white.falcon
26.08.06, 14:15
No już różnie mnie na forum nazywano. Byłam "zołzowatą białą kulą
pierza", "kurą rosołową, której ogon warto oberwać" już nie wspomnę o innych
wątpliwej jakości określeniach. Ale tu Herbatnik przesadził. Nazwał nas -
mnie i Justiz - ikonami. Że niby co? Chce nas w ramki oprawić i nabożne modły
uskuteczniać? Czy sugeruje, że lepiej by nas w klasztorze zamknąć? Ani jedno,
ani drugie mi się nie podoba. Ja jestem jak najbardziej żywą osobą z krwi i
kości, a to, że na forum nie używam niecenzuralnych wyrazów - dobrze mnie w
domu wychowali poprostu i nie uznaję używania łaciny podwórkowej poza
nielicznymi wyjątkowymi sytuacjami, kiedy jej użyć poprostu trzeba. Szanuję
ludzi i jeśli odpisuję komuś, to nie z zamiarem popsucia komuś humoru, czy
obrażenia oponenta, choć mogę mieć inne zdanie na jakiś temat, niż oponent i
je przedstawiam. Nie chcę robić za jakąś sztandarową postać, czy ikonę - no
chyba się obrażę. :-/
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=47505198&a=47509606
Komuś z Was przydarzyło się coś takiego, by Was ni z gruszki ni z pietruszki
przyrównano do czegoś, co sobie nawet na myśl nie przyszło?