Gość: nefretka Re: kocham IP: *.subscribers.sferia.net 13.10.07, 00:13 ja tez kocham ,dalekiego przybysza znad morskiej fali,z dalekiego zachodu słońca,szumu muszli.piasku jak pył delikatnego,mysli bładzacych o świcie,tlacych sie resztek polana w kominku,spiewu mew,stukotu kół pociagu ,kocham kocham,namietnosc kiedy pojawiasz sie w pokoju i rozbierasz moje mysli do naga,kiedy budzisz mnie swoja męskościa,kiedy płacze jak mi zle bez Ciebie,az w końcu przyjdzie ten dzien,,kiedy znów ujrze Ciebie ,i poczuje sie kobieta porzadana,Tobie gotowa jestem oddac świat ,cały mój świat..az do skończoności... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Niedyskretne pytanie ;-) 13.10.07, 00:20 Tego samego, czy kogoś nowego? Bo kobieta ponoć zmienna jest. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ala.l Re: Niedyskretne pytanie ;-) 13.10.07, 21:27 siebie kocham... a co myslalyscie:))) ??? Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Niedyskretne pytanie ;-) 13.10.07, 22:40 ala.l napisała: > siebie kocham... > a co myslalyscie:))) > ??? > Dobra, dobra ... A ten adorator tam na innym forum??? Romantyczne klimaty jak w maju. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viviene Re: Niedyskretne pytanie ;-) IP: *.crowley.pl 15.10.07, 08:34 a to nowosc:) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 za oknem jesień a w sercu maj 15.10.07, 13:28 Gość portalu: viviene napisał(a): > a to nowosc:) > Można i tak to określić. Prawie zniknęli z forum, pojawiają się tylko na chwilę a ich bardzo dobry nastrój nietrudno zauważyć. :) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: za oknem jesień a w sercu maj 15.10.07, 22:23 I to jest ten urok. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Niedyskretne pytanie ;-) 15.10.07, 22:23 Nie myśląc zainteresowałam się. A co Ty myślałaś? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: dyskretne pytanie ;-) IP: *.chello.pl 15.10.07, 23:15 o seksie i pieniądzach :) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: dyskretne pytanie ;-) 15.10.07, 23:23 Seks, miłość (w tym własna) i pieniądze w jednym wątku. Konglomerat nie do pobicia. To dopiero zacznie się dziać, Viviene. Sama jestem ciekawa, w co to się rozwinie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
viviene Re: dyskretne pytanie ;-) 15.10.07, 23:26 jazda,po prostu jazda..i tak trzymac:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: dyskretne pytanie ;-) 15.10.07, 23:35 Trochę po wariacku, ale byle było wesoło. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: dyskretne pytanie ;-) 15.10.07, 23:29 Musze przyznac ze sprytnie falcon wrzucilas milosc pomiedzy seks i pieniadze bo musze przyznac ze seks i pieniadze kojarza mie sie z k...wem...czu jak to sie PC nazywa :)))) a milosc dodaje innego blasku.. No wiec jak jest milosc pomiedzy seksem i pieniedzmi to co to za zwiazek? Wyglada na malzenstwo??? Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: dyskretne pytanie ;-) 15.10.07, 23:37 Albo trójkąt małżeński lub też konkubinat. Podług gustu. Może też być spadek po zakochanym bez wzajemności, ale tolerowanym wielbicielu. Albo też morderstwo z miłości lub morderstwo z miłości do... Wyobraźnia mnie ponosi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ala.l Re: dyskretne pytanie ;-) 15.10.07, 23:42 white.falcon napisała: > Albo trójkąt małżeński lub też konkubinat. Podług gustu. Może też > być spadek po zakochanym bez wzajemności, ale tolerowanym > wielbicielu. Albo też morderstwo z miłości lub morderstwo z miłości > do... Wyobraźnia mnie ponosi. :-) no no no... kto by pomyslal taka kulturalna i spokojna dziewczanka.. hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: dyskretne pytanie ;-) 16.10.07, 20:54 A kto powiedział, że kultura i obycie towarzyskie są tożsame ze spokojem i grzecznością? Ja tam bynajmniej tak nie twierdzę, ale wiesz, co...? Szepnę Ci na uszko - lubię swoje wady i swój nieuczesany charakterek, choć go nie widać spod literek. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ala.l Re: dyskretne pytanie ;-) 15.10.07, 23:43 Gość portalu: :) napisał(a): > o seksie i pieniądzach :) w moim wieku juz nikt mi za to nie zaplaci:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: dyskretne pytanie ;-) IP: *.chello.pl 15.10.07, 23:59 koneserów trzeba :) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Niedyskretne pytanie ;-) 15.10.07, 22:37 W koncu przykazanie mowi Kochaj blizniego jak siebie samego.... Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: kocham 13.10.07, 07:53 Ala, kochaj i bądź kochana. Masz we mnie fana :) Odpowiedz Link Zgłoś
ala.l Re: kocham 13.10.07, 21:28 exman napisał: > Ala, kochaj i bądź kochana. Masz we mnie fana :) dzieks ex.. Ty masz go we mnie tez:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inna Ala Re: kocham IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.10.07, 08:31 Alu wiem co to miłość,przeżyłam ją bardzo dawno temu.Nie myślałam,że taki stan może mnie dopaść teraz prawie w jesieni mojego życia.W moim wieku to jest coś niepowtarzalne, wspaniałe i jedyne. Jak można kochać do szaleństwa.I nie dziwię sie moim dorosłym dzieciom,że kochają i są kochane.TO JEST WSPANIAŁY STAN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tez zakochana Re: kocham IP: *.subscribers.sferia.net 15.10.07, 13:53 masz racje ,miłośc w tym wieku jest bardziej dojrzała,mocniejsza,mam 40 lat prawie,i wiem ze jesli sie nie bedzie kochac to sie szybciej wypalimy emocjonalnie,a wiec głowa do góry i szalejmy ..niech serca znosza nasze błogostany..pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 uffff... 15.10.07, 23:27 A już myślałam, że tylko mnie coś się pokręciło w głowie (czy też serduchu, jak kto woli), ale widzę, że nie u mnie tylko "wiosna" :))) Też myślałam, że "w tym wieku" to już się takie rzeczy nie przydarzają... Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: uffff... 15.10.07, 23:30 Podobno zycie sie zaczyna jak dzieci sie wyprowadza z domu i pies zdechnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
ala.l kurna flaszka.. 15.10.07, 23:41 ja sie nastwawialam na ataki ze jestem narcystyczna egoistka.. a oni mnie tutaj na sexy i inne takie podpuszcaja.. a swoja droga to nie do kazdego mozna sie usmiechac, sa faceci ktorzy od razu mysla ze na nich sie "leci" Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: kurna flaszka.. 16.10.07, 00:38 Eeeee tam, od razu sexy, a platonicznie się zakochać... nie znasz takiego uczucia? Może ja starej daty jestem, może teraz to już nikt nie wie, że tak można wzdychać... Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: uffff... 16.10.07, 00:35 Pies zdechł 15 lat temu i faktycznie zaczęłam wtedy nowe życie, bo wyszłam za mąż, ale dziecko wyprowadzi się z domu nie wcześniej jak za 15 lat. Wtedy to chyba będzie już trzecia "młodość". Mnie bardziej pasuje powiedzieć, że życie zaczyna się po 40 - dużo faktycznie dobrego się zadziało po przekroczeniu tej magicznej granicy :) Faktem jest, że każdy wiek ma swój urok, jeśli się umie go docenić. Pozdrawiam wieczorowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: uffff... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.10.07, 18:42 A skąd wiesz, że zdechł mi pies i właśnie dzieci poszły swoją drogą życia.Szukam swojej drogi szczęścia. Może kiedyś odnajdę.Przecież nie jestem taka stara. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Ginger jest wróżką! ;-) 16.10.07, 21:08 Ginger chyba jest jasnowidzącą - tylko takie wytłumaczenie mi się nasuwa. ;-) Ginger, a może... przepowiesz coś tam z przyszłości? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Ginger jest wróżką! ;-) 16.10.07, 22:38 Dlaczego jestem wróżką? O zdechłym psie i dzieciach wyfruwających z domu pisał Polam. Co do jasnowidzenia, to coś z tego mam, ale wrogowi nie życzę takiego daru, bo to strasznie obciążające psychicznie - miewam sny prorocze (na szczęście niezbyt często) i jestem podobno dobrym medium. Czyli mała korekta się nasuwa nie wróżką, tylko czarownicą :))) Chociaż wróżka to tak romantycznie brzmi... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Ginger jest wróżką! ;-) 16.10.07, 22:43 Czarownice lataja na miotłach, mają brodawki na długim krzywym nosie i gotują niejadalne i ciężko strawne rzeczy z muchomorów, nietoperzy i innych dodatków. Nie sądzę, a więcej, jestem czemuś pewna, Ginger, że tak nie wyglądasz i takimi rzeczami nie zajmujesz się. Więc nie pozostaje Ci nic innego, jak zgodzić się na wróżkę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
delusa Re: Ginger jest wróżką! ;-) 16.10.07, 22:53 Czarownice na stos, Wrozki wroza los... Co mi przepowiesz? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Delusa 16.10.07, 22:59 Dużo szczęścia i słodyczy przyprawione odrobiną goryczy (jedynie dla podkreślenia smaku). Tylko nie każdy umie dostrzec to szczęście, które mu się trafia, więc idź uważnie przez życie żeby niczego nie przegapić... Odpowiedz Link Zgłoś
delusa Re: Delusa 16.10.07, 23:20 ginger43 napisała: Tylko nie każdy umie dostrzec to szczęście, > które mu się trafia, więc idź uważnie przez życie żeby niczego nie > przegapić... Ja szczescie dostrzegam na jeziora brzegach, na karimacie rozlozonej niewygodnie, na swobodnej rybce na patelni i konwersacji mniej spokojnej. Brakuje mi Mazur!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Ginger jest wróżką! ;-) 16.10.07, 22:56 Jak mi się miło zrobiło, bo jednak ten opis do mnie nie pasuje, no może oprócz tych nietoperzy... W weekend głaskałam śpiące nietoperze - mogę przesłać Ci foto śpiącej parki, czule do siebie przytulonej, ale do garnka nie trafiły, przynajmniej nie do mojego :))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon No to jesteś wróżką bezapelacyjnie :-) 16.10.07, 23:20 Jak w tytule, bo głaszczesz nietoperze! :-) Bardzo chętnie obejrzałabym zdjęcie, bo lubię te zwierzątka i miałam okazję widzieć je na żywo, ale głaskać okazji nie miałam. A to im nie szkodzi - takie głaskanie? Przecież jak śpią, to obniżają temperaturę ciała, a dłoń ludzka jest ciepła. No i, o ile nie sekret, gdzie je głaskałaś, bo o ile wiem, to śpią w bunkrach i innych podobnych miejscach. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: No to jesteś wróżką bezapelacyjnie :-) 16.10.07, 23:26 No widac ze Halloween sie zbliza....i nasze mile wiedzmy sie juz naradzaja..a nietoperze pewnie jeszcze zdaza troszke przybrac na wadze... zanim skoncza w garnku.... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Polamie, jak możesz!!! ;-) 16.10.07, 23:31 Jak możesz nastawać na takie ładne i zdolne zwierzątko, jak nietoperz! Przeciez one korzystają z takiego daru natury, którym nie dysponuje człowiek (nie mówię o technicznych zabawkach). I są milutkie. Jak będziesz na nie nastawał, to napuszczę na Ciebie jedynego z nietoperzej rodzinki nietoperza - wampira, zamieszkującego Południową Amerykę. Przyleci i udziabie Cię w nos, jeśli będziesz zasadzał się z talerzem i widelcem na jego tłuściutkich braci. ;-D A wróżki są, Polamie, wśród nas. I podejrzewam, że jedną masz osobiście... w domu. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Polamie, jak możesz!!! ;-) 17.10.07, 18:35 A Te w domu nazywasz wrozkami? hahahaha... Mnie sie to raczej kojarzy z CIA FBI? a po waszemu to CBA? - podsluchy, podejrzenia, przesluchania , wszytkie chwyty dozwolone i wszytko "legalne" a jak trzeba to natychmiastowy wyrok z kara smierci wlacznie hahahaha.. Jak na razie przyznanie sie do winy i odwolanie do najwyzszej istancji powodowaly ze kara smierci zostala zamieniona na dozywocie + ciezkie roboty.... i Ty to nazywasz wrozkowaniem??? Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Polamie, jak możesz!!! ;-) 17.10.07, 20:42 A myślałam, że trafię, Polam. Nijaka ze mnie wróżka zatem. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Polamie, jak możesz!!! ;-) 17.10.07, 22:22 No wiec juz lepiej byc Czarownica czy Diablica a jak sie to ograniczy do sypialni to nawet moze to byc atutem Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Nietoperki dla Falcon 17.10.07, 17:37 Prosisz i masz! Posyłam linka do zdjęć bunkrów i romantycznej pary nietoperków. Niestety jest pora ich snu i nie wolno wchodzić w korytarze, gdzie śpią ich tysiące - spotykaliśmy tylko pojedyncze egzemplarze. picasaweb.google.pl/Ginger464/Bunkry02?authkey=ViHD8mIMyNo Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Sprawiłaś mi radość :-) 17.10.07, 20:42 Ginger, dziękuję! Sa śliczne te nietoperki.:-) A propos, czy wiesz, że ich polska nazwa pochodzi od zdania "ni to perz", czyli "niby mający pióra"? Wybrałam z galerii prezent dla Ciebie w podzięce za ciekawe zdjęcia (byłam w Międzyrzeczu, ale niestety - służbowo, więc bunkrów nie zwiedzałam.: www.twardoch.art.pl/gallery/409.html Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Sprawiłaś mi radość :-) 17.10.07, 21:09 Dziękuję za śliczną karteczkę :) Oj! Gwiazdy tam były nieziemskie wprost, dawno takich nie widziałam, a walizkę marzeń tacham wytrwale. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Sprawiłaś mi radość :-) 17.10.07, 21:30 Inne kartki też są piękne i cieszę się, że trafiłam w gust. :-) Też tacham taką walizkę ze sobą - pełną marzeń, drobiazgów wzruszających i grzejących serce wraz z pudełeczkiem odrobiny nadziei, zadzierając noska ku gwiazdom. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Sprawiłaś mi radość :-) 17.10.07, 22:25 no walizka nie wyglada na stalowa i super szczelna wiec dobrzy byloby realizowac (uzywac) te marzenia bez zwloki zanim uleca przez szczeliny (czasu) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Sprawiłaś mi radość :-) 17.10.07, 22:41 Walizka musi być mięciutka w środku, a nie stalowa i zimna. Jedne marzenia ulecą, ale przyjdą następne, nowe i może ciekawsze, nic nie dzieje się bez przyczyny. Te co uleciały wypełnią serca tych, którzy zapomnieli jak się marzy, radością trzeba się dzielić... Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli (tak jak dżdżownica :))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Sprawiłaś mi radość :-) 17.10.07, 22:47 Zamknięte w szczelnej walizce, do tego w podobnej do sejfu mogłyby popsuć się, rozpaść się w proch. Od tego są marzenia, by ulatywać, by nimi dzielić się, by je wzbogacać. W tej walizce, Polam, są skarby. :-) A to dla Ciebie, Polam - z galerii Twardzioszków a propos posiadanej w domu Czarownicy lub Wiedźmy. Może jednak przyznasz mi rację na temat tego, że masz w domu Wróżkę: www.twardoch.art.pl/gallery/242.html Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Sprawiłaś mi radość :-) 17.10.07, 22:52 W bajkach czytalem ze skarby sie zakopuje - dlatego moja domowa wrozka nie pozwala siebie skarbem nazywac..... A teraz to ja mam ciarki na plecach bo w pracy szczepia na grype... Isc? nie isc? Isc? nie isc? Chyba pojde albo nie pojde........ ale chyba pojde...... Wrozke tez by zaszczepili za darmo ale chyba sie boi - wykreca sie ze ja glowa boli ...... No obrazek ladny, i wino mamy a i konto tylko nasz bank sie nie nazywa Serafin i jest tu na rogu ulicy....al;e to niewazne co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Sprawiłaś mi radość :-) 17.10.07, 23:10 Zakopuje się coś innego, ale nie przy nocy, więc nie powiem. Skarby trzyma się się kurczowo, coby nikt nie ukradł. ;-) Zaszczep się - tu pragmatycznie mówię - jeśli masz zwiększony kontakt z ludźmi np. petentami. Jeśli wcześniej nie szczepiłeś się na grypę, to będzie to też sprawdzian, jak reagujesz na tego typu szczepionki (ta wiedza może przydać się). I to wcale nie boli, zapewniam Cię, bo szczepię się od dawna, gdyż moi petenci są zakichano-zasmarkanego rodzaju. To dobrze, że obrazek Ci spodobał się i... może Ciebie do czegoś natchnie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Sprawiłaś mi radość :-) 17.10.07, 23:18 Juz sie zaszczepilem.. Zreszta robie to od dawna bo juz sprawdzilem ze to nie 100% gwarancja bo raz na 3-4 lata ciagle troche pochoruje ale na pewno choroba przebiega o wiele latwiej. Nic a nic nie bolalo - nawet nie czulem a tu slysze te odporne na bol kobiety - blade, trzymaja sie za ramie, niektore mowia ze im reka cierpnie.....O rany jakie delikatne... Ale "Szczepcie sie dziewczyny - bo nie znacie dnia ani godziny" Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Sprawiłaś mi radość :-) 17.10.07, 23:22 :-) A dziewczyny? Znam takie - udają, że na nie dmuchać i chuchać trzeba, a tak naprawdę "w praniu" okazują się wyrafinowanymi zołzami, tylko tego na czole nie mają wypisanego. Choć mam też Przyjaciółkę, która naprawdę panicznie boi się zastrzyków i zielenieje na twarzy, gdy jej go robią, ale zaciska usta i nic. Prawdziwy strach widać i jego nie da się ukryć ani zagrać. Odpowiedz Link Zgłoś
bmwracer Re: Sprawiłaś mi radość :-) 17.10.07, 23:52 a ja jak zwykle zrobilem sobie zabawe.. Przychodze a oni mi daja bumage do wypelnienia - wszystko, adreasy telefony date urodzenia itd.... Pytam po co a oni mowia ze takie sa wymagania Wiec ja z grubej rury "Pewnie po to ze jak sie okaze ze to zla szczpionka to bedziecie mogli sie z nami skontaktowac"? No i oczywiscie jedni w smiech a innym wcale nie do smiechu.....Siadam na krzeselko...Pani mowi prosze podwinac rekaw. Podwijam,podwijam , mecze sie ile moge ona mowi jeszcze wyzej - staram sie jak moge A ONa ZE JESZCZE WYZEJ....Mowie ze nie da rady i chyba bede musial zdjac koszule. Pani sie rozesmiala i mowi ze wtedy moze sie zdekoncentrowac i nie grarantuje ze nie bedzie bolec...wiec lepiej nie.... Potem mowi prosze rozluznic miesnie....Ja na to ze przeciez ja jestem wystraszony wiec miesnie sie napinaja same jak u wilka ana w smiech ze nie wygladam na wilka raczej na tchorza........No to ja ze przeciez jak rozluznie muskuly to jak bede wygladal? Koleznaki przeciez patrza... No i smiech na cala sale...... No wiec w koncu Ona mow ze to JUZ. Ja na to ze nie czulem i nie wiem czy rzeczywiscie mnie zaszczepila.. Ona mow ze przeciez widac odrobine krwi - ja na to ze krew moze byc ale czy to nie pusta strzykawka....Czy moge poprosic jeszcze raz - Ona ze nie bo tylko jeden zastrzyk za darmo...... W koncu zalozyla plaster i mnie wurzycili.... Odpowiedz Link Zgłoś
bmwracer PS 17.10.07, 23:54 Zmienilem nika sobie bo sie z Polama smieja - porownuja do Osram jakiegos.... Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: PS 18.10.07, 08:43 Do łez się obśmiałam z samego rana :)))))) Lubiłam Polama, ten nowy jest jakiś pretensjonalny, kojarzy mi się z dresiarzem :))))) Protestuję! Pozdrawiam Gingi Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: PS 18.10.07, 18:40 Ok Protest rozpatrzony pozytywnie. Olewam Ostram. Polam - i wszystko jasne ? Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: PS 18.10.07, 20:37 Dziękuję, że nadal będziesz nam rozświetlał wieczory rodzimym światłem :))) Przesyłam nieśmiałego * Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: PS 18.10.07, 21:53 Ginger, a nie obrazisz się, jeśli z tym * w drugi policzek dołączę się? Że też - jako pragmatyczna romantyczka - nie pomyślałam o odrobinie luksusu dla Polama za odwagę trwania przy swoim. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: PS 18.10.07, 22:09 Pewnie, że nie. Tylko pozostaje pytanie czy On nie ucieknie przez te nasze czułości? Gdybym była zbereźnicą, to bym powiedziała, że oba policzki są Twoje :)))))) ale byłam i jestem grzeczną dziewczynką. (dlaczego wykąpany kot tak cuchnie? fuuuuj! Mała Czarownica kąpała kocicę na Halloween chyba) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: PS 18.10.07, 22:33 Powiemy, że wprawiamy się w zatrutych pocałunkach przed Halloween, gdyby stwierdził, że to nadmiar czułości. ;-D Wykąpany kot cuchnie, bo chce jak najszybciej pachnieć sobą, a nie kąpielą. Tylko ludzie wolą pachnieć czymś innym, niż sobą. A po co kota kąpałaś? Masz długowłosego? Bo krótkowłose szczotkuje się, a potem same swoim językiem załatwiają sobie sprawę kąpieli i czystości. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: PS 18.10.07, 22:41 Nie będę kłamać! To jest taki słodziutki, niewinny całusek, nie sączę jadu... Co do kota, to Juliśka nie chciała się sama kąpać i z braku innego towarzystwa "zaprosiła" Mrumeczkę do wanny. Kocica zniosła to dzielnie, wyszła z łazienki dumnym krokiem, nie pokąsała i nie podrapała swojego oprawcy, nawet nie miauknęła (to chyba jest miłość, która wszystko zniesie) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: PS 18.10.07, 22:51 Jad się sączy tylko w Halloween. Teraz tylko niewinne całuski, masz rację. ;-) Ginger, trafiłaś w mój czuły punkt - jestem pasjonatką kotów. Bardzo lubię te zwierzaki za to, jakimi są, bo każdy z nich - to indywidualność, charakter i takie małe "ja". Z kotem musisz dogadać się, nauczyć się współistnieć, bo kot nie podporządkuje się, ale może zgodzić się, przyjąć Twoje warunki, bo uzna je za rozsądne. Z kotami trzeba umieć dogadać się sercem. I myślę, że Mruminka Was kocha, skoro zrobiła Wam przyjemność wspólnej kąpieli z Julisią i nie narzekała. Tez sądzę, że jest to prosta, zwykła kocia miłość za to, że jesteście i za nic więcej. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: PS 18.10.07, 23:02 Mrumeczka, to jest uosobienie miłości (jej podobizna jest w mojej wizytówce) jedno spojrzenie i obie wiemy o co chodzi, rozumiemy się bez słów, mój mąż nie może się nadziwić naszemu porozumieniu dusz (ja też). Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: PS 18.10.07, 23:06 Trafiłaś na swojego kota - bratnią duszę, zaklętą w małym stworzeniu. Powiadają, że w nagrodę za dobre życie Stwórca wybranych uszczęśliwia byciem kotem u dobrych ludzi. Ale to ponoć tylko legenda. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: PS 18.10.07, 23:12 Kto to wie... życie jest niepojętym cudem... Idziemy z Mju Mju spać, bo zaśpię do pracy. Miłych, ciepłych snów :) Gingi P.S. Wierzę, że Polam jak zwykle będzie nas pilnował :))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Dobranoc :-) 18.10.07, 23:14 On napewno będzie nas pilnował. Liczę na nasze obcałowane żarówkowe słoneczko. :-) Miłego mruczanda zatem i głaski dla Mju Mju. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Kocio :-) 18.10.07, 23:10 Mrumeczka jest piękną szylkretowej maści dziewczyną. Szylkrety lubią mówić, a niektórzy uważają je za straszne gaduły, które komentują wszystko i lubią dzielić się swoimi spostrzeżeniami z ludźmi, choć nie do końca je rozumiemy. Rozmawia z Tobą? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Kocio :-) 18.10.07, 23:14 Ona jest małomówna, odpowiada jedynie na moje pomruki (wiem jestem stuknięta, ale cóż, za to szczęśliwsza) Gada duuuużo, jak wracamy do domu po kilkudniowej nieobecności - wtedy pyskuje straszliwie, czasami dwa dni chodzi za mną i mrauka żałośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Kocio :-) 18.10.07, 23:17 A czy to oby napewno szylkret, raczej trikolor. Szylkret kojarzy mi się z takim przemieszanym kolorystycznie włosem, a ona ma łatki w wyrazistych kolorach. Czarny to czarny, rudy, to rudy, a biały biały. Nie wiem, nie znam się :( Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Kocio :-) 18.10.07, 23:21 Oj spijcie sobie spokojnie ja tu was naprawde popilnuje. A o kota sie nie martw - na rano bedzie suchy Wrzucimy go do suszarki na pol godzinki (nie bedziemy ani wyzymac ani wykrecac ani tez wieszac na sznurkach ),,,, dorzucimy serwetke pachnaca - jaki chcesz zapach (kociego nie mam, tylko wanilia, cytrusy, orientaly i ....hm zapach nowego samochodu?? hahaha)? Temp na srednio zeby sie nie upiekl... Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Kocio :-) 19.10.07, 10:51 Oj dziękujemy za troskę, ale po tym co tu przeczytałam, to mam wątpliwości czy mogę spać spokojnie pod Twoimi skrzydełkami, bo jak potraktujesz nas tak jak tego kota, to... A tak na poważnie, to akcja ładowania kota do pralki też już była, ale przyszłam na ratunek. Z wiekiem coraz głupsze pomysły do głowy dziecięciu przychodzą, strach się bać! Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: PS 19.10.07, 00:47 Dlaczego kot jest lepszy od faceta - Kotek potrafi się odwdzięczyć za smakołyk. - Nie każe ci się rozbierać, kiedy z nim spisz. - Nie ma kompleksów, kiedy mu ogon nie staje. - Kiedy ktoś go milej głaszcze niż ty, nie zmienia od razu właściciela. - To miłe, kiedy ociera się o Twoją przyjaciółkę. - Pazurki zawsze można mu obciąć przy odrobinie wytrwałości. - Kota łatwo nauczyć prawidłowego korzystania z kuwety, a spróbuj nauczyć faceta opuszczania deski w sedesie... - Zawsze jest szansa, że kotek w końcu zrozumie o co ci chodzi, a przynajmniej spokojnie wysłucha. - Kiedy go zdenerwujesz, nie wyjdzie z domu na piwo trzaskając drzwiami. - Kot potrafi sam znosić swoje zabawki w ulubiony kącik. - Można przed nim schować jedzenie. - Kiedy przychodzi do ciebie po długiej nieobecności, nie ma śladów szminki na futrze i nie śmierdzi alkoholem. - Nie powie ci nic przykrego kiedy go budzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: PS 18.10.07, 20:03 A po kiego zmieniłeś? Jak komuś wszystko z jednym kojarzy się, to i ten nick mu się z tym samym skojarzy się. A jak innym z niczym nie kojarzyło się, to i nie skojarzy się. Możesz ode mnie temu komuś pogratulować osiągnięcia wyżyn " bardzowyrafinowanego dowcipu i gustu". Tfu.:-( Polam, dzielny jesteśz zastrzykami. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ala.l ile razy byliscie zakochani? 18.10.07, 20:20 dlaczego dociaraja do mnie wiadomosci o Waszych klotniach i to wcale nie romantycznych? Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: ile razy byliscie zakochani? 18.10.07, 22:21 Nic nie wiem o kłótniach, nie słucham plotek. Można być zakochanym wiele razy i każdym razem jest to prawdziwe uczucie i każde jest inne i piękne. Można też kochać jednocześnie na różnych "płaszczyznach"-to moje najnowsze odkrycie (człowiek uczy się całe życie) i moim zdaniem nie jest to nawet zdrada. Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: ile razy byliscie zakochani? 18.10.07, 22:34 ginger43 napisała: > Nic nie wiem o kłótniach, nie słucham plotek. Można być zakochanym > wiele razy i każdym razem jest to prawdziwe uczucie i każde jest > inne i piękne. Można też kochać jednocześnie na > różnych "płaszczyznach"-to moje najnowsze odkrycie (człowiek uczy > się całe życie) i moim zdaniem nie jest to nawet zdrada. No "moim zdaniem" to nie zawsze wystarczy bo liczy sie niestety rowniez poglad na to tej drugiej osoby - czasami to co nam sie wydaje niewinne dla drugiej strony jest nie do zaakceptowania, jest bolesne i przykre a wiec z tego punktu widzenia to zdrada.... "Znam ten bol - sam bylem matka" Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: ile razy byliscie zakochani? 18.10.07, 22:37 Chyba masz rację, ale czasami jest jakieś ale... i wybiera się mniejsze zło... Odpowiedz Link Zgłoś