09.06.03, 15:34
Chciałabym się Was zapytać, czy zdarzyło się Wam powiedzieć komuś "kocham
Cię" w czasie czwartego spotkaniu z obiektem uczuć??
Znajomość trwa od dwóch miesięcy raptem, po raz pierwszy spotkali się w końcu
maja. Faktem jest, że oboje przypadli sobie do serca od razu, jeszcze
wirtualnie, potem randka trwająca kilkanaście godzin i jak w tej piosence: "i
tak sie trudno rozstać...". On dzwoni, smsuje, inicjuje z wielkim entuzjazmem
wszystkie kontakty, ze wzajemnościa, zresztą. Po prostu dzika radośc z
przebywania razem.:)
Nie chodzi mi o negowanie cudzych odczuć, nie wietrzę kłamstwa. Tylko pytam,
czy to "kocham" może znaczyć po prostu fascynację, którą ten ktoś tak nazwał,
czy faktycznie taki nagły wybuch uczuć jest możliwy?
Obserwuj wątek
    • Gość: cal.....ka Re: Wyznania IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 09.06.03, 15:53
      > czy faktycznie taki nagły wybuch uczuć jest możliwy?

      Jest mozliwy. I potem przychodzi czas, w ktorym sie czlowiek pyta na[prawde
      tego drugiego - wtedy kiedy juz wszystko minie - czy to oby prawda?
      Czy ty tak serio?
      I wtedy sie okazuje, decyduje itd.
      A takich zakochan...nie trzeba sie bac.
      • ja_nek Re: Wyznania 09.06.03, 16:15
        Zakochał się. Ale czy to będzie miłość, to się okaże.
        Ale zdarza się, choć nieczęsto, że spotykamy kogoś i wiemy, że to jest TO.
        Taka wewnetrzna pewność nie mam pojęcia skąd płynąca.

        Pozdrawiam
        janek
        • sunrise1 prawda, prawda, prawda 09.06.03, 16:40
          ja_nek napisał:

          > Zakochał się. Ale czy to będzie miłość, to się okaże.
          > Ale zdarza się, choć nieczęsto, że spotykamy kogoś i wiemy, że to jest TO.
          > Taka wewnetrzna pewność nie mam pojęcia skąd płynąca.
          >
          > Pozdrawiam
          > janek


          to straszne, ale muszę jankowi przyznać rację ;))))
          Jest jeszcze jedno ale" co szybko się zaczyna, równie szybko MOŻE
          się skończyc '

          z:)))
          • Gość: Belbo Re: prawda, prawda, prawda IP: *.acn.waw.pl 09.06.03, 17:56
            kar..kra.. kar.. wrony sio!
            • Gość: sunrise1 Re: prawda, prawda, prawda IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 18:02

              dzięki Belbo

              z
            • white.falcon Re: prawda, prawda, prawda 09.06.03, 18:04
              Czarnowidzstwo się Wam włączyło... Życzę wszystkiego dobrego, oby było jak
              najlepiej i cudownie się ułożyło. Może być różnie: może zdarzyć się i tak i
              tak - nikt nie jest wróżką. Trzeba tylko mieć nadzieję, że rzeczywiście TO jest
              TO i pozytywnie patrzeć na to, co nam przytrafia się pozytywnego w życiu.
              Owszem, należy liczyć się z możliwością "czarnego" scenariusza, ale nie
              spodziewać się go, nie zakładać z góry, że akurat tak być powinno, tylko
              uwierzyć i zbudować na tej pozytywnej wierze poczucie zaufania u obydwu stron.
              Życzę wszystkiego dobrego.
              Pozdrv.:)
              • niebiesska Re: prawda, prawda, prawda 09.06.03, 18:55
                Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć.:) Po prostu nie wierzę jeszcze, że to mi się
                przydarzyło... tyle długich miesięcy w uspieniu, rezygnacja, że jeszcze
                kiedyś... i nagle, ni stąd, ni zowąd taki grom. Po prostu się boję, że czar
                pryśnie i wszystko znowu stanie się takie smutne i samotne... ale nie chcę
                martwić się na zapas.
                Pozdrawiam wszystkich:)
                • white.falcon Re: prawda, prawda, prawda 09.06.03, 19:19
                  niebiesska napisała:

                  > Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć.:) Po prostu nie wierzę jeszcze, że to mi się
                  > przydarzyło... tyle długich miesięcy w uspieniu, rezygnacja, że jeszcze
                  > kiedyś... i nagle, ni stąd, ni zowąd taki grom. Po prostu się boję, że czar
                  > pryśnie i wszystko znowu stanie się takie smutne i samotne... ale nie chcę
                  > martwić się na zapas.
                  > Pozdrawiam wszystkich:)

                  Nie martw się na zapas. Nie psuj sobie pięknych chwil życia troską o to, co
                  może się zdarzyć, a nie powinno. Po co zatruwać sobie piękne chwile szczęścia?
                  Jest ich tak niewiele, są tak kruche, że trzeba je docenić, dbać o nie,
                  szanować, a wtedy mogą przerodzić się w coś jeszcze piękniejszego i
                  urokliwszego, niż to, czego w swym życiu doświadczyłaś dotąd. Tego Ci życzę.
                  Pozdrv.:)
                  • niebiesska Re: prawda, prawda, prawda 09.06.03, 20:03
                    A trafiali mi się meżczyźni, którzy jeśli mnie nie krzywdzili, to
                    wykorzystywali... teraz nagle czuję, że taki facet jak on, czyli zupełnie do
                    tamtych niepodobny jakby nie mi się należał. Naprawdę, ciężko mi w to uwierzyć,
                    że taki mężczyzna może mnie kochać, tak naprawde.:(
                    • white.falcon Re: prawda, prawda, prawda 09.06.03, 20:15
                      niebiesska napisała:

                      > A trafiali mi się meżczyźni, którzy jeśli mnie nie krzywdzili, to
                      > wykorzystywali... teraz nagle czuję, że taki facet jak on, czyli zupełnie do
                      > tamtych niepodobny jakby nie mi się należał. Naprawdę, ciężko mi w to
                      uwierzyć,
                      >
                      > że taki mężczyzna może mnie kochać, tak naprawde.:(

                      Postaraj się nie myśleć w kategoriach "nie należy mi się". Należy Ci się, jak i
                      każdemu z nas. Nie ma tak na tym świecie, że szczęście jest tylko dla
                      wybranych. Ono jest dla wszystkich, tylko je trzeba widzieć i docenić. Każdy z
                      nas ma swoją niepowtarzalną wartość i skoro on dostrzegł tę wartość w Tobie,
                      więc napewno tak i jest - widocznie jest to wartość, która była nieistotna dla
                      innych, a stanowiąca coś, co jest wiele warte dla niego. Poprostu postaraj się
                      uwierzyć i cieszyć się tym, co podarował Ci los.:)
                      Pozdrv.:)
                      • niebiesska Re: prawda, prawda, prawda 09.06.03, 20:18
                        Cieszę się...
                        czasem tak się cieszę, że zatyka albo chce się płakać.:)
                        • white.falcon Re: prawda, prawda, prawda 09.06.03, 20:20
                          niebiesska napisała:

                          > Cieszę się...
                          > czasem tak się cieszę, że zatyka albo chce się płakać.:)

                          I bardzo dobrze.:) Postaraj się zachować to uczucie w sobie. Ciesz się. bo to
                          co przeżywasz, jest niepowtarzalne i piękne i tego Ci nikt nigdy nie zabierze i
                          nie ukradnie, bo to jest Twoje szczęście.:)
                          Pozdrv.:)
                          • Gość: cal.....ka Re: prawda, prawda, prawda IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 09.06.03, 22:00
                            To wszystko jest swietne, niebieska, pytanie tylko czy zgodne z Twoim
                            sumieniem. Czy nie zrobisz mu krzywdy jakims posunieciem dalej, czy slowami go
                            teraz nie ranisz, czy jestes absolutnie z nim szczera - zawsze gorzka prawda
                            dla niego bedzie lepsza niz zludzenie.
                            • ja_nek Re: prawda, prawda, prawda 09.06.03, 23:35
                              Dobrze dla samego siebie jest przyjmować to, co dobre i pamiętać, że takie
                              wyznania to mogą być uniesienia, trzeba na to patrzeć pobłażliwie, z pewnym
                              dystansem.
                              Ja kiedyś po dwóch dniach i jednej randce byłem pewien tego co czuję.
                              I nie myliłem się. A sam wcześniej powątpiewałem, czy można pokochać tak
                              prędko.

                              Pozdrawiam
                              janek
                              • white.falcon Re: prawda, prawda, prawda 09.06.03, 23:50
                                ja_nek napisał:

                                > Dobrze dla samego siebie jest przyjmować to, co dobre i pamiętać, że takie
                                > wyznania to mogą być uniesienia, trzeba na to patrzeć pobłażliwie, z pewnym
                                > dystansem.
                                > Ja kiedyś po dwóch dniach i jednej randce byłem pewien tego co czuję.
                                > I nie myliłem się. A sam wcześniej powątpiewałem, czy można pokochać tak
                                > prędko.
                                >
                                > Pozdrawiam
                                > janek

                                Miłość nie rządzi się miarkami i wyobrażeniami ludzkimi. Ona poprostu albo
                                powstaje, albo nie. Czasem nad nią się pracuje i powstaje powoli (przy dobrych
                                chęciach obu stron), a czasem jest jak uderzenie pioruna - wystarcza,
                                by "zagrało" w duszy i sercu w ciągu kilku godzin przebywania w swoim
                                towarzystwie. Miłość jest nieprzewidywalna, nieobliczalna i nie rządzi się, jak
                                wszystkie wielkie uczucia, prawami ludzkimi. To ona nakłania naturę ludzką do
                                siebie i ją kształtuje. Dlatego odczuwa się szczęście, gdy ją, prawdziwą,
                                spotyka się i rozpacz, gdy okazuje się, że uczucie było jednostronne.

                                Pozdrv.:)
                              • Gość: cal.....ka Re: prawda, prawda, prawda IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 09.06.03, 23:55
                                >trzeba na to patrzeć pobłażliwie, z pewnym
                                > dystansem.

                                taaa, ok, ale ta druga str. tez musi tak patrzec, wazne zeby sie nierozminąć,
                                zeby to nie bylo tak, ze ona teraz, ach, och, on tez, ona po chwili wiesz,
                                fajny z Ciebie "przyjaciel" a on - "no jakto?"
    • Gość: xorox Re: Wyznania IP: *.techland.ostrow.zigzag.pl 02.07.03, 15:34
      Mi sie zdarzyło pokochać prawdziwie bez żadnego spotkania. Po znajomości przez
      gg i smsy. Spotkania przyszły później. I to trwa. Ale to już inna historia :)
    • elzbieta28 Re: Wyznania 02.07.03, 17:25
      To jest możliwe! W tej chwili nie zastanawiaj się nad niczym, tylko ciesz się i
      bądź szczęśliwa( właściwie bądźcie szczęśliwi).Taka chwila i taka pewność
      trafia się niezbyt często, dlatego to takie ważne aby po prostu czuć się
      szczęśliwą. Powodzenia
    • jmx Re: Wyznania 03.07.03, 02:39

      Pozwolę sobie na drobną złośliwość - mam nadzieję, że on nie usłyszy od Ciebie
      za jakiś czas: "wiem, że umrzesz samotnie"...

      A tak w ogóle, to życzę szczęścia i pomyślności :-)))
      • delicatesca Re: Wyznania 03.07.03, 03:00
        Jednak sie slyszy ze mezczyzni boja sie jak kobiet powie "kocham", szczegolnie
        jezeli wedlug nich za szybko. Tradycyjnie to wlasnie on mowil pierwszy.
        Ale jestem swiadoma ze role sie zmieniaja, chociaz

        ja wole tradycyjnych mezczyzn :)))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka