Dodaj do ulubionych

Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie ?...

04.12.07, 20:04
Zawsze mi się wydawało , że w jednym czasie tylko jednego .. A
jednak chyba tylko mi się wydawało..:)
I czy tak się też zdarza mężczyznom , czy tylko kobietom...
Co sądzicie...
dziewczyna
Obserwuj wątek
    • polam5 Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:06
      Mezczyznom chyba czesciej jako ze jestesmy poligamiczni z natury :))
      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:19
        Może i częściej.. nie mam tu jednak na myśli "bycia fizycznego" z
        dwoma mężczyznami , czy kobietami równoczesnie.., czy
        jakichkolwiek "trójkątów" .. ale miłość , miłość prawdziwą i to ,
        że każdego z nich się kocha , każdego na swój sposób ale każdego
        mocno... Czy tak być może..?
        :)
        dziewczyna
        • polam5 Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:21
          No nie skes to jest seks a milosc to milosc - dwie rozne rzeczy. No pewnie ze
          mozna kocha cwiecej niz jedna osobe - opery na ten temat nawet byly. Ja kiedys
          nawet bylem zakochany w 3 na raz... to dopiero klopot....
          • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:26
            Co innego być zakochanym...a co innego kochać ..
            Zakochać , czy zauroczyć mozna sie nawet w pięciu rownocześnie...i
            być w takim stanie jakis czas.., i to wszystko jest w porządku...:)
            dziewczyna

            stawiam pytanie poważnie - bo i problem błahy nie jest ; niesie
            konsekwencje...
            • dotyk_wiatru Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:32
              Skąd pewność, że to miłość a nie zauroczenie?
              • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:43
                dotyk_wiatru napisała:

                > Skąd pewność, że to miłość a nie zauroczenie?

                To się czuje ...:)
                dziewczyna
                • dotyk_wiatru Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:52
                  Teoretycznie...a po jakims czasie okazuje się, że to było TYLKO
                  zauroczenie:P
                  • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:05

                    > Teoretycznie...a po jakims czasie okazuje się, że to było TYLKO
                    > zauroczenie:P

                    byłoby to najlepsze wyjście ....:)))
                    dziewczyna
                    • dotyk_wiatru Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:27
                      niegrzeczna_dziewczyna napisała:

                      > byłoby to najlepsze wyjście ....:)))
                      > dziewczyna

                      Miłość to takie dziwne uczucie, że nigdy nie masz pewności czy to
                      właśnie ONA...a jesli Ktoś pisze, że kocha dwie osoby, to tak
                      naprawdę nie kocha żadnej z nich...bo prawdziwym uczuciem można
                      obdarzyć jedną osobę..CHYBA :P
                      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:38
                        dotyk_wiatru napisała:

                        > Miłość to takie dziwne uczucie, że nigdy nie masz pewności czy to
                        > właśnie ONA...a jesli Ktoś pisze, że kocha dwie osoby, to tak
                        > naprawdę nie kocha żadnej z nich...bo prawdziwym uczuciem można
                        > obdarzyć jedną osobę..CHYBA :P

                        To bardzo zastanawiające co piszesz....Ale nie bardzo sie chyba mogę
                        z tym zgodzić.. za długo to trwa .. i nie jest to moja pierwsza ani
                        druga miłość....
                        :)
                        dziewczyna

                        naprawde myślisz , że tylko jedną osobę..? hmmm...:)
                        • dotyk_wiatru Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:48
                          niegrzeczna_dziewczyna napisała:

                          > To bardzo zastanawiające co piszesz....Ale nie bardzo sie chyba
                          mogę
                          > z tym zgodzić.. za długo to trwa .. i nie jest to moja pierwsza
                          ani
                          > druga miłość....
                          > :)
                          > dziewczyna
                          >
                          > naprawde myślisz , że tylko jedną osobę..? hmmm...:)

                          Tak myslę...
                          Czy obydwu Mężczyznom byłabyś w stanie dać to samo...Myśleć o Nich
                          jednocześnie...Tęsknić za jednym i drugim w tej samej chwili?
        • dwausmiechy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:22
          tate, brata, wojka Gienka, wojka Franka, syna, wnuka, dziadka,
          szwagra, sasiada... i nawet się zdarza, ze męża!:)
          ewidentnie da się.
          • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:43
            dwausmiechy napisała:

            > tate, brata, wojka Gienka, wojka Franka, syna, wnuka, dziadka,
            > szwagra, sasiada... i nawet się zdarza, ze męża!:)
            > ewidentnie da się.

            a księdza - zapomniałas o księdzu.....i może jeszcze cały swiat..:)
            dziewczyna
            • dwausmiechy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:09
              Ewentualnie kobiety też :))

              Jakie uczycia zaspakaja w dziewczynie każdy z tych mężczyzn? Te
              same, czy różne?
              • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:14
                dwausmiechy napisała:

                > Jakie uczycia zaspakaja w dziewczynie każdy z tych mężczyzn? Te
                > same, czy różne?

                Różne - diametralnie różne ale mocne zarazem...:)
                dziewczyna

                kobiety - tylko do przyjaźni i kumpelstwa...:)
                • dwausmiechy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:19

                  • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:27
                    Zastanawiam się nad tym co napisałaś....
                    Ale to chyba nie tak ..to nie chodzi o ideał ; jeden i drugi jest
                    zupełnie w porządku i chyba nic bym w nich nie
                    zmieniała ...serio..:)
                    dziewczyna
                    • dwausmiechy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:29
                      a który by Ci wystarczył w 100% w pojedynkę i na 24 godziny
                      dziennie?
                      • ginger43 Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:33
                        Możliwe, że żaden! Nigdy w związku nie dostaniesz wszystkiego,
                        trzeba wybrać co jest najważniesze, a jak ma dwóch, to sobie braki
                        może uzupełnić.
                        _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                        "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                        • dwausmiechy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:43
                          Też bym chciała mieć prawo do kilku legalnych menów, którzy by o
                          siebie nie byli zazdrośni i nie robili scen :))
                          wprowadźmy prawo kobiet do kilku mężów równocześnie
                          (wielomęstwo?) ...
                        • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:45
                          Kazdy z nich. Kazdy stanowi odrębną całość . To nie jest tak aby oni
                          się wzajemnie uzupełniali i stanowili dla mnie jeden wielki ideał...
                          Kazdego z nich kocham - takim jakim jest i nic nie wybieram ani
                          uzupełniam ...
                          Tu nie ma żadnych braków...
                          dziewczyna
                          • dwausmiechy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:48
                            jak się godzą na układ, to bierz obu :)) póki są!
                            • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:52
                              dwausmiechy napisała:

                              > jak się godzą na układ, to bierz obu :)) póki są!


                              nie powiedziałam ,że oni się godzą na taki układ ....:)
                              dziewczyna
                              • dwausmiechy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:53
                                nawet nie zakładałam że się godzą :)) ale pomarzyć można, prawda?
    • ginger43 Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:34
      Chyba można, ale to nie jest łatwe uczucie, biorąc pod uwagę, że nie
      może w pełni rozkwitnąć.
      _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

      "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:41
        Kiedy właśnie chodzi o to , że i jedno i drugie uczucie rozkwita i
        ma się całkiem dobrze ...
        dziewczyna
        • ginger43 Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 20:56
          Do czasu kochana, do czasu... Nadejdzie taki moment, że nie da się
          wszystkiego pogodzić - przynajmniej tak mi się wydaje, ale to
          teoria. Jak np. jednocześnie spędzać święta z obydwoma?
          _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

          "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
          • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 21:11
            No.. być może masz rację....Święta - tylko z jednym , się
            rozumie...:)
            dziewczyna

            nie jest to oszukiwanie siebie , ani żadnego z nich - chociaż tak
            to może wygladać ..a moze jest .. , tylko czy jak się postepuje
            zgodnie ze swoim sercem - to dlaczego to nie może byc
            zaakceptowane?...
            • niegrzeczna_dziewczyna Dobra ! Powiem Wam prawdę... 04.12.07, 22:03
              bo widzę , że dyskusja schodzi na niebezpieczne tory...
              To nie chodzi o mnie .
              Natomiast opisana sytuacja jest prawdą i nie umiem sobie z tym
              przypadkiem poradzić tak do końca - kłócą się we mnie różne mysli -
              tak jak u Was .
              Sprawa skomplikowała się na tyle , ze jeden z facetow kazał
              kobiecie wybierac - ona , wiem , że mowi prawdę - nie ma zamiaru ..
              Życie i dom rodzinny prowadzi z jednym i z drugim ..
              Sytuacja ta trwa kilka lat...
              dziewczyna
              • dwausmiechy Re: Dobra ! Powiem Wam prawdę... 04.12.07, 22:06
                znaczy, ona ma jeden dom i dwóch wolnych panów dochodzących
                starających sie być jedynym?
                • polam5 Re: Dobra ! Powiem Wam prawdę... 04.12.07, 22:22
                  Skoro jeden przynajmnije kazal wybierac, on nie wybrala a sytuacja trwa to wg
                  mnie jest D a nie chlop.
                • niegrzeczna_dziewczyna Re: Dobra ! Powiem Wam prawdę... 04.12.07, 22:27
                  Nie ! Przypadek jest dość trudny ! Kobieta ma dwa domy , dwóch
                  facetow , dwie niezależne rodziny , z jednym ma jedno dziecko , z
                  drugim dwoje.
                  Tez na początku nie dawalam wiary. Ona czuje sie z tym wszystkim
                  dobrze i nie zamierza niczego zmieniać .
                  Jeden z nich nic o drugim nie wie ; drugi dowiedzial sie i od
                  jakiegoś czasu - che aby kobieta wybrala .
                  Ona sama twierdzi , że kocha kazdego z nich i każdą rodzinę , w tym
                  co mówi jest dość wiarygodna .
                  dziewczyna

                  stąd moje pytanie - czy można kochać dwóch...czy naprawdę mozna...
              • dotyk_wiatru Re: Dobra ! Powiem Wam prawdę... 04.12.07, 22:25
                niegrzeczna_dziewczyna napisała:

                > bo widzę , że dyskusja schodzi na niebezpieczne tory...
                > To nie chodzi o mnie .
                > Natomiast opisana sytuacja jest prawdą i nie umiem sobie z tym
                > przypadkiem poradzić tak do końca - kłócą się we mnie różne mysli -

                > tak jak u Was .
                > Sprawa skomplikowała się na tyle , ze jeden z facetow kazał
                > kobiecie wybierac - ona , wiem , że mowi prawdę - nie ma
                zamiaru ..
                > Życie i dom rodzinny prowadzi z jednym i z drugim ..
                > Sytuacja ta trwa kilka lat...
                > dziewczyna

                OK...ja nie odnosiłam tego, co pisałam konkretne do Ciebie...Często
                piszę TY ale mam na myśli ogół:P Coś jak w angielskim;))
                A tak w ogóle...Nie wyobrażam sobie tego...... :(
                Spokojnej nocy dziewczyno...
                • niegrzeczna_dziewczyna Re: Dobra ! Powiem Wam prawdę... 04.12.07, 22:33
                  dotyk_wiatru napisała:

                  >
                  > OK...ja nie odnosiłam tego, co pisałam konkretne do
                  Ciebie...Często
                  > piszę TY ale mam na myśli ogół:P Coś jak w angielskim;))
                  > A tak w ogóle...Nie wyobrażam sobie tego...... :(
                  > Spokojnej nocy dziewczyno...

                  ależ kochany dotyku.. spokojnie...ani przez moment nie odniosłam
                  tego do siebie ..wszystko to co pisałas Ty i inne osoby rowniez i
                  mnie po głowie krążyło ..:)
                  dziewczyna

                  też życze dobrej nocy ..:)
                  • dotyk_wiatru Re: Dobra ! Powiem Wam prawdę... 05.12.07, 07:07
                    niegrzeczna_dziewczyna napisała:
                    >
                    > ależ kochany dotyku.. spokojnie...ani przez moment nie odniosłam
                    > tego do siebie ..wszystko to co pisałas Ty i inne osoby rowniez i
                    > mnie po głowie krążyło ..:)
                    > dziewczyna
                    >
                    > też życze dobrej nocy ..:)

                    Ufff... bo juz sie wystraszylam, ze to jaki przytyk do mnie:P
                    Milego poranka Dziewczyno:D
                    • niegrzeczna_dziewczyna Re: Dobra ! Powiem Wam prawdę... 05.12.07, 10:18
                      dotyk_wiatru napisała:

                      > Ufff... bo juz sie wystraszylam, ze to jaki przytyk do mnie:P
                      > Milego poranka Dziewczyno:D

                      Nie..to raczej moja niudolność w składaniu liter....:)
                      A przy_tyk może być jeden : dobrego dnia Dotyku_Wiatru...:D
                      dziewczyna
                      • dotyk_wiatru Re: Dobra ! Powiem Wam prawdę... 05.12.07, 13:50
                        E tam :))

                        Dziękuję:D
              • ginger43 Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:28
                Powiem tak: cieszę się, że jestem wolna od takich dylematów i od
                razu życie wygląda piękniej:)
                _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                • polam5 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:32
                  No bo wiecie jak jest kara za posiadanie dwoch chlopow? - Dwie tesciowe
                  • niegrzeczna_dziewczyna Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:36
                    Polam.... ja szczerze mowiąc - liczę na Ciebie , prosze Cie
                    zastanów sie nad tym...:)
                    dziewczyna

                    oczywiście na innych też...:)
                    Życie pisze czasami niesamowite scenariusze...
                    • polam5 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:38
                      No bo na mnie zawsze mozna liczyc.

                      A tak po cichutku to na co liczysz? Tylko prosze zadnych trojkatow
                      • niegrzeczna_dziewczyna Tak po cichutku ... 04.12.07, 22:46
                        to chialam , zeby ktos z boku trzeźwo ocenil sytuacje , ktora byc
                        moze ma w sobie wiele z komedii ale jest autentyczna...
                        Zaczynam to chyba widzieć za bardzo oczami tej kobiety ..
                        dziewczyna

                        ale pożartowac zawsze mozemy...:)
                    • ginger43 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:40
                      Mam genialny pomysł! Stwórzmy kącik porad Polama! Będzie miał swój
                      wygodny fotel, nawet kota mogę wypożyczyć. Herbatkę będziemy parzyły
                      na zmianę - można zorganizować dyżury!
                      _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                      "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                  • ginger43 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:37
                    To jak będą takie jak moja, to ja ze 4 mężów mogę nawet mieć :DDD
                    _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                    "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                    • polam5 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:42
                      no na to bym nie liczyl. Ile razy sie zdarza aby ktos wygral 4x pod rzad w totka?
                      • ginger43 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:45
                        A mogło być tak pięknie, a Ty mi odromantyczniasz... trzeba mieć
                        marzenia i wierzyć, że będzie dobrze, a nie z góry zakładać, że się
                        nie uda!
                        @
                        _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                        "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                        • niegrzeczna_dziewczyna Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:48
                          mowicie o czterech tesciowych , czy czterech mężach - bo teraz to
                          ja sie pogubiłam.....:)
                          dziewczyna
                          • polam5 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:54
                            4 mezo = 4 tesciowe a wiec z matematycznego punktu widzenia to nie ma znaczenia
                            i wszystko jedno
                          • ginger43 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:55
                            To proste! O jednym i o drugim. Rachunek jest prosty, żeby mieć 4
                            teściowe, trzeba mieć 4 mężów. Hmmm właśnie mnie natchnęło... mężów
                            można się sukcesywnie pozbywać, a teściowe zostaną jak są fajne! Jak
                            się postatrać to można mieć jednego męża i 4 fajne teściwe.

                            _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                            "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                            • polam5 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:58
                              Ging - a moze jednak sie napijemy bo jakos od rzeczy zaczynasz gadac?
                              • ginger43 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 23:16
                                Bredzę z niewyspania, wiesz co by było gdybym się teraz napiła...
                                Padłabym jak nieżywa po pierwszym łyku, a lubię zachowywać kontrolę
                                nad sytuacją:) Poza tym jestem już umówiona z 2Uśmiechami na grzańca.
                                _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                                "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                        • polam5 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:53
                          No prawda ale i marzenia powinny miec przynajmniej jakas szanse na spelnienie?
                          • ginger43 Re: Chyba się w tym pogubiłam... 04.12.07, 22:58
                            To jak najbardziej ma szansę. Gdyby chcieć to można to osiągnąć -
                            np, wyjechać do odpowiedniego kraju, gdzie takie rzeczy są możliwe.
                            Marząc nie należy skupiać się na tym co stoi na przeszkodzie, tylko
                            poszukiwać rozwiązań dla pojawiających się przeszkód!
                            _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                            "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
    • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 22:58
      a coz to Ci chodzi po glowie dziewczyno!?



      oczywiscie ze mozna! samo uczucie milosci wynika z naszego nastawienia do czlowieka, mozna odzczuwac taka sama intensywnosc uczuc do kilku osob. rzecz jednak w tym co nazywamy wiernoscia itp.
      no i bat publiczny!
      pozdrawiam; zwierz
      oraz futrzak.
      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:03
        Jak to co chodzi....miłość - to przeciez jasne ! I jeszce problemy ,
        z jakimi sie ludzie musza dreczyc...:)

        dziewczyna

        bat publiczny ? łojezu !!!! jeden od wszystkich , czy od kazdego
        :)))
        • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:07
          zloje Ci ten niegrzecznej_dziewczyny tylek!
          nie przejmuj sie tylko kochaj, plyn z pradem. zycie jest jedno ( przynajmniej wg niektorych religii) wiec nie ma co tracic czasu!
          kochasz dwoch - spoko; trafi sie trzeci... phi! pestka!
          caly swiat wschodu wie ze istnieje podzielnosc uczuc.

          a tak powanie; kochasz obu?
          czy oni o tym wiedza?
          • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:10
            To nie o mnie chodzi...tylko o te kobiete - co potrebuje ode mnie
            rady...
            dziewczyna

            ja kocham pięciu a w dziesieciu jestem zauroczona i jeszce mam
            jednego na oku..i wcale mi to nie przeszkadza...
            w końcu jestem niegrzeczna - to sobie moge chyba pozwolic , nie ?...
            ))))
            • polam5 Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:12
              Pewnie...


              Tak niegrzeczna?

              www.youtube.com/watch?v=mD_EaaTvXmg
              • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:16
                OJJJJ....:)
                to była niegrzeczna dziewczynka , a ja jestem dziewczyna....:::))))
                dziewczyna
            • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:15
              hmmm... nici z lania... a ja sie juz napalilem...
              okdladam ten bat na honorowe miejsce.

              musisz byc bardzo zajeta! doliczylem sie 16 chlopa! w tym jeden na oku!

              :) nie jestes Ta z najniegrzeczniejszych... :P
              • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:21
                Uffff!!!!
                Odetchnęłam z ulga , ze to nie jestem najniegrzeczniejsza....:))
                dziewczyna

                w końcu co to jest te 16 chłopa....nie ?..:) , to nawet grzeczne by
                sobie poradziły , dałam plame i wydało sie , jak mało znam sie na
                zyciu...:)
                • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:27
                  bede z niepokojem wypatrywal Twojej poprawy!
                  nawet na miano niegrzecznej trzeba zasluzyc!
                  a tu czytajac Twoje posty musze powiedziec ze jawisz sie jako kuturalna osoba. no jakze to?
                  :)
                  ps. czy kolezanka powiadomila jej podwojna milosc o zaistnialej sytuacji?
                  • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:31
                    Ty mi piszesz o kulturze a po tym watku - to chyba juz sie tu długo
                    nie pokażę....
                    Chcialam dobrze , nauczkę mam - cudzych spraw sie na forum nie
                    wyciaga .....
                    dziewczyna

                    to co trzeba zrobic , zeby byc naprawdę_niegrzeczną ?......:)
                    • polam5 Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:37
                      www.youtube.com/watch?v=-hUiIn6m0rA
                      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:45
                        polam5 napisał:

                        > www.youtube.com/watch?v=-hUiIn6m0rA

                        święta prawda - zycie Nam zsyła raz usmiech , raz łzy ..i pewnie
                        dlatego jest takie fajne..:)
                        dziewczyna
                        zwierzatka są urocze...jak to zwierzatka..:)
                    • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:39
                      ??? co sie dzieje?

                      ps. o takich rzeczach glosno sie nie mowi. jesli napisalbym tu publicznie jak byc niegrzecznym, nikt nie dzierzylby palmy pierszenstwa!
                      hmm musze poszukac swoja, posadzilem ja w ogrodku...
                      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:43
                        EE tam....O sobie bym nie pisala z pewnoscią tak realnie..najwyzej o
                        swoich rozterkach i tym co dusze moja targa - ale pewnie tez w
                        przenosni...:)
                        dziewczyna
                        nie chce byc tylko grzeczna , ani tylko niegrzeczna - zwyczajnie
                        pozostanę soba.., czyli na przemian...:)
                        miło sie z Wami rozmawia ..:))
                        • polam5 Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:50
                          www.youtube.com/watch?v=KaXgAPDn6wU
                          • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:04
                            Przesyłasz mi w tym i sąsiednim watku tak różną muzykę i rózne
                            przeslania....
                            dziewczyna

                            zaczynam się rumienic....:)
                            dzięki ....
                        • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 04.12.07, 23:51
                          hmmm piszac o kims, tak jak ogladajac film czy czytajac ksiazke ( nie na swoj temat - ofkors!) nadal uczymy sie prawdy o sobie. nie musisz wiec koniecznie mowic o sobie aby sie szegos dowiedziec... w gruncie rzeczy wszyscy jestesmy tacy sami. wszyscy zbudowani z (niejednej) przeciwnosci,, swiat jednolity to swiat nudny.
                          dlatego np; Kosciol jest w bledzie.
                          gdyby wszyscy byli bracmi, nie bylo by siostr.

                          a Ty, niegrzeczna, badz soba, nie na przemian, caly czas.

                          :)
                          • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:06

                            > a Ty, niegrzeczna, badz soba, nie na przemian, caly czas.
                            >
                            > :)

                            zwierzu ....kochany - ja jestem soba jak jestem raz grzeczna a drugi
                            raz niegrzeczna ; to " na przemian " - to wlasnie cala ja i sklada
                            sie na tzw. całokształt...:)
                            dziewczyna
                            • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:09
                              hmmm caloksztalt jest chyba najatrakcyjniejszy... czyz nie?
                              :P
                              ja jestem grzeczny za dnia; grzeszny noca, ale jam zwierz wiec mi sie wybacza. a jak nie to zrobie wielkie oczy OOOOO takie!

                              dobranoc, dziewczyno, jednolicie cieplych snow! nie na przemian!
                              • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:12
                                dobranoc...grzeszny , nocny zwierzu....:))
                                dziewczyna

                                "lepiej grzeszyc a potem załowac , niż żalowac , ze sie nie
                                grzeszyło..."
                                :)
                                • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:17
                                  jak grzeszyc to z dziewczyna.... :DDD

                                  to nie jakies ludowe przyslowie. zmyslilem to na poczekaniu. mam nadzieje ze podtekst jes NIEczytelny. zamknalem na chwile oczy i jakos tak wyszlo... zmierzylem sobie puls - w normie.
                                  dobranoc :)
                                  :D
                                  • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:28
                                    ..a czekaj jak to było..jak kraść - to miliony , jak spaść - to z
                                    wysokiego konia , jak spać - to z księżniczką....
                                    :)
                                    też fajne - nie...?
                                    dziewczyna

                                    no już naprawde dobrej_nocy...:)
                                    dobra_noc - to podstawa a i wyspij sie , żebys był jutro rzeski i
                                    pelen optymizmu...
                                    przesylam usmiechy..:)))
                                    • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:39
                                      postaram sie...

                                      ... byc rzeski, bo humor i optymizm to nie moja mocna strona...
                                      :))) spij smacznie, cieplopościelowo.
                                      do ponownego!

                                      wychyle z Ciebie kielona whisky!
                                      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 10:21
                                        zwierz_futerkowy napisał:

                                        > wychyle z Ciebie kielona whisky!

                                        Za mnie , czy ze mnie wychylisz ? - Bo z tym ostatnim to jakoś
                                        pomimo dość bogatej wyobraźni..jakoś trudno obraz przychodzi...:)
                                        dobrego humoru dalszego - tak na moje oko - sporo go nasz w
                                        sobie...::))) i uśmiechu..:)
                                        dziewczyna
    • Gość: jmx Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie IP: 66.90.73.* 04.12.07, 23:56
      Jak zwykle, najbardziej poszkodowani są najsłabsi czyli dzieci... Ale kto by sie tam nimi przejmował, przecież chodzi o miłość a może nawet Miłość?

      Zastanawiam się czy ktoklowiek z Was chciałby być kochany w sposób w jaki kocha ta dziewczyna. Jej tak wygodnie, tak jej pasuje, nie chce niczego zmieniać... Jednemu z mężów to przestało pasować. Ktoś powyżej o nim powiedział że to d... skoro wie i pozwala, żeby ta sytacja trwała. A co ma zrobić - wyprowadzić się? wyrzucić kobietę z domu? a co z dziećmi? powiedzieć im - mamusia ma inną rodzinę? a może zabrać dzieci do "alternatywnego" domu i powiedzieć - to jest wasz nowy tatuś i przyrodnie rodzeństwo?

      Wiele pytań i żadnej odpowiedzi. Ale to przecież miłość...
      • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:00
        hm....

        alez nikt nie wspomnial nic o rodzinie... fakt, majac dzieci sprawa ulega zmianie, bo kazda decyzja ciagnie za soba konsekwencje dla dziecka... jak sie nad tym zastanowic, to jakby tematu nie ugryzsc; zycie jest niesprawiedliwe...
        • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:16
          było o rodzinie...tylko nie doczytales - zwierzaku....:)
          dziewczyna
          przedmowca Twoj miał racje....:)
          • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:18
            nie mial, bo nie wiedzial ze niedoczytalem


            :))))

            chyle czola.
            ps. zapisac w kajeciku " OKULISTA" zaraz... gdzie moj kajecik???
            • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:25
              zwierz_futerkowy napisał:

              > nie mial, bo nie wiedzial ze niedoczytalem
              >
              >
              > :))))

              OK......czasami tak jest , że watek robi sie wesoły i pełen zartow -
              a temat powazny..ale lubie jak ludzie sie bawią - to jest
              podstwa ..dziewczyna
              nawet smiech i dobry humor mogą być skuteczną terapią..serio...:)
              dziewczyna
        • Gość: jmx Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie IP: 66.90.73.* 05.12.07, 00:47
          OK, nie ma dzieci. Czy chciałbyś być jednym z dwóch facetów kochanych przez jedną kobietę? ja wiem, że pewnie chetniej widziałbyś się na miejscu tej kobiety i wybierał między dwiema ale życie nie jest sprawiedliwe...;)

          • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:56
            nie, ale wiem jak to jest zyc w rozterce... zycie nigdy nie jest sprawiedliwe.
      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:22
        Gość portalu: jmx napisał(a):
        >
        > Wiele pytań i żadnej odpowiedzi. Ale to przecież miłość...

        Bardzo Ci dziękuję , że sprawe potraktowałes powaznie ...Ona nie
        jest wcale do smiechu - choc na taką pozornie wygląda...
        dziewczyna

        pewnie troche mój błąd - bo od początku opisac powinnam ją troche
        inaczej a tak zrobil sie jeden wielki balagan... ale czasami tak
        bywa ..:)
        Wróce do tematu pewnie ; mądre slowa napisales , ale dziś już
        jestem padnieta i nie bardzo myślę logicznie.. Chcę kobiecie pomóc -
        a niebardzo wiem jak - ot i cała prawda....
        Jeszce raz dziękuję...:)
        dobranoc
        • Gość: jmx Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie IP: 66.90.73.* 05.12.07, 00:39
          - aś ;) Nie jestem facetem i być może również dlatego ta historia mnie bardziej zbulwersowała niż rozśmieszyła. NIKT nie zwrócił uwagi na dzieci. Ale nawet gdyby nie było dzieci - przecież nikt z nas nie chciałby żyć w ten sposób. Rozumiem, ze w zyciu się różnie układa ale chyba jakiś wpływ na to życie mamy i z kim sie wiążemy i z iloma osobami mamy dzieci również?? Wszycy patrzą na całą sytuację przez pryzmat tej kobiety - co czuje, jak czuje, czy rzeczywiście czuje. A postawcie sie na miejscu innych osób "układu"...

          Ech, jutro wstaje przed szóstą, zamiast spać to się produkuję...
          Dobranoc :)
          • zwierz_futerkowy Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 00:48
            moge sie jedynie zgodzic w 100%
            dobrej nocy :)
            • Gość: jmx Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie IP: 66.90.73.* 05.12.07, 06:50
              dzień dobry :)
              jestem mocno przeziebiona i noc była "taka sobie"... ale nie będę marudzić ;). Fajne opowiadanka piszesz :)
              • ginger43 Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 08:24
                Zdrowiej szybciutko! Hoerbatka z imbirem i sokiem malinowym już
                gotowa :)
                Wiesz siedzę i w głowie mi się nie mieści, w jaki sposób można było
                doprowadzić do tego, żeby sprawy zaszły aż tak daleko. Ja podobnie
                jak zwierz, o dzieciach doczytałam się też dopiero później. Jak
                takie coś w ogóle było możliwe od strony "technicznej" co jeden
                facet nie widział, że ona jest w ciąży, a późnije nagle nie, a
                dziecka nie ma? To tylko przykład, ale takich ale jest mnóstwo.
                Jeżeli ta historia jest prawdziwa, to ona przede wszystkim powinna
                zasięgnąć porady psychiatrycznej czy psychologicznej - całkiem
                poważnie to mówię. Bo moim zdaniem ma bardzo poważne zaburzenia
                osobowości.
                _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 10:41
                  ginger43 napisała:

                  > Zdrowiej szybciutko! Hoerbatka z imbirem i sokiem malinowym już
                  > gotowa :)

                  też zyczę szybkiego wyleczenia....i powrotu do formy...:))))

                  > Wiesz siedzę i w głowie mi się nie mieści, w jaki sposób można
                  było
                  > doprowadzić do tego, żeby sprawy zaszły aż tak daleko. Ja podobnie
                  > jak zwierz, o dzieciach doczytałam się też dopiero później. Jak
                  > takie coś w ogóle było możliwe od strony "technicznej" co jeden
                  > facet nie widział, że ona jest w ciąży, a późnije nagle nie, a
                  > dziecka nie ma? To tylko przykład, ale takich ale jest mnóstwo.

                  Ma męża od kilkunastu lat , z którym ma dwoje dzieci i wydawałoby
                  sie szczęśliwą rodzinę. Od trzech lat spotykala sie z drugim
                  facetem. Często wyjeżdzala z domu - nie powiedziała , że jest
                  mężatką. Facet nie mieszka w Polsce. Kiedy się zorientowała , ze
                  jest w ciąży ( dwa lata temu ) wyjechała "niby do pracy ". Tam
                  urodziła i stworzyła drugi dom.. Po jakimś czasie wróciła , ale -
                  nadal często wyjezdzała. W końcu mąż dowiedział sie o całej sytuacji
                  ( oczywiście przez przypadek - jak to zwykle bywa ) i postawił jej
                  warunek : albo , albo... Tamten facet dalej o niczym nie
                  wie....Ot - i cala historia - oczywiście podana w ogromnym
                  skrócie - bo pewnie książkę moznaby było na ten temat napisać....


                  > Jeżeli ta historia jest prawdziwa, to ona przede wszystkim powinna
                  > zasięgnąć porady psychiatrycznej czy psychologicznej - całkiem
                  > poważnie to mówię. Bo moim zdaniem ma bardzo poważne zaburzenia
                  > osobowości.

                  Ma zaburzenia osobowości ( ale kto ich nie ma ) i korzysta z
                  terapii. Nie jest tu potrzebny psychiatra. Zaburzenia nie są tak
                  znaczne.Kobieta do tej pory funkcjonowala dość dobrze. Teraz stanęła
                  przed wyborem i nie umie sobie zupełnie z tym poradzić. Zgotowala
                  sobie to sama - fakt ...ale wazniejsze jest - co dalej. Ona
                  twierdzi , że kocha ich obu - i nie chce z żadnej rodziny
                  rezygnowac....
                  To tak w telegraficznym skrócie...:)
                  dziewczyna
                  • ginger43 Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 11:01
                    Sytuacja faktyczne jest bardzo trudna. Może w tej sytuacji nadeszła
                    pora, żeby ten drugi też się dowiedział, w końcu jego to też dotyczy
                    i lepiej żeby dowiedział się od niej, niż w inny sposób. Wiem, że to
                    się może źle skończyć, ale chyba też ma prawo wiedzieć mimo
                    wszystko. Powinni wszyscy poczynić jakieś ustalenia bo siedzą w tym
                    równo... Przypuszczam, że emocje są ogromne, ale pewne negatywne
                    uczucia trzeba schować do kieszeni - bo są dzieci i to przede
                    wszystkim ich uczucia i psychikę trzeba chronić. Z każdej sytuacji
                    jest jakieś w miarę sensowne wyjście, tylko trzeba zachować spokój.
                    _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                    "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                    • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 11:11
                      Tak ! Spokój przede wszystkim. Nie ma przeciez sytuacji bez
                      wyjścia. Dzieciaki są ogromnie ważne - tym bardziej , ze te starsze
                      maja : 12 i 10 lat - nie sa juz więc "maluszkami nic nie
                      rozumiejacymi". Dla mnie wazne jest tu aby kobieta
                      wreszcie "dorosła " do tej sytuacji i przejrzała na oczy. Za
                      takie "zabawy" - wczesniej czy później niestety trzeba zapłacić. W
                      ogóle nie wiem , czy ona sobie do końca z tego zdaje sprawę.
                      Istotnym tez jest to - w jaki sposób przedstawić dzieciom całą
                      historię. Szczerze mowiąc - liczę tu na dojrzałość jej męża -
                      którego postawa w całej tej historii budzi mój niemały podziw.
                      dziewczyna
                      • andrexx Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 12:26
                        czy można kochać 2 facetów jednocześnie, nie sądzę, nie wiem zresztą
                        ale jedno wiem, że to egoizm najwyższego lotu
                        nie chciałbym spotkac takiej kobiety
                        • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 15:45
                          andrexx napisał:

                          > czy można kochać 2 facetów jednocześnie, nie sądzę, nie wiem
                          zresztą
                          > ale jedno wiem, że to egoizm najwyższego lotu

                          albo kobieta ma dwa serca....:))
                          dziewczyna
                          • andrexx Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 06.12.07, 09:31
                            niegrzeczna_dziewczyna napisała:

                            > andrexx napisał:
                            >
                            > > czy można kochać 2 facetów jednocześnie, nie sądzę, nie wiem
                            > zresztą
                            > > ale jedno wiem, że to egoizm najwyższego lotu
                            >
                            > albo kobieta ma dwa serca....:))
                            > dziewczyna

                            szkoda, ze nie ma dwóch półkól mózgowych
                            • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 06.12.07, 10:05

                              > > andrexx napisał:

                              > szkoda, ze nie ma dwóch półkól mózgowych


                              a Ty co - kobiet nie lubisz , czy jak - żeś taki dziś mózgowy ?
                              dziewczyna

                              uśmiechnij się i sercem patrz ...:)
                              • andrexx Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 06.12.07, 10:16
                                niegrzeczna_dziewczyna napisała:

                                >
                                > > > andrexx napisał:
                                >
                                > > szkoda, ze nie ma dwóch półkól mózgowych
                                >
                                >
                                > a Ty co - kobiet nie lubisz , czy jak - żeś taki dziś mózgowy ?
                                > dziewczyna
                                >
                                > uśmiechnij się i sercem patrz ...:)

                                ja lubie kobiety, ale akurat jeśli chodzi i tą kobietę z wątku
                                nie mam pomysłu gdzie można by było jej upchnąć 3 serce
                                no pomysł mam, ale trochę to niecenzuralne
                                • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 06.12.07, 10:47
                                  andrexx napisał:

                                  > ja lubie kobiety, ale akurat jeśli chodzi i tą kobietę z wątku
                                  > nie mam pomysłu gdzie można by było jej upchnąć 3 serce
                                  > no pomysł mam, ale trochę to niecenzuralne

                                  No ale przeciez musisz wiedzieć , że ludzie są róźni -
                                  prawda ?...A ta kobieta z wątku bardziej teraz pomocy potrzebuje a
                                  nie ganienia - pewnie masz na myśli terapię wstrząsową? ..- też bywa
                                  skuteczna.....:)
                                  dziewczyna

                                  ..kto jest bez grzechu..niech pierwszy rzuci kamień.....
                                  :)
                                  • andrexx Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 06.12.07, 10:59
                                    pomocy to bardziej potrzebują jej dzieci i bliscy
                                    • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 06.12.07, 11:07
                                      andrexx napisał:

                                      > pomocy to bardziej potrzebują jej dzieci i bliscy

                                      z pewnością , ale w następnej kolejnośći , to ona teraz musi
                                      podjąć decyzję - a zupełnie się w tym pogubiła ; nie uważam za
                                      stosowne , aby ją odtrącać..
                                      dziewczyna

                                      nawet skazaniec ma szansę na ostatnie słowo...
                                      • andrexx Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 06.12.07, 11:28
                                        rozumiem, że empatia jest bardzo ważna, ale wybacz w tej sytuacji
                                        bardziej sympatyzuję z jej dziećmi i mężami

                                        nie mówię odtrącać, ale chyba sama przyznasz, że można czuć pewien
                                        dystans i nieufnośc do takiej kobiety
                                        • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 06.12.07, 11:47
                                          Myślę , że tu nawet nie chodzi o empatię - jej potrzeba fachowej
                                          pomocy aby podjęła dobrą decyzję i wreszcie przejrzała na oczy.
                                          Chyba to , że oszustwo do niczego nie prowadzi - to mam nadzieję ,
                                          że już zrozumiała. Zresztą - ponosi teraz tego konsekwencje i
                                          będzie nadal ponosiła. Sprawa nie jest łatwa - są dzieci i zranione
                                          uczucia dwóch mężczyzn . Nie wolno dopuścić do tego aby się nerwowo
                                          załamała i popełniła kolejne głupstwo.Wszystko to pewnie będzie
                                          bolało , ale z czasem musi się jakoś ułozyc. Tamto maleńkie
                                          dziecko - jest z ojcem ..i co - ma tam zostac , czy powinna je
                                          wziąść ? Czy obecny mąż jeszcze jej zaufa - mimo , że chce aby z
                                          nim została . a czy naprawde chce - czy tylko dla ich dzieci....
                                          Oj , wiele tu jest zagadek , a kluczem do nich jest własnie ta
                                          kobieta. Zauważ , że jakąkolwiek decyzje by nie podjęła kogoś
                                          skrzywdzi... Dlatego uważam , że decyzja powinna być naprawdę
                                          bardzo przemyslana i wyważona a z drugiej strony uczucia tej
                                          kobiety ( mimo wszystko ) też się liczą....
                                          Może i miejmy nadzieję , że z pomoca dobrego terapeuty to wszystko
                                          jakoś sie ułozy....
                                          • andrexx Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 06.12.07, 12:21
                                            szczerze mówiąc nie potrafię się wczuć w sytuacje tej kobiety
                                            czemu w to brnęła? - przeciez była świadoma
                                            wg mnie przekroczyła wszelkie normy etyczne, zdrowego rozsądku
                                            nie znam tej kobiety, jej bliskich
                                            ale na podstawie jej dotychczasowego postępowania ja bym obstawiał ,
                                            że cecha dominująca u niej to egoizm
                                            Myślę, że bedzie tak ustawiac swoje życie i bliskich by było dla
                                            niej najlepiej, a nie by najnajmniej ranić innych
                                            Czyli po wybraniu jednego faceta będzie chciała zabrać wszystkie
                                            dzieci do siebie
                                            Ale akurat tu jest wielkie pole do popisu dla psychologa, pedagoga
                                            Wybrac tak by dzieci jak najmniej ucierpiały
                                            Czy będzie to jednak przy matce, czy przy ojcach to może stwierdzić
                                            doświadczony psycholog
                                            Czy w tej kobiecie większa jest chęć własnej wygody i zostawia
                                            dzieci jednemu z ojców czy miłośc do dzieci?
                                            Czy jeśli weźmie wszystkie dzieci jak będzie funkcjonowała taka
                                            rodzina? - czy mężczyzna przy którym zostanie będzie potrafił
                                            zaakceptować a potem pokochac nie swoje dzieci?
                                            Jak wzajemnie ci dwój faceci będą się w stosunku do siebie
                                            zachowywać - czy jako rywale, czy oboje ofiary błędu tej kobiety
                                            • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 06.12.07, 12:56
                                              Kobieta jest dość miła i zyskuje ( wbrew pozorom ) przy głębszym
                                              poznaniu. Najprawdopodobniej ( tak mi się wydaje ) jej postepowanie
                                              było odbiciem dzieciństwa i traumatycznych przeżyć z tego cudownego
                                              okresu. Nie w tym rzecz , żebym ją broniła - ale na nasze
                                              postepowanie w życiu i na to jakimi jesteśmy duży wpływ wywiera
                                              przeszłość , rodzina , rodzice , dzieciństwo ; oczywiście mnóstwo
                                              jeszce innych rzeczy.., ale to pominę w tym momencie..
                                              Nie znam jej drugiego faceta - tylko z opowiadań ; natomiast mąż
                                              wydaje sie być dość rozsądnym , rzeczowym , statecznym człowiekiem
                                              ale brakuje mu ciepła i serdeczności. Być może - tego własnie
                                              szukała...
                                              Dzieci - na szczęście dość szybko przyzwyczajają sie do nowych
                                              sytuacji - pod warunkiem , ze dorośli "sprzedadzą " im temat w
                                              odpowiedni sposób. I pewnie jeszcze jakiś psycholog tez by się
                                              przydał ( myśle o tej dwójce starszych dzieci )..
                                              A mężczyzni - no którys zostanie bez tej kobiety i musi się z tym
                                              pogodzić , to jasne .. - i tylko od ich dojrzałości będzie
                                              zależało i od kobiety oczywiście tez - czy stworzą sobie piekło na
                                              ziemi , czy zachowają sie po dorosłemu...
                                              dziewczyna

                                              jedno jest pewne , bedzie to cholernie wszystko bolało - nie ma się
                                              co oszukiwać , ale z czasem ból sie zmniejszy...., czas dużo
                                              leczy... w kazdej sytuacji..
                                              :)
                                              • andrexx Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 07.12.07, 10:26
                                                jest jeszcze kilka innych opcji
                                                np to, że żaden z tych mężczyzn mimo dzisiejszych deklaracji nie
                                                będzie chciał z nią być
                                                Może będą chcieli aby dzieci zostały przy nich
                                                A przy conajmniej dziwnej postawie tej kobiety mają w sądzie szanse
                                                aby im opieka została powierzona
                                                Więc wariant pesymistyczny : ta kobieta zostaje sama, bez mężczyzn i
                                                z wyznaczonymi wizytami u swoich dzieci

                                                Choć wzdrygam się na myśl o tym co zrobiła, nie życzę jej tego
                                                Nic tak nie boli jak spędzać czas ze swoim dzieckiem z zegarkiem w
                                                ręku
                                                • Gość: Greyblue Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie IP: *.centertel.pl 07.12.07, 10:38
                                                  Naruszone zaufanie i lzy zony tez bola. Ciechowski - Przyznaje sie do winy - zawsze aktualne.
                                                  • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 07.12.07, 16:34
                                                    Gość portalu: Greyblue napisał(a):

                                                    > Naruszone zaufanie i lzy zony tez bola. Ciechowski - Przyznaje sie
                                                    do winy - za
                                                    > wsze aktualne.

                                                    święta prawda....:)
                                                    dziewczyna
                                                • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 07.12.07, 16:33
                                                  andrexx napisał:

                                                  > jest jeszcze kilka innych opcji
                                                  > np to, że żaden z tych mężczyzn mimo dzisiejszych deklaracji nie
                                                  > będzie chciał z nią być
                                                  > Może będą chcieli aby dzieci zostały przy nich
                                                  > A przy conajmniej dziwnej postawie tej kobiety mają w sądzie
                                                  szanse
                                                  > aby im opieka została powierzona
                                                  > Więc wariant pesymistyczny : ta kobieta zostaje sama, bez mężczyzn
                                                  i
                                                  > z wyznaczonymi wizytami u swoich dzieci
                                                  >
                                                  > Choć wzdrygam się na myśl o tym co zrobiła, nie życzę jej tego
                                                  > Nic tak nie boli jak spędzać czas ze swoim dzieckiem z zegarkiem w
                                                  > ręku

                                                  ano....wszystko jest możliwe ..., się okaże co będzie....
                                                  dziewczyna

                                                  szczerze mówiąc - sama też jestem ciekawa jaki to będzie miało
                                                  finał...
          • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 10:22
            Gość portalu: jmx napisał(a):

            > - aś ;) Nie jestem facetem

            Oj...bardzo przepraszam - Kobieto...:))
            dziewczyna
    • exman Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 10:33
      Więc odpowiadam na pytanie trzecie:
      Można. Efekt taki w medycynie znany jest jako zez kardiologiczny.
      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Czy można kochać dwóch mężczyzn równoczesnie 05.12.07, 10:53
        Panie Doktorze Exmanie - nie znam takiej choroby.. Być może
        medycyna poszła do przodu w ostatnim kwartale. Czy to się leczy
        tabletkami , czy też musi być interwencja chirurgiczna ? Gdyby Pan
        zechciał pofatygowac się z odpowiedzią - byłabym zobowiązana...
        :)
        dziewczyna

        no tak...nie ma to jak patrzenie prosto w oczy...., słuszny
        wgląd...:)
    • Gość: Greyblue Troche inaczej IP: *.centertel.pl 05.12.07, 11:24
      Sprobujmy na chwile oderwac slowo "kochac" od intymnej relacji kobiety i mezczyzny. Popatrzmy na to z punktu widzenia poswiecenia sie drugiej osobie. Rozwazmy zawody, nazwijmy to spoleczne, np. lekarz, pedagog, psycholog, terapeuta itd., gdzie dochodzi do nawiazywania glebszych relacji z ludzmi niejako zawodowo i trzeba to umiec pogodzic z zyciem prywatnym - zarowno uczuciowo jak i czasowo. To jest dopiero trudne - przynajmniej tak mi sie wydaje. Podziwiam tych ludzi.
      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Troche inaczej 05.12.07, 11:45
        Zapewne jest to trudne. W końcu - taki psycholog , czy terapeuta ma
        pomóc pacjentowi ( klientowi ) - a najlepiej skutecznie. Żeby to
        osiągnąć musi wejść w dobrą relację z potrzebującym - warunek
        konieczny - w przeciwnym wypadku nie będzie dobrej współpracy i
        cała terapia na nic. Z drugiej zaś strony taki prowadzący nie może
        wczuć sie za bardzo z potrzebującym , za mocno z nim utożsamiac -
        gdyż nastąpi przeciwprzeniesienie i nie będzie potrafił własciwie
        ocenić sytuacji. Będzie patrzył oczami klienta , albo poprzez
        pryzmat wlasnych doświadczeń. Terapeuta musi zachować dystans , a
        równoczesnie klient musi mieć przekonanie , że prowadzący go
        rozumie...Kazda sprawa taka jest bardzo indywidualna - ale czasami
        trafiają sie wyjątkowo trudne.....
        Pewnie i dlatego - ilu ludzi - tyle sposobów "leczenia". Chyba
        najistotniejszym wydaje sie byc własciwe dobranie odpowiedniej
        metody terapii do konkretnego człowieka. Mowiąc prosto - trafić
        celnie - tak aby mu skutecznie pomóc .A to już z pewnością jest
        sztuką niemałą....
        :)
        dziewczyna

        • Gość: Greyblue Re: Troche inaczej IP: *.centertel.pl 05.12.07, 12:04
          Ciekawe, czy na tej liscie znajduje sie na tyle kompetentny psycholog, zeby wyleczyl mnie z uzaleznienia od tej listy dyskusyjnej wlasnie? Dla ulatwienia dodam, ze jestem typem od wewnatrz sterownym, co nie jest ulatwieniem, bo leczenie wymaga tego, zebym sam od wewnatrz zmienil swoje myslenie. Stosowanie kija tylko mnie jeszcze bardziej prowokuje. Marchewka? Np. 100 PLN za kazdy dzien nie pisania i nie czytania - brzmi zachecajaco, tylko sponsora brak :) Ciezkie jest zycie cybermentalka :)
          • niegrzeczna_dziewczyna Re: Troche inaczej 05.12.07, 15:44
            Uzależnienie od internetu leczyć przez internet ?..hmmmm - ciekawa
            propozycja , trzeba by się nad tym zastanowić....:)
            dziewczyna
            • ginger43 Re: Troche inaczej 05.12.07, 16:23
              To tak jak kaca klinem :) Podobno pomaga, ale nie próbowałam.
              _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

              "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
              • niegrzeczna_dziewczyna Re: Troche inaczej 05.12.07, 16:29
                ginger43 napisała:

                > To tak jak kaca klinem :) Podobno pomaga, ale nie próbowałam.

                bo najlepszy ponoć jogurcik albo herbata z cytrynką..:)
                dziewczyna

                ale fakt - jest coś w tym powiedzeniu : czym się strułeś - tym się
                lecz....:D
                • ginger43 Re: Troche inaczej 06.12.07, 10:00
                  niegrzeczna_dziewczyna napisała:

                  > bo najlepszy ponoć jogurcik albo herbata z cytrynką..:)
                  > Herbata z cytryną jest cudowna, właśnie to sprawdziłam
                  >
                  > ale fakt - jest coś w tym powiedzeniu : czym się strułeś - tym
                  się lecz....:D
                  Aż mi niedobrze na samą myśl o tych kanapkach ze smalcem, bleee

                  _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                  "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                  • niegrzeczna_dziewczyna Re: Troche inaczej 06.12.07, 10:09
                    Smalec zawsze trzeba popić jakimś mocnym alkoholem ( choćby w
                    niewielkich ilościach ) - bo inaczej ten tłuszcz nieprzetrawiony
                    daje nam w kość długo.... :)
                    dziewczyna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka