Co mi jest???????

23.05.06, 23:39
A więc od poczatku, byłam z panem K. kilka lat, nigdy nie byłam szczesliwa,
ale on był szczesliwy ze mna. Wkoncu nie wytrzymałam powiedziałam co mysle i
odeszłam,od pewnych decyzji nie ma odwrotu.Potem byłam sama przez jakies 2
miesiace, tak mi było go brak, brak czułości, bliskości,pewności siebie. Od
1,5 roku krecił sie obok pan M. był kolegą,nic wiecej. Od jakiś 2 tygodni
jestem z nim, przez pierwsze kilka dni zamiast chodzic-latałam, zamiast
mówic-śpiewałam, tak szczesliwa nie byłam jeszce chyba nigdy w życiu. Nie wiem
co się stało ale ogarnia mnie zwatpienie, znów jest mi źle, boję sie go
zranic, porównuje go z K. I nadal za K. tesknie, a jak by jeszcze tego było
mało to odezwał sie do mnie pan T. i prosi o spotkanie(kolega z przed roku,
bedac z K. nawet o nim nie myslałam)Co mi jest? Większość dziewczym piszczała
by ze szcześcia na moim miejscu, a ja nawet nie wiem co mam mysleć...
    • Gość: d Re: Co mi jest??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 00:00
      co masz myslec?! zdecyduj sie w koncu na ktoregos;))
      • velis Re: Co mi jest??????? 24.05.06, 00:12
        To nie jest kwestia decyzji, przez tydzien bedę szczęsliwa a potem znów to samo.
        Moze to egoizm, a może to z nimi jest cos nie tak...
        • theanswerisme Re: Co mi jest??????? 24.05.06, 00:19
          no wiesz, moze zwyczajnie nie jestes jeszcze gotowa na trwaly zwiazek, tylko
          chcesz czegos krotszego, bez wielkich zobowiazan.. to nic zlego.. nie od razu
          trzeba wychodzic za maz;))
    • domisku_21 Re: Co mi jest??????? 24.05.06, 02:19
      doceniamy po utracie....
Pełna wersja