zwierz_futerkowy
31.12.07, 10:00
tego 2008 go roku, nie wiem czemu... 2007 byl dla mnie rokiem szczescia, moze dlatego ze 2 oraz 7 do liczby ktore odegraly w moim zyciu spora role, bylem drugi w dzienniku, siedzialem w drugiej lawce, chodzilem do klasy B ( takze w Liceum), potem w zyciu 2 ka pojawiala sie regularnie ( ale nie bede tu zbytnio sie rozpisywal nad zyciem osobistym)... 7 zawsze bylo dla mnie szczesliwe... co do roku 2008, coz ponoc czekaja nas kataklizmy itp. mam nadzieje ze to nie prawda, bo wlasnie pracuje nad kilkoma waznymi rzeczami, splacam kredyt ( inaczej niech sie dzieje co chce) no i czekam na kolejne mistrzostwa swiata z udzialem naszej kompromitacji Polskiej. hmmm...
aaa wogole to narzekam bo dzis dyzur mam w pracy a jak nocka bedzie taka jak ostatnia... ehh....