iwanowna
23.08.06, 08:41
Chciałabym Wam coś dać do poczytania...
"Marząc o Tobie w wyobraźni, moje dłonie nadają ci kształt, rysuje twoje
ciało cierpliwie i łagodnie, linie i łuki, jak garncarz pragnę kształtować
każdą twoją wypukłość i wklęsłość. każdą. spojrzeniem, wargami, językiem,
dłońmi, sobą, każdy z twych kielichów miłości. jeśli tylko tego
zapragniesz... Jak odgarniasz sobie kosmyki włosów? czy podwijasz nogi gdy
siedzisz na kanapie, jak spoglądasz w niebo - pysiem całym czy jedynie
spojrzeniem, czy zakopujesz stopy w piasku nad morzem, czy nosisz sukienki
czy dżinsy? jak zasypiasz na brzuszku czy zwinięta w kuleczkę...czy siorbiesz
gdy pijesz ciepłe kakao...czy marszczysz nosek gdy jesteś niezadowolona ech
tak wiele chciałbym wiedzieć poczuć..."
Nie mam pojęcia, kim jest, jak wygląda..
Ale... No właśnie...
Gdy czytam takie słowa, jedna dłoń sięga do włosów, które owijam sobie wokół
palcq, czuję, że czerwienieję, że serce bije mi mocniej...
Niedorzeczność i absurd, ale nie dbam o to...