Dodaj do ulubionych

Zdrada raz jeszcze

21.03.06, 19:39
Czy kobietę bardziej boli dłuższy romans jej mężczyzny z obcą zawodniczką(z
możliwością przejścia do drugiego klubu) czy raczej okazjonalne wyskoki na bok
z różnymi zawodniczkami obcych klubów ?
Obserwuj wątek
    • Gość: no...,no...,no... Re: Zdrada raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 19:47
      Najbardziej podoba mi się porównanie sportowe:"zawodniczka"i "klub":)

      Może to rzeczywiście sport?
      Tylko,że "nie ma mistrzów u Amora,każdy za terminatora":)
      • Gość: ****************** Re: Zdrada raz jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 19:53
        Jak kogoś kochasz,to nie ma żadnego "bardziej"
        • Gość: tup tup Re: Zdrada raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 20:06
          U nas jest inaczej, moja jak dopadnie jabłuszko, zawoła mnie zawsze jak zostanie
          tylko ogryzek...a sąsiadka zupełnie co innego, zupełnie...
    • khinga Re: Zdrada raz jeszcze 21.03.06, 23:16
      Bardziej boli dłuższy romans.
      Skok w bok czy ich liczba mnoga?
      Jeżeli już romans trwa dłużej to jednak coś mężczyznę musi jednak "ciągnąć" do
      tej drugiej kobiety...
      Zdradę nie łatwo wybaczyć tak czy tak.
      • frostinio Re: Zdrada raz jeszcze 22.03.06, 00:17
        khinga napisała:
        > Jeżeli już romans trwa dłużej to jednak coś mężczyznę musi jednak "ciągnąć"
        do tej drugiej kobiety...

        Masz racje. Przezornosc i wygoda.
        Staly rosmans to spokojniej, taniej i zdrowotnie bezpieczniej :)
    • Gość: * Re: Zdrada raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 00:36
      Kobietę boli jedynie to że trafiła na mężczyznę z kompleksami,
      który musi się dowartrościować, jak w piosence "bo żona go nie rozumie...."
      Taki mężczyzna boi sie odejść od żony, boi sie też związać z kochanką,
      taki frustrat.
      • Gość: Mark Ale mezczyzn to nie boli :) IP: *.pools.arcor-ip.net 22.03.06, 00:49
        a wrecz przeciwnie :)
        strategia "nieodejscia" od zony i nie zwiazania sie z kochanka
        (mimo kochania jej) jest niekiedy najbardziej bezpieczna :)

        w koncu nie tylko kobiety umieja dbac o wlasne interesy.
        niektorzy mezczyni tez :)
        • Gość: * Re: Ale mezczyzn to nie boli :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 01:22
          Boli ich własna słabość, której wstydzą się przed sobą.
          Co to za fecet który nie umie podjąć decyzji tylko biega jak wystraszone
          zwierzątko to tu, to tam.
          Oszukuje żonę by przypadkiem nie wyrzuciła go z domu, bo co on biedny pocznie,
          oszukuje kochanke że żona nie chce dać rozwodu bo faktycznie boi się że po
          pewnym czasie kochanka też go wyrzuci.
          Komplesy bolą najbardziej ze wszystkiego.
    • kamea5 Re: Zdrada raz jeszcze 22.03.06, 01:29
      mysle ze poziom bolu, jest ten sam:)
      nalezy zadac pytanie mezczyznie,po co mu "wyskoki"...prosciej jest zakonczyc
      swoj "zwiazek", zyc tak jak sie chce i z kim sie chce:)
      • Gość: lola Re: Zdrada raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:04
        "Zdrada,zdrada
        Podstępne zimne oczy gada
        Zdrada zdrada
        Czai się snuje wślizguje wkrada

        Wpisano zdradę w pocałunek
        W czułe spojrzenie w szlachetny trunek
        Przepływa w nocy jak zimna woda
        Dla zdrady żadnej chwili nie szkoda

        [...]

        Jesteśmy sami zupełnie sami
        Zdradzone żony mężowie dzieci
        Zdradzone wszystkie ideały
        Białe jest czarne czarne jest białe

        [...]

        Nie wiem już nawet kto kogo zdradza
        Czy zdradzam ja czy ktoś mnie zdradza
        Niepewność straszna zatruwa mi życie
        Byle nie widzieć byle nie słyszeć

        Itd.

        Wniosek jest mało odkrywczy,nie można rzucać oskarżeń,że to kobiety,że to
        mężczyźni,bowiem wszyscy zdradzają.Jeszcze nie?To trzeba poczekać i nie
        krzyczeć "ja to nigdy,przenigdy".Życie bezlitośnie weryfikuje takie naiwne
        deklaracje.
        Mamy to za sobą ,albo przed sobą.Problem polega na tym, aby przy okazji nie
        stracić istotnych rzeczy z pola widzenia,nie ranić i nie zachowywać się jak
        słoń w składzie porcelany.
        Gdyby ktoś chciał rzucić kamieniem ,to powiem -j.e.s.z.c.z.e nie zdradziłam.
        Ideałów również:)
    • kasie26 Re: Zdrada raz jeszcze 22.03.06, 09:11
      Najbardziej boli ten pierwszy raz. Gdy caly swiat ci sie rozsypuje bo sie
      dowiadujesz, ze ten komu ufalas cie oszukal. To jest moment w ktorym zaczyna sie
      ruina. Od tej pory juz nic nie jest jak dawniej. Jesli po tym decydujesz sie
      nadal z nim byc to po jakims czasie przychodzi akceptacja stanu rzeczy, uczysz
      sie z tym zyc, nawet sie cieszysz ze zaspakaja sie gdzie indziej a ty masz
      swiety spokoj od obowiazku malzenskiego seksu. Jakos to sobie tlumaczysz, ze on
      ma do tego prawo, ze tak jest ok, ze reszta ci wystarcza. Jesli masz potrzeby to
      czesto odwdzieczasz mu sie tym samym, jakis romans na boku, przygoda z kolega z
      pracy, delegacja.
      Wiec jesli chodzi o skale bolu to najbardziej boli pierwsza zdrada bez wzgledu
      na to jaka jest. Jesli to kolejna zdrada, to bardzo boli jesli sie zakocha w innej.

    • bellima Re: Zdrada raz jeszcze 22.03.06, 10:05
      a moze powiesz ty co bardziej boli mezczyzne ? gdy jego kobieta ma "przygody" z
      innymi, czy to, ze kocha innego ?
      • iwanowna Re: Zdrada raz jeszcze 22.03.06, 10:09
        jakie to ma znaczenie?
        Rogi to rogi.
        • bellima Re: Zdrada raz jeszcze 22.03.06, 10:11
          mysliwi by sie z Toba nie zgodzili
          • iwanowna Re: Zdrada raz jeszcze 22.03.06, 10:22
            Myśliwy, raczej nie zastanawia się nad rogami... Przynajmniej łowca - chłop,
            rasowy samiec, polujący na zwierzynę płową, nową...
            Po prostu piecze dwie pieczenie na jednym ogniu. Nikogo nie krzywdzi przecież,
            nie? Żona 1-go dostaje wypłatę, pamięta o rocznicy ślubu, ojcem jest
            wspaniałym... i kochankiem doskonałym. No nie realizuje się?

            P.S.
            Poza tym, żonę łowi się tylko raz, to są specyficzne kryteria polowań "na żonę".
            • bellima Re: Zdrada raz jeszcze 22.03.06, 10:30
              mysliwy poluje znajdujac przyjemnosc w polowaniu i trofeach ktore w posiadaniu
              zostaja,

              ale gdy ktos mysliwemu rogi przyprawia i puszcza w las to zapewniam cie , ze
              przestaje mu byc wszystko jedno :)

              casting na meza nie moze byc bezkrytyczny
              • iwanowna Re: Zdrada raz jeszcze 22.03.06, 10:41
                Rogacz? Facet rogacz? najczęściej odchodzi...
                • bellima Re: Zdrada raz jeszcze 22.03.06, 10:49
                  "sa rzeczy nieprzewidywalne
                  chyba, ze przez milosc"
    • ladyx Re: Zdrada raz jeszcze 22.03.06, 10:15
      ja zaryzykuję stwierdzenie, że bardziej boli dłuższy romans, jeżeli on
      zaangażował się uczuciowo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka