meduza4
28.03.03, 10:47
i taki oto wiersz stworzylam:
Przywolujac ducha
Dobry duchu swiata! Dokad sie udales,
ze chociaz cie szukam -odnalezc nie moge?
Jezeli gdzies jestes, jasli sie schowales
-tecza siedmiobarwna wskaz mi wreszcie droge,
abym po jej moscie biegnac bez wytchnienia
spotkala cie wreszcie gdzies po drugiej stronie,
gdzie gwiazdy sie pala i gdzie nie ma cienia;
gdzie w mglach popielatych kraniec Ziemi tonie!
Dobry duchu wspomnien -dawny przyjacielu!
Podobno umarles, podobno zginales...
Wolalam twe imie w smutku i w weselu
-nie wiem, co sie stalo... A moze zasnales
jak lesne zwierzatko w swej bezpiecznej norze,
ktore drzy zranione przez zasadzki zycia?
Ublagam Opatrznosc i ona pomoze,
ona poprowadzi, a wiec -wyjdz z ukrycia!
Dobry duchu wiosny! Kiedy sie odrodzisz,
uwolnisz z calunu i powstaniesz z trumny?
Niczym tarcza Slonca -tysiac razy wschodzisz;
mozesz stac sie silny, madrzejszy i dumny!
Twarde rece Boga... zelazo hartuja
i ksztalt mu nadaja wedlug jego woli!
Przeciez jeszcze nie wiesz, co z ciebie wykuja,
a poki cie tworza -wiele rzeczy boli...
------------
ale nie wiem, czy to trafi tam gdzie trzeba,
to znaczy -czy dotknie wlasciwe miejsce w duszy...