polam5 27.06.07, 22:33 Chyba jednak sie spikneli i tarzaja sie w piasku na morzem.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tygryska_28 Re: Where is Quickly, where is Fanka? 27.06.07, 22:43 Oby :) Chociaż ostatnio Quickly pisał, że na Mazury się wybiera a Fanka jeszcze w pracy... Jak on się do niej nie odezwie to go osobiście złapię na lotnisku i go natłukę. Tak się nie robi i już. Wiem jak to jest z tej drugiej strony i nikomu nie życzę... Więc jeśli ktoś go spotka (bo ja już idę spać) to niech mu przemówi do rozumu, że polskie kobiety nie gryzą i wybaczają małe kłamstewka i wisi im czy ktoś ma kartę Visa i jakim jeździ samochodem. Liczy się człowiek... Przynajmniej wśród tych normalnych inaczej kobiet :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Where is Quickly, where is Fanka? 27.06.07, 22:53 No jesli tak to chyab temast nalezy zamnkac.. Niestety charaktery sie nie zmieniaja - zmienaj sie tylko sytuacje... Quckly powiedzial kim jest a wiuec nic tylko mu uwierzyc i nie probowac go zmieniac - szkoda czasu.... a tak nawiasem Tak delikatnie go potraktujesz?? .... A moze wymyslisz jakies torturki? Fanmka na pewno ma caly worek dobrych i krwawych idei :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Where is Quickly, where is Fanka? 27.06.07, 22:55 delikatnie?? za coś takiego?? w życiu!! cała seria tortur!! Nie wiem co Fanka ma w zanadrzu, ale ja mu tak dam w kość, że mu się wszystkiego odechce. Ale dziś już nie mam siły myśleć, i tak za długo tu siedzę. Dobranoc :) (Po raz kolejny...) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Where is Quickly, where is Fanka? 27.06.07, 23:07 No wiec spij sobie ale zebys Ty mogla spac ktos musi pracowac - no wie cja sie zabieram do pracy....Jak sie obudzisz to swait juz bedzie poprawiony (w malenskim stopniu ale bedzie) Odpowiedz Link Zgłoś
ermellina Prośba 27.06.07, 23:24 piszę właśnie angielski, a kolega jest dobry z angielskiego, bo pisze tu po angielsku - mam problem banalny, ale jednak Tak się zastanawiam czy można tak: "I am 24 and finishing..... Czy musi być: "I am 24 and I am finishing....."? Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Prośba 27.06.07, 23:29 No ja to taki niegramotny i zeby wiedziec na pewno ktora forma jest bardziej poprawna to musialbym widziec cale zdanie ale wyglada ze pierwsza wersja mze byc bardzij wlasciwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kacper31 Re: Prośba 27.06.07, 23:33 Jak najbardziej można. Albo ...and I'm finishing... przynajmniej potocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Where is Quickly, where is Fanka? 27.06.07, 22:56 Nigdzie sie nie tarzają. Q. gdzieś polazł - niewiadomo, gdzie, a Fanka kończy egzaminować swoich studentów i zapowiedziała, że ma w nosie siedzenie i czekanie na Godota i wybędzie na całe dwa miesiące na wakacje. O! I może spotka tam kogoś, kto nie będzie wygłupiał się tak, jak Australijczyk, tylko będzie do rzeczy, czego jej serdecznie życzę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
prezerwator2 Re: Where is Quickly, where is Fanka? 28.06.07, 07:13 Może się odezwie i wyprowadzi nas z błędu. "Jak robię to ręką, to też używam prezerwatywy...nigdy nie wiadomo" /z forum/. Odpowiedz Link Zgłoś
wertercom Po co Polacy piszą po angielsku na polskim forum? 28.06.07, 09:09 Głupie "polaczki" tak się mówi za granicą? Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Po co Polacy piszą po angielsku na polskim f 28.06.07, 16:06 God only knows... But we can change the "language version": ich verstehe und sprache etwas Deutsch ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Where is Quickly, where is Fanka? 28.06.07, 09:42 Na pewno spotka i będą żyli długo i szczęśliwie :)) Ja też jej tego życzę :) Bo z Panami z Forum jest jak jest, odważni w literkach na odległość kabelka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki A jestem jeszcze w robocie... 28.06.07, 13:24 Ostatnie dwa dni przed urlopem, ostatnie dwa dni, ostatnie dni zapie..m jak bury osioł i nie mam czasu siedzieć na forum... A Quickly się nie odezwał i niech później nie płacze, że go nikt nie lubi i że miał wakacje do bani -ma do mnie cholera jedna numer komórki, a przy kompie mnie nie będzie... Nie będzie -idę w pizdu, żeby z życia i z urlopu korzystać :-))) Jakby coś biadolił to pozdrówcie go ode mnie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: A jestem jeszcze w robocie... 28.06.07, 15:10 będzie biadolił bo oczywiście wyślesz mu te fantastyczne zdjęcia, które zrobisz :PPP Ale wtedy będzie już za późno... Baw się dobrze i odpoczywaj szczęśliwie :)) A. PS Ja też mam urlop w przyszłym tygodniu ale nie spędzę go romantycznie na łonie natury, raczej bibliofilsko w książkach bo MUSZĘ napisać swoją pracę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: A jestem jeszcze w robocie... 28.06.07, 15:41 Oczywiście zdjęcia zrobię fantastyczne... ale mu ich nie wyślę... A wiesz dlaczego? Bo trza po prostu iść/jechać ze mną i na własne oczy się przekonać jak to tam wszystko wygląd, a nie zawracać mi głowę przez maile ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 nooo.... 28.06.07, 15:53 Ty to mądra jesteś :)) (a tak mi sie kabaret przypomniał Marian :)) A ja nie pójdę ale na zdjęcia liczę :DDD Może za rok... Albo wiem, zrobimy zimową wyprawę, latem to każdy może a zimą... będziemy sławne :DD jak nas odkopią za dwieście lat :DD Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: nooo.... 28.06.07, 15:59 Ty jesteś usprawiedliwiona z tej nieobecności -musisz napisać pracę. To ci na otarcie łez jakąś wyświechtaną i poplamioną fotkę podrzucę :-) A tę wyprawę zimą to skąd dokąd chcesz i na jak długo? Powiedz jedno słowo, a przeglądnięty będzie mój terminarz i kilka map Polski :-))) Zimą coraz popularniejszy się robi Sylwester w górach, chociaż to się staje oklepane. Tak czy owak, zapewne można gdzieś zarezerwować noclegi (choćby w jakimś schronisku) i zrobić tego typu imprezę. Jakby co to polecam na przyszłość mój talent organizatorski, bo pomysł sam w sobie masz świetny :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: nooo.... 28.06.07, 16:03 O kochana, jak sie dwa talenty ogranizatorskie spotkaja to będzie się działo. Kilka lat temu wbrew wszystkim udającym się na Sylwestra w góry wybrałam się na Mazury... Tego się nie da opisać... Śnieg, las, kulig, ognisko. Bosko było, a góry zimą mi się oklepały. Przez dziesięć lat tam jeździłam co roku :)) Coś wymyślimy :)) A zdjecia wstawimy na forum i niech nam Panowie zazdroszczą i psują wzrok przed monitorami :PPP Już mi lepiej... :) Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: nooo.... 28.06.07, 16:10 A ja nigdy nie byłam zimą nad morzem... A mój brat był ileś tam lat temu ze swoimi dziecmi i nawet miał śnieg, wrrr :-( Piękne fotki stamtąd przywiózł, ja też muszę mieć takie w ramach zemsty na starszym braciszku, wrrr :-( Zdjęcia możemy wstawić na forum i mogę je tak zmniejszyś żeby panowie rzeczywiście wzrok sobie popsuli a i tak nie dowiedzieli się gdzie my żeśmy tak upojnie balowały ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: nooo.... 28.06.07, 16:13 Tak, morze to jest to!!!! wybacz że krótko ale mam mnóstwo roboty :( Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: nooo.... 28.06.07, 16:47 Wybaczam, wybaczam... Widzę, że poszłaś w moje ślady i że zrobiłaś rozrubę... Moja krew, moja krew, słowo daję. A niech Cię za tę rozrubę uściskam :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Samo jakoś wyszło :)) 28.06.07, 17:31 I oczywiście mocno żałuję, że się nie pozabijali kiedy tak sobie tu do oczu skakali... Bosz, jak można takie głupoty gadać. I to wszystko przez jedną plotkę osoby której nawet na oczy nie widziałam!! Bo mnie jak zwykle NIKT nie zapytał o zdanie... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Samo jakoś wyszło :)) 28.06.07, 18:08 A widać można głupoty gadać i do tego wierzyć święcie w ich głębszy sens... Dla niektórych to norma... Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Fanka jest zarazliwa?! 28.06.07, 18:39 Ty Fanka si enie ciesz ze zarazasz ludzi swoja bezwzgledna i brutalna nieraz szczeroscia i wyobraz sobie ze tak za pare lat wszyscy mowi tylko scczera prawde - nawer w rzadzie? nic tylko wypic trucizne bedzie trzeba... "white lies are sometimes better than brutal truth" Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Fanka jest zarazliwa?! 28.06.07, 18:40 No szczerość w moim wydaniu to akurat nie zasługa Fanki. Tak już mam od zawsze i dlatego ciągle ludzie mnie zaskakują swoimi kłamstwami... Oho, nie wiem czy powinnam z Tobą rozmawiać bo zaraz wyjdzie na jaw, że z Tobą też romansowałam :)) Tylko skąd ja na to wszystko brałam czas?? Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Fanka jest zarazliwa?! 28.06.07, 18:44 no wiec zeby nie bylo problemow i plotek to moze poromansuj sobie ze mna .. a potem mozesz mnie porzucic w jakis tam niehumanitarny sposob albo cos temu podobne to moze nawet jeszcze zyskasz na honorze - przynajmniej na tym forum.. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Fanka jest zarazliwa?! 28.06.07, 18:47 juz sie doczekac nie moge :)) I bede mogla pozniej Cie obrzucic blotem i zgnebic publicznie? super :))) no to zaczynamy :) Wiesz, smiech smiechem, ale mi jest naprawde przykro. Ze ludzie nie rozmawiaja tylko sluchaja plotek i osob postronnych... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 18:55 Nie no, Tygrysko, ja Cię proszę, Ty z nim nie romansuj... Ja się w nim już prawie zakochałam, bo to fajny facet i rozważam poważnie możliwość zgwałcenia go choćby nawet przez internet ;-))) A niektórzy ludzie nie rozmawiają i słuchają plotek bo taka jest już ich natura. Co zrobisz? Ano nic nie zrobisz i tyle. To moja, Twoja czy czyjaś tam inna naiwność każe dopatrywać się w kimś poznanym w necie takiej osoby, takich uczuć, postaw i przekonań w jakie same wierzymy. A ta druga osoba gdzies na drugim końcu kabla, upatruje w Tobie, we mnie czy w kimś innym osoby własnego pokroju. Ot i masz już całe nieporozumienie... Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 19:00 Poczekaj, poczekaj zeby sie tu znowu cos nieprzedzianego nie stalo. Tym razem to ja mam sie zakochac na amen a Ty mnie porzucic bo w druga strone to jyuz bylo przerabiane.... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 19:15 Nie no, ale jak Ty się zakochasz na amen to ja Cię nie porzucę... No chyba, że masz zobowiązania wobec innej kobiety i chcesz wrabiać mnie w jakiś trójkąt... No wtedy to zakochanego czy nie, porzucę natychmiast i na nic sie zdadzą żadne obietnice i męskie szlochy... A nawet jak nie masz żadnych zobowiązań, no to przeciez jest Tygryska, możesz zakochać się w nas obu, romansować z jedną i z drugą... My się obie ze sobą pewnego dnia zgadamy i rzucimy Cię wtedy na amen... Tego jeszcze na forum nie było... Albo lepiej -przez maile obie zajdziemy z Tobą w ciążę (autentycznie!!!), pozwiemy Cię o alimenty, dostaniemy je i dopiero wtedy Cię porzucimy, pozbawiając praw do widywania się... no nie wiem, z dzieckiem czy dziećmi, bo może żeby się zanadto nie wysilać to obie na spółkę urodzimy jedno???? Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 19:23 No moja droga ta teoria pasuje do wielu ale gdyby sie okazalo ze jestem naprawde wyjatkowym okazem to co? Jak mnie poznacie i obie sie zakochacie to sie najprawdopodobniej poklocicie strasznie zamiast dogadac sie i obie rzucic - moze pobijecie bo przeciez chyba nie poddacie sie tak latwo?? Moze nawet oficjalnie to bedziecie obie razem porzeciwko mnie ale poza plecami bede dostawal poufne wadommosci od obu i obelgi na te druga? Ojajajeeeejjjjjj nie.. nie tego nie chce... no i znowu to ja mam sie zakochac a Wy nie... a wiec co mi potrzeba do xzakochania? fotki (moga byc podroby byle byly ladne i mialy duze biusty) , mile slowka, zaproszenia na prywatne randki... i co jeszcze ....moze na poczatke wystarczy... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 19:30 Ładną buzię i duży biust to ja mam naprawdę. Ale niczego dobrego darmo nie dają, zwłaszcza na prawa do tego biustu trzeba sobie zasłużyć... Zaproszenie na prywatną randkę? Zrobi się od ręki... I mi tu więcej nie wyskakuj z takimi pomysłami, bo Cię jeszcze rzeczywiście na randkę zaproszę, a daję słowo honoru, że mnie odwagi nie braknie i że poszłabym bez oporów, bez żadnych nerwów, stresów i "trzęsionek"... A tak bym normalnie poszła -po prostu poznać człowieka :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 19:39 Az mi sie ciarki na plecach zrobily bo mam wyobraznie i odrobine rozsadku i zgadzam sie z Tym ze wszytko trzeba sobie jakos tam zasluzyc zwlaszcza na prawa do zblizenie personalnego (nie koniecznie fizycznego). no wiec poczekaj jak tu ja mam szybko zyskat Twoje zaufanie? Poleciec nie moge (nie mam urlopu) ale Ty mozesz przyleciec tutaj.. hm....wiedzac co sadzisz o internetowych obietnicach bylaoby to co najmniej nierozsadne rozumowanie. no mam tak lotniskowa karte ze przxechodze przez odprawe paszportowa na rowni z pilotami - czy to pomoze? ..tez chyba nie bo to tylko znaczy ze wladxza mi zaufala a jak sprawqdzic ich rekord zaufan to mozna dojsc do roznych wnioskow..... no ale co nagle to po diable... i w kazdej plotce jest troche prawdy podobno wiec poczytam co o Fance pisza na necie..... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 19:53 Co o mnie piszą na necie? Że psychopatka która facetom wacka wkręca w maszynkę do mięsa, niezrównoważona emocjonalnie i jakaś tam, do tego nie ma za grosz honoru i lata narzucając się Australijczykowi... A przepraszam, bo niekumata jestem -gdzie niby mieszkasz i gdzie mogłabym przylecieć? Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 20:04 Jeszcze tak daleko sie nie doczytalem Na razie tylko tzw pomowieniue bez personalnych kontaktow a ja wierzez e jak Cie ktos nie dotknal to nie wie kim naprawde jestes.....czytam dalej.. No nie maszynka do miesa mnie nie przeraza bo wiem ze wiesz co do czego.. a z australijczykiem to nie moja sprawa - jak cos robilas to mials powody i czsami trzeba zrobic krok do przodu aby przynajmniej dac sobie szanse. Mieszkam nad Pacyfikiem (nie po australijskiej stronie) Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 20:16 Eee, dużo to sobie o mnie nie poczytasz... Co najwyżej tam zobaczysz jak trochę Australijczyka zbeształam... Są lepsze miejsca niż to forum gdzie coś można o mnie poczytać... Pacyfik... Nie po australijskiej stronie... Ech, to pewnie te Stany Złajdaczone, bo to tam ludziom urlopów nie dają :-( Paskudna sprawa z tymi netowymi znajomościami, nigdy nie wiadomo gdzie i w kogo się utrafi :-( Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 20:24 Mnie możesz być pewna :) Wiesz gdzie jestem i wszystko inne też :PP To może jednak te chłopy niepotrzebne? Zmykam Fanko i kolego z Hameryki :)) Miałam cieżki dzień w pracy a jutro szykuje się jeszcze gorszy... Dobrej nocy Wam życzę, a właściwie Tobie Fanko bo kolega to chyba jakoś dzień zaczyna czy coś takiego :)) A. PS Czy Ty właśnie dostałaś zaproszenie za ocean??!! No proszę, a martwiłaś się o te dwa miesiące urlopu :PP Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 20:29 Tygryska podpuszcza? Tygrysko Ty rowniez masz zaproszenie - tylkoi prosze nie obie na raz.. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 ja podpuszczam?? 28.06.07, 20:38 ale się mnie dziś wszyscy czepiają... wiesz, my z Fanką występujemy stadnie :PP rzadko oddzielnie :)) podpuszczam bo Fance za te męki z osobnikiem płci męskiej należą się super wakacje, nie wątpię, że będzie je miała, ale... :)) Ja ją po prostu rozumiem bo mam podobnie i wszyscy teraz grupowo obrażają sie na mnie. A co! Ja dzielna jestem i nie takie rzeczy przeżyłam :PP Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: ja podpuszczam?? 28.06.07, 20:42 No przeciez ja sie nie CZEPIAM a najwyzej za-"czepiam". Fance tak jak nikomu nic sie nie nalezy - dostsanie tylko tyle na ile sobie zapracuje i jask jej nikt z tego jeszcze nie okradnie. A super wakacji jej zycze i na pewno bedzie tsakowe miala bo wie czego chce. Nie martw sie ze sie czepiaj i ze sie i Cie obrazaja. Potraktuj to ze Cie nie ignoruja. A czsami prawda jest ze kto sie lubi to sie czubi... hmm ale czy w druga strone to tez prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: ja podpuszczam?? 28.06.07, 20:48 Wiesz, ja dziękuję za takie lubienie, które mnie tyle nerw kosztuje, naprawdę poradzę sobie bez tego czubienia się i tego lubienia... A ignorują mnie od dłuższego czasu i właśnie się z tym pogodziłam. Nie to nie. Nie wiem czyja strata większa :PP Fanka jest fajna babeczka, wie czego chce i wakacje będzie miała super :) Tez prawda w drugą stronę, jak kogoś nie lubie to omijam go z daleka i wtedy nie mam okazji sie z nim poczubic po kolezensku :) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Zapraszam na lunch 28.06.07, 20:44 Ide zrobic cos dla ciala - kto ze mna? Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Zapraszam na lunch 28.06.07, 20:49 lunch?? o tej porze?? ja sobie własnie kąpiel z pianką szykuję żeby sie zrelaksowac po ciezkim dniu... ale smacznego zycze :) u mnie bedzie w kapieli lunchowo bo mam zel zurawinowo-pomaranczowy :DD mniam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Zapraszam na lunch 28.06.07, 21:59 No ale pdobno przyjewnosci dopiero wtedy daja pelne szczescie jesli sie je dzieli z kims? Zycze pelnego relaksu i przyjemnych doznan chocby tylko zurawinowo-pomaranczowych :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 No dobij mnie 29.06.07, 08:27 przykop jeszcze w nereczki na koniec :PPP tak, najprzyjemniej się dzielić, ale jak widać nie bardzo jest odważny, który chciałby to dzielenie sie ode mnie przyjąć :PP że już nie wspomnę, że ja też przy okazji bym pewnie coś wzięła :))) dzięki :) relaks był super, naprawdę dobrze mi ta kąpiel zrobiła :)) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 20:27 no urlopy to daje ale nie za duzo - poczekaj i u was niedlugo urlopy beda marzeniem jak koreanczycy sie rozpanosza. Moj urlop wlasnie zostal wyczerpany do ostaniej kropelki - nawet na pozyczonym jechalem. ale do wisny bedzie kubeczek znow napelniony. No tak, zwykle te latwe kaski sa na wyciagniecie reki a te lepsze to trudniej dostac no i kto chce to co latwe i proste? KAzdy moze to miec przeciez... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 29.06.07, 15:32 A ja mam w tym roku dużo urlopu... bo sobie poszłam wyczerpać do ostatniej kropelki 2 zaległe tygodnie z poprzedniego roku... A wzięłam i czerpałam tak chciwie... bo... No cóż, miałam pewne plany wakacyjne -spodziewałam się spędzić wakacje w miłym towarzystwie... Resztę przemilczę, ale czuję się usprawiedliwiona z całego mojego rozżalenia i dalszych "numerów"... Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Ja też sobie jadę :)) 29.06.07, 15:54 też sama jak widać :PP Jadę sobie jutro rano na działeczkę :) I będę się świetnie bawić i nie będę się juz oglądać na nikogo na kogo miałam czekać tyle czasu... Fanko udanych wakacji, wielu wrażeń, słońca, deszczu, pięknych zachodów, uroczych wschodów i jak będziesz przemykać przez stolicę to ja tu sobie będę na Ciebie czekać :) Tak, na Ciebie będę bo wiem, że mnie nie zawiedziesz jak się już umówisz :)) A dziś idę na rowerek, jadę na Masę :)) Eh, wystarczy się oderwać od tych chłopów za ekranem a tu życie normalnie się toczy :DDDD Baw się dobrze :)) A. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Ja też sobie jadę :)) 29.06.07, 16:34 A jedź sobie jedź... Przez stolicę chciał, nie chciał muszę do szacownych rodzicieli jechać i tego faktu się nie da wyprzeć ;-PPP No i oczywiście przecież Sokółka każdy pociąg kontroluje, żeby mnie przydybać, szponami chwycić, na piwo zaciągnąć... Straszne rzeczy się tam u Was na Centralnym dzieją, straszne rzeczy ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 29.06.07, 18:18 Nie czas zapomniec o tym "co by bylo gdyby"? No moze nie tak latwo zapomniec jak sie zabrnelo za daleko.. Ale piwo pewnie wymaze niemile wspomnienia i niespelnione oczekiwania a kto wie moze tam sie znajdzie ktos kto nie zawiedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 29.06.07, 19:02 W pierwszym rzędzie pojadę pod Świnoujście do znajomych, którzy prowadzą gospodarstwo agroturystyczne. Takie miałam plany swoją drogą, a nieopatrzne wykasowanie zwierząt zmusza mnie do tego -większość "kobył" tam fotografowałam i pewnie przez ten rok nie zdechły. Co najwyżej źrebaki podrosły, ale pewnie są już nowe... Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 19:16 No Fanka Ty mnie sie zaczynasz podobac (i Tygryska tez - no i nie wiem co robic ale na razie to jeszcze nie problem) tzn twoje pogady i Twoja teoria na temat poznawania sie tu ludzi i ich oczekiwan.. Z jednej strony ludzie tu sie przedstawiaja jako ci ktorymi chcieli by byc a nie kim sa a w "drugiej stronie" upatruja swojego idealu no i mamy problem do kwadratu (na razie). Teraz by trzeba znalez sposob na spierwiastkowanie tego (kaczorom sie nie udalo). no wiec moze pomiedzy pania prof and studentka cos wymyslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 19:34 Nic nowego już nie wymyślimy. Część ludzi z forum spotyka się po prostu prywatnie z zaprzyjaźnionymi współforumowiczami i czym szybciej ludzie się poznają w świecie realnym -tym mniej budują wokół siebie kłamstewek i tym mniej spowijają drugą osobę we własne fantazje i złudzenia... Rada jest jedna -jeśli jest jakakolwiek możliwość to poznać się jak najprędzej, ot tak po prostu. Czasem nie warto tłuc tych kilometrowych maili do obcego człowieka :-( Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Ha!! 28.06.07, 19:37 Chcę powiedzieć, że będę miała nad Fanką w najbliższych dniach przewagę gdyż ta wybiera się w podróż w piękne miejsca Polski i nie będzie miała netu :DDD Faneczko droga, ale ja jednak poczekam na Ciebie, tak sama o chłopa będe walczyć? :))))) No proszę, a ja mam podobnie do Fanki, biust nie najmniejszy i buźka też całkiem, całkiem :)) Szczególnie teraz kiedy się uśmiecham czytając to wszystko... I co teraz wybierzesz? :PPP Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Ha!! 28.06.07, 19:43 No tygrysko - na razie obie jestescie sliczne i jesli nie musze to nie bede wybieral bo moze jedna z Was mnie porzucie i wtedy nie bede musial... A na Fanke poczekamy jak wroci - bo kto wie jakie to ona fotki przywiezie?? moze bardzo przekonywuajce albo kompromitujace??? (np bedzie widac ze to silikony) Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Ha!! 28.06.07, 19:50 Jakie silikony, jakie silikony??? Masz, pomacaj, że prawdziwe, Tomaszu niewierny i Judaszu w jednym ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Ha!! 28.06.07, 20:00 No a myslalem ze sie zgadzamy w tym ze na necie wiara siega tylko na krotki dystanc poczym nalezy sie dotknac? Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Ha!! 28.06.07, 20:03 Dotknąć -może i tak, ale czy nie wystarczą na początek same oględziny drugiego człowieka, aby mu zaufać??? Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Ha!! 28.06.07, 20:23 Jak sie nie ma co sie lubi to trzeba lubiec co sie ma.... a pewnie ze mozan ogladac i "ogladac", pogadac i popisac (sie tez ) bo po takim czyms mozna sobie ulozyc pare kawalkow puzli..byle tylko nie uzywac za duzo wyobrazni na temat reszty obrazka. A jak ludzie tutaj pokazuja kim sa to w realu bedzie na pewno nie lepiej. A zaufanie rodzi sie z czasem Jedni sa ufni od szybciutko a inni nie. A zaufanie to jak otwarta rana - oj boli jak ktos tam wlozy brudnego palucha albo paznokcia. Ja niesty mam w sobie sobie cos z wilczka - zabiera mi duzo czasu na "obwachiwanie" i krazenie dookola aby sie zblizyc ale jak zaufam to zwykle na dobre.....i wtedy biada tem kto tego zaufania naduzyje... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Ha!! 29.06.07, 15:53 polam5 napisał: > Ja niesty mam w sobie sobie cos z wilczka - zabiera mi duzo czasu na "obwa > chiwanie" i krazenie dookola aby sie zblizyc ale jak zaufam to zwykle na dobre. > ....i wtedy biada tem kto tego zaufania naduzyje... Wyobraź sobie taką historię -znasz kobietę z forum około 4 lat... Nie pisaliście prywatnych maili, ale zawsze trzymaliście ze sobą i lubiliście się jak cholera... W pewnej chwili ona dowiaduje się, że z przyczyn zawodowych przeniosłeś się do jej rodzinnego miasta. Ponieważ tak czy owak zamierza w owym swoim rodzinnym mieście spędzić wakacje -bierze klawiaturę i pierwsza pisze do Ciebie maila... Po kilku mailach dosyć formalnych zaczynacie gadać swobodniej, szukać jakichś wspólnych znajomych, jakichś miejsc czy czegoś innego co was łączy... Okazuje się, że trochę się znajdzie: oboje lubicie aktywny wypoczynek, włóczęgostwo, kontakt z przyrodą... Oboje was poniosło w te same miejsca... Oboje macie kilka innych wspólnych zainteresowań... Pewnego dnia dostajesz propozycję spotkania w świecie realnym, ona pisze Ci że jest zaskoczona, że to historia jedna na milion, żeby spotkały się dwie podobne osoby... I powoli, powolutku poznajecie się bliżej, opowiadacie sobie o swoim życiu, ciotkach, kuzynach, swoich przejściach osobistych... Ona nawet kilka razy dzwoni do Ciebie (z daleka), ma miły, uprzejmy głos i robi jak najlepsze wrażenie... I sprawa tak trwa i trwa prawie rok, nabiera tempa, wydaje Ci się, że znasz tę drugą osobę, wierzysz w to co ona Ci tam wypisuje albo mówi przez telefon... Planujecie jakieś spotkanie i zapoznanie, może jakiś wypad nad wodę, może jakiś dłuższy wyjazd, jakieś wspólne spędzenie wakacji... Aż pewnego dnia, tuż przed jej przyjazdem, dowiadujesz się, że wszystko było tylko netową zabawą, okraszoną kłamstwem i że ta osoba tak naprawdę to się spotkać nie chce i że nie jest w świecie realnym taka za jaką się przedstawiała... Trudno Ci uwierzyć, że dorosła osoba mogła ciągnąć przez prawie rok taką bezduszną zabawę, wiedząc przy tym doskonale przez cały czas trwania historii, że Ty to traktowałeś poważnie (zaliczyliście niedawno "poważną" wymianę maili w tej sprawie i miałeś dosyć dalszej znajomości)... Niemniej jednak zostałeś przeproszony, zostało obwołane zawieszenie broni, zostało ponownie zatwierdzone spotkanie... Przed samym przyjazdem jednak ta osoba zaczęła się o byle co obrażać i w zasadzie wycofała się ze znajomości... Kilka dni ciszy, przez które zdążył Cię szlag pięciokrotny trafić... Po kilku dni ciszy ta osoba pojawia się w necie ze swoimi lamentami a Ty dostajesz mail... z propozycją pogodzenia się i spotkania, tylko kiedyś tam, jak wróci z wyjazdu... I co wtedy robisz??? Ano, najrozsądniej przypomnieć tej osobie numer swojego telefonu, wystosować maila z wyjaśnieniem, że przez wakacje nie będzie Cię przy komputerze, ustawić na skrzynce automatyczną odpowiedź... i iść w pizdu na wakacje, ze szczerym postanowieniem, że jeśli do spotkania nie dojdzie, więcej z tą panią pisał nie będziesz... Ale jak myślisz??? Bajkę chyba wypłodziłam??? Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Whowww....:((( 29.06.07, 18:33 No wiec musze przyznac ze mi zaszumialo w glowie i czytalem to pare razy bo oczom i uszom nie wierzylem.. No wie cpotwierdza sie co mowilem "Jak Ci ktos powie raz kim jest - UWIERZ mu"!! No wiec jesli po takim czasie sie wycofal w ostatniej chwili to powiedzial co mysli na ten temat No ale nie winie Jej ze dala mu jeszcze jedna szanse - chyle czola. W koncu kazdy robi bledy No ale jak juz znowu sie wycofal to ja bym wymazal to z pamieci na zawsze. Zadnych wyjasnien, zadnych wysluchiwan. Poprosic o wymazanie numerow jesli tego nie zrobil i zaprogramowac skrzynake emailowa na to aby z tego adresu wiadomosci ladowaly w koszu. Wyglada ze sie bidulka zakochala a milosc nie grzeszy rozsadkiem... "Fool Me Once, Shame On You. Fool Me Twice, Shame On Me." Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Whowww....:((( 29.06.07, 18:59 Polamku, to jest tylko cząstka całej bajki i opowieści... Ktoś nieopatrznie wpakował mi w ręce pomysł na książkę, bo wiesz jak to jest z zakochanymi kobietami -maili od faceta nie kasują... Nie kasują, słowo daję, nie kasują i do tych maili później wzdychają... No a co bohater historyjki zrobi ostatecznie to ja jeszcze nie wiem. W każdym razie poniesie konsekwencje stosowne do swojego dalszego postępowania, a dopóki jest na miejscu -wybór nalezy do niego... Zatem nie ma wymówki i żadnego usprawiedliwienia... Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Whowww....:((( 29.06.07, 19:26 To chyba trzeba doisdac jeszcze jedno zdanie do tych madrych slow. Milego urlopu. Fool Me Once, Shame On You. Fool Me Twice, Shame On Me. Fool Me Three Times And I'm Coming For Your Bloated Head Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Whowww....:((( 29.06.07, 19:29 Nie płacz w liście nie pisz że los ciebie kopnął nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno. — Jan Twardowski Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Whowww....:((( 29.06.07, 20:06 polam5 napisał: > kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno. Polam, Ty mnie przerażasz... Ty czytujesz to samo co on... tylko masz na tyle ludzkiej przyzwoitości, że się przyznajesz skąd to wziąłeś... Tamta osoba przedstawiła mi kiedyś zdanie "kiedy Bóg zamyka drzwi to otwiera okno"... jako swoje własne... Nie wiedziałam aż do dzisiaj, że tak nie jest :-( Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Whowww....:((( 29.06.07, 23:22 widocznie wszyscy jestesmy uposledzeni - kazdy w troche innym stopniu. Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 19:40 Racja - pozanc sie jak najszybciej i oszczedzic obojgu zludzen :))) mozna w koncu ciagle od czasu do czasu cos do siebie napisac.... hahahaa optymista jestem co nie???? Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Złamaliście mi serce, naprawdę :-( 28.06.07, 19:49 Nie taki znowu optymista... Normalni ludzie tak po prostu robią i to funkcjonuje, pod warunkiem, że najpierw kogoś poznajesz, a nie zaczynasz od netowych obiecywanek, deklaracji, ględzenia... tylko po to, żeby ukręcić łeb sprawie, kiedy przychodzi do spotkania... Ja kiedyś tak poznałam kilka osób, na takim jednym portalu wierszokletów. Akurat była grupka mieszkająca w promieniu powiedzmy 20 kilometrów... W koncu się to rozleciało, no bo widzisz... jak się za dużo razem chleje to niezdrowo... Wymsknie Ci się coś nieopatrznie, a osoby które poznałeś mogą polecieć i obsmarować Cię w mailach przed innymi osobami z forum... No ale w tym przypadku zawinił nadmiar alkoholu i wypijanie go niewybiórczo w zbyt dużej zbieraninie osób :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
wertercom Re: nooo.... 28.06.07, 16:54 Nie wiadomo kto bedzie psuł oczy,jak panowie wystawią swoje zdjecia z wakacji z takimi laskami,że hej Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: nooo.... 28.06.07, 17:03 W dzisiejszych czasach to te "laski" można sobie bez problemu do każdej fotki dosztukować. Przyślij mi fotkę z "laskami", przyślij fotkę pierwszego lepszego Quasimodo (ale dopiero jak wrócę z urlopu) -taki fotomontaż odwalę, że się aż ze śmiechu posikasz... i to bez wkręcania wacka w maszynkę do mięsa... A jak chcesz mnie czymś zaskoczyć to się pobaw jakimiś programami do obróbki plików cyfrowych, choćby zwykłym Photoshopem. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: nooo.... 28.06.07, 17:29 Współczuję tym laskom naprawdę i szczerze takich "facetów"... Którzy będą się cieszyć kiedy ich laskom będzie źle... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: nooo.... 28.06.07, 18:10 Ale to będą laski z fotomontażu, doklejone tak dla picu, żeby się pochwalić jakie powodzenie panowie mieli... mimo, że przesiedzieli wakacje przed komputerami wypisując bzdury na forum ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: nooo.... 28.06.07, 18:34 tylko wystawcie zdjecia z wami bo zdjecia natury mamy na widokowkach. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: nooo.... 28.06.07, 18:57 Jutro tu wkleję zdjęcie ze mną. Dziś mi się go nie chce szukać. Jest naprawdę superowe ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś