niebiesska
09.06.03, 15:34
Chciałabym się Was zapytać, czy zdarzyło się Wam powiedzieć komuś "kocham
Cię" w czasie czwartego spotkaniu z obiektem uczuć??
Znajomość trwa od dwóch miesięcy raptem, po raz pierwszy spotkali się w końcu
maja. Faktem jest, że oboje przypadli sobie do serca od razu, jeszcze
wirtualnie, potem randka trwająca kilkanaście godzin i jak w tej piosence: "i
tak sie trudno rozstać...". On dzwoni, smsuje, inicjuje z wielkim entuzjazmem
wszystkie kontakty, ze wzajemnościa, zresztą. Po prostu dzika radośc z
przebywania razem.:)
Nie chodzi mi o negowanie cudzych odczuć, nie wietrzę kłamstwa. Tylko pytam,
czy to "kocham" może znaczyć po prostu fascynację, którą ten ktoś tak nazwał,
czy faktycznie taki nagły wybuch uczuć jest możliwy?