Dodaj do ulubionych

mam romans

15.05.06, 11:29
mam romans w pracy z kolezanką. Jest naprawde wspaniale i cudownie. spędzamy
piekne chwile wieczorami po pracy, w pracy kazde spotkanie to pocałunek.
Sęk w tym że jesteśmy oboje jesteśmy po ślubie. Czas nam płynie naprawdę miło
i przyjemnie.Ona sie boi bo nigdy w życiu jej sie coś takiego nie stało. A z
tego co widze to to sie przeobraziło w uczucie miłości. Nie chcemy sie
rozwodzić choć wyznajemy sobie miłość i spędzamy piękne chwile. Jej rodzina
zaczyna cos podejrzewac a i moja żona wykorzystuje swój szósty zmysł i coś
czuje. Hmmm i to chyba nie wiosenny romans
Obserwuj wątek
    • bettina75 Re: mam romans 15.05.06, 11:34
      Jak sie nie ma problemow zyciowych, to trzeba sobie sprawic kochanka/-nke....

      Teraz zacznie sie prawdziwy problem...nie zazdroszcze....

      Jak sobie poscielicie ta sie wyspicie...

      a tak by the way, nie chcialabym byc na miejscu Twojej zony:(
    • Gość: paulinaml1 Re: mam romans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 11:56
      Oboje jestescie nie w porzadku i myslicie egoistycznie olewajac i raniac rodziny
      • macfm Re: mam romans 15.05.06, 12:09
        Wiesz co to jest takie słodkie miłe i nie winne że przerwać to to jak zakrecić
        kranik z miodem. Rozkosz ponownego zakochania się i smakowania zakazanego
        owocka. Czy naprawde jesteśmy jedyni??
        • Gość: paulinaml1 Re: mam romans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 12:16
          ja rozumiem ze to jest super mile i przyjemne, ale mimo to lepiej skonczyc i
          przerwac
        • Gość: ona Re: mam romans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 12:20
          Nie, nie jesteście, ale tak sie utarło, że w dobrym guście jest wypominać
          innym. Wiem, co przeżywasz, radośc tak wielka, że chciałbyś powiedzieć o tym
          każdemu, kto zechce słuchać. Ja Cię nie oceniam. Flirty i romanse się zdarzają
          i większości wypadkow - wypalają, przychodzi znużenie. Jesteś w poczatkowej
          fazie euforii :) Potem będzie inaczej. Ciesz się życiem.
          • paulinaml1 Re: mam romans 15.05.06, 12:35
            jak mozna sie cieszyc zyciem raniac zone, meza i dzieci?
            • piotr_321 Re: mam romans 15.05.06, 12:41
              Czy myslisz, ze on jest na tyle inteligentny by to zrozumiec ? :)
              • paulinaml1 Re: mam romans 15.05.06, 12:43
                mysle , ze jest za bardzo oczarowany w tej chwili, ale to mu da moze do
                myslenia. wierze, ze jest na tyle inteligentnym i wartosciowym czlowiekiem zeby
                postepowac wedlug zasad etycznych i moralnych.
                • piotr_321 Re: mam romans 15.05.06, 12:46
                  Za etyke i moralnosc dzis nikt nie placi :)
                  • paulinaml1 Re: mam romans 15.05.06, 12:47
                    Ty jak zwykle niepowazny jestes, watek popsujesz;p
                    • piotr_321 Re: mam romans 15.05.06, 12:50
                      Jezeli sadzisz, ze go to ruszy co powiesz, to jestes w bledzie :)
                      Ludzie napadali na inne panstwa z powodu kobiety :)
                      • paulinaml1 Re: mam romans 15.05.06, 12:55
                        moze sie zastanowi co jest wazniejsze.romans czy rodzina kochajaca sie i
                        ufajaca sobie
                        • meduza4 Re: mam romans 15.05.06, 13:06
                          Tia, jak się żona dowie o wszystkim i wniesie sprawę rozwodową to będziemy mieli
                          kolejny wątek, mniej więcej treści: "Żona mnie zostawia. I o co??? O niewinny,
                          słodki romansik z koleżanką z pracy. Potraficie to sobie wyobrazić? No przecież
                          ja musiałem się w to wpakować bo to był kranik z miodem, a żona tego nie rozumie".

                          W końcu jakoś się te nowe wątki muszą rodzić, ja zazwyczaj nie mam nic do
                          powiedzenia oprócz tego, że albo się do mnie jakiś żonaty przyczepi albo jakiś
                          stary dziadyga. No więc dla dobra forum, niektórzy muszą zdradzać żony ;-)


                          Jakbym miała coś komuś życzyć w tej chwili to zyczyłabym owej żonie kolejnego,
                          dojrzalszego męża :-)
                          • paulinaml1 Re: mam romans 15.05.06, 13:08
                            kolejny to nie to samo, lepiej byloby gdyby ten sie zastanowil co to jest
                            milosc i co jest wazne w zyciu
                            • meduza4 Re: mam romans 15.05.06, 13:14
                              No wiesz, na miejscu tej żony to nie wiem czy potrafiłabym dłużej kochać takiego
                              gada. Mówisz, że kolejny to nie to samo? Może właśnie o to mi chodzi: żeby nigdy
                              w życiu nie spotkało jej to samo.

                              A tak przy okazji: może by ją z naszym forumowym Piotrusiem wyswatać. Piotruś to
                              ponoć ideał i ciekawe co by Autor wątku zrobił jakby go żona dla takiego czy
                              innego idealnego faceta zostawiła???
                              • paulinaml1 Re: mam romans 15.05.06, 13:16
                                Piotrus sie nie nadaje, po takim co zdradzal dac jej kolejnego flirciarza? nie
                                badzmy takie okrutne ;)
                                • meduza4 Re: mam romans 15.05.06, 13:22
                                  Żle zrozumiałaś: Piotrusia możemy jej wyswatać do flirtu, żeby mężowi doprawiła
                                  rogi sięgające samego Księżyca. Jak się dziewczyna już zabawi i trochę sobie od
                                  życia użyje to na drugiego męża wybierzemy jej statecznego pana, troskliwego i
                                  dbającego o rodzinę, przy tym bogatego :-)
                                  • paulinaml1 Re: mam romans 15.05.06, 13:29
                                    aaaa, Piotrek w ramach zemsty ;p rozumiem.
                                    Ale moze sie jeszcze nawroca, jest szansa. Zdrady sie zdarzaja, chociaz nie
                                    powinny, lepiej to naprawic niz sie poddac. chyba ze mialy by sie ciagle zdarzac
                                    • piotr_321 Re: mam romans 15.05.06, 14:35
                                      No ladnie, widze, ze chcecie mnie wykorzystac w niecnych celach :)
                                      • meduza4 Re: mam romans 15.05.06, 14:38
                                        Piotruś, demon Cię chyba opętał ;-PPP

                                        My??? Wykorzystać Ciebie??? Ani nawet Cię nie tkniemy.
                                        A cel nie jest niecny tylko szlachetny :-)))
                                        Ty po prostu musisz się poświęcić dla dobra sprawy :-)))
                                        • piotr_321 Re: mam romans 15.05.06, 14:57
                                          A szkoda, bo liczylem na potrojne wykorzystanie ;)
                                          Jaki to jednak swiat okazuje sie szlachetny teraz ;)
                  • ladyx Re: mam romans 15.05.06, 12:49
                    podobno za kulturę też nie...
                    • piotr_321 Re: mam romans 15.05.06, 12:50
                      Zalezy w jakim miejscu :) Lokajowi placa :)
            • Gość: gocha033 Widac, mozna. IP: *.pools.arcor-ip.net 15.05.06, 13:30
              paulinaml1 napisała:
              > jak mozna sie cieszyc zyciem raniac zone, meza i dzieci?

              A jak - to ich spytaj, jak oni sie ciesza.
              Ponasto , gdy zona maz i dzieci nic nie wiedza, to nie sa ranieni, bo jak?



        • paulinaml1 Re: mam romans 15.05.06, 13:00
          pewnie ze nie jestescie jedyni, przeciez w tych czasach mnostwo jest rozwodow i
          rozbitych rodzin. powodem jest egoistyczne myslenie
          • facettt Totalna bzudra, Zlotko :) 15.05.06, 13:37
            paulinaml1 napisała:

            > przeciez w tych czasach mnostwo jest rozwodow i rozbitych rodzin.
            powodem jest egoistyczne myslenie.

            W dzisiejszych czasach jest mniejsza walka o byt , niz 100-200 lat temu, gdyz
            poziom zycia mamy jednak wyzszy. EGOIZMU jest mniej, niz bylo wtedy, gdy ludzie
            umierali z glodu na ulicach i nikt im pomoc nie chcial (odsylam chociazby do
            lektury "Lalki" Prusa).

            POwodem NIE JEST wiekszy egoizm, lecz po prostu rozluznienie obyczajow
            i wieksza wolnosc...
            • Gość: paulinaml1 Re: Totalna bzudra, Zlotko :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 13:55
              wolnosc? co to za wolnosc, to puszczanie sie po prostu
              oczywiscie , ze egoizm, myslenie tylko o sobie i swoich przyjemnosciach
              • facettt Totalna , ahistoryczna bzudra, Zlotko :) 15.05.06, 14:00
                Gość portalu: paulinaml1 napisał(a):
                > wolnosc? co to za wolnosc, to puszczanie sie po prostu
                > oczywiscie , ze egoizm, myslenie tylko o sobie i swoich przyjemnosciach.

                Totalna bzdura. Wiekszosc ludzi ZAWSZE myslala glownie o wlasnych
                przyjemnosciach. Totalna bieda, i brak warunkow do samorealizacji powodowal,
                ze nie bylo mozliwe zaspokojenie wlasnych pragnien.

                Nieliczni bogaci - zdradzalo (sie) wtedy tak samo , jak to czyni sie dzisiaj.

                Nie masz pojecia o historiii obyczajow.

                Zakres egoizmu jest dzis MNIEJSZY , niz byl kiedys...

                Rozwodow jest zas wiecej, gdy za zdrady nie kamienuje sie juz, ani nie wyrzuca
                ze wsi, a wiekszosc stac na oplacenie kosztow rozwodu i alimenty.



    • facettt I nic dziwnego, czuje obce perfumy 15.05.06, 13:33
      macfm napisał:
      a i moja żona wykorzystuje swój szósty zmysł i coś
      > czuje. Hmmm i to chyba nie wiosenny romans

      - jak kazda kobieta.

      Radze, zmieniac koszule przed dotarciem do domu :)
    • sweetchocolate Re: mam romans 15.05.06, 13:46
      Domyslam się, że żony to już nie kochasz skoro innej miłośc wyznajesz ;)
      • iwona334 sa jeszcze 3 inne mozliwosci :) 15.05.06, 13:55
        sweetchocolate napisała:
        > Domyslam się, że żony to już nie kochasz skoro innej miłośc wyznajesz ;)

        a) zone kocha, a tej opowiada bajki.
        b) nie kocha zadnej
        c) ma serce jak tramwaj i kocha je obie.

        Optuje za ostatnia wersja.
        • Gość: paulinaml1 Re: sa jeszcze 3 inne mozliwosci :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 13:59
          raczej kocha tylko siebie
          • iwona334 Re: sa jeszcze 3 inne mozliwosci :) 15.05.06, 14:04
            Gość portalu: paulinaml1 napisał(a):
            > raczej kocha tylko siebie.

            Te wymienilam. To jest opcja:

            b) nie kocha zadnej z nich.

            W sumie opcja ta jest najlepsza, bo facet przynajmnej wie co robi
            i nie poddaje sie emocja, ktore moglyby cos popsuc :)
            • sweetchocolate Re: sa jeszcze 3 inne mozliwosci :) 15.05.06, 14:17
              A co będzie jak się żona dowie? Wtedy to dopiero będą emocje. Znaczy, że raczej
              nie myśli... głową.
              • iwona334 Re: sa jeszcze 3 inne mozliwosci :) 15.05.06, 14:23
                sweetchocolate napisała:
                > A co będzie jak się żona dowie? Wtedy to dopiero będą emocje.
                Znaczy, że raczej nie myśli... głową.

                Powtarzasz bajki porzuconych zon, ktorym mezowie potem opowiadaja ,
                ze sie glupio zakochali.
                Albo one ich omamily erosem.

                Faceci zdradzaja najczesciej, bo tak chca, bo to lubia.

                Ryzyko "wpadki" w romansie zawsze istnieje.
                Najmniejsze jest wtedy, gdy sie emocjonalnie kontroluje sytuacje.

                • sweetchocolate Re: sa jeszcze 3 inne mozliwosci :) 15.05.06, 14:40
                  Nie zrozumiałaś mnie. Czy mozna mówić o kontrolowaniu emocji drugiej osoby?
                  • meduza4 Re: sa jeszcze 3 inne mozliwosci :) 15.05.06, 14:48
                    Sądząc po tym "kraniku z miodem" i innych tym podobnych wstawkach, to Autor jest
                    pod wpływem emocji i cała dyskusja o kontrolowaniu emocji własnych czy cudzych
                    na nic się tu zda.

                    Ja zaproponuję coś innego: można zakładać, że to tylko romans, obiecywać sobie
                    i drugiej osobie, że to tak bez zobowiązań, ale życie to życie i nigdy nie
                    wiadomo jak się sprawy potoczą. I z tej przyczyny romans to zawsze hazard, bo a
                    nuż żona pofatyguje się wieczorem po męża do pracy... i zastanie na obłapianiu
                    się z koleżanką.
                    • sweetchocolate Re: sa jeszcze 3 inne mozliwosci :) 15.05.06, 15:01
                      Nie wiem, czy słusznym jest założenie, że to "tylko" romans, bo nawet jeśli sam
                      wychodzi z takiego założenia, a nie sądzę, to po drodze ma doczynienia jeszcze
                      z emocjami kochanki, która czy On chce czy nie, zawsze może się zaangażować,
                      nie wspominając już o szanownej małżonce.
    • nom73 Re: mam romans 15.05.06, 14:30
      i co przez ten wpis chciałeś osiągnąć, pochwalić się, szukasz rozgrzeszenia czy
      może coś innego? :-)
      • obrotowy Re: mam romans 15.05.06, 14:34
        Jakis admin z innego forum sie nudzi i nakreca dyskusje,
        a Ty mu psujesz robote :)))
        • meduza4 Re: mam romans 15.05.06, 14:42
          No, może mu płacą?

          A tak przy okazji to czy na tym forum płacą jakieś honorarium za wymyślanie
          takich historyjek? Powymyślałabym, jakby płacili :-)
          • obrotowy mam sexans (on wskazuje mi kierunek dobrego sexu) 15.05.06, 14:53
            meduza4 napisała:
            > No, może mu płacą?

            Nawet na pewno.
            Od jednego zlapanego "Zywca" (czyli postu) jeden prawdziwy Zywiec :)))

            Pisz na Berdzyczow, przepraszam, na ABuse, chyba, ze Zywca nie lubisz :)))
            • Gość: no...no...no... Re: mam sexans (on wskazuje mi kierunek dobrego s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 18:17
              Wiosenne zauroczenie.
              Cudowna odmiana.W pracy na dzień dobry-buziaczek...No i ona...wiecznie
              uśmiechnięta,wpatrzona w "swego"Apolla,nie zrzędzi,no tylko
              kocha,kocha,kocha...

              A z żoną?Cóż.. szarość dnia.
              Czy można się dziwić,że jest taki...wiosenny?

              Pamiętać jednak należy,że maj nie trwa cały rok i trzeba uważać,bo lądowanie w
              rzeczywistości bywa twarde...
              Żona może powiedzieć:"O.K s.p.a.d.a.j" No i wtedy on zrozumie,że kocha
              rodzinę,że rodzina jest najważniejsza i inne zgrane bzdety,które świat już
              zna...
              Czar pryska.Afrodyta zaczyna też zrzędzić,kłopoty przygaszają żar
              uczuć.Uuuu...A miało być(kurdę!!!)tak pięknie...

              "Niejeden by nie zaczynał ,
              Gdyby mógł przewidzieć finał..."

              Ta wiosna,niech ją licho!!!:))))))))))))))))))))))))))
    • domisku_21 Re: mam romans 15.05.06, 21:38
      macfm napisał:

      > mam romans w pracy z kolezanką. Jest naprawde wspaniale i cudownie. spędzamy
      > piekne chwile wieczorami po pracy, w pracy kazde spotkanie to pocałunek.
      > Sęk w tym że jesteśmy oboje jesteśmy po ślubie. Czas nam płynie naprawdę miło
      > i przyjemnie.Ona sie boi bo nigdy w życiu jej sie coś takiego nie stało. A z
      > tego co widze to to sie przeobraziło w uczucie miłości. Nie chcemy sie
      > rozwodzić choć wyznajemy sobie miłość i spędzamy piękne chwile. Jej rodzina
      > zaczyna cos podejrzewac a i moja żona wykorzystuje swój szósty zmysł i coś
      > czuje. Hmmm i to chyba nie wiosenny romans


      gdybys byl moim mezem....reka-noga-mozg na scianie......przysiegales????
      • facettt Kazda Milosc jest Piekna :) 15.05.06, 21:52
        malzenska...
        pozamalzenska...
        obojetne.

        To tak na podsumowanie :)
        • zo-nalk Re: Kazda Milosc jest Piekna :) 15.05.06, 21:54
          a konsekwecje rozne
          • zo-nalk errata: konsekwencje:) 15.05.06, 21:55
          • facettt Re: Kazda Milosc jest Piekna :) 15.05.06, 21:56
            To wiadomo - ale przezycie jadnakowo piekne:)
            • zo-nalk Re: Kazda Milosc jest Piekna :) 15.05.06, 21:59
              no nie wiem czy jednakowo, bo przeciez zdradzajac myslisz mimo woli o swojej
              zonie, chocby nawet tylko ulamkami sekund
              • facettt Re: Kazda Milosc jest Piekna :) 15.05.06, 22:01
                To bajki. Prawdziwa milosc naprawde nie zna granic.
                Kto tego nie doswiadczyl - nie rozumie.
                • bettina75 Re: Kazda Milosc jest Piekna :) 15.05.06, 22:04
                  Dziwne, mowisz moimi slowami, a mimo tego nie rozumiemy sie.
                  Pewnie mamy rozne pojecie na temat prawdziwej milosci.
                  Ja majac meza ktorego kocham naprawde, nie interesuje sie innymi mezczyznami,
                  nie wspominajac o zdradzie.
                  • facettt To piekne : 15.05.06, 22:06
                    Kochaj go.
                    I nie zajmuj sie innymi glupotami na forum :)
                    • bettina75 Re: To piekne : 15.05.06, 22:13
                      Kochac nie oznacza patrzec na siebie, kochac znaczy patrzec w jednym kierunku,
                      a wolnosc osobista to brama do milosci:))
          • domisku_21 Re: Kazda Milosc jest Piekna :) 15.05.06, 21:57
            nie ma 10 milosci jednoczesnie..albo kochasz jedna osobe,albo zadnej
            • facettt dziesiec nie - ale dwie tak :) 15.05.06, 21:59
              badz dobrej mysli :)
              • Gość: no...no...no... Wystarczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 22:01
                miłośc własna:)
                Reszta to tylko dodatki.Jeden dodatek czy dwa...grunt,by były gustowne:)
                • domisku_21 Re: Wystarczy.... 15.05.06, 22:02
                  chcecie,zebym dzis zrobila 4 wojne swiatowa w domu???:):):):):):):)
                • facettt Milosc wlasna - to zguba i ograniczenie. 15.05.06, 22:03
                  Tylko Ci, ktorzy nie kochaja siebie, a chca pokochac innych...
                  Sa w stanie kochac bezgranicznie.
                  • domisku_21 Re: Milosc wlasna - to zguba i ograniczenie. 15.05.06, 22:06
                    jakis ty madry...nonono
                  • Gość: no...no...no... Re: Milosc wlasna - to romans na całe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 22:06
                    ...którzy nie kochają siebie...???
                    No nie!
                    Wiesz jak Cię lubię,ale zgodzić się z Tobą -niestety-nie mogę:)
                    Przede wszystkim trzeba kochać siebie,by potem pomyśleć o innych;)

                    • facettt Skromnosc jest najwyzsza cnota :) 15.05.06, 22:08
                      A gdybysmy sie wokol niej zgodzili..
                      O co moglibysmy sie jutro poklocic ? :)
                      • Gość: no...no...no... Re: Skromnosc jest najwyzsza cnota :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 22:10
                        Np.:Kto kogo bardziej lubi?
                        • facettt Re: Skromnosc jest najwyzsza cnota :) 15.05.06, 22:14
                          Nie wiem :)
                          Ja tam nie mam Misia (na Klacie)
                          I nie nienawidze siebie z tego powodu :)

                          C est la vie
                          bon soir :)
                          • Gość: no..no...no... Ważnych cech jest mnóstwo,ale nie miś.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 22:19
                            Ja też nie mam:)
                            I to budzi we mnie podobne odczucia:))))

                            bonne nuit...
    • nieforumna Re: mam romans 15.05.06, 23:39
      • nieforumna Re: mam romans 15.05.06, 23:57
        Nieladnie, nieladnie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka