Dodaj do ulubionych

Wpuszczeni w maliny...

27.04.06, 17:47
Jednym z przejawów naiwności
jest dziękowanie za obiecanki....:))
Obserwuj wątek
    • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:01
      caruzzo napisał:

      > Jednym z przejawów naiwności
      > jest dziękowanie za obiecanki....:))
      *
      obiecanki, cacanki...ja ze tak sie wyraze dziekuje nieustannie:)
      NO I usmiecham sie - hmm naiwnie/?;)

      *
      >
      • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:03
        skądże...za uprzejmości wypada dziękować,
        ale za obiecanki,mżonki....to juz chyba jest
        inaczej;)
        • Gość: caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 18:04
          skarbie to malinowy chrusciak czyli nie zadne maliny:)
          • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:06
            oj Pani to są dwie rozne rzeczy,ale obydwie
            chyba przyjemne..;))
            • Gość: caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 18:08
              hi hi tak:) herbatka z malin jets dbra tez:)
              • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:09
                liscie tez są lecznicze.....same pozytki
                z wpuszczenia w maliny są.......;;;))
                • Gość: caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 18:10
                  jak na malinki to tylko we dwoje we dwoje, spiewam Ci:)
                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:10
                    pewnie ze tak,jak sie podrapać,to trzeba wiedziec
                    dlaczego i za co......;)
                    • Gość: caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 18:14
                      podrapac? nie, bez urzow bedzie, tylko sam balsam jak miod maliowny:)
                      przynajmniej ode mnie:)
                      • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:16
                        a, wpuscilam sie kiedys , zapuscilam nawet w gaszcz malinowy, drapaly ale jakie
                        soczyste byly;)
                        oblana kroplami slodyczy cierpialam rozkosznie
                        • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:18
                          a On to gdzie był wtedy???
                      • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:17
                        oooo widzę obiecanki cacanki sie zaczynają......;)
                        • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:18
                          ze co... zapusciles sie kiedys i nie bylo malin tylko czarna jagoda/wilcza?
                          fakt trujaca jest
                          • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:19
                            On... na szczawiu!
                            • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:21
                              co za lekkomyslny i nierozwazny czlowiek....
                              Damy nie wolno na krok odstępować;))
                          • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:20
                            sam w gąszcz sie nie zapuszczam, kleszczy jest
                            tyle,ze musi byc za to jakas rekompensata;)
                            • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:21
                              rekompensata w postaci osoby towarzyszacej, co kleszcze potrafi wykrecac!
                              oj caruzzo:))))))
                              • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:22
                                eeeee pani......kto by tam na kleszcze zwracał uwagę
                                jak się zadymka zacznie;))))))))
                              • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:28
                                co do czesci pierwszej to i owszem;)
                        • caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:28
                          > oooo widzę obiecanki cacanki sie zaczynają......;)
                          widzę?: lepiej się przekonaj, nie tylko widz: ze to nie obiecanki:)
                          • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:30
                            ooooo...nareszcie pieknie zalogowana.....;))
                            • Gość: caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 18:47
                              > ooooo...nareszcie pieknie zalogowana.....;))
                              dziekuje za komplement:P
                              • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:51
                                proszę uprzejmie Pani;))
                                • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:52
                                  same uprzejmosci w tych malinach! :)
                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:54
                                    pewnie Pani...prawdziwe Dama na to zaslugują;)0
                                    • Gość: caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 18:55
                                      I na rózany całusek:)
                                      • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:56
                                        jak nie są oporne,,,to czemu nie......;))
                                        • Gość: caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 18:59
                                          :):):)

                                          • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:59
                                            yes,yes,yes.;))))))
                                            • Gość: caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:16
                                              :::)
                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:10
                    ona mu daje z kosza maliny, a on jej kwiaty do wianka....
                    • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:12
                      jak będzie chciała cos z tym wiankiem kombinowac;))
                      • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:13
                        kombinowac... ? plesc raczej, snuc - powiem nawet;)))
                        • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:14
                          a co do szczawiu, nie jest najzdrowszy
                        • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:14
                          ee tam, w malinach to mozna co najwyzej
                          wianek rozplatać.;))
                        • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:25
                          snuc to mozna pozniej opowieci,jakie to
                          atrakcje w malinach były;)
                          • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:30
                            ach, to juz wiem ze kleszcze sa tylko wymowka, zeby samotnie w maliny sie nie
                            wpuscic!
                            co we dwoje to nie w pojedynke!
                            i dlaczego zadyma?, a nie moze byc posuwiscie upojnie!
                            • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:31
                              wlasnie to samo mialem na mysli....
                              testowanie runa.......;))
                              • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:33
                                moze i mrówki tam będą.........;))))))))
                                • caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:29
                                  tak mrowki mickiewiczowskie:P
                                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:31
                                    pazernosc nie poplaca
                                    • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:31
                                      kobietabezserca napisała:

                                      > pazernosc nie poplaca
                                      to odnosnie nadlesnictwa!:) lesniczy i lesniczowka wystarcza!
                                      • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:38
                                        kobietabezserca napisała:

                                        > kobietabezserca napisała:
                                        >
                                        > > pazernosc nie poplaca
                                        > to odnosnie nadlesnictwa!:) lesniczy i lesniczowka wystarcza!
                                        *
                                        cichutko, milutko, blask swiec wasacz z dwururka i swieze, pachnace maliny w
                                        tokajowej galaretce!
                                        • caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:41
                                          > cichutko, milutko, blask swiec wasacz z dwururka i swieze, pachnace maliny w
                                          > tokajowej galaretce!



                                          :)
                                          • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:43
                                            caprissa napisała:

                                            > > cichutko, milutko, blask swiec wasacz z dwururka i swieze, pachnace malin
                                            > y w
                                            > > tokajowej galaretce!
                                            >
                                            >
                                            >
                                            > :)
                                            *
                                            i usmiech jak Giocondy! tajemniczy... no caprisso! a co bys powiedziala na
                                            galaretke... mniam jest mowie Ci!:)))))))))
                                            • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:46
                                              widze ze damy zaczynają balować (sniadanie
                                              na trawie) i chyba nic tu po mnie...;)
                                              • Gość: kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:48
                                                nasledano... caruzzo!
                                                • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:48
                                                  w jakim języku piszesz
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:49
                                                    O ile sie nie myle, to język pepiczkowy:)))
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:50
                                                    no to zdrowie Szwejka;))
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:52
                                                    No to zdrowie! A tak serio, to alkohol jest podstepny, heh
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:53
                                                    pewnie....w koncu po to się pije zeby bylo wesoło;)
                                                  • Gość: kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:55
                                                    picie moze byc na rozne sposoby! czasem bywa skutek odwrotny niz zamierzony!
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:57
                                                    ale jaki swiat w tęczach...;))
                                              • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:48
                                                Cos Ty, caruzzo, to chyba Ty jestes ich natchnieniem:)))
                                                • Gość: kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:49
                                                  no tak! wpuscil i sie wymyka! drzwi zamyka za soba! PROWOKATOR!!!!
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:50
                                                    gentelnem i dyplomata;)
                                                  • Gość: kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:52
                                                    emablujesz a potem sie rakiem wycofujesz.. to nie jest dzentelmena postawa!
                                                    dzentelmen nawet w malinach podrapany do konca stoi!
                                                    a ktos tu o zadymie wspomnial na wstepie! znaczy ze wiesz jak sie sprawy
                                                    potoczyc moga? :)))))))))))
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:54
                                                    ja tam chocby niedzwiedz to dostoję;)
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:55
                                                    Och, caruzzo, jesli ktos musi poprawiac sobie humor alkoholem, to znak, ze jest
                                                    na najlepszej drodze do alkoholizmu..
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:56
                                                    Albo potrzebny mu psychoterapeuta.
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:58
                                                    ja juz swoje wypiłem,wiec mam mozliwosć
                                                    dyskutowania o tym;)
                                                  • Gość: kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:57
                                                    a tu myszka mala!
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:58
                                                    a masz serek??...;))
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:58
                                                    Ehh, caruzzo, mowisz jak jakis smakosz, heheh
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:59
                                                    Serek owszem dobry, a najlepszy z wszelkimi porostami i przerostami...
                                                    Zaplesnialy, ma sie rozumiec
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:00
                                                    E tam myszki, mewy gorsze, bo tupia:)
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:01
                                                    ale za to durne.......
                                                  • Gość: kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 21:02
                                                    co durne!?
                                                    P.s nawet nie mam czasu sie zalogowac porzadnie, tak watek napedzasz! caruzzo
                                                    stop prosze na pare minut:)))
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:04
                                                    wybacz pani..... i w ramach promocji
                                                    koszyczek\malin dostaniesz;)
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:00
                                                    ech zycie..;))
                                                  • Gość: kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:58
                                                    albo stado myszek bialych!
                                                  • Gość: kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:59
                                                    znawca tematu! hmmm wanna wypita, czas korek wyjac!
                                                  • Gość: kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 21:01
                                                    wiadomo, ser im smierdzacy bardziej tym doskonalszy! nie wszystko jednak co sie
                                                    swieci zlotem jest!
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:02
                                                    tak.......pewien nauczyciel mawiał....nie wsyzstko
                                                    zloto cio się swieci.i pokazywał wytarte portki;)
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:02
                                                    No, z tym śmrodem sera to niekoniecznie sie zgodzę. Czasami smierdzi nie z
                                                    powodu wybornego smaku, heh
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:03
                                                    To po co sie wylogowalaś?
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:04
                                                    chce nas w maliny wpuscic....
                                                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:05
                                                    caruzzo napisał:

                                                    > chce nas w maliny wpuscic....
                                                    co tez Ty mowisz, ja? przeciez lubie te owocki!
                                                    >
                                                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:06
                                                    nikt nikogo tu do niczego nie zmusza! prawo wyboru
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:06
                                                    ale figlarka i psotnica tez jestes;))
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:06
                                                    Ale bez serca:)
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:08
                                                    nie bądz pani przewrazliwiona....
                                                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:08
                                                    ja? ach nie naciagaj struny!
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:10
                                                    zrobimy koncert na dwa swierszcze......
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:09
                                                    Moze jakis PMS, heh?
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:10
                                                    ana_tevka napisała:

                                                    > Moze jakis PMS, heh?
                                                    -------
                                                    a co to jest
                                                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:07
                                                    caruzzo napisał:

                                                    > ale figlarka i psotnica tez jestes;))
                                                    kto? ja?...a i owszem jestem i nie tylko jedna i druga ale tez i trzecia...
                                                    jestem
                                                    >
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:09
                                                    cos trzeba w zyciu robic.nieraz trzeba i
                                                    pofiglowac.;)0
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:10
                                                    cos trzeba w zyciu robic.nieraz trzeba i
                                                    > pofiglowac.;)0
                                                    >
                                                    Cóż za głębia:))))
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:11
                                                    No to w takim razie czuje sie wyproszona:( Rozumiem, ze mam zabierac sie do
                                                    innej piaskownicy?
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:12
                                                    ana_tevka napisała:

                                                    > No to w takim razie czuje sie wyproszona:( Rozumiem, ze mam zabierac sie do
                                                    > innej piaskownicy?
                                                    ------
                                                    a co ty taka rozkapryszona...czy ktos ci cos zlego powiedzial/
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:13
                                                    E nie, ale nie lubie podgladac:)
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:16
                                                    A co z laska bez serca? Milczy juz 5 minut
                                                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:20
                                                    dlaczego nazywasz mnie laska? ana_tevko
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:22
                                                    Och, a nie jesteś?
                                                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:23
                                                    panska laska konia tuczy!
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:25
                                                    Eee, jestes starej daty, tak?:)
                                                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:27
                                                    eee, co ma data do laski?
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:48
                                                    No bo chyba tylko babcie dziwia sie, gdy sie je nazywa laskami;)
                                                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 22:04
                                                    bo nire wiem czy chodzi o laskę czy o łaskę?
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:12
                                                    ana_tevka napisała:

                                                    > cos trzeba w zyciu robic.nieraz trzeba i
                                                    > > pofiglowac.;)0
                                                    > >
                                                    > Cóż za głębia:))))
                                                    -----
                                                  • Gość: kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 21:10
                                                    nie raz nie dwa nie trzy... idzmy na calosc!
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:11
                                                    Gość portalu: kobietabezserca napisał(a):

                                                    > nie raz nie dwa nie trzy... idzmy na calosc!
                                                    ------
                                                    wyglada to na teleturniej...
                                                  • ana_tevka Caruzzo 27.04.06, 21:12
                                                    Tobie PMS nie grozi, heh
                                                  • caruzzo Re: Caruzzo 27.04.06, 21:13
                                                    ana_tevka napisała:

                                                    > Tobie PMS nie grozi, heh
                                                    ------
                                                    dzieki,spokojnie zasnę......
                                                  • Gość: kobietabezserca Re: Caruzzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 21:16
                                                    dobrej nocki zatem!
                                                    malinowych galaretek w ksiezycowym pyle! ciekawe jak smakuje taki sen!? czekam
                                                    na relacje, jesli moge!
                                                  • Gość: kobietabezserca Re: wpuszczona w maliny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 21:17
                                                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:04
                                                    alez.. nie wszystko co smierdzi smakuje, fakt!:))
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:05
                                                    w rzeczy samej.....
                                                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:05
                                                    Ja? W maliny?
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:06
                                                    nie w tataraki.;))
                                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 21:03
                                                    eeeee pozwol ze oslonimy to tajemnicą.....;)
                                                • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:49
                                                  a to się narobiło;;)
                                              • caprissa Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:48
                                                oj Ty:)
                                                a kto bedzie mroweczki szukał?:)
                              • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:33
                                sciolka mila w dotyku... ojej jaka miekka, tylko runac!
                                • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:34
                                  pewnie..jak puchowa kołderka....
                                  • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:35
                                    i zdziebelko sie jakies delikatne trafi
                                    • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:36
                                      oj pani i na kłodę mozna sie natknąć;))))0
                                      • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:37
                                        nie wybiegam tak daleko... lepsze zdzblo niz drzaga
                                        • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:39
                                          w takiej sceneriinie nalezy sie spiszyć
                                          z decyzjami....;)
            • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:09
              no wiec... moze lepiej dac sie wpuscic w maliny niz spadac na szczaw! co?
              • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:13
                pewnie,szczaw w nadmiarze jest szkodliwy;))
        • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:05
          nie zawsze wiesz co klamstwem a co prawda jest!
          a bywa ze mzonka daje poczucie spelnienia na chwile choc!
          • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 18:07
            no tak......lepszy wrobel w garści.......itd;))
      • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 18:03
        kobietabezserca napisała:

        > caruzzo napisał:
        >
        > > Jednym z przejawów naiwności
        > > jest dziękowanie za obiecanki....:))
        > *
        > obiecanki, cacanki...ja ze tak sie wyraze dziekuje nieustannie:)
        > NO I usmiecham sie - hmm naiwnie/?;)
        >
        > *
        > >
        • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 18:05
          z tego wniosek,ze wpuszczenie w maliny moze
          dostarczyć duzo przyjemności.;)
          • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:01
            juz wieszcz Adaś pisał w swoje odzie do młodości....
            "młodości ty nad poziomki wylatuj,...grzyby,betki
            i inne maliny;))
            • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:02
              muchomory tudziez mrowki, bywalo ze mowiono po... francusku!
              • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:04
                niektore biegłe Damy potrafiły tez się
                śmiac po fnancusku;;;))...i nie tylko..;)
                • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:07
                  trendy w modzie wprawdzie biora gore...Francja elegencja nawet usta w...
                  usmiechu!
                  wole jednak smiec sie sielsko anielsko...malinowo
                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:08
                    pewnie....w końcu "Teraz Polska"....;))
                    • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:10
                      w zwiazku z tym NIC jest nam obce! co polskie oczywiscie! rodzimy patriotyzm
                      • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:15
                        oj pani z nowinek światowych tez warto korzystac....
                        gdyz przeciwnie mozna byc posądzonym o zaściankowośc;)
                        • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:18
                          mniemam, ze Wacpan korzystasz z nowosci oraz je w zycie wprowadzasz! inaczej
                          byc w tych malinach koczowal od wiosny do zimy!
                          P.S czas malin zdecydowanie letni jest!
                          teraz czas na jablonie, wkrotce kwitnienie!
                          • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:20
                            jakoś sobie Waćpanno radzę......a koczuję
                            raczej w chaszczach nad rzeką.........;))
                            • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:30
                              bywaja jezyny w chaszczach nad rzeczka.. tak nieopodal
                              • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:44
                                oj tak. bywają...........i inne atrakcje tudzież;))
                                • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:47
                                  wszelakosc roznorakosc oraz nibynicosc... a jednak wiele!
                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny.../?lubie te owocki 27.04.06, 19:50
                                    chytre określenie;)))))))0
    • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 19:50
      i jakby nie patrzec, mzonka w swiezych malinach lepsza od malin mrozonych!
      dziekuje, ze zostalam wpuszczona!
      • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 19:51
        Oj pani masz abonament i wstęp wolny;))))))
        • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 19:52
          ale mam nadzieje ze bez promocji? promocje sa tylko dla naiwnych!
          przeterminowana jakosc!
          • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 19:53
            towar swiezy i na pniu....;))
            • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 19:53
              wchodze!
              • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 19:54
                to znaczy ... biore!
                • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 19:59
                  Maliny, ehhh, ależ one niekiedy uczulają..!
                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:03
                    ana_tevka napisała:

                    > Maliny, ehhh, ależ one niekiedy uczulają..!
                    ------
                    to mozna sie ograniczyc do robienia malinek;)
                    • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:04
                      nie dokazuj mily nie dokazuj... wole czerowne korale!
                      • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:06
                        oj Waćpanno nie wiesz co tracisz;))))))
                        • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:07
                          ja? czy Ona? wiem ze maliny sa smaczne i zdrowe natomiast to o czym Wacpan
                          mowisz i myslisz w zlym jest tonie!
                          • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:09
                            mam glowę popiołem sypać?
                            • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:10
                              nie wpuszczaj mnie w maliny!
                              • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:12
                                coz....próbować zawsze trzeba.....
                            • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:12
                              choc nie jestem alergiczka , moge sie uczulic!!!!
                              • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:13
                                nie uczulam..a wręcz przeciwnie......moze
                                byc dzialanie lecznicze;)
                                • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:14
                                  antidotum na maliny... hmmm nie znam
                                  • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:15
                                    raczej zamiast....jako rekompensata za
                                    stracone przyjemności...;)
                • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:02
                  masz prawo pierwokupu;;)
                  • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:05
                    Hmmm, robienie malinek? Mniej wyzywajaca jest wysypka na twarzy:)
                    • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:06
                      moga powstac co najwyzej rumience;))
                      • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:19
                        Uczulenie to raczej wysypka, szczęśliwi ci, u ktorych alergia objawia sie
                        rumieńcami;) Wole poziomki, choc nikt nikogo w nie nie wpuszcza:))
                        • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:20
                          ale mozna np. zabrac na poziomki;))
                          • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:22
                            Mozna, a jakze:) Nawet milej, bo nie kłują i smaczniusie z ...bitą śmietaną;)
                            • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:23
                              a nie boi się Waćpanna po lesie paradować;))
                              • ana_tevka Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:26
                                Eeee, w lesie jeszcze nic złego mnie nie spotkalo, co najwyzej chutliwy lesniczy:)
                                Ale mowie takiemu, ze boli mnie glowa, hehe
                                • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 20:28
                                  to jakis naiwny lesniczy.....nie lepiej
                                  zmienic nadlesnictwo...
                                  • Gość: no...,no...,no... Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 22:06
                                    Chętnie w malinowy chruśniak:)dam się wpuścić:)))
                                    • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 22:09
                                      no no no!!! o tym wlasnie mowi sie w tym watku... lepiej w malinowe chrusciaki
                                      niz "na szczaw"
                                      • Gość: no...,no...,no... Re: Wpuszczeni w maliny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 22:14
                                        Taaak???No to sorry:)Strasznie długi wątek,toteż nie czytałam,ale całkiem
                                        fajnie ,że w tych krzakach będzie nas większa kompania:)))
                                        Uwielbiam maliny:),ale przeciw zupie szczawiowej też nic nie mam:))))
                                        • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 22:18
                                          Najbardziej popularna malina pospolita Rubus idaeus - zdrowsza od szczawiu,
                                          rosnie dziko w lasach i na zrebach, krzew kolczasty!
                                          Doskonala jako srodek napotny!
                                          • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 28.04.06, 11:33
                                            jak się pogoda nie zmieni,to kto wie....moze malinki
                                            do kuracji będą potrzebne.....;))
                                            wczoraj mialem awarię kompa i dlatego tak niespodziewanie
                                            umknąłem.:))
                                            • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 28.04.06, 20:15
                                              awarie zwykle niespodziewane sa!
                                              przebolalam znikniecie!
                                              Dzis na siolo wyruszam, gdzie muzy wsi ...
                                              Milych doznan zycze.Do nastepnego KbS
                                              • caruzzo Re: Wpuszczeni w maliny... 28.04.06, 20:17
                                                dzięki.....powodzenia zyczę......;))
    • kobietabezserca Re: Wpuszczeni w maliny... 27.04.06, 22:05
      wiec z łaski swojej, może wyrazisz sie jasno!
    • wmro Re: Wpuszczeni w maliny... 28.04.06, 20:34
      Panie C., a czy nie dziękować za więcej niż się oczekuje?
      Czasem zwykłe, ludzkie "dziękuję" znaczy wiele, a tzw. obiecanki stają się
      rzczywistością:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka