06.06.03, 18:06
Stwierdziłam, że uderzenie w twarz, a dokładnie - w szczękę - boli nie tylko
fizycznie. Boli gdzieś w sercu, w duszy, boli mniej więcej na tej samej
zasadzie, na jakiej boli uderzenie w serce i duszę, gdy nie znajduje się
zrozumienia w dziedzinie uczuciowej u innej osoby. Zadaje się sobie dokładnie
te same pytania: "Dlaczego? Co nie tak zrobiłam? Z jakiego powodu? Czym
zawiniłam?" I nie znajduje się odpowiedzi ani w przypadku fizycznego
uderzenia, ani w przypadku uderzenia sercowego. Wychodzi na jedno i to samo.
Niepowodzenia sercowe można ukryć w duszy, można nie dzielić się
zawiedzionymi uczuciami, omijać skrzętnie temat, a uderzenie fizyczne - cóż,
ból fizyczny nie jest przyjemny, ale dałoby się go znieść, gdyby nie
powstające w duszy pytania, dlaczego za swój cel wybrano konkretną osobę z
całej grupy osób. Wiele pytań powstaje, jakże podobnych do pytań z dziedziny
uczuć. I nie wiadomo, który smutek i żal jest lepszy - w sercu, niewidoczny
na zewnątrz, czy odczuwalny za każdym razem, boleśnie uświadamiający, jak
jednak bogata jest mimika twarzy, na ile niezależna od nas. Nie wiadomo, co
jest lepsze...
Pozdrv.:)
Obserwuj wątek
    • Gość: cal-ineczka Re: Uderzenie IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 06.06.03, 18:21
      To oczywiste, że hizyczny cios jest lepszy - poboli, poboli, przestanie.
      Najpierw sie ma zal, tez i ten psychiczny, ale potem dochodzi sie do wniosku -
      to tylko cios.
      Z czlowiekiem jest inaczej - jak sie nie moze z kims dogadac - to ta druga
      osoba wcale nie widzi fioletowej sliwy pod okiem : wcale sie nie zastanawia, i
      nie mysli ze sprawia komus przykrosc.

      > Pozdrv.:)
      • Gość: cal-ineczka Jedno pewne IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 06.06.03, 18:23
        Tabletki przeciwbolowe dzialaja z takim samym skutkiem na i taki i taki cios.
        ;))))
        • white.falcon Re: Jedno pewne 06.06.03, 18:33
          Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

          > Tabletki przeciwbolowe dzialaja z takim samym skutkiem na i taki i taki cios.
          > ;))))

          Fizyczny ból, zarobiony z racji wykonywanej pracy jednak też boli. I pytania
          powstają te same. Niby człowiek chciał dobrze, a wyszło jak najgorzej dla niego
          samego. No i bądź tu mądry. Fakt, ból fizyczny - to przejściowe. Ból uczuciowy
          trzeba leczyć, by nie "sparszywiała" dusza i nie skamieniało serce. Tabletki tu
          nie pomagają, tylko na jakis czas przytępiają odbiór rzeczywistości.
          Pozdrv.:)
          • Gość: cal-ineczka A właściwie to... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 06.06.03, 20:35
            white.falcon piszesz jakas prace doktorską albo magisterską, czy po co Ci ten
            temat?
            • white.falcon Re: A właściwie to... 06.06.03, 20:39
              Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

              > white.falcon piszesz jakas prace doktorską albo magisterską, czy po co Ci
              ten
              > temat?

              Nie - nie piszę żadnej pracy. Nasunęły mi się skojarzenia, że krzywda zarówno
              fizyczna, jak i uczuciowa, mają podobny smak i podobnie się je czuje.
              Chciałabym się dowiedzieć, czy się mylę w takim swoim myśleniu, czy nie.

              Pozdrv.:)
              • jmx Re: A właściwie to... 06.06.03, 20:51
                white.falcon napisała:

                > Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):
                >
                > > white.falcon piszesz jakas prace doktorską albo magisterską, czy po co Ci
                >
                > ten
                > > temat?
                >
                > Nie - nie piszę żadnej pracy. Nasunęły mi się skojarzenia, że krzywda zarówno
                > fizyczna, jak i uczuciowa, mają podobny smak i podobnie się je czuje.
                > Chciałabym się dowiedzieć, czy się mylę w takim swoim myśleniu, czy nie.
                >
                > Pozdrv.:)

                Myślę, ze każdy czuje to inaczej...
                Ale, mimo wszystko, skłaniałabym się do opinii, że ból psychiczny bardziej.
                • Gość: cal-ineczka Re: A właściwie to... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.06.03, 01:34
                  > fizyczna, jak i uczuciowa, mają podobny smak i podobnie się je czuje.

                  Mysle ze psychicznego bolu sie nie czuje - wtedy nic sie nie czuje. Czy jest
                  lepiej? Wtedy czuje sie wlasne wnetrze, wyrzuty sumienia, okazuje sie ze nic
                  nie ma wiekszego sensu. Albo ma, wtedy jak ma to ma, i tak bardzo nie boli.
                  Warto tam zobaczyc. Tam do srodka. Ale ten rodzaj bolu to zupelnie co innego
                  niz bol fizyczny, to wejscie do piekla.. (albo do nieba), i uswiadomienie
                  sobie, ze gdzies tam po smierci bedziemy sie czuli identycznie. Moze czas cos
                  zmienic.......
                • white.falcon Re: A właściwie to... 07.06.03, 21:53
                  jmx napisała:

                  > Myślę, ze każdy czuje to inaczej...
                  > Ale, mimo wszystko, skłaniałabym się do opinii, że ból psychiczny bardziej.
                  >
                  Sądzę, że masz rację. Ból niezasłużony (nie jestem pewna, czy jest to udane
                  określenie) boli bardziej, niż gdyby się zastanawiać, czy przypadkiem nie
                  zrobiło się czegoś, co mogło zitytować inną osobę aż do tego stopnia, by
                  pominęła inne możliwości porozumienia.
                  Pozdrv.:)
    • Gość: zahedan Re: Uderzenie(w dziób) IP: proxy / 192.168.0.* 06.06.03, 23:59
      ojej,ojej.zahedan zapytac sokół wprost:ty sokół dostać w dziub od twoja facet?
      • white.falcon Re: Uderzenie(w dziób) 07.06.03, 21:47
        Odpowiedzieć Zahedan. Sokół pracować w czymś związanym z pawo, sokół zarobić w
        dziób od petenta.
        Niejako jest to wpisane w ryzyko zawodowe, ale i tak mało miłe.
        Pozdrv.:)
        • quickly Re: Uderzenie(w dziób) 07.06.03, 21:54
          A mysmy tu mysleli, ze to Twoja sympatia za boksowanie sie wziela.
          Wiesz co? Teraz tego skurczybyka podasz do sadu, niech buli gnojek jeden...
          Gdybym blizej mieszkal, to sam bym sprawiedliwosc zrobil.
          • white.falcon Re: Uderzenie(w dziób) 08.06.03, 16:25
            quickly napisał:

            > A mysmy tu mysleli, ze to Twoja sympatia za boksowanie sie wziela.
            > Wiesz co? Teraz tego skurczybyka podasz do sadu, niech buli gnojek jeden...
            > Gdybym blizej mieszkal, to sam bym sprawiedliwosc zrobil.

            Nie miewam takich sympatii. Ale za dobre słowo wielce dziękuję. Ja jestem w na
            tyle komfortowej sytuacji, że jako przedstawicielka organów praworządności, nie
            muszę latać po sądach, bo "grzechy jej zostały policzone, a jeden więcej dodany
            do rejestru".:)

            Pozdrv.:)
    • delicatesca Re: Uderzenie 07.06.03, 01:44
      Uderzenie w twarz jest bardzo ponizajace ddlatego mowisz o bolu duszy
      • quickly Czytac nie umiesz zahedan, czy co? 07.06.03, 05:50
        Pewnie ze oberwala.

        Rozne rzeczy robilem w zyciu, ale z kobietami sie jeszcze nie boksowalem -
        chociaz w druga strone, to bylo... Bardzo nie bolalo, bo otwarta reka bily.

        Ale nie raz mialem taka chec, jak boga kocham, zeby tak... porzadnie walnac!
        Tylko balem sie, ze zabije...

        Ale, ze ja jestem czlowiek bardzo spokojny, nigdy nie wdawalem sie w zadne
        awantury. Zamykalem za soba drzwi, bralem z garazu lopate i szedlem sobie do
        ogrodu. A tam czekal na mnie moj raj i spokoj. Kochaly mnie wszystkie
        kwiaty... Nawet ptaki. Karmnik im zrobilem. Posadzilem drzewa, do ktorych
        przylatywaly spijac nektar... Tam zawsze bylo cicho i spokojnie.

        Ale byly takie, co to za mna nawet do tego ogrodu przybiegaly i glosno
        przekonywaly, ze racja to jest po ich stronie. No to ja grzecznie
        przepraszalem i do samochodu wsiadalem i nad ocean jechalem. A tam siedzac
        sobie nad brzegiem myslalem, ze za tym wielgachnym oceanem jest sobie Afryka
        (jak nad Indyjskim Oceanem mieszkalem), albo Ameryka (jak to nad Spokojnym
        bylo). I dobrze mi bylo. Cicho i przyjemnie, chociaz fale duze jak domy o
        skaly sie rozbijaly.
        • Gość: cal-ineczka uniki? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.06.03, 06:07


          Uniki sa najlepsze. Wtedy nie mowi sie jej ani TAK, ani NIE,
          istna obojętność - a obojętność bardziej zabija niż owe zabicie fizyczne.
          To najlepsza broń.










          quickly napisał:

          > Pewnie ze oberwala.
          >
          > Rozne rzeczy robilem w zyciu, ale z kobietami sie jeszcze nie boksowalem -
          > chociaz w druga strone, to bylo... Bardzo nie bolalo, bo otwarta reka bily.
          >
          > Ale nie raz mialem taka chec, jak boga kocham, zeby tak... porzadnie walnac!
          > Tylko balem sie, ze zabije...
          >
          > Ale, ze ja jestem czlowiek bardzo spokojny, nigdy nie wdawalem sie w zadne
          > awantury. Zamykalem za soba drzwi, bralem z garazu lopate i szedlem sobie
          do
          > ogrodu. A tam czekal na mnie moj raj i spokoj. Kochaly mnie wszystkie
          > kwiaty... Nawet ptaki. Karmnik im zrobilem. Posadzilem drzewa, do ktorych
          > przylatywaly spijac nektar... Tam zawsze bylo cicho i spokojnie.
          >
          > Ale byly takie, co to za mna nawet do tego ogrodu przybiegaly i glosno
          > przekonywaly, ze racja to jest po ich stronie. No to ja grzecznie
          > przepraszalem i do samochodu wsiadalem i nad ocean jechalem. A tam siedzac
          > sobie nad brzegiem myslalem, ze za tym wielgachnym oceanem jest sobie Afryka
          > (jak nad Indyjskim Oceanem mieszkalem), albo Ameryka (jak to nad Spokojnym
          > bylo). I dobrze mi bylo. Cicho i przyjemnie, chociaz fale duze jak domy o
          > skaly sie rozbijaly.
          • Gość: cal-uineczka Re: uniki? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.06.03, 06:09
            To takjakby ona do Ciebie z palnej a Ty jej atomową odrazu,
            koniec wiadomo jaki.
            • quickly Re: uniki? 07.06.03, 06:20
              Jakie tam unki?
              Ja sie po prostu nie lubie klocic. A najbardziej wtedy, jak ktos ma do mnie
              pretensje, za cos czego nie zrobilem. Zebym cos przeskrobal! Ale gdzie tam -
              pretensje za to, czego nie zrobilem!

              Bo ja powinienem, byc taki, a nie taki...

              Ale jestes Ty i jestes moim lekarstwem na wszystkie zmartwienia.
        • white.falcon Re: Czytac nie umiesz zahedan, czy co? 07.06.03, 21:58
          Ojoj, zarobiłam w pracy - nie od faceta. Nie pozwoliłabym sobie na - przede
          wszystkim - zadawanie się z taką osobą (mam szacunek do ludzi, ale do siebie
          też), a po drugie - gorzko by taka osoba pożałowała, bo nie należę do
          bezwolnych mimoz, które płaczą po kątach. Za wyrażenie zdania dziekuję. Ciekawy
          punkt widzenia.:)

          Pozdrv.:)
          • Gość: zahedan Re: Czytac nie umiesz zahedan, czy co? IP: proxy / 192.168.0.* 07.06.03, 22:51
            white.falcon napisała:

            > Ojoj, zarobiłam w pracy - nie od faceta. Nie pozwoliłabym sobie na - przede
            > wszystkim - zadawanie się z taką osobą (mam szacunek do ludzi, ale do siebie
            > też), a po drugie - gorzko by taka osoba pożałowała, bo nie należę do
            > bezwolnych mimoz, które płaczą po kątach. Za wyrażenie zdania dziekuję.
            Ciekawy
            >
            > punkt widzenia.:)
            >
            > Pozdrv.:)
            falcon=ptak.ptak mieć dziób.ty sokół umieć bić faceta?
            • white.falcon Re: Czytac nie umiesz zahedan, czy co? 08.06.03, 16:27
              Gość portalu: zahedan napisał(a):
              > falcon=ptak.ptak mieć dziób.ty sokół umieć bić faceta?

              Falcon - ptak spokojny, aż zbyt spokojny. Nie bić nikogo, bo nie umieć. Falcon
              starać się rozwiązywać problemy drogą negocjacji, pokojowo.

              Pozdrv.:)
      • white.falcon Re: Uderzenie 07.06.03, 21:55
        delicatesca napisała:

        > Uderzenie w twarz jest bardzo ponizajace ddlatego mowisz o bolu duszy

        Dlatego skorzystałam z porównania z bólem uczuciowym. Zaskoczyło mnie
        podobieństwo odczuć.

        Pozdrv.:)
        • quickly Re: Uderzenie 07.06.03, 22:03
          A to byla kobieta! A to zmienia cala sprawe... Eh, te moje domysly.
          No dobrze juz wiecej sie nie bede domyslac.

          Ale dzieki, ze chcaialas o tym napisac.
          • white.falcon Re: Uderzenie 08.06.03, 16:36
            quickly napisał:

            > A to byla kobieta! A to zmienia cala sprawe... Eh, te moje domysly.
            > No dobrze juz wiecej sie nie bede domyslac.
            >
            > Ale dzieki, ze chcaialas o tym napisac.

            Sama doszłam do tego, że całe wydarzenie przedstawiłam w nieco mętny sposób, za
            co przepraszam. Emocje we mnie się kłębiły - dlatego tak wyszło. Jednak tematu
            nie zdejmuję z wokandy, bo jestem ciekawa, co sądzicie na temat tożsamości
            odczuć.

            Pozdrv.:)
    • Gość: zahedan Re: Uderzenie IP: proxy / 192.168.0.* 07.06.03, 22:54
      no sokół ty nie robic z tego tragedia zyciowa
      • white.falcon Re: Uderzenie 08.06.03, 16:30
        Gość portalu: zahedan napisał(a):

        > no sokół ty nie robic z tego tragedia zyciowa

        Sokół nie robić z tego tragedia życiowa, tylko sokół przypominać, że porównałam
        odczucia i stwierdziłam, że odczucie porzucenia i odczucie uderzenia mają
        wspólny mianownik w pewnym sensie i chciałam dowiedzieć się, czy to, co
        odczułam jest porównywalne w odczuciach innych ludzi.

        Pozdrv.:)
        • Gość: zahedan Re: Uderzenie IP: proxy / 192.168.0.* 08.06.03, 17:49
          white.falcon napisała:

          > Gość portalu: zahedan napisał(a):
          >
          > > no sokół ty nie robic z tego tragedia zyciowa
          >
          > Sokół nie robić z tego tragedia życiowa, tylko sokół przypominać, że
          porównałam
          >
          > odczucia i stwierdziłam, że odczucie porzucenia i odczucie uderzenia mają
          > wspólny mianownik w pewnym sensie i chciałam dowiedzieć się, czy to, co
          > odczułam jest porównywalne w odczuciach innych ludzi.
          >
          > Pozdrv.:)
          sokól ty wiedzieć co to jest brzytwa Ockhama?:to być taki duchowny-filozof z
          XIw.on powiedzieć:nie należy mnożyć bytów bez potrzeby...on być niegłupi!

          • white.falcon Re: Uderzenie 08.06.03, 17:51
            Gość portalu: zahedan napisał(a):

            > sokól ty wiedzieć co to jest brzytwa Ockhama?:to być taki duchowny-filozof z
            > XIw.on powiedzieć:nie należy mnożyć bytów bez potrzeby...on być niegłupi!
            >
            Nie mnożę bytów, tylko próbuję je ujednolicić, szukając wspólnych cech je
            łączących.

            Pozdrv.:)
          • jmx Re: Uderzenie 08.06.03, 18:01
            Gość portalu: zahedan napisał(a):

            > sokól ty wiedzieć co to jest brzytwa Ockhama?:to być taki duchowny-filozof z
            > XIw.on powiedzieć:nie należy mnożyć bytów bez potrzeby...on być niegłupi!
            >

            A osiołek Buridana Ty znać? To być podobne....
            • white.falcon Re: Uderzenie 08.06.03, 18:40
              jmx napisała:

              > A osiołek Buridana Ty znać? To być podobne....

              Bardzo podobne. Swoją drogą, to zahedański język jest zaraźliwy.;)
              Pozdrv.:)
              • Gość: zahedan Re: Uderzenie IP: proxy / 192.168.0.* 08.06.03, 18:56
                white.falcon napisała:

                > jmx napisała:
                >
                > > A osiołek Buridana Ty znać? To być podobne....
                >
                > Bardzo podobne. Swoją drogą, to zahedański język jest zaraźliwy.;)
                > Pozdrv.:)
                moja język łatwa jest:nawet kobieta nauczyć jego
                • white.falcon Re: Uderzenie 08.06.03, 19:14
                  Gość portalu: zahedan napisał(a):

                  > moja język łatwa jest:nawet kobieta nauczyć jego

                  A kto nie nauczyć się tego języka? Łatwe, miłe i przyjemne.;)
                  Pozdrv.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka