama,zakochalam sie w mezczyznie,z ktorym nie moge byc.To czasem bardzo boli,ale jestem tez i szczesliwa,myslalam,ze juz moje serce wyschlo,ze nie potrafie nikogo pokochac.Odkad wiem,ze jest inaczej to potrafie byc szczesliwa i w tej sytuacji,a jak wielkim jest szczesciem to,ze mozesz cos zrobic dla ukochanego wiedza wszyscy zakochani.A ci skapcy uczuciowi,ktorzy preferuja uklady otrzymuja tylko to co sami daja,czyli nic.Zal mi ich,bo nie wiedza,co stracili.Wiele milosci zycze wszystkim,bo wszyscy chcemy byc kochani,to jedna z elementarnych potrzeb ludzkich.Gdyby bylo wiecej milosci ten swiat bylby cudowny. Odpowiedz Link Zgłoś
yak-ona Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 26.12.01, 02:36 Gość portalu: kiki48 napisał(a): > ...zakochalam sie w mezczyznie,z ktorym nie moge byc.To czasem bardzo > boli,ale jestem tez i szczesliwa,myslalam,ze juz moje serce wyschlo,ze nie > potrafie nikogo pokochac.Odkad wiem,ze jest inaczej to potrafie byc szczesliwa > i w tej sytuacji,a jak wielkim jest szczesciem to,ze mozesz cos zrobic dla > ukochanego wiedza wszyscy zakochani.A ci skapcy uczuciowi,ktorzy preferuja > uklady otrzymuja tylko to co sami daja,czyli nic.Zal mi ich,bo nie wiedza,co > stracili.Wiele milosci zycze wszystkim,bo wszyscy chcemy byc kochani,to jedna z > > elementarnych potrzeb ludzkich.Gdyby bylo wiecej milosci ten swiat bylby > cudowny. DZIEKI KIKI48... TO MOGLABY BYC MOJA WYPOWIEDZ.. PODPISUJE SIE OBIEMA REKAMI ..ZYCZE WIECEJ MILOSCI... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 26.12.01, 19:39 Miłość nie musi rodzić się w bólu. Ale warto kochać do szaleństwa, pod warunkiem, że i Ciebie ktoś kocha... Jeśli kochać to wyłącznie głęboko i prawdziwie, z wzajemnością. Bez połowiczności. Albo wszystko albo nic. "...najlepszy zwiazek to taki, w którym bardziej potrzebujesz miłości drugiej osoby, niŻ jej samej" A czy można oderwać miłość Tej osoby od Jej samej?. Nie ma jednego bez drugiego. Miłość to jak powiedziała Kropka! - oczekiwanie, tęsknota, myśli, dlaczego nie odpowiada.... Miłość to ryzyko, bo zawsze kiedy się daje wiele, coś się ryzykuje. Ale warto dawać. Miłość to i uniesienia i rozsądek. Miłość nie jest tylko uniesieniem ani tylko rozsądkiem. Jedno musi przenikać przez drugie. Nie ma życia bez miłości. Byłoby puste, nijakie, czarno- białe. „...najbardziej upragnione jest chyba zawsze to co nie może być spełnione, tak nam się zdaje, najbardziej tęsknimy za tym czego mieć nie możemy lub utraciliśmy...” Tęsknimy za ziszczeniem naszego marzenia o miłości. Tęsknimy za tym, czego nie mamy, ale MIEĆ MOŻEMY. Nie tęsknimy za tym samym z przeszłości. Nie należy chcieć tylko bliskości i zrozumienia. To za mało, trzeba chcieć marzyć i marzenia spełniać. W całości, nie w cząstce! Ale ze mnie idealista i marzyciel wyszedł. Ja wierzę w miłość, kochałem choć wcale nie było łatwo i nie oddam tamtych chwil z przeszłości za nic. Chcę znów kochać z wzajemnością i tego wszystkim życzę. Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
yak-ona Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 27.12.01, 18:26 ja_nek napisał(a): > Miłość nie musi rodzić się w bólu. Ale warto kochać do szaleństwa, pod > warunkiem, że i Ciebie ktoś kocha... > Jeśli kochać to wyłącznie głęboko i prawdziwie, z wzajemnością. Bez > połowiczności. Albo wszystko albo nic. > > "...najlepszy zwiazek to taki, w którym bardziej potrzebujesz miłości drugiej > osoby, niŻ jej samej" > A czy można oderwać miłość Tej osoby od Jej samej?. Nie ma jednego bez > drugiego. Miłość to jak powiedziała Kropka! - oczekiwanie, tęsknota, myśli, > dlaczego nie odpowiada.... > > Miłość to ryzyko, bo zawsze kiedy się daje wiele, coś się ryzykuje. Ale warto > dawać. > Miłość to i uniesienia i rozsądek. Miłość nie jest tylko uniesieniem ani tylko > rozsądkiem. Jedno musi przenikać przez drugie. > Nie ma życia bez miłości. Byłoby puste, nijakie, czarno- białe. > > „...najbardziej upragnione jest chyba zawsze to co nie może być spełnione > , tak > nam > się zdaje, najbardziej tęsknimy za tym czego mieć nie możemy lub utraciliśmy... > ” > Tęsknimy za ziszczeniem naszego marzenia o miłości. Tęsknimy za tym, czego nie > mamy, ale MIEĆ MOŻEMY. Nie tęsknimy za tym samym z przeszłości. > > Nie należy chcieć tylko bliskości i zrozumienia. To za mało, trzeba chcieć > marzyć i marzenia spełniać. W całości, nie w cząstce! > > Ale ze mnie idealista i marzyciel wyszedł. Ja wierzę w miłość, kochałem choć > wcale nie było łatwo i nie oddam tamtych chwil z przeszłości za nic. Chcę znów > kochać z wzajemnością i tego wszystkim życzę. > > Pozdrawiam > Janek > a ja kocham ale bez wzajemnosci i jest mi z tym dobrze!nie ukrywam ze cierpie , ale przede wszytkim caly czas pracuje nad soba- bo wiem , ze wszystko co robie robie dla niego- a on nawet o tym nie wie-wszytkie te male i duze rzeczy sa dla niego! pewnego dnia bede gotowa i mu powiem o tym uczuciu i podziekuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 27.12.01, 19:33 Jak może Ci być dobrze kochając bez wzajemności? Wiem, że jest to na pewien sposób możliwe... Sam kiedyś tak miałem... ale to iluzja, że jest Ci dobrze. W pewnym momencie gorycz z niespełnienia uczucia zacznie dominować i będzie Ci wtedy źle... Bardzo źle. Myślisz, że On doceni Twoje uczucie, skoro o tym nie wie? Kiedy usłyszy o tym, ucieknie, przestanie się odzywać, jego telefon przestanie odpowiadać. To będzie dla niego szok. Proszę Cię, zejdź na ziemię już teraz! Chociaż, jeśli sama się nie przekonasz, to będziesz miała do siebie wyrzut, że nie spróbowałaś.... Zatem porozmawiaj z nim jak najszybciej i powiedz mu o wszystkim. Oby okazał się Ciebie wart i Cię nie zranił. Nie wierzę, że Ci się uda, ale cuda się zdarzają. Problem w tym, że niezmiernie rzadko. Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki48 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.ltk.com.pl 23.02.02, 17:27 Dla Yak-ona.Dziekuje za Twoje wypowiedzi,nieliczne sa dojrzale wypowiedzi o uczuciach na tym forum. Twoja taka jest,chyba Cie rozumiem,jestem w podobnej sytuacji,nie moge byc z tym,kogo kocham.Ale wiez powstaje takze w milosci bez wzajemnosci,czekam spokojnie na to co zycie przyniesie.Nie trac nadziei,zycze Ci duzo dobrego,zaslugujesz na szczescie. Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 26.02.02, 12:33 Gość portalu: magnolia napisał(a): > RODZI SIĘ W BÓLU > Ale warto kochać do szaleństwa, by życie przeżyć w pełni. > Czy to prawda? Najświętsza prawda. Sama to przeżyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ 24.09.02, 15:38 Ada ciężko Cię było znaleźć. Please, wpisujcie się na końcu wątku:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 15:48 a po co? :o) to tylko tak dla przypomnienia. QWczesniejszych watkow nie udalo mi sie znalezc! Odpowiedz Link Zgłoś