Gość: madame x
IP: w3cache.GBNet:* / 10.1.2.*
18.07.03, 16:27
Wiem, ze mam raczej trudny charakter. Nie lubie komuś ustepować, przyznawać
racji ( choć wiem że czesto jej nie mam ), zazdroszczę urody, ciuchów itd.
Wydaje mi się, że tylko ja mam problemy , choć wiem, że inni też je mają,
obiwniam za nie wszystkich wokoło, przede wszystkim mam pretensje do Boga, że
jestem jaka jestem, że w swym życiu miałam już dwie dość poważne operacje i
że widać skutki tych operacji na moim ciele przez co nie mogę zakładać
wszystkch rodzajów ubrań. Wydaje mi się, że przez to, że np nie zakładam
obcisłych bluzek mój men będzie szukał takiego widoku na ulicach np
oglądając się często za panienkami. Niby mu ufam ale się boję. Moje zycie
przypomina błędne koło- czasem jest dobrze, staram się widzieć w dziwnych
zakętach mego losu pozytywne aspekty , ale znacznie częściej jest gorze-
miewam chandry , kłócę się z ukochanymi osobami i ranię osobę, którą kocham-
jego...
Jak mam z tym walczyć, czy ktoś taką walkę wygrał??? Czy ktoś zna sposoby??