Dodaj do ulubionych

nie chce mi sie zyc :-((((((((((((((((((((((((((((

31.03.03, 12:32
No bo jaki jest cel? Nie musi nikt odpowiadac, tak sobie mysle ze ulzy jak
tutaj to oglosze.
Obserwuj wątek
    • apf Re: nie chce mi sie zyc :-((((((((((((((((((((((( 31.03.03, 12:44
      niegrzeczna napisała:

      > No bo jaki jest cel? Nie musi nikt odpowiadac, tak sobie mysle ze ulzy jak
      > tutaj to oglosze.

      Życie nie ma celu, ani sensu, jest za to drogą, a matrix jest wszechobecny:)
      • niegrzeczna Re: nie chce mi sie zyc :-((((((((((((((((((((((( 31.03.03, 12:51
        - droga do czego?
        - a co to takiego ten matrix??
        • apf Re: nie chce mi sie zyc :-((((((((((((((((((((((( 31.03.03, 13:03
          niegrzeczna napisała:

          > - droga do czego?
          > - a co to takiego ten matrix??

          Właśnie poszukiwanie odpowiedzi na twoje pytania, pozwalają żyć i wyżyć się. To
          taka inna wizja świata, inne imponderabilia:)
    • meduza4 Mnie tez sie nie chce... 31.03.03, 13:41
      tylko tyle razy o tym mowilam,ze mi sie juz nawet
      krzyczec nie chce:(((
    • sunrise1 mnie to już w ogóle nie chce się nic a nic 31.03.03, 15:40
      a najbardziej to jak sobie pomyślę, ile jeszcze lat przyjdzie mi się
      męczyć .......



      z
      • dominica Re: mnie to już w ogóle nie chce się nic a nic 09.04.03, 13:31
        sunrise1 napisała:

        > a najbardziej to jak sobie pomyślę, ile jeszcze lat przyjdzie mi się
        > męczyć .......
        >
        Ta odpowiedz dostaje nagrode za najbardziej przygnebiajaca :-(
    • pozo Re: nie chce mi sie zyc :-((((((((((((((((((((((( 31.03.03, 19:05
      niegrzeczna napisała:

      > No bo jaki jest cel? Nie musi nikt odpowiadac, tak sobie mysle ze ulzy jak
      > tutaj to oglosze.

      Nikt ci nie wskaże celu, może ich być setki, kilka lub tylko jeden. Bywają
      okresy w życiu każdego z nas, gdy wśród chaosu codziennych obowiązków trudnym
      staje się zobaczenie tego, co spaja nasze działania, ukierunkowując je w sposób
      sensowny. I wtedy mamy ochotę na "wagary" od życia lub zaczynamy miotać się
      bezładnie w poszukiwaniu czegoś wznioślejszego, wspanialszego od tego, co
      narzuca nam codzienność. Bardzo często takie myślenie charakterystyczne jest
      dla okresu dorastania;)
      Znajdziesz cel, odszukasz go w sobie:)))
    • Gość: Belbo Re: nie chce mi sie zyc :-((((((((((((((((((((((( IP: *.acn.waw.pl 31.03.03, 22:24
      Mi te4z sie czasem nie chce.. wtedy spie..a sny sa takie pokrecone.. :)
      • quickly zycie jest do kitu, ale... 01.04.03, 02:19
        niegrzeczna,
        nie jestes sama w swoim zwatpieniu. Ja tez… zreszta co Ci bede pisac.

        (To mowisz, ze mieszkasz w dzielnicy na litere P???
        Nie jest to czasem Parramatta?
        Kiedys mieszkalem obok, w Moorebank (Szkola Inzynierii Wojskowej), a to juz
        prawie po sasiedzku. Chyba wiesz, co znajduje sie w Holsworthy?)


        --------------------------------------------------------------------------------
        messja, czytalem Twoje wpisyw watkach na moj temat. Bardzo dziekuje.
        Polubilem Cie od samego poczatku… :)))))))

        --------------------------------------------------------------------------------
        meduz4, lubie Twoj charakter! Mozesz tam sobie pisac, ze jestes zalamana i
        masz dosyc… Nie wierzez Ci. Moze masz jakies tam chwilowe zalamanie… Nie
        jestes zdolna do podniesienia rak I wywieszenia bialej flagi (przynajmniej na
        dluzsza mete) – o nie kochanie, nie z tym charakterem! :)))) Tylko moge marzyc
        o tym, zeby miec tutaj “kumpele” wlasnie taka jak Ty.
        • jmx Zycie jest do bani... na ogół 01.04.03, 02:29
          Mistrz w hurcie - Quickly :-)
          • quickly Re: Zycie jest do bani... na ogół 01.04.03, 02:44
            O nie jmx! Tylko nie proboj sie wyglupiac, ze Ty tez… ze watpisz w sens
            zycia… Moze czasami to robisz… Ale kto tego z nas nie robi? Od Ciebie az bije
            cieplem – nie, nie spotkalem wielu na tym forum jak Ty…
            • jmx Re: Zycie jest do bani... na ogół 01.04.03, 03:02
              Nooo... to się doczekałam osobnej odpowiedzi - hurrra! ;-))))))

              Ale serio: nie wątpię w sens życia w ogóle ale w sens mojego... a to różnica.
              Czasem mam już dość tego "oficjalnego" optymizmu :-(

              jmx_przygnieciona

              P.S. Pozdrów Calineczkę ode mnie. Dawno tu nie zaglądała...
              Dobranoc :-)
              • cal-ineczka 96 60 95 ha ha ha ha ha ;))))))))))))))))))))))))) 04.04.03, 10:02
                Dzieki za pozdrowienia jmx!
                Ty też dołujesz? Ty???

                niegrzeczna, 96-60-95 - co to było? Telefon?
                Aaaa wymiary. A na drugiej nodze też masz takie?
                • niegrzeczna Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 04.04.03, 12:51
                  cal-ineczka napisała:

                  > Dzieki za pozdrowienia jmx!
                  > Ty też dołujesz? Ty???
                  >
                  > niegrzeczna, 96-60-95 - co to było? Telefon?
                  > Aaaa wymiary. A na drugiej nodze też masz takie?


                  Tak, mam takie. Dlaczego sie smiejesz ze mnie?. Sama bym chciala miec mniejsze
                  biodra i piersi:(((( Szkoda ze nie mieszkasz w Australii, to bys zobaczyla ze
                  nie sa to wymiary nog. Co do numeru telefonu, to nie publikuje na forum.
                  • niegrzeczna Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 04.04.03, 15:28
                    niegrzeczna napisała:

                    > cal-ineczka napisała:
                    >
                    > > niegrzeczna, 96-60-95 - co to było? Telefon?
                    > > Aaaa wymiary. A na drugiej nodze też masz takie?

                    Jeszcze dodam cal-ineczko ze z baletu moje nogi wygladaja zupelnie inaczej niz
                    rozmiar wyzej. Pozdrawiam
                • jmx Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 05.04.03, 00:56
                  cal-ineczka napisała:

                  > Dzieki za pozdrowienia jmx!
                  No właśnie, gdzie byłaś jak Cię nie było? Nie było nikogo do rozruszania
                  forum ;-)

                  > Ty też dołujesz? Ty???
                  Eeeeeeeee.......


                  > niegrzeczna, 96-60-95 - co to było? Telefon?
                  > Aaaa wymiary. A na drugiej nodze też masz takie?
                  Przecież to ręka...
                  • niegrzeczna Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 05.04.03, 01:18
                    jmx napisała:


                    > > niegrzeczna, 96-60-95 - co to było? Telefon?
                    > > Aaaa wymiary. A na drugiej nodze też masz takie?
                    > Przecież to ręka...

                    No dobrze, jak tak bardzo Wam zalezy niech Wam bedzie ze noga i reka
                    :-)))
                    • cal-ineczka Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 06.04.03, 13:56
                      niegrzeczna to daj trochę! Ja bym chciala przytyć, podziel sie.......
                      Ale tak serio to jestes chyba moim sobowtórem!!

                      jmx, pomylilam Cie.
                      Ja sama tak ostatnio doluje, tak, że hej.
                      A dziś robie sobie wolne od tego dołowania ;)))))
                      ( Niespałam od piątku i zaczyna mi odbijac - ale to tez w koncu sposób na
                      życie ;)))))))
                      • zwykla Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 06.04.03, 15:05
                        cal-ineczka napisała:

                        > niegrzeczna to daj trochę! Ja bym chciala przytyć, podziel sie.......

                        No i po co wypisywac takie rzeczy? Czy nie lepiej napisac cos milego?



                        > Ale tak serio to jestes chyba moim sobowtórem!!

                        nie wyglada na to... raczej wrecz przeciwnie
                        • Gość: cal-ineczka 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) IP: *.ok.ae.wroc.pl 09.04.03, 15:10
                          zwykla dobijasz mnie. Ja mam powiedziec cos milego? A ja potrafie?
                          Jak mowie to nikt nie odpowiada, wiec chyba nie warto.
                          Z tym sobowtorem mialas racje - kto by tam podawal swoje publiczne dane.
                          Ale tak troche podobna to jestem ;)
                          Tylko - skad wiesz? Widzisz mnie z monitora?
                          Wiesz co....to niewazne czy to rozumiem. Punkt dla Ciebie ;)
                          ;)))))))
                          • zwykla Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 10.04.03, 01:08
                            Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

                            > zwykla dobijasz mnie. Ja mam powiedziec cos milego? A ja potrafie?
                            > Jak mowie to nikt nie odpowiada, wiec chyba nie warto.
                            > Z tym sobowtorem mialas racje - kto by tam podawal swoje publiczne dane.

                            Ale za to publicznie biegasz po forum krzyczac: quickly kocham Cie, szaleje za
                            Toba itd. I wtedy nikt sie Ciebie nie czepial.
                          • ssasha Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 10.04.03, 08:34
                            Gość portalu: cal-ineczka napisał(a): powyzej

                            Dam tobie dobra rade: wyluzuj. Zawsze bedzie ktos od Ciebie ladniejszy,
                            mlodszy, delikatniejszy, bardziej fascynujacy, bardziej kobiecy, seksowny itd
                            itp.
                            Takie jest niestety zycie.
                            Wystrzelasz je??? Nie. Bo by Ci zycia nie starczylo. Nie przystosujesz kobieto
                            swiata do siebie. Musisz zmienic swoj sposob myslenia. Nabrac pewnosci
                            siebie. Mialem taka dziewczyne, ktora niestety zameczyla swoim podejsciem.
                            Zmien postawe swoja bo inaczej zwariujesz. Dobrze Tobie radze. Pozdrawiam.
                            • cal-ineczka 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 10.04.03, 11:13
                              To nie tak! Ja wcale nie mam żadnego żalu do nikogo, do żadnej dziewczyny!
                              Jak coś pisze to tak sobie dla 'jaj' a wy to odbieracie że ja was wystraszam.
                              Nigdy w życiu nie zabierałabym nikomu wolności, to nie tak.........
                              ........i co..-znow mowie jak do ściany.
                              A quickly.....quickly to świetny gość.
                              Jego życie to wolność, nie potrafiłby żyć w klatce.
                              Wpada tu czasem, otwiera klatke
                              mowi każdemu - fruń - już potrafisz!
                              i patrzy jak pieknie lecimy w nieznane.......
                              • zwykla Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 10.04.03, 11:29
                                cal-ineczka napisała:

                                > To nie tak! Ja wcale nie mam żadnego żalu do nikogo, do żadnej dziewczyny!
                                > Jak coś pisze to tak sobie dla 'jaj' a wy to odbieracie że ja was wystraszam.

                                A o co mozesz miec zal do innych dziewczyn???

                                No tak, dla Ciebie robienie komus przykrosci to sa jaja.
                                • cal-ineczka Wysoki Sądzie.................... 10.04.03, 13:59
                                  Musialabym miec najpierw do kogos niesamowity zal, zeby potem robic przykrosc.
                                  Nie mam w zwyczaju robic komus przykrosci jednak nawet wtedy gdy mam żal.
                                  Ale żadnego żalu tu do nikogo nie mam - wiec o co chodzi?
                                  Nigdy nie mialam zlych intencji - jesli ktos jest prawnikiem to przyzna racje
                                  ze jestem niewinna.
                                  • zwykla Re: Wysoki Sądzie.................... 10.04.03, 14:17
                                    cal-ineczka napisała:

                                    > Musialabym miec najpierw do kogos niesamowity zal, zeby potem robic przykrosc.
                                    > Nie mam w zwyczaju robic komus przykrosci jednak nawet wtedy gdy mam żal.
                                    > Ale żadnego żalu tu do nikogo nie mam - wiec o co chodzi?
                                    > Nigdy nie mialam zlych intencji - jesli ktos jest prawnikiem to przyzna racje
                                    > ze jestem niewinna.

                                    Tym bardziej jest to dziwne ze piszesz zlosliwosci pod adresem osoby do ktorej
                                    nie masz zalu. Az strach pomyslec jak traktujesz tych do ktorych masz zal :-(((
                                    • cal-ineczka czy twoje nerki są użyteczne, zwykła ? 10.04.03, 14:58
                                      zwykla:
                                      lepiej żebyś nie wiedziała......
                                      włąśnie siedze z pokrwawioną siekierą przy koputerze......
                                      wszyscy czemuś wyszli z sali.....
                                      a ja mam wszystkie komputery tylko dla siebie!!!!!!!!
                                      • zwykla Re: czy twoje nerki są użyteczne, zwykła ? 10.04.03, 15:07
                                        cal-ineczka napisała:

                                        > zwykla:
                                        > lepiej żebyś nie wiedziała......
                                        > włąśnie siedze z pokrwawioną siekierą przy koputerze......
                                        > wszyscy czemuś wyszli z sali.....
                                        > a ja mam wszystkie komputery tylko dla siebie!!!!!!!!

                                        Nie zdziwilabym sie ani troche. Wygladasz mi na taka ktora po trupach...
                                        • cal-ineczka *** 10.04.03, 15:25
                                          Dobra, wylacze te "noc żywych trupów" w TV bo jakos mi w żyły wchodzi.
                                          Co chciałaś zwykła?
                                          Może kawy?
                                          Dobrą robię ;)
                      • jmx Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 06.04.03, 22:27
                        cal-ineczka napisała:

                        > A dziś robie sobie wolne od tego dołowania ;)))))
                        > ( Niespałam od piątku i zaczyna mi odbijac - ale to tez w koncu sposób na
                        > życie ;)))))))
                        Bo miłośc wybitnie przeszkadza w spaniu ;-)))))))))
                        • Gość: cal-ineczka Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) IP: *.ok.ae.wroc.pl 09.04.03, 15:15
                          nie, nie, to nie tak !!!!!!!!!!!!!!!!
                          Ale zauważyłam pewną rzecz: Jak jestem wyspana (o np tj dzis)
                          to zaluje ze zyje. Natomiast jak tak nie spie iles nocy to wtedy
                          jest mi juz i tak wszystko jedno ;))))
                          Wiec warto nie spac ;)

                          • jmx Re: 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 10.04.03, 00:52
                            Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

                            > nie, nie, to nie tak !!!!!!!!!!!!!!!!
                            > Ale zauważyłam pewną rzecz: Jak jestem wyspana (o np tj dzis)
                            > to zaluje ze zyje. Natomiast jak tak nie spie iles nocy to wtedy
                            > jest mi juz i tak wszystko jedno ;))))
                            > Wiec warto nie spac ;)

                            Pewnie, że nie warto! Szkoda nocy marnować na... spanie ;-)))
                            • cal-ineczka 96 60 95 ha ha ha ha ha ;)))))))))))))))))))) 10.04.03, 11:04
                              No nie? Przespać całe życie.. - szkoda życia!
                              -Jest tylko jedno.. ;)))
                              Są dwie wersje:
                              1) Jak ktoś dużo śpi to szybciej umiera
                              2) Jak ktoś dużo śpi ten lepiej sie uczy
                              ;)
        • niegrzeczna quickly, to jak juz 01.04.03, 04:16
          quickly napisał:

          > (To mowisz, ze mieszkasz w dzielnicy na litere P???
          > Nie jest to czasem Parramatta?
          > Kiedys mieszkalem obok, w Moorebank (Szkola Inzynierii Wojskowej), a to juz
          > prawie po sasiedzku. Chyba wiesz, co znajduje sie w Holsworthy?)

          quicklyyyyyyyy, to jak juz prawie oglosiles moj adres, to moze jescze dodac ze
          mam 20 lat, studiuje, 167, 56kilogramow, 96-60-95, fajnie?



          • quickly Re: quickly, to jak juz 01.04.03, 06:15
            Wymiary 96-60-95 to dobrze, czy zle?
            60 ??? w pasie 60??? Musisz byc szczupla jak osa! 96cm w piersiach??? hm… :-
            )))))

            Szczerze mowiac, to nie znam swoich wymiarow. Co roku pani pielegniarka mierzy
            mnie w piersiach, cos tam pozniej zapisuje, kaze odczytywac literki, patrzy czy
            siusiu ma ladny kolor. Na koncu przystawia stempelek z “1”. (Ale dzien
            wczesniej nie mozna pic, bo siusiu moze nie miec odpowiedniego “koloru”).

            Na szczescie na kilogramach i centymetrach, to ja sie troche znam. 56kg? No
            to jestes leciutka jak piorko. 167cm wzrostu? Hm, to ani duzo ani malo – tak,
            mniej wiecej, w sam raz.

            No dobrze, juz Cie nie mecze.
            Zycze powodzenia na egzaminach.
            • niegrzeczna Re: quickly, to jak juz 01.04.03, 08:20
              quickly napisał:
              >
              > No dobrze, juz Cie nie mecze.
              > Zycze powodzenia na egzaminach.

              No nieee bez przesady, mozesz meczyc, zapraszam. Ale tylko nie pytaj na jakiej
              ulicy rezyduje :)))) Jestem raczej prywatna osoba.
    • ona55 Re: nie chce mi sie zyc :-((((((((((((((((((((((( 01.04.03, 04:09
      quickly Twoje odpowiedzi sie nie licza, bo jestes teraz w szczesliwym amoku.
      No to jak glodnego zrozumiesz???
      • quickly czas powiedziec do widzenia... 01.04.03, 08:52
        ona55, naprawde myslisz, ze jestem w "szczesliwym amoku"?

        -------------------------------------------------------------------------------
        niegrzeczna, nie przejmuj sie tym. Nie zapytam sie o Twoj adres.
        Ale milo bylo Cie poznac.

        Zaraz wezme prysznic, zejde do knajpy obejrzec “news” na SBS. Napewno beda
        znow jakies przerazone twarze cywili, tepe pyski zoldakow. Syczacy glos
        spikiera oznajmi ciemnocie, ze udalo sie w celowac w iles tam militarnych celi…

        Pozniej wypije piwo, albo dwa, albo trzy... wyjde na zewnatrz, spojrze w
        niebo. Pod kranem zmocze ociezaly leb. Zamkne oczy , wciagne w pluca swieze
        powietrze i wtedy poplyne do szczesliwej krainy, gdzie byla pani nauczycielka,
        ktora znala odpowiedz na kazde pytanie, gdzie byla usmiechnieta mama, i tata z
        paskiem, i brat z niesamowitymi pomyslami…
      • quickly czas powiedziec do widzenia... 01.04.03, 08:53
        ona55, naprawde myslisz, ze jestem w "szczesliwym amoku"?

        -------------------------------------------------------------------------------
        niegrzeczna, nie przejmuj sie tym. Nie zapytam sie o Twoj adres.
        Ale milo bylo Cie poznac.

        Zaraz wezme prysznic, zejde do knajpy obejrzec “news” na SBS. Napewno beda
        znow jakies przerazone twarze cywili, tepe pyski zoldakow. Syczacy glos
        spikiera oznajmi ciemnocie, ze udalo sie w celowac w iles tam militarnych celi…

        Pozniej wypije piwo, albo dwa, albo trzy... wyjde na zewnatrz, spojrze w
        niebo. Pod kranem zmocze ociezaly leb. Zamkne oczy , wciagne w pluca swieze
        powietrze i wtedy poplyne do szczesliwej krainy, gdzie byla pani nauczycielka,
        ktora znala odpowiedz na kazde pytanie, gdzie byla usmiechnieta mama, i tata z
        paskiem, i brat z niesamowitymi pomyslami…
        • niegrzeczna Re: czas powiedziec do widzenia... 01.04.03, 08:59
          quickly napisał:


          > niegrzeczna, nie przejmuj sie tym. Nie zapytam sie o Twoj adres.
          > Ale milo bylo Cie poznac.
          >

          Dzieki, nie oglaszam swoich osobowych danych publicznie.
        • debestofkropeczka Re: czas powiedziec do widzenia... 02.04.03, 22:26







          Zamkne oczy , wciagne w pluca swieze
          > powietrze i wtedy poplyne do szczesliwej krainy, gdzie byla pani
          nauczycielka,
          > ktora znala odpowiedz na kazde pytanie, gdzie byla usmiechnieta mama, i tata
          z
          > paskiem, i brat z niesamowitymi pomyslami…
          >

          Hmm... , też tak czasem robię. Tylko,że dla mnie wcale nie jest to przyjemne.
          Dopada mnie wówczas ogromny żal ,że to już było. Że nigdy nie wróci...I jakieś
          chore poczuci winy,że nic nie moge zrobić.
          Mam przed oczami moja siostrę. Pamiętam ,że jeszcze niedawno mijałyśmy sie na
          korytarzu w liceum... A dziś jest w Stanach.I nie wiem kiedy wróci.Nie wiem czy
          wróci...Ojciec przestał żartować.Mama żyje w swoim świecie , gdzie zawsze będę
          małą dziewczynką.
          Wszystko się zmienia. Tylko ja nie umiem się przystosować.
          Tak więc quickly strasznie zazdroszczę Ci , że w tym świecie wspomnień
          odnajdujesz spokój. Może i ja się nauczę. Jeszcze nie dziś...
    • messja Re: nie chce mi sie zyc :-((((((((((((((((((((((( 02.04.03, 16:10
      niegrzeczna napisała:

      > No bo jaki jest cel? Nie musi nikt odpowiadac, tak sobie mysle ze ulzy jak
      > tutaj to oglosze.



      a dzisiaj? a dzisiaj chce ci sie zyc?
      • niegrzeczna Re: nie chce mi sie zyc :-((((((((((((((((((((((( 02.04.03, 16:25
        messja napisała:

        >
        > a dzisiaj? a dzisiaj chce ci sie zyc?

        oj chce mesjuniu, odezwal sie ten moj idealny MESKIi facet (po obrazeniu sie).

        Pozdrawiam Cie :)))))
        • messja Re: nie chce mi sie zyc :-((((((((((((((((((((((( 02.04.03, 18:00
          >
          > oj chce mesjuniu, odezwal sie ten moj idealny MESKIi facet (po obrazeniu
          sie).
          >
          > Pozdrawiam Cie :)))))

          to dobrze: dobrze, ze sie odezwal, a jeszcze lepiej, ze zycie nie wydaje sie
          takie bezsensu. tak trzymaj, bez wzgledu na "gadatliwosc" meskiego:)
    • Gość: Anastazja Re: zacznij zyc na nowo IP: *.eltur.com.pl 10.04.03, 09:10
      Wyobraż sobie koleżanko,ze też miałam taki okres w życiu. Byłam szczęśliwa i
      zakochana bylo cudownie przez ponad dwa lata i ...skończyło się, bo powróciła
      ta pierwsza na widok której szybciej mu wzrstał poziom krwii itd. zostawił mnie
      dla tej która go kiedys porzuciła, fatalne zauroczenie. Zostałam sama i
      musiałam przez nastepne pół roku znosić ze stoickim spokojem chwile, kiedy
      widziałam ich razem zakochanych i szalejacych z miłości. Czasami miałam z tego
      powodu nie tylko depresję ale dni kiedy nie chciało mi sie żyć. Schudłam ponad
      10 kg, wyglądałam jak tyczka, sina tyczka, okropnie. Tak rozpaczałam ponad pół
      roku a teraz mimo,ze mam jeszcze w sercu ten żal musiałam pozbierać się i
      zacząć żyć od nowa. Pozdrawiam i życzę duzo siły i wytrwałości.
      • peszka Re: zacznij zyc na nowo 15.04.03, 15:24
        Gość portalu: Anastazja napisał(a):

        > Wyobraż sobie koleżanko,ze też miałam taki okres w życiu. Byłam szczęśliwa i
        > zakochana bylo cudownie przez ponad dwa lata i ...skończyło się, bo powróciła
        > ta pierwsza na widok której szybciej mu wzrstał poziom krwii itd. zostawił
        mnie
        >
        > dla tej która go kiedys porzuciła, fatalne zauroczenie. Zostałam sama i
        > musiałam przez nastepne pół roku znosić ze stoickim spokojem chwile, kiedy
        > widziałam ich razem zakochanych i szalejacych z miłości. Czasami miałam z
        tego
        > powodu nie tylko depresję ale dni kiedy nie chciało mi sie żyć. Schudłam
        ponad
        > 10 kg, wyglądałam jak tyczka, sina tyczka, okropnie. Tak rozpaczałam ponad
        pół
        > roku a teraz mimo,ze mam jeszcze w sercu ten żal musiałam pozbierać się i
        > zacząć żyć od nowa. Pozdrawiam i życzę duzo siły i wytrwałości.

        A bylas na jakichs antydepresyjnych srodkach? Wogole to bardzo mi Ciebie zal
        bo nie ma nic gorszego niz byc opuszczona przez mezczyzne dla innej kobiety.
        Ale podziwiam Cie ze sobie poradzilas.
        • cal-ineczka zacznij zyc na nowo 15.04.03, 19:53
          Ja też Cie podziwiam, a raczej bardzo współczuję, naprawde.
          Ludzie zwykle w takich wypadkach zakochuja sie na nowo - dziala to jak
          lekarstwo, niewiem czemu tak sie dzieje, ale coraz czesciej slysze o tym ze
          ktos chodzi, chodzi, latami, potem przerywa i mowi - przeciez to wszystko nie
          mialo absolutnie sensu. Teraz - to jestem zakochana naprawde!

          Taki przeskok, z jednego na drugiego ;)
          tabliczka czekolady;)
          --
          a i modlitwa w takim przypadku bardzo pomaga!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka