Dodaj do ulubionych

Dziki lokator

25.08.07, 10:41
wkrada sie niepostrzeżenie,powoli ale skutecznie lokuje się w zakamarku
Twojego serca,jest cichy,nie wyróznia się zbytnio od czasu do czasu daje o
sobie znac.Nosisz Go w sercu z ciągłym strachem,że zniknie tak jak się
pojawił................
Obserwuj wątek
    • altinka Re: Dziki lokator 25.08.07, 11:17
      viviene napisała:

      > wkrada sie niepostrzeżenie,powoli ale skutecznie lokuje się w
      zakamarku Twojego serca,jest cichy,nie wyróznia się zbytnio od czasu
      do czasu daje o sobie znac.Nosisz Go w sercu z ciągłym strachem,że
      zniknie tak jak się pojawił................

      To nadzieja na miłość? :)
      • Gość: viviene Re: Dziki lokator IP: *.crowley.pl 25.08.07, 14:31
        jak to rozumiec? czy to napewno nadzieja na miłosc? przygarnąc czy się pozbyc?
      • altinka Re: Dziki lokator 25.08.07, 16:11
        Przygarnij kropka:)
        Jeśli nie zajmuje tak dużo miejsca, a jest strach, że zniknie to
        warto przygarnąć.
        Chyba że ten dziki lokator to uzasadniona obawa ... wtedy faktycznie
        strach, żeby zniknęła, traci się czujność :)
        A może się mylę?! Posłuchaj siebie. Zrób tak jak czujesz.
      • free_wolna Re: Dziki lokator 25.08.07, 19:02
        altinka napisała:

        > viviene napisała:

        >
        Nosisz Go w sercu z ciągłym strachem,że
        > zniknie tak jak się pojawił................
        >
        > To nadzieja na miłość? :)

        to nie dziki lokator... to gosc co otrzymal schronienie w Twoim sercu
    • Gość: bronka Re: Dziki lokator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 20:24
      idź z nim do wyrka, to sie przekonasz jaki on tam dziki :))
      • Gość: viviene Re: Dziki lokator IP: *.crowley.pl 25.08.07, 23:31
        schronienie? wyrko? pewności zadnej a On się zagnieżdził i już..
        • viviene Re: Dziki lokator 26.08.07, 10:50
          boisz się wypowiedziec umoę najmu,umowę której nie było.A jak się wyprowadzi i
          już nigdy nie wróci?Czy nie będzie żal?,ze jednak trzeba było otworzyc następne
          drzwi?
          Co robic? co robic?
          • Gość: emek Re: Dziki lokator IP: *.n.intelink.pl 26.08.07, 11:14
            ech...;)
            • viviene Re: Dziki lokator 26.08.07, 11:23
              Gość portalu: emek napisał(a):

              > ech...;)
              ech,, ale co dalejjjjjjjjjjj :):):):)
              Wykwaterowac i miec spokój? :):):):)
    • Gość: . Re: Dziki lokator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 13:16
      Wydaje mi się Vivien że lepiej mieć serce przepełnione niż puste. Jeśli tylko
      sublokator nie przywlókł że sobą robactwa to niech mieszka. Zawsze cieplej we
      dwoje niż w pojedynkę.
      • viviene Re: Dziki lokator 26.08.07, 14:30
        Taak,paraliz jaki ogarnął serce jest tak wielki,że stało się ono cięzkie,twarde
        i obolałe.,::):)
        • Gość: tetry Re: Dziki lokator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 18:11
          troszkę likieru i serce zmięknie :))))
          • Gość: viviene Re: Dziki lokator IP: *.crowley.pl 26.08.07, 19:22
            hahahahhha:):) o tak to dobry sposób:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka