Gość: s
IP: *.icis.pcz.czest.pl
10.01.03, 17:54
"niekochanym milosc po co, po co, po co?! do niczego
nie przydaje sie. lepiej jest samemu marznac ciepla
noca, niz o kogos nieustannie drzec..."
a ja dalej swoje, ludzie naokolo tokuja jak oszaleli,
mimo, ze padaja rekordy mrozu. romansuja, gwarza,
flirtuja, pija, chlaja, marza, swintusza, pieprza
(doslownie i w przenosni), umieraja z milosci - tej
pierwszej i tej ostatniej, znajduja kogos po kilkunastu
latach samotnosci, ciesza sie, placza, Z Y J A... a
ja... a we mnie zima, mroz i zawierucha...